Kwalifikacje zawodowe, których potrzebujesz do pracy w inwestycjach

Wiele osób zainteresowanych rynkami finansowymi oraz inwestowaniem na giełdzie zastanawia się jaka kariera zawodowa jest związana z tą tematyką. Okazuje się, że istnieje nawet więcej niż jedna opcja, co więcej są to zajęcia prestiżowe i dobrze płatne. Mowa tu oczywiście o zawodzie maklera papierów wartościowych oraz doradcy finansowego. Jednak w przypadku obu stanowisk, przed kandydatami stawiane są kluczowe wymagania, które muszą oni spełnić. Są to kwalifikacje zawodowe i właśnie to zagadnienie zostanie teraz przybliżone.

Czym są kwalifikacje zawodowe i dlaczego potrzebujesz ich do pracy w branży inwestycyjnej?

Kwalifikacje zawodowe to zestaw wiedzy i umiejętności, które są potrzebne do wykonywania danego zawodu. Wynikają one z określonych dokumentów (świadectw, dyplomów zaświadczeń) i stwarzają domniemanie, że legitymujący się nimi człowiek posiada odpowiednie kompetencje.

Kwalifikacje mają znaczenie prawno-regulacyjne, ponieważ określa się je, by sprawdzić czy dana jednostka ma prawo do wykonywania konkretnego zawodu. Każdy kraj posiada listę zawodów regulowanych. Pożądane kwalifikacje można uzyskiwać nie tylko dzięki ukończeniu szkół, lecz także wykonując odpowiednie kursy czy praktyki.

Współczesny rynek finansowy charakteryzuje się mnogością i złożonością instrumentów finansowych. Wybór właściwych zależy od preferencji inwestującego w daną klasę aktywów. Niektórzy oczekują ponadprzeciętnej stopy zwrotu jednocześnie licząc się ze stratami, inni z kolei kładą nacisk na minimalizowanie ryzyka. Właśnie dlatego do pracy w branży inwestycyjnej potrzebne są odpowiednie kwalifikacje.

Znajomość rynku finansowego wymaga szerokiej wiedzy i zaangażowania. Zacznijmy od przedstawienia kwalifikacji wymaganych w zawodach z tej branży, rozpoczynając od maklera papierów wartościowych.

Makler papierów wartościowych

Makler to osoba, która pośredniczy w transakcji kupna-sprzedaży towarów, usług i papierów wartościowych. Makler pracujący na Giełdzie Papierów Wartościowych realizuje zlecenia swojego biura, a zatrudniony w biurze maklerskim przyjmuje je od klienta, sprawdza czy ma on zabezpieczone odpowiednie środki oraz informuje go o aktualnym stanie rachunku i zawartych transakcjach.

Za swoją działalność pobiera prowizję, a do wykonywania zawodu potrzebuje certyfikatu, przyznawanego na podstawie zdanego egzaminu maklerskiego, który jest przeprowadzany przez Komisję Nadzoru Finansowego. Odbywa się raz lub dwa razy w roku w zależności od ilości chętnych, opłata za przystąpienie wynosi 500 złotych za egzamin zwykły i 150 za uzupełniający.

Egzamin na kwalifikacje zawodowe wymaga od kandydatów umiejętności rozwiązywania zadań matematycznych oraz wiedzy z zakresu regulacji prawnych. Wymagane jest minimum średnie wykształcenie (preferowane jest wyższe wykształcenie ekonomiczne), musi też wykazywać się znajomością przynajmniej jednego języka obcego oraz nie figurować w rejestrze skazanych.

Praca na stanowisku maklera wymaga też dużej odporności na stres, spostrzegawczości, refleksu, podzielności uwagi, zdyscyplinowania, opanowania, zdolności analitycznego myślenia i umiejętności pracy w grupie.

Egzamin składa się z dwóch części:

  • Matematycznej, która złożona jest z matematyki finansowej, wyceny instrumentów pochodnych i udziałowych, wyceny przedsiębiorstw oraz technik notowań giełdowych
  • Wiedzy prawniczej, z 24 ustaw prawnych

Przejdźmy teraz do kwalifikacji wymaganych w zawodzie doradcy inwestycyjnego.

Kwalifikacje zawodowe doradcy inwestycyjnego

Doradca inwestycyjny jest bardzo prestiżową kwalifikacją zawodową, którą posiada w Polsce zaledwie niecałe 300 osób. Może on zostać wspólnikiem w spółce partnerskiej. Zajmuje się on obrotem papierami wartościowymi. Doradza on klientom w sprawie kupna i sprzedaży walorów, ale może też zarządzać samodzielnie portfelem klienta, nie ponosząc jednocześnie odpowiedzialności finansowej za spowodowanie ewentualnych strat.

Aby móc przystąpić do egzaminu na doradcę inwestycyjnego, należy posiadać pełną zdolność do czynności prawnych, korzystać z praw publicznych, posiadać minimum średnie wykształcenie ekonomiczne. Niezbędny w tym zawodzie jest również analityczny umysł i intuicja, doskonałe opanowanie oraz odporność na stres.

Doradca inwestycyjny – egzamin

Egzamin składa się z trzech etapów.

Pierwszy etap to egzamin testowy. Składa się on ze 110 pytań. Za każdą poprawną odpowiedź otrzymuje się 2 punkty, za brak 0, a za złą minus 1. Aby zdać, należy uzyskać 135 punktów, trwa on 5 godzin.

Drugi etap to egzamin pisemny. Składa się z pięciu zadań problemowych, których treść obejmuje następujące zagadnienia: finanse przedsiębiorstw, rachunkowość finansowa i analiza sprawozdań finansowych, analiza i wycena instrumentów dłużnych, udziałowych, pochodnych i alternatywnych, zarządzanie portfelem. Czas trwania wynosi 5 godzin.

Trzeci etap jest również egzaminem pisemnym. Składa się z dwóch zasad dotyczących problematyki zasad etyki zawodowej i zapobiegania przestępstwom na rynku kapitałowym oraz rekomendacji inwestycyjnych dla określonych grup inwestorów dotyczących instrumentów notowanych na rynku kapitałowym. Trwa on 2 godziny.

Tak więc egzamin na doradcę inwestycyjnego jest sprawdzianem teoretycznego przygotowania z następujących dziedzin:

  1. prawo cywilne;
  2. prawo gospodarcze;
  3. prawo podatkowe i dewizowe;
  4. prawo papierów wartościowych, instrumenty finansowe oraz obrót takimi instrumentami;
  5. działalność maklerska oraz działalność powiernicza;
  6. system depozytowo-rozliczeniowy w zakresie obrotu instrumentami finansowymi;
  7. rynek finansowy;
  8. tworzenie i funkcjonowanie funduszy inwestycyjnych;
  9. komercjalizacja i prywatyzacja przedsiębiorstw;
  10. zasady rachunkowości;
  11. rynek towarów giełdowych;
  12. matematyka finansowa;
  13. analiza finansowa;
  14. strategie inwestycyjne;
  15. etyka zawodowa;
  16. ekonomia;
  17. statystyka;
  18. finanse publiczne;
  19. finanse przedsiębiorstw;
  20. zarządzanie portfelami, w których skład wchodzi jeden lub większa liczba maklerskich instrumentów finansowych.

Każdy etap odbywa się co najmniej raz w roku. Opłata za każdy z trzech egzaminów wynosi 500 złotych. Przejdźmy teraz do kwalifikacji zawodowej CFA.

CFA

Kwalifikacje zawodowe CFA (Chartered Financial Analyst) nadawane są przez amerykańskie stowarzyszenie CFA Institute. Jest to najbardziej ceniona i prestiżowa międzynarodowa kwalifikacja z dziedziny doradztwa inwestycyjnego.

Członków Instytutu CFA można spotkać w ponad 130 krajach świata. W Polsce licencję tę posiada ponad 420 osób, na świecie jest to ponad 120 tysięcy. Kwalifikacja ta jest rekomendowana osobom, które planują karierę w dziedzinie doradztwa inwestycyjnego, bankowości inwestycyjnej, zarządzania aktywami oraz instrumentami pochodnymi.

Aby móc przystąpić do egzaminu na kwalifikację CFA, należy mieć wykształcenie wyższe (co najmniej licencjata/inżyniera) oraz wykazywać się czteroletnim doświadczeniem w pracy związanej z podejmowaniem decyzji inwestycyjnych. Egzamin składa się z trzech poziomów.

