Stolice Forexu – czyli gdzie jest zarejestrowanych najwięcej brokerów?

Inwestowanie na rynku Forex to podstawowe pojęcie we współczesnym globalnym świecie finansów. Choć Forex – w przeciwieństwie do giełd papierów wartościowych – nie ma ustalonego centralnego ośrodka, a także jest od nich znacznie młodszy, to jest zdecydowanie największym i najbardziej płynnym rynkiem świata. Wartość dziennych obrotów na rynku Forex szacowana jest na 6,6 biliona USD. Co więcej, dziś rynek Forex zdominowany jest przez transakcje o charakterze spekulacyjnym, które odpowiadają za ponad 70% całego wolumenu obrotu.

Wiemy już, że charakter rynku Forex jest w pełni globalny i zdecentralizowany, co oznacza, że możemy na nim handlować wszędzie tam, gdzie mamy łącze internetowe oraz sprzęt obsługujący Internet. Potrzebujemy jednak w tym celu także nawiązać współpracę z brokerem Forex. Wybór jest bardzo szeroki, ponieważ konkurencja na tym rynku jest naprawdę ogromna, a wciąż pojawiają się nowe podmioty, które pragną przyciągnąć do siebie traderów. Niektóre regiony są jednak szczególnie wśród nich popularne, głównie ze względu na wymogi regulacyjne.

W których krajach zarejestrowanych jest najwięcej brokerów Forex i dlaczego akurat tam? Prawdziwe stolice Forexu zostaną zaprezentowane poniżej:

Belize Zbliżenie na flagę Belize

Belize jest państwem leżącym w Ameryce Środkowej o wspólnej granicy z Meksykiem i Gwatemalą, którego populacja wynosi lekko ponad 320 tysięcy mieszkańców. Mimo, że stawki podatkowe dla rezydentów Belize są stosunkowo wysokie, to jest możliwe otrzymanie zwolnienia z podatku dla tzw. International Business Companies. Spółka typu IBC może prowadzić dowolną działalność, pod warunkiem, że nie łamie ona tamtejszego prawa.

Liberalne przepisy i brak ograniczeń dotyczących dźwigni finansowej

Instytucja sprawująca nadzór nad rynkiem finansowym w Belize nosi nazwę IFSC (The International Financial Services Commission). Jest to zdecydowanie najpopularniejsza jurysdykcja brokerów Forex wśród klientów z Ameryki Północnej. Aby uzyskać licencję IFSC na prowadzenie międzynarodowych transakcji walutowych, brokerzy Forex muszą złożyć wniosek i wnieść wkład w wysokości 100 tysięcy dolarów.

Z powodu regulacji tego typu, na brokerów nie jest nałożone ograniczenie dotyczące dźwigni finansowej. Niektórzy brokerzy z tego kraju oferują więc nawet lewar w wysokości 1:1000. Obecnie licencję IFSC posiada ponad setka brokerów, a siedziba kilkunastu z nich znajduje się właśnie w Belize.

Australia

Z całą pewnością jedną z największych światowych stolic Forexu jest także Australia. Bardzo często brokerzy z tego kraju charakteryzują się szeroką ofertą instrumentów finansowych, szybką egzekucją zleceń i niskimi kosztami transakcyjnymi. Instytucja sprawująca nadzór nad rynkiem finansowym w Australii nosi nazwę ASIC, czyli Australijska Komisja Papierów Wartościowych i Inwestycji (z angielskiego Australian Securities and Investments Commission).

Rygorystyczne przepisy, wysoki poziom bezpieczeństwa

Co więcej, australijscy brokerzy Forex zapewniają nie tylko korzystne, ale i bezpieczne warunki przeprowadzania transakcji, co sprawia, że rachunki chętnie zakładają u nich inwestorzy zagraniczni. Wielu z nich działa w modelu ECN (z angielskiego Electronic Communication Network), co oznacza, że nie są dla traderów drugą stroną transakcji, a jedynie w nich pośredniczą. Tacy brokerzy gromadzą zlecenia w czasie rzeczywistym, a następnie wysyłają je na rynek i przeprowadzają transakcje. Chociaż może wydawać się to skomplikowane, dzięki nowoczesnym systemom informatycznym zajmuje to milisekundy.

Ponieważ Australijska Komisja Papierów Wartościowych i Inwestycji uchodzi za jeden z najbardziej restrykcyjnych organów regulacyjnych na świecie, regulowani przez nią brokerzy uznawani są za bezpiecznych, a sama Australia uznawana jest za największa światową stolicę Forexu zlokalizowaną poza Europą.

Aby otrzymać licencję ASIC, broker musi spełniać szereg wymagań. Te dotyczą między innymi wysokości posiadanego kapitału. Zgodnie z regulacjami ASIC, australijscy brokerzy forex muszą utrzymywać w kapitale operacyjnym przynajmniej 1 milion dolarów australijskich. Oznacza to, że ASIC nie stosuje tak liberalnej polityki wobec brokerów, jak odpowiednik tego regulatora z Belize. Ponadto, australijscy brokerzy forex regularnie są poddawani kontroli. ASIC sprawdza czy posiadają ważną licencję, a także czy nie stosują nieuczciwych praktyk wobec klientów. W tej kwestii widać duże podobieństwo między działaniami australijskiego i polskiego regulatora.

Australijska Komisja Papierów Wartościowych i Inwestycji szczegółowo określa jakie wymogi muszą spełniać licencjonowane przez nią podmioty. Jednym z nich jest zapewnienie uczciwego, a do tego uporządkowanego i przejrzystego funkcjonowania rynku. W przypadku, kiedy podmiot regulowany nie stosuje się do obowiązujących przepisów, komisja podejmuje działania służące ich egzekwowaniu.

Niedawne zmiany w zakresie dźwigni finansowej

Co bardzo ważne, kiedyś w przeszłości brokerzy regulowani przez ASIC nie mieli narzuconego ograniczenia w postaci maksymalnej dźwigni finansowej – podobnie jak brokerzy regulowani przez IFSC. Sytuacja jednak uległa zmianie 29 marca bieżącego roku. Od tego dnia, w Australii obowiązują te same ograniczenia co w Unii Europejskiej, czyli maksymalna dźwignia na rynku Forex i CFD wynosi 1:30. Z całą pewnością ta zmiana negatywnie wpłynęła na popularność australijskich brokerów wśród inwestorów z Unii Europejskiej. Nie zmienia to jednak faktu, że na rynku wciąż funkcjonuje kilkudziesięciu brokerów, których siedziba znajduje się w Australii, i znacznie większa liczba tych posiadających licencję ASIC.

Wielka Brytania Panorama Londynu

Wielka Brytania od stuleci stanowiła jedno z największych, ekonomicznych mocarstw na świecie, natomiast Londyn określany jest mianem finansowego centrum Europy. Sektor finansowy stał się jedną z najbardziej dochodowych gałęzi ekonomicznych na Wyspach. Z tego powodu najwięksi światowi brokerzy Forex także posiadają swoje siedziby lub oddziały w tym mieście. W kwietniu bieżącego roku to w Londynie osiągnięto absolutnie rekordowy poziom 3 bilionów dolarów średniego dziennego obrotu na rynku Forex, co stanowi niemal połowę dużą część średniego dziennego wolumenu obrotu na całym świecie. Wynika z tego, że to właśnie w tym mieście, a nie w Nowym Jorku, przeprowadzane są największe transakcje na Forex.

Nadzorem finansowym brokerów Forex w Wielkiej Brytanii zajmuje się FCA, czyli Financial Conduct Authority. Z racji szerokiego kręgu działania, Financial Conduct Authority jest jednym z najważniejszych regulatorów na całym świecie. Zajmuje się on regulacją i nadzorem instytucji finansowych i firm inwestycyjnych, a w tym londyńskiej giełdy papierów wartościowych, czyli słynnej London Stock Exchange.

Rygorystyczne przepisy

Financial Conduct Authority jako organ nadzorczy określa standardy i ramy prawne dotyczące funkcjonowania produktów i usług finansowych, a następnie je kontroluje. Zadaniem urzędu jest także prowadzenie śledztw dotyczących nadużyć i przestępstw jakie dokonują firmy inwestycyjne, inne organizacje finansowe, a także osoby prywatne. FCA ma zapewnić na rynku kapitałowym szeroko pojęte bezpieczeństwo.

Należy uczciwie przyznać, że Financial Conduct Authority to jeden z najlepiej działających urzędów do spraw nadzoru finansowego na całym świecie. Wszystkie instytucje podlegające pod jego regulacje są kontrolowane, a w przypadku wystąpienia nieprawidłowości, trafiają na tak zwaną czarną listę, co od razu zniechęca inwestorów do korzystania z ich usług.

Po Brexicie regulacje nie uległy zmianie

Kolejną sporą zaletą brytyjskich brokerów jest system FCSC, który w przypadku bankructwa brokera zabezpiecza fundusze klienta do 85 tysięcy funtów. Warto także dodać, że pomimo Brexitu, wiele dyrektyw unijnych zostało zintegrowanych z prawem brytyjskim. Na przykład rozporządzenie MiFID II przyznało uprawnienia do interwencji produktowej FCA. Ponadto, wszystkie przepisy stosowane przez regulatora Unii Europejskiej o nazwie ESMA zostały wdrożone do prawa brytyjskiego za pomocą specjalnego instrumentu ustawowego. Oznacza to, że w Wielkiej Brytanii brokerów Forex obowiązują te same regulacje, co w Unii Europejskiej. Z tego powodu maksymalna dźwignia finansowa na rynku Forex i CFD wynosi 1:30.

Nikogo więc nie powinien dziwić fakt, że ogromna część rynku brokerów Forex ma swoją siedzibę w Wielkiej Brytanii, a także posiada licencję FCA. Za światową stolicę Forexu pod względem liczby zarejestrowanych brokerów uchodzi jednak:

Cypr Grafika prezentująca Cypr - kontur wyspy i flaga

Większość brokerów świadczących swoje usługi dla klientów z Unii Europejskiej – także z Polski – posiada swoją siedzibę na Cyprze. Regulacją takich podmiotów zajmuje się Cypryjska Komisja Papierów Wartościowych i Giełd, znana w skrócie jako CySEC (z angielskiego Cyprus Securities and Exchange Commission). CySEC uchodzi za zdecydowanie najbardziej liberalną komisję nadzorczą do spraw rynków finansowych w Unii Europejskiej, i to właśnie z tego powodu na Cyprze zarejestrowanych jest tak wiele instytucji finansowych.

Najbardziej liberalny regulator w Unii Europejskiej

Cypryjska Komisja Papierów Wartościowych i Giełd utworzona została w 2001 roku na podstawie ustawy parlamentu Cypru. W 2004 roku, wraz z wejściem Cypru do Unii Europejskiej, CySEC stał się częścią regulacji MiFID, dając wszystkim przedsiębiorstwom finansowym Cypru dostęp do całego rynku Unii Europejskiej. W związku z wejściem Cypru do ER, a następnie z przyjęciem przez ten kraj waluty euro, krajowe przepisy zostały zaostrzone, ponieważ wcześniej Cypr uważany był za raj podatkowy, co rodziło problem braku sprawiedliwej konkurencji pomiędzy Cyprem i jego przedsiębiorstwami a innymi krajami UE i spółkami z niego pochodzącymi. Nie zmienia to faktu, iż Cypr nadal pozostał konkurencyjny zarówno pod względem regulacyjnym, jak i podatkowym.

CySEC odpowiada za kontrolę spółek oferujących wszelkie usługi inwestycyjne i brokerów Forex. Cypryjska Komisja Papierów Wartościowych i Giełd odpowiedzialna jest także za udzielanie licencji na działalność firmom inwestycyjnym, doradcom inwestycyjnym, domom maklerskim oraz brokerom. Zadaniem CySEC jest także nakładanie sankcji oraz kar dyscyplinarnych podmiotom i osobom, których działalność nadzoruje komisja, a które nie stosują się do obowiązujących na Cyprze przepisów.

Po udzieleniu zezwolenia CySEC rejestruje wszystkie cypryjskie firmy inwestycyjne – CIF, w rejestrze, który jest publicznie dostępny i zawiera informacje o usługach lub działalności, do których CIF jest upoważniona. Komisja aktualizuje rejestr i powiadamia o każdym zezwoleniu Europejskie Organy Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych.

Zezwolenie CIF jest ważne na terenie całej Unii Europejskiej i umożliwia świadczenie usług lub prowadzenie działalności, na którą został upoważniony przez prawo przedsiębiorczości, w tym za pośrednictwem oddziału, lub w ramach swobody świadczenia usług. Ponadto CySEC udziela licencji tylko wtedy, gdy spełnione są wszystkie wymogi kapitałowe zgodne z rozporządzeniem UE nr 575/2013, z uwzględnieniem charakteru usługi inwestycyjnej lub działalności inwestycyjnej.

Fundusz kompenasycjny

Oprócz CySEC, na Cyprze działa Investor Compensation Fund, czyli fundusz kompensacyjny dla inwestorów. Zgodnie z postanowieniami Cypryjskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd, członkiem ICF musi być każda cypryjska firma inwestycyjna, która nie jest instytucją kredytową. Zadaniem funduszu jest zabezpieczenie roszczeń klientów, którzy zostali objęci ochroną, przed należącymi do niego firmami inwestycyjnymi. Zabezpieczenie ma postać rekompensaty. Co za tym idzie, przynależność od funduszu daje inwestorowi poczucie bezpieczeństwa środków. Kwota gwarancji w przypadku podmiotów zarejestrowanych na Cyprze wynosi 20 tysięcy euro – jest więc wyraźnie niższa niż w Wielkiej Brytanii.

Maksymalna dźwignia finansowa

Jako, że Cypr należy do Unii Europejskiej i działa zgodnie z jej dyrektywami – maksymalny dopuszczalny poziom dźwigni dla klientów detalicznych dostępnej u brokerów Forex zarejestrowanych na Cyprze wynosi 1:30. Liczba brokerów mających swoją siedzibę na Cyprze jest absolutnie rekordowa. W tej chwili przekracza ona 200 podmiotów.

Weź udział w Konferencji Purple Trading w Warszawie. Zapraszamy 6 listopada!