Poziom pierwszy to test jednokrotnego wyboru bez punktów ujemnych, składający się z zagadnień narzędzi i koncepcji stosowanych w wycenie inwestycji oraz zarządzaniu portfelem; podstawowych koncepcji dotyczących rynków i instrumentów finansowych; Kodeksu Etycznego oraz Standardów Profesjonalnego Postępowania CFA Institute

Poziom drugi również jest testem jednokrotnego wyboru bez punktów ujemnych. Składa się z wyceny aktywów, wyceny i analizy inwestycji, analizy branż i spółek oraz zastosowania zasad etycznych w praktycznych sytuacjach.

Poziom trzeci składa się z testu i części opisowej. Wymaga on wiedzy i umiejętności z zakresu zarządzania portfelami instytucji i indywidualnymi, standardów prezentacji wyników zarządzania aktywami oraz metod pomiaru wyników inwestycyjnych, umiejętności zastosowania zasad etycznych w praktycznych sytuacjach.

Pierwszy etap odbywa się dwa razy w roku, a pozostałe tylko raz, w czerwcu. Można przystąpić tylko do jednego etapu w ciągu roku. Odbywa się on w języku angielskim. Pierwszy poziom kosztuje tysiąc dolarów amerykańskich, a kolejne dwa 700. Każdy poziom składa się z dwóch trzygodzinnych sesji.

CAIA

CAIA (Chartered Alternative Investment Analyst) to międzynarodowa kwalifikacja z zakresu inwestycji alternatywnych, o której nie można zapomnież omawiając kwalifikacje zawodowe. Za inwestycje alternatywne uznaje się wszystkie rodzaje inwestycji, które znacznie różnią się od tradycyjnych form inwestowania. Należą do nich nie tylko inwestycje w wino, antyki, dzieła sztuki czy nieruchomości, ale także fundusze hedgingowe, private equity, venture capital czy produkty strukturyzowane.

Inwestycje alternatywne cieszą się coraz większym zainteresowaniem ze względu na niezależność wyników inwestowania od stanu koniunktury giełdowej.

Kwalifikacja CAIA powstała w 2002 roku i jest w tej chwili jedyną uznawaną na całym świecie kwalifikacją w zakresie inwestycji alternatywnych. Do roku 2013 CAIA Association wydała ok. 10000 certyfikatów kandydatom z ponad 80 krajów świata. Ze względu na rosnącą popularność inwestycji alternatywnych nie tylko w Polsce, ale też na świecie, CAIA uznawana jest za kwalifikację przeznaczoną dla inwestorów silnie zorientowanych na przyszłość.

Aby otrzymać certyfikat CAIA należy: posiadać wykształcenie co najmniej licencjackie oraz rok doświadczenia zawodowego w finansach lub w razie braku wykształcenia licencjackiego – cztery lata doświadczenia zawodowego, zostać członkiem stowarzyszenia CAIA (koszt 350$) oraz zdać egzamin certyfikacyjny CAIA. Egzamin składa się z dwóch etapów. Każda z części ma taką samą wagę.

Etap pierwszy trwa 5 godzin i zawiera 200 pytań wielokrotnego wyboru. Pojawiają się na nim poniższe zagadnienia:

  • Professional Standards and Ethics
  • Introduction to Alternative Investments
  • Real Assets
  • Hedge Funds
  • Commodities
  • Private Equity
  • Structured Products
  • Risk Management and Portfolio Management

Etap drugi trwa 5 godzin i zawiera 100 pytań wielokrotnego wyboru oraz 3 zestawy pytań otwartych. Obejmuje on poniższe zagadnienia:

  • Professional Standards and Ethics
  • Private Equity
  • Commodities
  • Real Assets
  • Hedge Funds and Managed Futures
  • Structured Products, and Asset Allocation and Portfolio
    Management
  • Risk and Risk Management, and Manager Selection, Due
    Diligence, and Regulation

Egzaminy odbywają się w marcu i czerwcu. Nie ma możliwości przystąpienia do testów w Polsce, najbliższe centrum egzaminacyjne znajduje się we Frankfurcie. Koszt przystąpienia do każdej części wynosi 1150 lub 1250 dolarów amerykańskich. W momencie rejestracji należy także wpłacić 400 USD wpisowego.

CFP

CFP jest kolejną kwalifikacją zawodową. CFP (Certified Financial Planner) jest międzynarodową kwalifikacją z zakresu planowania finansowego. Przyznawana jest przez Certified Financial Planner Board of Standards na terenie Stanów Zjednoczonych, a także przez kilkanaście innych organizacji związanych ze stowarzyszeniem Financial Planning Standards Board, działających na całym świecie. Uzyskanie certyfikatu CFP obecnie nie jest w Polsce możliwe. Najbliższa siedziba organizacji związanej z FPSB, która przyznaje kwalifikację CFP, znajduje się w Niemczech.

Uzyskanie kwalifikacji CFP wymaga spełnienia kilku warunków. Pierwszym jest wykształcenie na poziomie co najmniej licencjackim. Nie jest to jednak warunek przystąpienia do egzaminu. Można go zdać przed ukończeniem studiów, a dopiero później ubiegać się o CFP. Wymagane są również trzy lata doświadczenia w zakresie planowania finansowego oraz przestrzeganie kodeksu etyki zawodowej CFP, a także znajomości zawartych w nim zasad i procedur.

Kandydaci wypełniają aplikację, w której zobligowani są do ujawnienia ewentualnego udziału we wszystkich sprawach karnych, bankructwu firm, w których pracowali, a także skarg klientów na ich działania w czasie pracy.

Należy jeszcze zaliczyć egzamin, który trwa 10 godzin, w związku z czym jest podzielony na trzy sesje. Zakres tematyczny, którego znajomość jest wymagana, został podzielony na osiem działów:

  1. Establishing and Defining the Client-Planner Relationship
  2. Gathering Information Necessary to Fulfill the Engagement
  3. Analyzing and Evaluating the Client’s Current Financial Status
  4. Developing the Recommendation(s)
  5. Communicating the Recommendation(s)
  6. Implementing the Recommendation(s)
  7. Monitoring the Recommendation(s)
  8. Practicing within Professional and Regulatory Standards

Egzamin organizowany jest trzy razy w roku, koszt przystąpienia wynosi 595 dolarów amerykańskich. Aby zachować uzyskaną kwalifikację CFP należy co dwa lata uczestniczyć w 30-godzinnym kursie, a także wnosić na konto organizacji roczną opłatę w wysokości 325 USD.

CIIA

CIIA (Certified International Investment Analyst) jest międzynarodową kwalifikacją z zakresu inwestycji. Przeznaczona jest dla doświadczonych doradców inwestycyjnych. Może okazać się przydatna wśród doradców inwestycyjnych poszukujących pracy za granicą, działających w środowisku międzynarodowym lub przeprowadzających transakcje międzynarodowe.

Przyznawana jest przez ACIIA (Association of Certified International Investment Analysts). ACIIA jest międzynarodową organizacją zrzeszającą mniejsze, krajowe stowarzyszenia inwestorów. Do przyznawania certyfikatu CIIA uprawnione są wszystkie stowarzyszenia należące do ACIIA. Należą do nich między innymi EFFAS (European Federation of Financial Analysts Societies) oraz polski Związek Maklerów i Doradców (ZMiD). Dzięki temu istnieje możliwość przystępowania do egzaminu CIIA także w Polsce.

Aby otrzymać kwalifikację należy zdać Egzamin Finałowy. Aby móc do niego przystąpić, należy być członkiem Związku Maklerów i Doradców, posiadać kwalifikację Doradcy inwestycyjnego, a także wnieść opłatę egzaminacyjną, która wynosi od 2500 do 3700 franków szwajcarskich.

Egzamin Finałowy składa się w dwóch modułów, każdy trwa 3 godziny. W pierwszym wymagana jest wiedza i umiejętności z zakresu rachunkowości finansowej i analizy sprawozdań finansowych, wyceny i analizy akcji, finansów przedsiębiorstw oraz ekonomii. Natomiast drugi składa się z wyceny i analizy dłużnych papierów wartościowych, wyceny i analizy instrumentów pochodnych oraz zarządzania portfelem.

Kwalifikację CIIA otrzymują osoby, które uzyskały pozytywny wynik z Egzaminu Finałowego oraz posiadają co najmniej trzyletnie doświadczenie zawodowe w zakresie zarządzania portfelem, analizy finansowej lub inwestycji.

CIP

CIP (Certified Investment Professional) to międzynarodowa kwalifikacja z dziedziny inwestycji. Często traktowana jest jako uzupełnienie kwalifikacji CAIA lub CFA. Przyznawana jest przez organizację o tej samej nazwie z siedzibą w Holandii, której misją jest poszerzanie wiedzy w zakresie inwestycji.