6 listopada broker Purple Trading organizuje całodniową konferencję dla traderów w CIC Warszawa. Wydarzenie będzie poświęcone w szczególności tematowi budowy strategii handlowych. Możesz spodziewać się wykładów i prelekcji asów polskiej sceny tradingu i nie tylko. Jeśli szukasz inspiracji w handlu, nie możesz przegapić tego wydarzenia. Dodatkowo, jeśli jesteś klientem Purple Trading, uzyskasz dodatkową przewagę.

  • Konferencja rozpoczyna się 6 listopada 2021 roku o godzinie 09:00 w CIC Warszawa
  • Uczestnikami konferencji będą między innymi Mariusz Drozdowski, Dariusz Dargo oraz David Varga
  • Nie czekaj i zapisz się już teraz. Rejestracja dostępna w tym miejscu
  • Więcej o szczegółach wydarzenia na antenie Comparic24.tv opowiadał Maciej Wojciechowski, Business Development Manager w Purple Trading

Purple Trading zaprasza na konferencję. Dołącz już teraz!

Rejestracja na listopadowe wydarzenie jest całkowicie darmowa, jak zdradza jednak Purple Trading przed rozpoczęciem wydarzenia warto zostać klientem i założyć rachunek handlowy, aby zyskać dodatkową przewagę.

Więcej szczegółów dostępnych jest na stronie wydarzenia.

DOŁĄCZ DO KONFERENCJI PURPLE TRADING

Prelegenci konferencji Purple Trading

Poniżej lista potwierdzonych prelegentów, kolejni praktycy rynku będą stopniowo dodawani, trzymaj więc rękę na pulsie!

Mariusz Drozdowski – Autor strategii MMD

Jak się sam nazywa – badacz rynku. Opracował własną metodologię – nazywaną od inicjałów twórcy MMD i własne standardy postrzegania zachowań ceny. Jego pasją jest rynek, cena i jej statystyczne, powtarzalne zachowanie na wykresie. Jesienią 2016 roku postanowił pokazać swoją metodologię światu. Do dziś ma już wielu naśladowców, którzy skutecznie wykorzystują jego metodologię w handlu na różnych grupach aktywów: od akcji, przez waluty aż po indeksy.

Dariusz Dargo – Założyciel grupy “Trading Price Action Patterns”

Darek Dargo handluje na rynkach finansowych od ponad 10 lat. W tym czasie opracował własne strategie oparte na metodach Price Action + MACD; EMA 144 oraz Range Bars scalping. Wkrótce potem zaczął dzielić się swoją wizją inwestowania we własnych grupach na Facebooku, które na przestrzeni lat się szybko rozwijały – jego grupa o nazwie Trading Price Action Patterns liczy obecnie prawie 30 000 członków z całego świata. Obecnie, Darek dzieli swój czas równo pomiędzy trading a prowadzenie wykładów online. Dołącz do naszego webinaru i zostań jednym z jego uczniów!

David Varga – Dyrektor generalny Purple Trading

Przygodę z rynkiem Forex rozpoczął podczas studiów ekonomicznych i prawniczych na Uniwersytecie Masaryka w Brnie. Niedługo potem rozpoczął pracę w domu maklerskim – od tego czasu minęło już ponad 10 lat. Początkowo pracował w dziale obsługi klienta i stopniowo awansował przez dział sprzedaży aż do kierownictwa. Można śmiało stwierdzić, że dzięki właśnie takiej drodze, zdobył szeroką wiedzę branżową.

Kompleksowe przygotowanie było niezwykle przydatne, gdy na rynku zadebiutował broker Purple Trading, którym zarządza. Oprócz obecnych obowiązków dyrektorskich/regulacyjnych, skupia się również na zarządzaniu strategicznym oraz rozwoju biznesu i marketingu. Jest również aktywny na rynku finansowym jako inwestor, trader i spekulant.

Czym tak naprawdę jest Foreign Exchange Market?

Inwestowanie na rynku walutowym lub na rynku Forex to terminy, które już na stałe weszły do globalnego świata finansów. Większość z nas, handlując u swojego brokera, nawet nie zastanawia się czym tak naprawdę jest Foreign Exchange Market i w jaki sposób nasze zlecenie oddziałuje na innych inwestorów, tylko obserwuje wykres danej pary walutowej i widzi zmieniające się ceny, które oznaczają, że generujemy w danym momencie zysk lub wprost przeciwnie – stratę.

Czym zatem w rzeczywistości jest rynek wymiany walut, nazywany potocznie na całym świecie “Forex”? W jaki sposób on działa? Te informacje zostaną omówione poniżej:

Czym jest i jak działa Foreign Exchange Market?

Podstawowe informacje

Forex – czyli rynek wymiany walut – jest globalnym, zdecentralizowanym i pozagiełdowym ośrodkiem obrotu walutami różnych krajów. To właśnie na Foreign Exchange Market dokonuje się transakcji, które określają kursy poszczególnych walut, a mówiąc ściślej par walutowych – wartość pojedynczej waluty zawsze musi zostać wyrażona w stosunku do drugiej. Grafika prezentująca powiązania między parami walutowymi na rynku Forex

Forex, mimo tego że w przeciwieństwie do giełd papierów wartościowych nie ma ustalonego centralnego ośrodka, jest zdecydowanie największym i najbardziej płynnym rynkiem świata – większym od kapitałowego i towarowego. Wartość dziennych obrotów na rynku Forex szacowana jest na 6,6 biliona USD. Co więcej, ponad 80% transakcji wymiany jest przeprowadzana z użyciem dolara amerykańskiego.

Rynek wymiany walut ma w pełni globalny charakter, chociaż oczywiście największe i najważniejsze podmioty, które na nim handlują pochodzą ze Stanów Zjednoczonych. Handel walutami odbywa się od poniedziałku do piątku przez całą dobę (poniedziałkowa sesja otwiera się w Sydney o 8:00 lokalnego czasu, czyli w niedzielę o 22:00 lub 23:00 polskiego czasu).

Mimo tego, że Foreign Exchange Market to największy rynek świata, warto wiedzieć że jest on znacznie młodszy od większości czołowych giełd. Jego początki sięgają lat siedemdziesiątych, kiedy to oficjalnie zrezygnowano z parytetu złota i kursy walut zaczęły być dynamiczne, czyli wartość konkretnej pary walutowej wynikała z zasad wolnego rynku – popytu i podaży. Początkowo korzystały z niego banki centralne, instytucje finansowe, rządy i korporacje międzynarodowe, dla których posiadanie różnych rodzajów walut jest niezbędne do działania. Z czasem z powodu bardzo dużej zmienności do rynku dołączyli inwestorzy instytucjonalni poszukujący większego zysku.

Większość banków centralnych publikuje także kursy średnie z danego dnia, które są uśrednioną, umowną ceną wszystkich transakcji na konkretnej parze walutowej. Dla przykładu, Narodowy Bank Polski publikuje kursy średnie pomiędzy 11:45 a 12:15. W przypadku tabeli A, która obejmuje 34 najpopularniejsze pary walutowe z polskim złotym, aktualizacja ma miejsce codziennie, a w przypadku tabeli B (egzotyczne pary walutowe z PLN) – raz w tygodniu, w każdą środę.

Foreign Exchange Market ma charakter spekulacyjny

W XXI wieku rynek walutowy został jednak zdominowany przez transakcje o charakterze spekulacyjnym, które odpowiadają za ponad 70% całego wolumenu obrotu. Potwierdza to fakt, że kursy walut mogą reagować gwałtownym wzrostem zmienności w odpowiedzi na dane makroekonomiczne lub po ogłoszeniu nieoczekiwanych informacji – takich jak choćby gwałtowna, niespodziewana zmiana stóp procentowych dokonana przez wybrany bank centralny. Na kurs walut mają wpływ również odczyty makroekonomiczne – zwłaszcza te dotyczące inflacji, PKB czy produkcji przemysłowej.

Czy indywidualni traderzy handlują bezpośrednio na rynku Forex?

Foreign Exchange Market to rynek zarezerwowany dla największych podmiotów – banków centralnych, banków inwestycyjnych, organizacji rządowych, dużych inwestorów instytucjonalnych czy globalnych korporacji. W dodatku, na rynku walutowym czynnik ludzki jest marginalizowany na rzecz algorytmów, które zawierają transakcje z ogromną częstotliwością – mowa tu o nowoczesnej technice tradingu zwanej HFT.

Płynność rynku walutowego jest tak ogromna, że tylko najwięksi mogą mieć jakikolwiek wpływ na notowania poszczególnych walut, natomiast my – jako traderzy indywidualni, przedsiębiorcy, czy zwykli konsumenci – możemy być tylko biernymi obserwatorami tego jak dynamicznie poszczególne kursy się zmieniają.

W konsekwencji, bezpośredniego dostępu do rynku międzybankowego i instytucjonalnego, czyli rzeczywistego rynku Forex absolutnie nie uzyskamy, lecz teoretycznie – nawet gdy wymieniamy waluty w kantorze internetowym, to w gruncie rzeczy dokonujemy transakcji kupna lub sprzedaży danej pary walutowej, co oznacza że mamy jakiś mikroskopijny wpływ na popyt i podaż konkretnych walut. Nie zmienia to oczywiście faktu, że transakcje detaliczne w żaden sposób nie wpływają bezpośrednio na kursy walut.

Realny rynek walutowy a brokerzy „Forex”

Na czym w takim razie polega handel u brokerów “Forex”? Precyzyjnie rzecz ujmując, w takim przypadku nie mamy żadnej realnej ekspozycji na Foreign Exchange Market, a jedynie korzystamy z kontraktów na różnice kursowe (CFD) na pary walutowe, które są ich instrumentem bazowym. Nasze pozycje nie mają więc żadnego wpływu na popyt i podaż na rynku walutowym, i w praktyce wolumen naszych transakcji nie jest wliczany do obrotu na Foreign Exchange Market.

Oznacza to, że spekulacja potocznie określana mianem “tradingu na Forex” w rzeczywistości jest niczym innym, jak handlem u brokerów CFD, którzy są tutaj Market Makerami, czyli animatorami rynku – to oni tworzą swój wewnętrzny rynek, na którym zawieramy transakcje. Tak więc wspomniany we wstępie termin “inwestowanie na rynku Forex” wziął się z tego, że początkowo kontrakty na różnice kursowe (CFD) były dostępne podstawowo właśnie na pary walutowe.

Czeka nas zimowa krypto-hossa?

Daniel KosteckiWakacje na rynku kryptowalut były wyjątkowo burzliwym okresem. Po majowo-czerwcowym załamaniu cen, koniec lipca przyniósł silne odbicie ceny BTC i rekordy notowań wielu altcoinów. Jesień rozpoczyna się ponownie od gwałtownej wyprzedaży, tonując głosy wieszczące definitywny powrót do czasów hossy. Jednocześnie nie brakuje głosów, że to jedynie chwilowa korekta i nadchodzące miesiące będą świetnym czasem dla całej krypto-branży. Który scenariusz jest bardziej realny? Na to pytanie spróbuje odpowiedzieć Daniel Kostecki, główny analityk Conotoxia Ltd, w trakcie najbliższego webinaru, który odbędzie 30 września 2021 roku.

Kluczowy czynnik „chiński”?

O ile wcześniejsze cykle na rynku były uzależnione od tweetów Elona Muska, tak teraz nastrój w segmencie kryptowalut dyktują Chiny. Na cenę bitcoina mają wpływ przede wszystkim zawirowania wokół chińskiego giganta nieruchomości – Evergande, które powodują wzrost globalnej awersji do ryzyka. Z drugiej strony, kolejne działa wytaczają chińscy regulatorzy poprzez m.in. zakaz obsługi płatności w kryptowalutach czy świadczenia usług przez giełdy rezydentom Chin.

Daniel Kostecki zaprasza na webinar

Agenda spotkania:

  • opis ostatnich wydarzeń na rynku kryptowalut
  • czy jest możliwe utrzymanie się spadkowego trendu dominacji Bitcoin?
  • czy poziom cenowy 100K dla BTC jest możliwy jeszcze w tym roku?
  • przegląd danych on-chain,
  • cykl koniunkturalny a kryptowaluty.

BIORĘ UDZIAŁ W WEBINARZE

O prowadzącym

Główny Analityk Conotoxia Ltd. Absolwent ekonomii na Uniwersytecie Szczecińskim. Z rynkami finansowymi związany prywatnie od 2007 roku, a zawodowo od 2010. Laureat statuetki FxCuffs w kategorii Blog Roku oraz Osobowość Roku. Autor niezliczonej ilości komentarzy i analiz dotyczących sytuacji na rynkach finansowych oraz gość ogólnopolskich stacji telewizyjnych, prasy oraz radia.

Spektakularny sukces Gas Station Simulator potroił wycenę Drago Entertainment. Rozmowa z Maciejem Nowakiem

Produkcja Gas Station Simulator okazała się gigantycznym sukcesem, który sprawił, że Drago Entertainment stało się prawdziwą perłą notowań. W trakcie zaledwie kilku sesji wycena spółki wzrosła ponad 2-krotnie, a w szczycie wtorkowych notowań wycena szybowała wręcz 3-krotnie. Gra zwróciła wydane na nią nakłady w zaledwie 1,5 godziny, a spółka już zapowiada porty na konsole, czy też dodatki do tytułu.

  • Tytuł Gas Station Simulator zwrócił się w 1,5 godziny sprzedaży.
  • Gra otrzymuje bardzo dobre recenzje (83% pozytywnych opinii).
  • Dzięki temu wycena spółki wzrosła ponad 2-krotnie.

Gigantyczny sukces Gas Station Simulator

– Myślę, że cały plan marketingowy, który został ułożony, obejmuje rozwój tego produktu i rozwój tego tytułu, a także kolejnych tytułów, które są planowane, m.in. niedawno Drago ogłosiło Road Diner Simulator, który nie posiadając nawet preprodukcji i trailera, dzięki m.in. gas station wishlista urosła do prawie 20 tys. oczekujących graczy, więc też my widzimy jak ten sukces gas station simulator performuje na inne nasze produkcje z grupy. – wyjaśnia Maciej Nowak, Członek Rady Nadzorczej Drago Entertainment S.A. i Prezes Zarządu Road Studio S.A.