Osoby ubiegające się o uzyskanie certyfikatu CIP muszą posiadać wyższe wykształcenie na poziomie co najmniej licencjackim. Zakres tematyczny egzaminu został podzielony na dwie części trwające po 4 godziny i będące testami wielokrotnego wyboru.

Na pierwszą składają się zagadnienia:

  1. Introduction to Capital Markets;
  2. Financial Mathematics;
  3. Portfolio Management;
  4. Clearing & Settlement.

Natomiast na drugą:

  1. Risk management;
  2. Treasury;
  3. Derivatives;
  4. Asset Servicing.

Po zaliczeniu dwóch egzaminów w formie testu, uczestnicy programu certyfikacyjnego mogą przystąpić do ostatniego egzaminu w formie „Case study”. Przypadek opisany w Case study ma odzwierciedlać sytuację, z jaką może spotkać się posiadacz kwalifikacji CIP.

Aby ją utrzymać posiadacze zobowiązani są do udziału w programie ciągłej edukacji, którego celem jest coroczne aktualizowanie wiedzy posiadanej przez certyfikowanych CIP. Kursy przygotowujące do egzaminów organizowane są przez ML Finance Academy z siedzibą w Amsterdamie.

Koszt przystąpienia do kursu przygotowującego do każdego z egzaminów testowych to 1100 euro (cena obejmuje także przystąpienie do egzaminu). Dodatkowo należy także wnieść opłatę w wysokości 295 € obejmującą koszt związany z rejestracją, przystąpieniem do ostatniego z egzaminów oraz wydanie certyfikatu.

Kwalifikacje zawodowe CISI

CISI (The Chartered Institute for Securities & Investment) to zbiór międzynarodowych kwalifikacji przeznaczonych przede wszystkim dla doradców inwestycyjnych. Przyznawane są one przez największą i bardzo prestiżową organizację, znaną przede wszystkim w Wielkiej Brytanii, która zrzesza profesjonalistów zajmujących się doradztwem inwestycyjnym i rynkami kapitałowymi.

W odróżnieniu od amerykańskiej kwalifikacji CFA, CISI to raczej zbiór certyfikatów niż pojedyncza kwalifikacja. Zainteresują one z pewnością wszystkich finansistów, którzy w przyszłości chcieliby pracować na stanowiskach konsultingowych – doradców transakcyjnych, finansowych i inwestycyjnych oraz pracowników departamentów inwestycyjnych w bankach.

Kwalifikacje w ramach CISI

W ramach CISI można otrzymać następujące kwalifikacje:

  • Fundamentals of Financial Services
  • International Introduction to Securities & Investment
  • International Certificate in Wealth Management
  • Certificate in Investments
  • Investment Operations Certificate
  • Certificate in Financial Services for Directors
  • Certificate in Corporate Finance
  • Certificate in Islamic Finance
  • Risk in Financial Services
  • Combating Finance Crime
  • Global Finance Compliance
  • Investment Advice Diploma
  • Advanced Certificate in Operational Risk
  • Private Client Investment Advide & Management
  • Advanced Certificate in Global Securities Operations
  • CISI Diploma
  • Diploma in Investment Operations
  • Diploma in Investment Compliance
  • Diploma in Corporate Finance
  • CISI Masters in Wealth Management

Powyższe zestawienie kwalifikacji dotyczy poziomu trudności od stanowisk juniorskich do seniorskich i managerskich oraz określa status osoby zdającej egzaminy w ramach CISI według następującej struktury: Student, Associate, Member, Chartered Member oraz Chartered Fellow.

Aby uzyskać tytuł pełnoprawnego członka stowarzyszenia (Chartered Member), należy zaliczyć wybrane egzaminy z poziomów juniorskich (jako student lub osoba aspirująca do członkostwa) i wnieść opłatę członkowską w wysokości 175 funtów brytyjskich. Ceny egzaminów są zależne od poziomu egzaminu (aż do najwyższego poziomu advanced) i wahają się w granicach 95-235 funtów. Do tego należy doliczyć również koszt materiałów egzaminacyjnych, które wynoszą średnio 75 funtów.

CISI Diploma

Wiodącą kwalifikacją CISI jest oczywiście CISI Diploma, którą mogą zdobyć jedynie absolwenci uczelni wyższych. Łączy ona w sobie kilka aspektów: funkcjonowanie rynków kapitałowych, inwestowanie, compliance, derywaty, finanse przedsiębiorstw i transakcje. Aby ją uzyskać, należy zdać trzy egzaminy z poniższej listy:

  • Rynek obligacji
  • Instrumenty pochodne
  • Zarządzanie funduszami
  • Zarządzanie transakcjami międzynarodowymi
  • Zarządzanie i konsulting inwestycjami prywatnymi klienta
  • Regulacje i compliance

IAD

Inną bardzo istotną kwalifikacją CISI jest IAD (Investment Advice Diploma). Przeznaczona jest dla osób zajmujących się doradztwem i zarządzaniem inwestycjami oraz obrotem papierami wartościowymi. Można ją uzyskać po zaliczeniu trzech egzaminów.

Pierwszy jest testem składającym się z 80 pytań jednokrotnego wyboru na temat “UK Regulation and Professional Integrity”. Trwa on 2 godziny i dotyczy poniższych zagadnień:

  1. UK Financial Services and its relationship with consumers;
  2. Professional Ethics and Integrity;
  3. UK Regulatory Infrastructure, Incorporation European Union Directives;
  4. The FCA’s Supervisory Objectives, Principles and Processes;
  5. Authorization of Firms and Individuals;
  6. The Regulatory Framework relating to Financial Crime;
  7. Complaints and Compensation;
  8. Regulatory Framework, The provision of Financial Services, Fair Treatment of Customers and Protection of Client Assets.

Drugi również jest testem jednokrotnego wyboru złożonym z 80 pytań i trwa 2 godziny, tym razem na temat “Investment, Risk and Taxation”, składają się na niego poniższe zagadnienia:

  1. Macro-economic context of investment advice and planning;
  2. The main asset classes; characteristics and applications;
  3. The main investment products; characteristics and applications;
  4. Investment theories and their practical application;
  5. Identification, measurement and assessment of investment risks and returns;
  6. Taxation of investors and investments in the UK;
  7. Portfolio planning, construction, review and maintenance;
  8. Provision of investment advice including the ability to analyse clients’ circumstances and apply suitable investment product recommendations to meet client-led objectives.

Jako ostatni należy zaliczyć jeden z trzech egzaminów z dodatkowego obszaru metodycznego dotyczącego papierów wartościowych, instrumentów pochodnych lub doradztwa prywatnym klientom. Pierwsze dwa składają się ze 100 pytań, są testami jednokrotnego wyboru i trwają 3 godziny, natomiast trzeci dodatkowo zawiera jeszcze zadania otwarte i trwa godzinę dłużej.

Oto wszystkie najpopularniejsze kwalifikacje zawodowe w branży inwestycyjnej. Przejdźmy teraz do opisania, które najbardziej przydają się w Polsce.

Których kwalifikacji potrzebujesz w Polsce?

Zdecydowanie w Polsce największą uwagę pracodawców przyciągają rodzime kwalifikacje zawodowe, czyli Maklera papierów wartościowych i Doradcy inwestycyjnego, zależnie od preferencji. Wyjątkiem jest CFA, która jest równie ceniona w każdym kraju i jej posiadanie jest ogromnym atutem w branży inwestycyjnej. Nie znaczy to jednak, że warto na nich poprzestać.

Kwalifikacja CAIA wydaje się koniecznością, jeśli wiążesz swoją przyszłość z inwestycjami alternatywnymi. Pozostałe zaś wciąż zyskują na popularności i znaczeniu, część z nich jednak jest uważana za uzupełnienie wyżej wymienionych.

Czy więcej kwalifikacji oznacza wyższą pensję?

Teoretycznie dokładnie tak to powinno wyglądać, skoro taki pracownik ma udokumentowane opanowanie coraz bardziej zaawansowanych, powszechnie cenionych umiejętności.

Na pewno trzy podstawowe wyżej wymienione kwalifikacje otwierają furtkę do wysoko opłacanych, prestiżowych stanowisk. W praktyce jednak wszystko zależy od pracodawców i aktualnej sytuacji na rynku pracy.

Kwalifikacje zawodowe, czy warto?

Kwalifikacje zawodowe są niezbędnym elementem pracy w branży inwestycyjnej. Każdego, kto chce zostać maklerem papierów wartościowych lub doradcą inwestycyjnym czeka najpierw wiele lat nauki, nabywania wiedzy oraz koniecznych umiejętności, ponieważ te stanowiska nie bez powodu wiążą się z prestiżem.