Gra Gas Station Simulator zadebiutowała na platformie Steam 15 września 2021 roku. Jak informowała spółka w swoich komunikatach, nakłady poniesione na produkcję (450 tys. zł) zostały w pełni zwrócone w ciągu pierwszych 1,5 godziny od pierwszej sprzedaży na Steamie. Co więcej, peak graczy wyniósł ponad 12 tys. osób, a w dniu premiery gra zajmowała pierwsze miejsca w kategoriach: Globalna Lista Bestsellerów, Wschodzące Nowości, Bestsellery, jak również otrzymała baner na głównej stronie Steam w kategorii Wyróżnione i Polecane.

Jak wskazuje gość programu Comparic24, za tak dużym sukcesem gry odpowiada wiele aspektów. Po pierwsze gra została po prostu dobrze zrobiona, co potwierdzają opinie wystawiane przez graczy, tak więc najważniejszych recenzentów. Gra posiada aż 83% pozytywnych komentarzy, co oznacza wzrost o 2 pkt procentowe względem poprzednich dni, kiedy to wynik ten wynosił 81%.

Kluczową kwestią w sukcesie produkcji odegrał również plan marketingowy. Przed premierą spółka wypuściła wersję demo, następnie prolog, jak również zaangażowano bardzo znanych Youtuberów o pokaźnych zasięgach. Warto również zaznaczyć, że produkcja cały czas utrzymuje wysoki poziom sprzedaży, utrzymując się na wysokim miejscu w Global Top Sellers.

Wystrzał giełdowej wyceny

– Kapitalizacja firmy wzrosła z bodajże 40 mln zł do wczoraj w szczycie 130 mln zł, więc to naprawdę robi wrażenie. To jest gigantyczny wzrost na gigantycznych też obrotach, bo ustalmy, że 3 dni z rzędu to były największe obroty na NewConnect, a druga najbardziej płynna spółka miała te obroty o 90% mniejsze, więc to pokazuje jaki to jest sukces. – podkreśla Maciej Nowak, Członek Rady Nadzorczej Drago Entertainment S.A. i Prezes Zarządu Road Studio S.A.

Jeszcze w środę 15 września akcje Drago Entertainment wyceniały były na zamknięciu aż na 42,95 zł. W trakcie kolejnych sesji wycena spółki rosła skokowo, osiągają w poniedziałek na zamknięciu 83,32 zł a we wtorek aż 107,40 zł. Mowa więc tutaj o ponad 2-krotnym wzroście wyceny w trakcie zaledwie kilku dni, co jest wynikiem niezwykle imponującym, choć w szczycie akcje drożały nawet do 121,80 zł. W trakcie tych dni spółka notowała wzrosty wynoszące ponad 30% na sesję.

– Pamiętamy debiut tej spółki był średni. Ja też pamiętam ten debiut i byłem bardzo zaskoczony, że był on tak słaby. Ale jak widać slaby debiut nie oznacza, że spółka nie może odnieść sukcesu. To też jest nauka dla wielu inwestorów, którzy trafili na giełdę i rynek kapitałowy relatywnie niedawno. Nawet słabe początki nie muszą oznaczać, że to będzie słaba firma i będzie słabo performowała jeśli chodzi o wyniki i rentowność. – dodaje także.

Giełda dalej jest atrakcyjna, jednak IV fala nie będzie okazją dla inwestorów

Ubiegły rok przyniósł na rynkach prawdziwe ożywienie wśród inwestorów indywidualnych, którzy zwabieni wizją łatwego zarobku tłumnie zaczęli szturmować biura maklerskie (oczywiście online). Osoby te często pozostały z GPW na dłużej, co wspierane jest przez środowisko niemalże zerowych stóp procentowych i wysokiej inflacji. Jak wskazuje Piotr Kozłowski, gość Comparic24, nie należy spodziewać się jednak kolejnej okazji, w postaci tak spektakularnej przeceny na rynkach, jak miała miejsce w 2020.

  • Wysoka inflacja i niskie stopy procentowe sprawiają, że giełda dalej jest atrakcyjna.
  • Oczekujący kolejnej „spektakularnej” okazji w trakcie 4 fali mogą się rozczarować.
  • Inwestorzy indywidualni coraz bardziej stawiają na dywersyfikację swojego portfela.

Czy GPW dalej jest atrakcyjna?

– Optymizm nas nie opuszcza na rynku. Mimo tego, że jak pokazały dane z KDPW i z GPW, ten udział klienta indywidualnego w rynku spadł w pierwszym półroczu tego roku do 24% z 27% w drugim półroczu 2020 roku. Natomiast moim zdaniem nie zmieniły się uwarunkowania strukturalne związane z przepływem kapitału z banków na rynek kapitałowy. I słusznie par redaktor tutaj zaznaczył, że nie dotyczy to tylko instrumentów bezpośredniego inwestowania na giełdzie, ale szerokiego spektrum instrumentów. – wskazuje Piotr Kozłowski, dyrektor Biura Maklerskiego Pekao S.A.

– Ja osobiście uważam, że ze względu na stałość tych uwarunkowań, do których można by zaliczyć niskie albo zerowe stopy procentowe, wysoki PKB, programy pomoce, które mają post covidowo wyciągnąć gospodarki i chyba stabilizacja, jeżeli chodzi o indeksy giełdowe, to są te elementy, które moim zdaniem cały czas tworzą przestrzeń dla inwestorów, jeżeli chodzi o rynek kapitałowy. – dodaje także.

Krach z marca 2020 spowodował masowy napływ inwestorów indywidualnych na warszawski parkiet, skuszonych wizją szybkiego zarobku. Wielu z nich faktycznie odniosło na tym polu sukces, nie raz notując bardzo pokaźne stopy zwrotu. Jednak sytuacja ta jest już historią i teraz kluczowym aspektem (z punktu widzenia rynku kapitałowego) jest pozostanie tych osób z giełdą na dłużej.

Rekordowe odczyty inflacyjnego w połączeniu z niemalże zerowymi stopami procentowymi (realnie ujemne) stanowią obecnie wymierną zachętę dla inwestorów. Jednocześnie należy mieć na uwadze, że ryzyko związane z covidem i działaniem banków centralnych dalej funkcjonuje, choć wyraźnie słabiej oddziałuje na wyobraźnie inwestorów.

IV fala nie będzie okazją inwestycyjną dla detalistów

– Czy pandemia/ covid coś nowego wytworzy? W 2020 roku na pewno Covid wytworzył nam bardzo dobrą okazję inwestycyjną poprzez bardzo duży spadek wycen instrumentów finansowych i to była super okazja dla osób trochę interesujących się tą giełdą lub też osób wchodzących na giełdę. I tutaj słusznie stopy zwrotu z tych inwestycji były bardzo interesujące. – wyjaśnia Piotr Kozłowski, dyrektor Biura Maklerskiego Pekao S.A.

– Czy czwarta fala wytworzy taką sytuację? – Myślę, że nie. Myślę, że giełda zdyskontowała pewne rzeczy już wcześniej. Przygotowała się realna gospodarka do tych zmian wywołanych koniecznością zainwestowania w technologię. My jako społeczeństwo też się przyzwyczailiśmy do innego trybu korzystania z usług, czy konsumpcji. I wątpię osobiście, czy IV fala będzie takim elementem, który wywoła tak duży powrót inwestorów. – dodaje także.

Warto wskazać, że zmianie uległo również podejście samych inwestorów do alokacji kapitału. Obecnie inwestycje realizowane przed klientów indywidualnych są zdecydowanie bardziej zdywersyfikowane. Większą popularnością cieszą się również instrumentu typu certyfikaty inwestycyjne z częściową (czy też całkowitą) ochroną kapitału.