Uzyskanie kwalifikacji nie należy do łatwych zadań i najczęściej udaje się to osiągnąć jedynie najzdolniejszym. Nie zmienia to faktu, że warto się o nie postarać. W końcu zawsze należy się rozwijać, stawiać sobie ambitne cele i do nich dążyć, a przyszłość powinna nas za ten trud nagrodzić.

Słownik Forex – podstawowe pojęcia w handlu na FX

słownik ForexWiele osób chce zainteresować się handlem na rynku Forex, lecz nie ma nawet pojęcia jak zacząć. Próby odnalezienia się w tym świecie mogą być dość problematyczne z powodu dość enigmatycznie brzmiących zwrotów i terminów dla początkujących. Z pewnością nie będzie, to łatwe jednak podstaw tego charakterystycznego slangu należy się nauczyć już na samym początku swojej przygody z tradingiem. Właśnie do tego służy poniższy słownik Forex, z którym warto się zaznajomią, by już żadne pojęcie związane z FX nie stanowiło problemu.

Słownik tradera walutowego – dlaczego warto znać nomenklaturę stosowaną w tradingu Forex?

Język stosowany przez społeczność rynku Forex nie został wymyślony bez powodu. Inwestorzy używają konkretnych słów tylko po to, by łatwiej zakomunikować różnego rodzaju zjawiska. Działa to na tej samej zasadzie co język biznesowy, tzw. korpomowa.

Zwykle budzi to frustrację wśród nowych traderów. Nieznajomość podstawowych zwrotów i terminów może być dla nich źródłem wielu niejasności i spowalnia ich działania. Przed rozpoczęciem handlu należy więc zapoznać się przynajmniej z najbardziej podstawowymi pojęciami, które zawiera słownik Forex.

Słownictwo związane z handlem na Forex

Zacznijmy od kluczowych i obowiązkowych dla każdego inwestora terminów, które zawiera słownik Forex:

  • Para walutowa – instrument podlegający obrotowi na rynku Forex. Jego cena określa ile jednostek waluty kwotowanej musimy zapłacić, aby uzyskać jedną jednostkę waluty bazowej
  • FX – skrót od Forex, czyli międzynarodowego rynku wymiany walutowej
  • Waluta bazowa – waluta, która jako pierwsza figuruje w parze
  • Waluta kwotowana – waluta, która figuruje w parze jako druga
  • Lot – nominalna wartość kontraktu na rynku OTC, w przypadku walut jest to 100 000 jednostek waluty bazowej
  • Minilot – dziesiąta część (0,1) lota
  • Mikrolot – setna część (0,01) lota
  • Nanolot – tysięczna część (0.001) lota
  • OTC – rynek pozagiełdowy, którego obrotu nie nadzoruje pojedynczy organ
  • Swap – naliczana o północy opłata dzienna wynosząca różnicę stóp procentowych krajów z których pochodzą waluty
  • Margin – depozyt zabezpieczający. Wartość środków wymaganych do otwarcia pozycji
  • Margin Call – wezwanie do uzupełnienia depozytu, gdy na rachunku powstanie znaczna strata
  • Equity – bilans środków na rachunku skorygowany o wartość otwartych transakcji
  • Margin Level – stosunek equity do margin wyrażony w procentach
  • Lewar – dźwignia finansowa. Narzędzie umożliwiające zawarcie kontraktu o nominale wyższym niż zdeponowane środki na rachunku. Określa ile procent nominalnej wartości kontraktu inwestor musi posiadać na rachunku, aby móc go zawrzeć. Przykładowo dźwignia 1:100 oznacza, że wymagany jest zaledwie 1% wartości kontraktu
  • Time Frame – interwał czasowy wyświetlania wykresu
  • Wolumen – łączna wartość transakcji na danym instrumencie finansowym w wybranym okresie czasu
  • Money Management – zarządzanie kapitałem, zasady wyjaśniające, że w jednej inwestycji należy ryzykować tylko niewielką część posiadanych środków, bardzo ważny element każdej strategii inwestycyjnej
  • Płynność – ogólne określenie ilości i wielkości zleceń na rynku
  • Edek – para walutowa EUR/USD
  • Kiwi – para walutowa NZD/USD
  • Kabel – para walutowa GBP/USD
  • Majors – pary walutowe związane z dolarem amerykańskim

Słownictwo związane z ceną instrumentu

Przejdźmy teraz do konkretnych terminów tyczących się kursu instrumentu na rynkach finansowych:

  • Cena Bid – niższa cena z podanych podczas kwotowania, po niej zawarte są transakcje sprzedaży
  • Cena Ask – inaczej cena Offer, wyższa cena z podanych podczas kwotowania, po niej zawarte są transakcje kupna
  • Spread – różnica między ceną Ask a ceną Bid
  • Prowizja – opłata naliczana przez brokera za wykonanie naszego zlecenia na rynku
  • Pips – jednostka o jaką może zmienić się kwotowanie pary walutowej, zazwyczaj wynosi 0,0001, natomiast dla par z jenem japońskim 0,01
  • Punkt – dziesiąta część (0,1) pipsa
  • Figura – 100 pipsów
  • Tick – najmniejsza wartość, o którą może zmienić się cena
  • Poślizg – inaczej slippage, wielkość odchylenia ceny, którą broker jest w stanie zaakceptować by otworzyć naszą pozycję bez ponownego zapytania o cenę
  • Rekwotowanie – ponownie zapytanie o cenę przez brokera
  • Luka cenowa – miejsce na wykresie, gdzie nie dokonano żadnej transakcji, przestrzeń między ceną zamknięcia poprzedniego okresu a ceną otwarcia następnego

Słownik Forex – zlecenia

Przejdźmy teraz do konkretnych terminów odnoszących się do zleceń na rynku Forex:

  • Long – pozycja długa zakładająca wzrost kurs danego instrumentu
  • Short – pozycja krótka zakładająca spadek kursu danego instrumentu
  • Stop Loss – zlecenie oczekujące realizujące stratę na wcześniej ustalonym przez inwestora poziomie
  • Take Profit – zlecenie oczekujące realizujące zysk na poziomie wcześniej ustalonym przez inwestora
  • Trailing Stop – inaczej stop kroczący, zlecenie Stop Loss, które jest automatycznie przesuwane z ceną we wskazanej odległości od kursu wraz z powiększającym się zyskiem pozycji
  • Break Even – poziom, na którym pozycja ma bilans zerowy, z uwzględnieniem prowizji i spreadu
  • Stop-Out – poziom, po którego osiągnięciu broker zamyka najbardziej stratną pozycję klienta z powodu znacznej utraty środków
  • Buy Limit – zlecenie oczekujące kupna, gdzie poziom aktywacji znajduje się poniżej obecnej ceny
  • Buy Stop – zlecenie oczekujące kupna, gdzie poziom aktywacji znajduje się powyżej obecnej ceny
  • Sell Limit – zlecenie oczekujące sprzedaży, gdzie poziom aktywacji znajduje się powyżej obecnej ceny
  • Sell Stop – zlecenie oczekujące sprzedaży, gdzie poziom aktywacji znajduje się poniżej obecnej ceny

Rodzaje brokerów Forex i egzekucji zleceń

Teraz poruszymy bardziej zaawansowane zagadnienia, czyli słownictwo związane z egzekucją zleceń oraz odnoszące się do brokerów Forex:

  • Market Maker – typ brokera, który nie realizuje zleceń klientów bezpośrednio na rynku międzybankowym, decyduje po jakiej cenie zawierane są transakcje. Nie pobiera prowizji poza spreadem
  • STP – Straight Through Processing, model rynkowy brokera, w oparciu o który zlecenia jego klientów są automatycznie przekazywane do jego partnerów dostarczających płynność
  • ECN – Electronic Communication Network, model w którym broker jest jedynie pośrednikiem między klientem a systemem międzybankowym, zlecenia są więc realizowane bezpośrednio na rynku. Od każdego zlecenia broker pobiera dodatkową prowizję
  • MTF – Multilateral Trading Facility, całkowicie transparentny model brokera Forex. Klient otrzymuje dostęp do arkusza zleceń, ale zawarte są w nim jedynie zlecenia wiążące z limitem. Wynagrodzeniem brokera jest prowizja od obrotu
  • NDD – No Dealing Desk, model brokera Market Maker, w którym nie może on zrekwotować, opóźnić ani odrzucić transakcji klienta przy realizacji zleceń
  • Egzekucja Rynkowa – realizacja zlecenia zgodnie z dostępną ceną rynkową w danym czasie
  • Egzekucja Natychmiastowa – inaczej Egzekucja Instant, realizacja zlecenia zgodnie z aktualną ceną lub otrzymanie powtórnej wyceny swojego zlecenia

Słownik Forex i handel na FX stoi otworem

Wyżej zostały przedstawione prawdopodobnie wszystkie najbardziej przydatne i trudne do zrozumienia pojęcia w handlu na rynku Forex. Jeśli początkujący inwestor je przyswoi, powinien się już świetnie odnajdywać wśród traderów i świat inwestycji stoi przed nim otworem!

Indeksy giełdowe, o których nie miałeś pojęcia

Wykres giełdowyIndeksy giełdowe są bardzo popularne na współczesnych rynkach finansowych. Dla indywidualnego inwestora oferuje on dość dużą zmienność, dlatego świetnie sprawdza się już w tradingu intraday czy nawet w przypadku scalpingu.

W ujęciu globalnym często stosuje się je jako wyznaczniki koniunktury panującej na rynku, sygnalizują one również jaka jest obecnie sytuacja gospodarcza w danym kraju. Na ich podstawie możemy zaobserwować trend na danej giełdzie, zarówno tymczasowy, jak i w okresie długoterminowym.

Jednak większość traderów zna tylko kilka podstawowych indeksów, koncentruje swój handel wokół nich, a o innych nawet nie słyszało. Takie podejście wcale nie musi być korzystne, ponieważ handlując jedynie na S&P 500 lub DAX, często wpadają w rutynę i wyrabiają sobie nawyki, które negatywnie wpływają na skuteczność ich inwestowania.

Dlatego w artykule zostaną przedstawione niszowe indeksy giełdowe, o których istnieniu prawdopodobnie nie miałeś pojęcia. Zaczniemy jednak od odpowiedzi na pytanie co to jest indeks giełdowy.

Czym jest indeks giełdowy?

Jest to wartość obliczana na podstawie wyceny akcji wybranych spółek giełdowych z jednej lub większej ilości giełd. Najważniejsze zastosowania indeksów zostały wspomniane we wstępie, należy jeszcze dodać, że są one instrumentami bazowymi dla wielu instrumentów pochodnych.

Do najpopularniejszych indeksów giełdowych należą:

  • S&P 500 – amerykański indeks, w którego skład wchodzi 500 spółek o największej kapitalizacji notowanych na giełdach NYSE oraz NASDAQ
  • NASDAQ 100 – amerykański indeks zawierający 100 największych spółek niefinansowych notowanych na giełdzie NASDAQ
  • DAX – główny indeks giełdowy Giełdy Papierów Wartościowych we Frankfurcie nad Menem. W jego skład wchodzi 30 spółek o największej kapitalizacji notowanych na niemieckiej giełdzie
  • Nikkei 225 – najważniejszy indeks giełdowy Azji, główny indeks Giełdy Papierów Wartościowych w Tokio. Skupia 225 największych spółek niemieckiej giełdy
  • FTSE 100 – brytyjski indeks, w którego skład wchodzi 100 spółek o największej kapitalizacji notowanych na Giełdzie Papierów Wartościowych w Londynie

Na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie największe znaczenie ma indeks WIG20, zawierający 20 spółek o najwyższej kapitalizacji notowanych na polskiej giełdzie.

Czas przedstawić ciekawe, lecz znacznie mniej popularne indeksy giełdowe, o których większość inwestorów prawdopodobnie nie słyszała.

Niszowe indeksy giełdowe – S&P Next Emerging 40

Agencja ratingowa Standard & Poor’s zaprojektowała wiele indeksów. Jeden z nich ukazuje ekspozycję 40 wiodących spółek z krajów zaliczanych do rynków wschodzących, spoza grupy BRIC (Brazylii, Rosji, Indii i Chin), Korei Południowej oraz Tajwanu. Uruchomiono go w 2011 roku.

Wszystkie spółki wchodzące w jego skład odznaczają się odpowiednią płynnością i dużą zmiennością, nie ma więc problemu z inwestowaniem na nim. Jak nietrudno się domyślić, ponad 40% jego wartości stanowią te z sektora finansowego.

Jak wyglądały jego historyczne notowania? Historyczny szczyt został osiągnięty w kwietniu 2011 roku, wyniósł 119,84. Przez następne cztery lata indeks znajdował się w fazie konsolidacji pomiędzy poziomami 95 a 110, następnie jego wartość zaczęła spadać aż do stycznia 2016, kiedy minimum zanotowało wartość 68,34.

Zaowocowało to Hossą do stycznia 2018 roku kiedy rynek osiągnął maksimum w wysokości 109,92. Od tego czasu trwa Bessa, historyczny dołek został osiągnięty w marcu bieżącego roku, znalazł się na okrągłym poziomie 50. W tej chwili indeks przyjmuje wartość 58,86, potencjał wzrostowy jest więc naprawdę duży.

Mniej znane indeksy giełdowe – Credit Suisse Family Index CHF

Drugim ciekawym niszowym indeksem jest Credit Suisse Family Index CHF. Oto dopiero nietypowy przykład indeksu giełdowego. W jego skład wchodzi 40 spółek z amerykańskiego i europejskiego rynku, które nie tylko mają imponujący potencjał rozwoju, lecz również szczycą się tradycjami rodzinnymi, zarówno jeśli chodzi o okres bycia właścicielem, jak i zarządzania firmą.

Mowa tu więc o spółkach posiadających silne cele długoterminowe, a nie takich, które zamierzają zdobyć kapitał, wykorzystać swoje pięć minut i przez chwilę błyszczeć na rynku. Większość z nich cechuje duża płynność, a eksperci uważają je za wciąż niedowartościowane.

Jak natomiast radzi on sobie na giełdzie? Jego wartość od sierpnia 2011 roku nieprzerwanie rośnie. Wtedy oscylowała w okolicach 100, teraz znajduje się na poziomie 233,26.

S&P CIVETS 60

To kolejny ciekawy indeks giełdowy zaprojektowany przez agencję ratingową Standard & Poor’s, co więcej on również dotyczy rynków wschodzących i został uruchomiony w 2011 roku. Jednak jego ekspozycja koncentruje się jedynie na sześciu krajach: Kolumbii, Indonezji, Wietnamie, Egipcie, Turcji i RPA.

W jego skład wchodzi po dziesięć spółek o największej płynności z każdego z tych państw. Ich rynki odznaczają się ogromną dynamiką, z powodu stosunkowo niskiej średniej wieku i wysokiego przyrostu naturalnego. W tym przypadku także ponad 40% wartości stanowią spółki z sektora finansowego.

Jak wygląda przebieg jego kursu na giełdzie? Od początku istnienia znajdował się on w strefie konsolidacji pomiędzy 600 a 800. W 2015 roku zdołał jednak wybić jej dolne ograniczenie i cena ostatecznie zanotowała minimum na poziomie 493,85, a miało to miejsce w styczniu 2016.

Następnie zapanowała dwuletnia Hossa. Pozwoliła ona na osiągnięcie historycznego szczytu. Zdarzyło się to w styczniu 2018, przyjął on wartość 833,64. Od tego czasu trwa Bessa, w tym przypadku historyczny dołek również został został wyznaczony w marcu bieżącego roku, wyniósł 386,3.

Aktualnie kurs oscyluje w granicach 463, więc daleka droga przed nim do osiągnięcia poziomów sprzed dwóch lat.

S&P Pan Arab Composite Shariah

Oto kolejny dość nietypowy indeks giełdowy zaprojektowany przez Standard & Poor’s, jednak tym razem jego unikalność polega na kategoryzowaniu rynków nie pod względem ich rozwoju czy lokalizacji, lecz religii. W jego skład wchodzi 189 spółek z dziesięciu poniższych krajów:

  • Arabii Saudyjskiej
  • Bahrajnu
  • Egiptu
  • Jordanii
  • Kataru
  • Kuwejtu
  • Maroko
  • Omanu
  • Tunezji
  • Zjednoczonych Emiratów Arabskich

Jednak brane pod uwagę są tylko te działające zgodnie z funkcjonującym w religii islamu kanonicznym prawem szariatu bazującym na naukach zawartych w księdze Koran. Co ciekawe są one notowane przez 7 dni w tygodniu.

Indeks utworzono w 2007 roku, a zawarte w nim spółki charakteryzują się odpowiednią płynnością. 35% jego wartości stanowią te z sektora finansowego, z kolei 23 z surowcowego.