Ubiegłoroczne wydarzenia pokazały również inwestorom, że zasadniczo nie ma w 100% bezpiecznych aktywów (choć rachunki depozytowe w bankach, czy też obligacje skarbowe uchodzą za bardzo bezpieczne), jak również uświadomiły ich, że te najbezpieczniejsze nie są w stanie często zagwarantować ochrony przed inflacją, co sprawia, że coraz częściej portfele są dywersyfikowane.

Brak bezpiecznych alternatyw ochrony przed inflacją powoduje, że ci inwestorzy na warszawskim parkiecie pozostali, jednak dodatkowe środki są przez nich przekazywane chętniej w stronę np. 4-letnich obligacji indeksowanych inflacją.

Regulacje w Forex – czyli bezpieczeństwo i ochrona klienta

0

W ciągu ostatniej dekady bardzo dynamicznie rozwinęły się usługi świadczone na rynku Forex – zwłaszcza w Polsce. Usługi te oferowane są zarówno przez krajowe firmy inwestycyjne (domy maklerskie lub biura maklerskie działające w strukturach banków), jak i przez licencjonowane podmioty zagraniczne, które działają przede wszystkim transgranicznie, czyli przez Internet. Komisja Nadzoru Finansowego obserwuje bardzo aktywne i wciąż rozwijane działania promocyjne oraz marketingowe, mające na celu pozyskanie nowych klientów.

Niewątpliwie zjawisko rosnącego zainteresowania rynkiem Forex wynika z jednej strony z poszukiwania przez inwestorów nowych form lokowania kapitału i próby szybkiego wypracowania zysków znacząco wyższych niż na rynku regulowanym. Z drugiej strony, firmy specjalizujące się w usługach na rynku Forex, stosują różnorodne techniki dotarcia do potencjalnego klienta i skutecznego zachęcenia do rozpoczęcia inwestowania na rynku Forex.

W celu zwiększenia bezpieczeństwa i skutecznej ochrony klienta, zarówno Komisja Nadzoru Finansowego, jak i Europejski Urząd Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych (ESMA) wprowadziły wiele regulacji dotyczących rynku Forex. Najistotniejsze zostaną omówione poniżej. Na początek

Działania KNF wobec zagranicznych brokerów Forex świadczących swoje usługi w Polsce

W zakresie kontroli zagranicznych brokerów Forex, Komisja Nadzoru Finansowego sprawdza zgodność świadczonych usług na rynku Forex z przepisami prawa, umowami zawartymi z Klientami, regulacjami wewnętrznymi i warunkami określonymi w zezwoleniu. Jeżeli w efekcie kontroli wykryta zostanie nieprawidłowość, przewodniczący KNF wydaje zalecenie mające na celu dostosowanie działalności przedsiębiorstwa do regulacji prawnych.

Ponadto KNF zobowiązany jest natychmiast reagować na sygnały świadczące o możliwym postępowaniu nieprawidłowym podmiotu zagranicznego, w szczególności takiego, co do którego ma wątpliwości i obawy, iż jego działalność może naruszać interes klienta polskiego. W ramach swoich działań nadzorczych Komisja Nadzoru Finansowego wymienia doświadczenia oraz informacje z zagranicznymi organami nadzoru.

Jakie zagraniczne podmioty mogą świadczyć usługi Forex w Polsce?

Warto wiedzieć, że do świadczenia usług na rynku Forex na terytorium Polski dopuszczone są:

  • Zagraniczne firmy inwestycyjne, które mają siedzibę na terytorium państwa członkowskiego Unii Europejskiej (UE) albo stroną umowy o Europejskim Obszarze Gospodarczym (EOG). Zagraniczna firma ma przy tym obowiązek poinformowania KNF o rozpoczęciu działalności na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej,
  • Zagraniczne osoby prawne, które posiadają siedzibę w państwach należących do WTO/OECD (lecz poza UE i EOG). W świetle przepisów prawa takie firmy mogą prowadzić działalność na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej tylko w formie oddziału i po uprzednim uzyskaniu zezwolenia KNF.

Regulacje ESMA dotyczące dźwigni finansowej

1 sierpnia 2018 roku weszły w życie absolutnie kluczowe regulacje dla rynku Forex i kontraktów różnic kursowych (CFD) dotyczące ochrony klienta detalicznego. Wprowadził je Europejski Urząd Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych (ESMA) i są one jednolite dla całej Unii Europejskiej. Wytyczne ESMA określiły następujące maksymalne poziomy oferowanej klientom detalicznym dźwigni finansowej:

  • 30:1 dla głównych par walutowych,
  • 20:1 dla par walutowych innych niż główne, złota oraz głównych indeksów giełdowych,
  • 10:1 dla towarów innych niż złoto oraz indeksów giełdowych innych niż główne,
  • 5:1 dla indywidualnych akcji i innych wartości referencyjnych,
  • 2:1 dla kryptowalut.

ESMA w swoich regulacjach jednoznacznie dała do zrozumienia, że im mniejsza wysokość dźwigni, tym mniejsze ryzyko straty kapitału przez inwestora indywidualnego.

Ujednolicony mechanizm Stop-Out i obowiązkowa ochrona przed ujemnym saldem Ochrona pieniędzy klientów na rynku Forex

Ujednolicony Stop-Out

Kolejną z regulacji ESMA wprowadzonych 1 sierpnia 2018 roku było ujednolicenie mechanizmu Stop-Out, czyli procesu automatycznego zamknięcia pozycji, kiedy poziom zabezpieczenia osiągnie wartość 50%. W efekcie, jeśli depozyt zabezpieczający tradera wynosi 200 złotych, a rynek wciąż będzie szedł w niekorzystną dla pozycji tradera stronę i jego saldo spadnie do poziomu 100 zł, broker automatycznie zamknie pozycję. W ten sposób zabezpieczy tradera przed osiągnięciem większych strat.

Ochrona przed ujemnym saldem

Z kolei, ochrona przed ujemnym saldem uniemożliwia pojawienia się długu względem brokera na rachunku inwestycyjnym. W przypadku, w którym będziemy mieli do czynienia z ekstremalną zmiennością i pojawi się na danym walorze luka cenowa, która doprowadziłaby do ujemnego stanu środków na rachunku, koszty zostaną przerzucone na brokera. Do tego typu sytuacji dochodziło choćby 15 stycznia 2015 na rynku franka szwajcarskiego, kiedy zlecenia były realizowane właśnie z gigantycznymi poślizgami cenowymi i pojawiały się tego typu luki tworzące zadłużenie tradera u jego brokera.

CySEC zmienia prezesa po 10 latach. Demetra Kalogerou odchodzi ze stanowiska

Zgodnie z decyzją Rady Ministrów, dr George Theocharides został w środę mianowany nowym przewodniczącym Cypryjskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (CySEC), zastępując na tym stanowisku urzędującą od 2011 roku Demetrę Kalogerou. Jednocześnie George Karatzias został powołany na stanowisko wiceprzewodniczącego CySEC.