Jak kurs tego indeksu zachowuje się na giełdzie? Przez pierwsze sześć lat funkcjonowania nie odznaczał się on imponującą zmiennością, tylko tkwił w wąskiej strefie konsolidacji pomiędzy 110 a 130.

W lipcu 2013 roku zdołał nareszcie wybić górne ograniczenie i jego wartość nie przestawała rosnąć przez kolejne 14 miesięcy. Ostatecznie we wrześniu 2014 osiągnął on historyczny szczyt, przyjął on wartość 183. Wywołało to Bessę, która trwała do stycznia 2016, wtedy został osiągnięty historyczny dołek, wyniósł 93,26.

Od tego czasu indeks znów znajduje się w fazie konsolidacji, ograniczanej przez poziomy 100 i 140. W tej chwili jego kurs oscyluje w granicach 112, pod koniec marca wynosił 10 punktów mniej, więc prawdopodobnie zmierza w stronę górnego ograniczenia.

Ciekawe indeksy giełdowe – S&P Global Clean Energy Index

Ewidentnie lista została zdominowana przez Standard & Poor’s i nic dziwnego, ponieważ to właśnie ta agencja ratingowa projektuje i uruchamia zdecydowanie najbardziej różnorodne indeksy giełdowe.

W tym przypadku bierze on pod uwagę spółki z krajów całego świata, lecz tylko z jednego koszyka branżowego – produkcji energii. Jednak to nie wszystko, nie ma tutaj mowy o elektrowniach węglowych czy jądrowych, w jego skład wchodzą jedynie firmy produkujące czystą energię odnawialną, więc np. pozyskujące ją z energii wiatrowej, słonecznej lub wody lub zajmujące się tworzeniem sprzętu lub technologii do jej produkcji. W jego skład wchodzi 30 spółek o najwyższej płynności i zmienności. Indeks utworzono w 2007 roku.

Jak przedstawiały się jego historyczne notowania? Od momentu powstania do kwietnia 2010 roku był on w tendencji wzrostowej, wtedy również został osiągnięty historyczny szczyt, znajdował się on na poziomie 1278,34.

Przez kolejne 2,5 roku jego kurs notował silne spadki, co poskutkowało odnotowaniem historycznego minimum w listopadzie 2012. Wyniosło ono 399,34. Wywołało to Hossę, która również trwała 2,5 roku, jej szczyt został osiągnięty w maju 2015, tym razem jego wartość przyjęła 812,15.

Przez kolejne lata indeks znajdował się w strefie konsolidacji ograniczanej przez poziomy 500 i 700. Dopiero w tym roku zdołał ją wybić górą, co zaowocowało osiągnięcie wartości 912,53. Miało to miejsce w lutym. Następnie z powodu krachu na rynkach finansowych w ciągu miesiąca zanotował on silny spadek do 563,77. W tym momencie kurs oscyluje w granicach 678,06.

Indeksy giełdowe, o których nie miałeś pojęcia

Inwestorzy posiadają naprawdę szeroki wybór indeksów giełdowych, nie trzeba się ograniczać do kilku najpopularniejszych. Są one projektowane według bardzo różnorodnych kryteriów, może to być konkretna lokalizacja, stopień rozwoju, branża, a nawet religia czy tradycja i korzenie spółek, jak nam ukazały wyżej opisane przykłady.

Zdecydowanie prym w ich tworzeniu wiedzie agencja ratingowa Standard & Poor’s koncentrując się, by w każdym przypadku zapewniać traderom odpowiednią płynność i zmienność.

Warto więc zarówno przyjrzeć się przedstawionym w tym tekście, jak i również samemu poszukać nas interesujących, może akurat uda się natrafić na idealną okazję do zarobienia fortuny?

Hossa i Bessa na indeksach w XX i XXI wieku

Indeks giełdowy jest bardzo popularnym instrumentem. Dla indywidualnego inwestora oferuje on dość dużą zmienność, dlatego świetnie sprawdza się już w tradingu intraday czy nawet w przypadku scalpingu. Odznacza się również łatwą dostępnością, a dzięki kontraktom CFD z zastosowaniem dźwigni finansowej, nie wymaga dużych nakładów kapitału. Z kolei taka możliwość pozwala na osiąganie wysokich zysków w krótkim czasie.

W ujęciu globalnym indeks stosuje się jako wyznacznik koniunktury panującej na rynku, sygnalizuje on również jaka jest obecnie sytuacja gospodarcza w danym kraju. Na ich podstawie możemy zaobserwować trend na danej giełdzie, zarówno tymczasowy, jak i w okresie długoterminowym. Do tego służą nam wykresy, na których rysuje się hossa i bessa na poszczególnych indeksach. Warto więc zwrócić uwagę jak historycznie zachowywała się cena najistotniejszych światowych indeksów, kiedy znajdowały się w fazie hossy lub bessy, ile one trwały i jakie miały zasięgi.

Indeks giełdowy – co to jest?

Jest to wartość obliczana na podstawie wyceny akcji wybranych spółek giełdowych z jednej lub większej ilości giełd. Najważniejsze zastosowania indeksów wspomniałem we wstępie, należy jeszcze dodać, że są one instrumentami bazowymi dla wielu instrumentów pochodnych.

Do najpopularniejszych indeksów giełdowych należą:

  • S&P 500 – amerykański indeks, w którego skład wchodzi 500 spółek o największej kapitalizacji notowanych na giełdach NYSE oraz NASDAQ
  • NASDAQ 100 – amerykański indeks zawierający 100 największych spółek niefinansowych notowanych na giełdzie NASDAQ
  • DAX – główny indeks giełdowy Giełdy Papierów Wartościowych we Frankfurcie nad Menem. W jego skład wchodzi 30 spółek o największej kapitalizacji notowanych na niemieckiej giełdzie
  • Nikkei 225 – najważniejszy indeks giełdowy Azji, główny indeks Giełdy Papierów Wartościowych w Tokio. Skupia 225 największych spółek niemieckiej giełdy
  • FTSE 100 – brytyjski indeks, w którego skład wchodzi 100 spółek o największej kapitalizacji notowanych na Giełdzie Papierów Wartościowych w Londynie

Na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie największe znaczenie ma indeks WIG20, zawierający 20 spółek o najwyższej kapitalizacji notowanych na polskiej giełdzie.

Hossa i bessa na S&P 500

Najpierw przedstawimy jak historycznie kształtowały się ceny na indeksie najsilniej wpływającym na globalną gospodarkę, czyli S&P 500. Pierwszą silną Hossę mogliśmy zaobserwować już w minionym wieku. 11 października 1990 roku miało miejsce apogeum recesji gospodarczej i rynek osiągnął dołek, cena wtedy kształtowała się na poziomie 294,51, następnie systematycznie rosła przez prawie 10 lat. Dopiero 24 marca 2000 roku Hossa osiągnęła szczyt, cena wyniosła 1552,87. Oznacza to, że podczas wspomnianej dekady indeks zanotował wzrost w wysokości 1258,36 pipsów, co przekłada się na wartość procentową w wysokości 427% początkowej ceny! Przebieg Hossy ukazany jest na wykresie poniżej:

^GSPC_YahooFinanceChart - Hossa na S&P 500
Źródło: https://finance.yahoo.com/quote/%5EGSPC/chart

Po osiągnięciu szczytu 24 marca 2000 rynek objęła Bessa. Trend spadkowy trwał aż do 10 października 2002 roku, kiedy cena osiągnęła finalne minimum, na poziomie 768,63. W ciągu tych niecałych 31 miesięcy cena indeksu zmalała o 784,04 pipsów, czyli o 50,5% w stosunku do szczytowej wartości. Jak wyglądał ten ruch, można zobaczyć na poniższym wykresie:

^GSPC_YahooFinanceChart - Bessa na S&P 500
Źródło: https://finance.yahoo.com/quote/%5EGSPC/chart

Następnie rynek wrócił w fazę Hossy. Cena systematycznie rosła do 11 października 2007. Wtedy osiągnęła maksymalną wartość wynoszącą 1576,10. Był to wtedy nowy historyczny szczyt, ponieważ cena przewyższyła wartość z poprzedniej Hossy. Łączny wzrost w ciągu tych pięciu lat i jednego dnia wyniósł 807,47 pipsów, co przekłada się na 105% początkowej ceny. Przebieg tej Hossy można prześledzić na poniższym wykresie:

^GSPC_YahooFinanceChart - Hossa nr 2 na S&P 500
Źródło: https://finance.yahoo.com/quote/%5EGSPC/chart

W dalszej kolejności rynek ponownie wkroczył w fazę Bessy. Była ona krótsza niż poprzednio, lecz bardziej dotkliwa. Gwałtowny spadek cen trwał aż do 6 marca 2009 roku, wtedy cena osiągnęła najniższe dno XXI wieku. Wytworzyło się ono na poziomie 669,30. Oznacza to, że w niecałe 1,5 roku cena indeksu zanotowała spadek w wysokości 906,8 pipsów, czyli 57,5% w stosunku do najwyższej wartości. Przebieg Bessy na wykresie miesięcznym jest ukazany poniżej:

Bessa na S&P 500

Następnie po raz trzeci rynek objęła Hossa, tym razem najdłuższa w historii, ponieważ ostatni historyczny szczyt rynek osiągnął 20 lutego bieżącego roku. Znajdował się on na poziomie 3396,79, tak więc cena w 10,5 roku wygenerowała rekordowy ruch wzrostowy o wartości 2728,49 pipsów, co przekłada się na 407% początkowej ceny. Przebieg tej niewiarygodnej Hossy na wykresie miesięcznym możemy prześledzić poniżej:

Hossa na S&P 500

Jako, że ostatni szczyt został osiągnięty jedynie 2 tygodnie temu, nie należy wykluczać, iż byki nie powiedziały jeszcze ostatniego słowa i Hossa wciąż może trwać.