  • W czasie jej kadencji branża tradingu detalicznego, w tym Forex oraz CFD przeszła wiele zmian
  • Cypr z egzotycznej jurysdykcji regulacyjnej stał się jednym z najbardziej popularnych miejsc do prowadzenia biznesu przez brokerów i platformy tradingowe
  • Komisja działała proaktywnie również na rynku kryptowalut, czego dowodem jest ostatnia dyrektywa polityczna dotycząca działalności podmiotów na rynku cyfrowych aktywów

George Theocharides nowym szefem CySEC. Demetra Kalogerou odchodzi po 10 latach

Od września 2011 roku szefową CySEC była Demetra Kalogerou, którą po pięciu latach kadencji wybrano ponownie na drugi pięcioletni okres w sierpniu 2016 roku. Jej mandat wygasł jednak w dniu 14 września 2021 roku, w związku z czym komisja musiała powołać nowego szefa.

George Theocharides Przewodniczący CySECDr Theocharides pełnił funkcję wiceprzewodniczącego CySEC od lipca 2020 r., a wcześniej był członkiem Rady CySEC. Jako profesor nadzwyczajny finansów w Cypryjskim Międzynarodowym Instytucie Zarządzania (CIIM) i dyrektor programu studiów magisterskich w zakresie usług finansowych od września 2010 r. do lipca 2020 r., posiada on rozległe doświadczenie zawodowe w sektorze finansowym.

Przed objęciem stanowiska w CIIM pracował jako adiunkt w dziedzinie finansów na Uniwersytecie Sungkyunkwan w Korei Południowej w latach 2006-2010. W 2006 r. pracował również jako International Faculty Fellow w Sloan School of Management w Massachusetts Institute of Technology (MIT).  Wcześniej pełnił m.in. funkcję członka tymczasowej rady Banku Cypru oraz prezesa zarządu Cyprus Blockchain Technologies Ltd.

– Jestem zaszczycony, że mogę prowadzić CySEC w tak trudnym i ekscytującym czasie dla branży i chciałbym podziękować Prezydentowi Republiki i Radzie Ministrów za obdarzenie mnie zaufaniem. Moim celem jest zapewnienie, aby CySEC nadal działał jako tarcza ochronna dla inwestorów, ale także wytyczał drogę dla zdrowego wzrostu sektora.

Technologie finansowe rozwijają się w szybkim tempie, a ja będę dążył do zachowania wysokich standardów ustanowionych przez CySEC w poprzednich latach, zapewniając jednocześnie jego elastyczność i skuteczność w stawianiu czoła przyszłym wyzwaniom.

Cieszę się również na konstruktywną współpracę z moimi odpowiednikami z innych organów nadzorczych za granicą, zapewniając, że Cypr jest w stanie pozytywnie przyczynić się do rozszerzenia i wzmocnienia praktyk i procedur regulacyjnych w całej Europie i poza nią – komentował nowy przewodniczący CySEC dr Theocharides.

Jak działa płynność i zmienność na rynku Forex?

Dla tradera, który dopiero stawia swoje pierwsze kroki na rynku kapitałowym, pojęcia takie jak płynność i zmienność mogą wydawać się niejasne. Aby skutecznie zarabiać na rynku Forex, należy nie tylko zrozumieć przedstawione zagadnienia, ale co ważniejsze trzeba nauczyć się wykorzystywać je w codziennym handlu. Zdarza się również tak, że wielu traderów używa tych pojęć jako synonimów, całkowicie myląc ich znaczenia. Zrozumienie, jaką rolę oba czynniki odgrywają przy analizie rynku jest absolutnie kluczowe.

Czym zatem jest płynność, a czym zmienność? Jak te dwa czynniki są ze sobą powiązane na rynku Forex? Jak można je wykorzystać w analizie rynku? Wszystkie te informacje zostaną zaprezentowane poniżej:

Czym jest i jak działa płynność na rynku Forex? Płynność dolara

Termin płynność odnosi się do tego, jak szybko lub łatwo można na rynku coś kupić albo sprzedać. Jest to więc sposób mierzenia głębokości rynku. Przedstawmy teraz prosty przykład odnoszący się do rynku Forex. Załóżmy, że chcemy kupić parę walutową EURUSD po kursie 1.19. Tego typu transakcja wiąże się z jednoczesnym zakupem euro i sprzedażą dolara. Oczywiście my jako traderzy nigdy tego nie dostrzegamy, ponieważ jest to zawarte w pojedynczym zleceniu.

Tutaj pojawia się więc kolejne pytanie – jak szybko jeden z operatorów rynku, czyli załóżmy nasz broker, jest w stanie wypełnić to określone zlecenie? Niewątpliwą zaletą rynku Forex jest fakt, że jest to najbardziej płynny rynek na świecie – a para walutowa EURUSD to najbardziej płynna para świata – i realizacja zleceń odbywa się niemal natychmiastowo. W praktyce skutkuje to tym, że możemy zarówno kupować, jak i sprzedawać określone walory, nie martwiąc się tak naprawdę o płynność, przynajmniej do pewnego poziomu wielkości zleceń.

W efekcie waluta cechująca się płynnością to taka, którą można szybko zamienić na inny walor. To oznacza, że na płynnym rynku zawsze jest dużo sprzedających oraz kupujących i dlatego spread powinien być na nim minimalny.

Czym jest i jak działa zmienność na rynku Forex? Zmienność dolara

Jak szybko zmienia się cena określonego instrumentu? Odpowiedź na to pytanie stanowi właśnie poziom zmienności. To nic innego, jak tempo, w którym cena rynkowa zmienia się w określonej jednostce czasu. Jeżeli chodzi o największe wahania, to niewątpliwie na rynku walutowym mają one miejsce podczas publikacji ważnych danych makroekonomicznych, takich jak choćby popularne nonfarm payrolls (NFP) -i zmiana zatrudnienia w sektorze pozarolniczym w USA, czy decyzja o zmianie stóp procentowych, którą podejmuje bank centralny odpowiedzialny za politykę monetarną dotyczącą danej waluty.

Związek między płynnością a zmiennością na rynku Forex

Mała płynność -> duża zmienność

Bardzo ważne jest, aby uświadomić sobie, że płynność i zmienność są ze sobą powiązane i jedna zależność może oddziaływać na drugą. Jeżeli handlujemy na rynku Forex już przez nieco dłuższy okres, to na pewno zaobserwowaliśmy pewne momenty, w których dochodzi do wzrostu zmienności. Zazwyczaj są to sytuacje, gdy na świecie pojawia się jakaś ważna wiadomość, która z reguły jakiegoś zewnętrznego wydarzenia spoza rynku i wpływa na postrzeganie danej waluty. Ewentualnie, jak już zostało wspomniane dochodzi do publikacji kluczowych dla danej waluty danych. Kupujący i sprzedający znikają wtedy z rynku i dana para walutowa na rynku Forex zmienia się z płynnej w zmienną. Potrzeba po prostu mniejszego wolumenu, aby poruszyć ceną i wyraźnie popchnąć rynek w jedną ze stron – w górę bądź w dół.

Duża płynność -> mała zmienność

Analogicznie, na rynku o dużej płynności nie dochodzi do nagłych, ekstremalnych skoków cen. Wynika to z faktu, że zakup i sprzedaż danej waluty realizowane są błyskawicznie, po pożądanych cenach przez obie strony transakcji, dzięki czemu spread jest bardzo niski.