Hossa i bessa na Nikkei 225

Kolejnym indeksem giełdowym, który przeanalizujemy pod kątem historycznym jest najważnieszy azjatycki indeks giełdowy Nikkei 225. Hossa trwała nieprzerwanie od listopada 1974, kiedy rynek osiągnął dołek na poziomie 3547,58. Zakończyła się dopiero 29 grudnia 1989 roku, kiedy rynek osiągnął cenę 38 957,44. Był to historyczny szczyt, po dziś dzień indeks nie zbliżył się do tych wartości. Podczas tego 15-letniego ruchu Nikkei 225 zanotował łączny wzrost w wysokości 35 409,86 pipsów, co przekłada się na 998% wartości początkowej! Przebieg Hossy ukazany jest na wykresie poniżej:

^N225_YahooFinanceChart - Hossa na Nikkei 225
Źródło: https://finance.yahoo.com/chart/%5EN225

Następnie rynek objęła dotkliwa i długotrwała bessa. Konsekwentny spadek cen trwał aż do 28 kwietnia 2003 roku. Wtedy rynek osiągnął cenę minimalną na poziomie 7603,76. Tak więc spadek ceny zanotowany przez niecałe 13,5 roku wyniósł 31 353,68, czyli aż 80,5% szczytowej wartości. Jak wyglądał ten ruch, można zaobserwować na poniższym wykresie:

^N225_YahooFinanceChart - Bessa na Nikkei 225
Źródło: https://finance.yahoo.com/chart/%5EN225

W dalszej kolejności miała miejsce Hossa. Krótsza i mniej spektakularna niż poprzednia jednak zaowocowała wzrostem cen do poziomu 18 300,39 osiągniętego 26 lutego 2007 roku, więc zakończyła się 7 dni po Hossie na indeksie S&P 500. Wzrost wygenerowany w niecałe 7 lat wyniósł wartość 10696,63 pipsów, co przekłada się na 141% ceny początkowej. Przebieg tego ruchu można prześledzić na poniższym wykresie:

^N225_YahooFinanceChart - kolejna hossa na Nikkei 225
Źródło: https://finance.yahoo.com/chart/%5EN225

Następnie ponownie rynek objęła Bessa, tym razem krótka, lecz silniejsza niż ostatnia Hossa. Ceny na rynku spadły aż do poziomu 6994,9, a zdarzyło się to 28 października 2008 roku. Była to najniższa wartość zanotowana w XXI wieku. Łącznie spadek wyniósł 11305,49 pipsów, co oznacza wartość procentową w wysokości 61,8% szczytowej wartości. Przebieg Bessy jest ukazany poniżej:

^N225_YahooFinanceChart - kolejna bessa na Nikkei 225
Źródło: https://finance.yahoo.com/chart/%5EN225

Następnie, podobnie jak na indeksie S&P na rynku zapanowała Hossa. Trwała ona niecałe 10 lat i zakończyła się 2 października 2018, kiedy cena na rynku osiągnęła ostatni szczyt, na poziomie 24 448,07. Przekładało się to na wzrost o 17453,17 pipsów, czyli 249,5% ceny początkowej. Przebieg tej Hossy można prześledzić na wykresie poniżej:

^N225_YahooFinanceChart - ponowna hossa na Nikkei 225
Źródło: https://finance.yahoo.com/chart/%5EN225

Od tego czasu rynek znajduje się w okresie konsolidacji, notuje niewielkie zasięgi w porównaniu do historycznych trendów, więc tak naprawdę nie wiadomo czy znajduje się on w fazie Hossy czy Bessy.

Hossa i bessa na indeksie NASDAQ 100

Na indeksie NASDAQ 100 trendy na rynku praktycznie pokrywały się z tymi okresami na S&P 500. Jednak i tak przeanalizujemy go pod kątem historycznym, ponieważ może to być przydatne w kontekście istotnych poziomów wsparć, oporów oraz zasięgów.

Pierwsza Hossa również zaczęła się 11 października 1990 roku, kiedy rynek osiągnął dołek na poziomie 324,30. Szczyt jednak został osiągnięty już 10 marca 2000 roku, więc 2 tygodnie wcześniej. Znajdował się on na poziomie 5132,52 co oznacza, że wzrost wyniósł 4808,22 pipsów. Przekłada się to na procentowy wzrost aż o 1483%! Przebieg Hossy ukazany jest na wykresie poniżej:

^IXIC_YahooFinanceChart - NASDAQ 100 - hossa
Źródło: https://finance.yahoo.com/chart/%5EN225

Następnie rynek wszedł w fazę Bessy. Podobnie jak w wypadku S&P 500 zakończyła się ona 10 października 2002 roku, cena indeksu spadła do poziomu 1108,49. Zatem obniżyła się aż o 4024,03 pipsów, czyli 78,4% szczytowej wartości. Jak wyglądał ten ruch, można prześledzić na poniższym wykresie:

^IXIC_YahooFinanceChart - NASDAQ 100 - bessa
Źródło: https://finance.yahoo.com/chart/%5EN225

W kolejnym okresie znów rynek objęła Hossa. Zakończyła się ona 20 dni później niż na indeksie 500 największych amerykańskich spółek, więc 31 października 2007. Cena na szczycie wyniosła 2242,40, tak więc wzrost był znacznie mniej imponujący niż ten pod koniec XX wieku. Jego wartość to 1133,91 pipsów, co przekłada się na 102%.

Następnie rynek ponownie wkroczył w fazę Bessy. Należy jednak zaznaczyć, że zakończyła się ona znacznie wcześniej niż na indeksie S&P 500 – już 20 listopada 2008 roku. Dołek tym raz znalazł się na poziomie 1017, więc spadek wyniósł 1225,4 pipsy, co dało wartość procentową w wysokości 54,6% ceny szczytowej. Przebieg tej obniżki cen można zaobserwować na poniższym wykresie:

Długotrwała bessa na NASDAQ 100

Ostatnim ruchem na indeksie NASDAQ 100 była długotrwała i silna Hossa. Trwała jeszcze dłużej niż na S&P, zakończyła się również 20 lutego 2020 osiągając najwyższy historyczny szczyt. Znajdował się on na poziomie 9751,18, tak więc łączny zysk wyniósł aż 8734,18 pipsów, co przekłada się na 859%. Przebieg tej historycznej Hossy można prześledzić na wykresie poniżej:

Silna hossa na NASDAQ 100

Sytuacja ma się identycznie, jak na indeksie S&P 500, nie należy wykluczać, iż byki nie powiedziały jeszcze ostatniego słowa, a Hossa wciąż może trwać.