Wykorzystanie płynności i zmienności przy analizie rynku

Duża płynność – wzrost skuteczności analizy technicznej

Zrozumienie takich zagadnień, jak płynność czy zmienność bywa bardzo przydatne w analizie technicznej. W jaki sposób? Otóż, im większą płynnością cechuje się dana para walutowa, tym bardziej wiarygodnie mogą być jej techniczne aspekty, które dostrzegliśmy w naszej analizie. Każda transakcja, jaka się na nim dokonuje jest przecież czyjąś opinią. To, co “steruje” określonymi walorami, to przekonania, jakie budują się wśród inwestorów i traderów. Każdy tak naprawdę opowiada się po jednej ze stron i decyduje, czy jego zdaniem cena podąży w górę, czy w dół. Im silniejsze przekonanie, tym bardziej pewny i godny zaufania może być wynik. Jeżeli przełożymy to na realny handel, wnioski mogą nasunąć się same.

Duża zmienność – problem z szumem spekulacyjnym

Kolejnym aspektem, na który warto zwrócić uwagę, jest fakt, że zmienność może oddziaływać na wiarygodność analizy. Im jest większa, tym więcej na rynku pojawia się szumu spekulacyjnego. Jeżeli w swoim tradingu wykorzystujemy dla przykładu maksimum i minimum świecy, która powstała na bardzo dużej zmienności (i jakiekolwiek inne wskaźniki, które uwzględniają te dane), należy zachować ostrożność. Co gorsza, jest również prawdopodobne, że ceny u poszczególnych brokerów mogą się nieco różnić, podczas gwałtownych zmian, przez co może się tak zdarzyć, że podczas takiego nagłego ruchu cena osiągnie nasz poziom Stop Loss i zamknie nam pozycję, choć u innego brokera ekstremum świecy nie osiągnęło tej wartości, tylko minimalnie niższą/wyższą.

Jak uchronić się przed skutkami krachu na giełdzie?

Jak uchronić się przed skutkami krachu na giełdzieTo nie pierwszy raz, kiedy inwestorzy obawiają się krachu. Czasami te obawy są uzasadnione. Z pewnością istnieją obecnie zagrożenia, ale właściwa strategia inwestycyjna uchroni cię przed potencjalną stratą.

Inwestowanie na giełdzie może nie być tak straszne, jak ci się wydaje. Wielu traderów obawia się, że w ciągu najbliższego roku rynek akcji dotknie dekoniunktura. Główne indeksy giełdowe znajdują się w pobliżu rekordów wszech czasów, wskaźniki wyceny są powyżej historycznych średnich, a stopy procentowe będą rosły, odciągając kapitał od akcji. Z pewnością istnieją obecnie zagrożenia, ale właściwa strategia inwestycyjna uchroni cię przed potencjalnym krachem na giełdzie. Zastanawiasz się w jakie akcje inwestować? Wskazówki znajdziesz w tym artykule.

To nie pierwszy raz, kiedy inwestorzy obawiają się krachu. Czasami te obawy są uzasadnione. Bańka dot-com i globalny kryzys finansowy to dwa zdarzenia, których nadejście niektórzy przewidzieli i wydaje się oczywiste, że w obu przypadkach rynek akcji się załamie. Jednak wiele razy zdarzało się, że sytuacje zagrożenia nie kończyły się krachami na rynku. Kryzys w strefie euro, podwójna recesja i „Taper Tantrum” trafiały na pierwsze strony gazet od 2010 do 2014 roku. Inwestorzy wciąż lizali rany po krachu rynkowym z 2008 roku, a złowieszcze znaki wskazywały na to, że kolejny gwałtowny spadek jest nieuchronny.

Do krachu jednak nie doszło. Globalny system bankowy powoli odzyskiwał stabilność, Fed powoli podnosił stopy procentowe bez większych problemów, a gospodarka amerykańska zanotowała kilka lat wzrostu. Nie zawsze było to gładkie żeglowanie dla S&P 500, ale indeks giełdowy osiągnął średnią roczną stopę zwrotu na poziomie 13,4% w latach 2010-2014.

Przegapienie kilku lat wzrostu na giełdzie przed krachem może wyrządzić więcej szkód w portfelu niż sam krach. Nie załamuj się nad każdym przerażającym nagłówkiem i pozostań inwestorem na dłuższą metę.

Krachy giełdowe są przerażające i nieuniknione. Na szczęście, są to tylko krótkoterminowe zakłócenia. Z historycznego punktu widzenia, rynek akcji piął się w górę wraz z rozwojem globalnej gospodarki. Rynki niedźwiedzia to tylko tymczasowe odwrócenie długoterminowego trendu wzrostowego. Nawet jeśli kupiłeś fundusz indeksowy S&P 500 w absolutnie najgorszym momencie przed krachem rynkowym w 2008 r. i sprzedałeś go na dnie krachu w pierwszym kwartale 2020 r., twoja inwestycja i tak wzrosła ponad dwukrotnie.

Długoterminowe podejście do inwestowania pomaga usunąć część uszczypliwości związanych z krachami i korektami. Jeśli z wyprzedzeniem przygotujesz się na złe dni, będziesz zdrowiej reagował na spadki na rynku. Realnie rzecz biorąc, niższe ceny akcji stwarzają inwestorom okazję do zakupu akcji z dyskontem. Jeżeli nie jesteś zmuszony do sprzedaży w czasie spadku, nie uświadomisz sobie tych strat – są one tylko na papierze.

Oczywiście, nie wszyscy mają identyczne horyzonty czasowe. Niektórzy ludzie, np. emeryci, mają natychmiastowe potrzeby związane z ich kontami inwestycyjnymi. Oznacza to, że nie mogą mieć tak samo swobodnego podejścia do chwilowych strat i zmienności.

Na szczęście, istnieją sprawdzone metody zarządzania zmiennością i osiągania dodatnich stóp zwrotu w każdych warunkach rynkowych. Obligacje i akcje dywidendowe to dwa popularne narzędzia do ograniczania strat związanych z inwestycjami.

Jak uchronić się przed skutkami krachu na giełdzie

Czy można osiągnąć zysk podczas bessy?

Portfele inwestycyjne mogą nadal przynosić dodatnie stopy zwrotu nawet w przypadku załamania rynku. Inwestorzy zazwyczaj dodają więcej obligacji do swoich portfeli w miarę zbliżania się do emerytury. Obligacje podlegają wahaniom wartości, tak samo jak akcje, ale ich zmienność jest mniejsza. Ponadto, ich ceny zazwyczaj nie są skorelowane z indeksami giełdowymi. Obligacje przynoszą również dochód z odsetek w regularnych odstępach czasu.

Akcje dywidendowe również przynoszą dochód niezależnie od tego, jak kształtują się ich ceny. Wiele spółek zwraca akcjonariuszom gotówkę w formie kwartalnych lub miesięcznych dywidend, a wypłaty te są zazwyczaj kontynuowane nawet w okresach spadków koniunktury. Jeżeli twój portfel akcji generuje dochód, możesz wykorzystać te przepływy pieniężne do reinwestycji lub opłacenia rachunków.

Strategia zrównoważonej alokacji oznacza, że twój portfel będzie osiągał wyniki nawet w przypadku krachu na rynku. Dochód może utrzymać cię na powierzchni w oczekiwaniu na wznowienie wzrostu.