Hossa i bessa na DAX

Pierwsza Hossa rozpoczęła się nieco później niż na amerykańskich indeksach, mianowicie 13 stycznia 1991 roku, cena na dołku wtedy wynosiła 1317,17. Wtedy kurs zaczął rosnąć i trwało to do 7 marca 2000 roku. Szczytowa cena wtedy wyniosła 8136,16. Tak więc łączny wzrost podczas tego ruchu wyniósł 6818,99 pipsów, co przekłada się na wartość procentową w wysokości 518% początkowej ceny. Przebieg Hossy ukazany jest na wykresie poniżej:

^GDAXI_YahooFinanceChart - Hossa na DAX
Źródło: https://finance.yahoo.com/chart/%5EGDAXI

Następnie rynek objęła Bessa. Trwała ona do 12 marca 2003 roku, tego dnia wartość minimalna znalazła się na poziomie 2188,75. Oznaczało to, że ruch spadkowy wyniósł 5947,41 pipsów, czyli 73,1% szczytowej ceny. Jak wyglądał ten ruch, można prześledzić na poniższym wykresie:

^GDAXI_YahooFinanceChart - Bessa na DAX
Źródło: https://finance.yahoo.com/chart/%5EGDAXI

W dalszej kolejności rynek wszedł ponownie w fazę Hossy. Ceny systematycznie podążały w górę do 13 lipca 2007, kiedy osiągnęły wartość szczytową na poziomie 8151,57. Oznaczało to nowy najwyższy historyczny szczyt, sytuacja wyglądała więc podobnie do S&P 500, jednak trend wzrostowy dobiegł końca wcześniej niż na amerykańskich indeksach. Łącznie wygenerował on ruch o wartości 5962,82 pipsów, co daje wartość procentową w wysokości 272%. Przebieg tego ruchu można prześledzić na poniższym wykresie:

^GDAXI_YahooFinanceChart - kolejna hossa na DAX
Źródło: https://finance.yahoo.com/chart/%5EGDAXI

Następnie wystąpił kolejny okres Bessy. Trwał on do 9 marca 2009 roku., kiedy cena minimalna osiągnęła 3588,89. Łącznie spadek wyniósł 4562,68 pipsów, co przełożyło się na 56% szczytowej wartości. Przebieg tej obniżki cen można zaobserwować na poniższym wykresie:

^GDAXI_YahooFinanceChart - kolejna bessa na DAX
Źródło: https://finance.yahoo.com/chart/%5EGDAXI

Ostatnim ruchem była, podobnie jak na amerykańskich wykresach, silna i długotrwała faza Hossy. Historyczny szczyt został osiągnięty 17 lutego 2020 roku, kiedy cena osiągnęła wartość maksymalną 13795,24. Łączny wzrost podczas tego długotrwałego trendu wyniósł więc 10206,35 pipsów, czyli 284% początkowej wartości.

Obecna sytuacja bardzo przypomina tę na amerykańskich indeksach, nie można więc wykluczyć, iż Hossa będzie trwać dalej.

Hossa i bessa na indeksie FTSE 100

FTSE 100 jest ostatnim indeksem bardzo istotnym dla światowej gospodarki. Pierwsza Hossa na brytyjskim indeksie rozpoczęła się już 10 listopada 1987, kiedy cena minimalna wyniosła 1515. Był to najdłuższy historycznie trend, kurs wzrastał aż do 30 grudnia 1999 roku. Wtedy osiągnął szczyt na poziomie 6950,60. Podczas tego ruchu cena podniosła się o 5435,60 pipsów, co przekłada się na 359% początkowego kursu. Przebieg Hossy ukazany jest na wykresie poniżej:

^FTSE_YahooFinanceChart - hossa na FTSE 100
Źródło: https://finance.yahoo.com/chart/%5EFTSE

Następnie miała miejsce pierwsza Bessa. Trwała ona do 12 marca 2003 roku, więc identycznie jak w przypadku DAX. Cena minimalna wtedy wyniosła 3277,50. Łączny spadek wyniósł 3673 pipsy, czyli 53% szczytowej wartości. Jak wyglądał ten ruch, można prześledzić na poniższym wykresie:

^FTSE_YahooFinanceChart - Bessa na FTSE 100
Źródło: https://finance.yahoo.com/chart/%5EFTSE

W dalszej kolejności, na rynku ponownie zapanowała Hossa. Trwała ona do 13 lipca 2007 roku, czyli znów sytuacja identyczna jak na indeksie DAX. Wtedy cena osiągnęła maksimum na poziomie 6755,30, więc jednak poniżej historycznych szczytów. Łączny wzrost podczas tego trendu wyniósł 3477,8 pipsów, co przekłada się na 106%. Przebieg tego ruchu jest widoczny na poniższym wykresie:

^FTSE_YahooFinanceChart - kolejna hossa na FTSE 100
Źródło: https://finance.yahoo.com/chart/%5EFTSE

Następnie rynek po raz drugi objęła Bessa. Zakończyła się 9 marca 2009 roku, czyli to już drugi długoterminowy trend z rzędu o tych samych datach rozpoczęcia i zakończenia co DAX. Cena osiągnęła wtedy minimum na poziomie 3547,80. Łączny spadek wyniósł więc 3207,5, co oznacza wartość procentową w wysokości 47,5%. Przebieg tej obniżki cen można zaobserwować na poniższym wykresie:

Bessa na FTSE 100

Ostatnim ruchem, tak jak na pozostałych indeksach była Hossa. Szczyt osiągnęła jednak wcześniej od innych, ponieważ już 22 maja 2018 roku. Znajdował się on na poziomie 7903,02 i było to historyczne maksimum. Podczas tego ruchu łączny wzrost wyniósł 4355,22 pipsów, co przekłada się na wartość procentową w wysokości 123%. Przebieg tej Hossy można prześledzić na wykresie poniżej:

Hossa na FTSE 100

Od tego czasu rynek znajduje się w okresie konsolidacji, notuje niewielkie zasięgi w porównaniu do historycznych trendów, więc tak naprawdę nie wiadomo czy obecnie panuje Hossa czy Bessa.

Polski game dev – kluczowe spółki growe na GPW

W ostatnich latach najpopularniejszym sektorem wśród inwestorów Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie są spółki gamingowe i to z wyraźną przewagą. Bezapelacyjnym liderem jeśli chodzi o polski game dev jest oczywiście CD Projekt. Jednak już nie tylko ten gigant stanowi elitę GPW. Kapitalizacja kolejnych trzech spółek produkujących gry komputerowe również rośnie w zawrotnym tempie, a kilka następnych również stara się ścigać czołówkę.

Należy więc uczciwie przyznać, że ten rynek w Polsce budzi podziw, a dostarczane przez niego produkty cieszą się uznaniem na całym świecie. W artykule przyjrzymy się bliżej najważniejszym spółkom z tego sektora. Spróbujemy również zrozumieć, dlaczego osiągnęły takie sukcesy i zastanowimy się jaka czeka ich przyszłość.

Polski game dev – CD Projekt

Zacznijmy od lidera, czyli CD Projekt. To polska spółka założona w Warszawie zajmująca się produkcją i dystrybucją gier wideo. Powstała w 1994 roku i przez wiele lat zajmowała się produkcją i sprzedażą gier. Studio CD Projekt Red zajmujące się ich tworzeniem zostało utworzone w 2002.

Jej najbardziej znanym produktem jest oczywiście trylogia gier Wiedźmin opartej na serii powieści Andrzeja Sapkowskiego o tym samym tytule. Pierwsza część wyszła w 2007 roku i szybko stała się najczęściej kupowaną grą w Polsce. Z kolei rok później firma powołała do życia serwis GOG.com, który stał się jej platformą cyfrowej dystrybucji. W 2010 nastąpiła fuzja firmy CD Projekt z notowaną na giełdzie spółką Optimus. Rok później jej nazwa została zmieniona, najpierw na CD Projekt Red, a później już na aktualną – CD Projekt.

W 2011 ukazała się również druga część Wiedźmina: Zabójcy królów. Gra błyskawicznie zdobyła uznanie światowych mediów a po dwunastu miesiącach od premiery sprzedaż przekroczyła 1,7 miliona sztuk.

Ostatnia część trylogii – Wiedźmin 3: Dziki Gon ukazała się w 2015 roku na komputery oraz konsole PlayStation 4 i Xbox One. Jej produkcja kosztowała około 306 milionów złotych. Była to najgłośniejsza medialnie gra w 2015. Zdobyła łącznie ponad 800 nagród i 250 tytułów gry roku. W rankingu serwisu Metacritic plasuje się ona w pierwszej dwudziestce najwyżej ocenianych gier wszech czasów na PC oraz dziesiątce na konsole. W pierwszych sześciu tygodniach od premiery sprzedał się w 6 milionach sztuk.

Od 2012 roku CD Projekt pracuje nad swoją kolejną grą, największą jaką do tej pory tworzył. Nosi ona nazwę Cyberpunk 2077 i ma ukazać się 17 września bieżącego roku.

A jak kształtował się kurs spółki na giełdzie? W czasie fuzji kurs akcji spółki oscylował w granicach 1,33 PLN. Obecnie wynosi około 360 złotych, więc bezdyskusyjnie okazała się najlepszą inwestycją na polskim rynku ostatniej dekady. Natomiast kapitalizacja sięga rekordowych 35 miliardów PLN, dając tym samym przedsiębiorstwu pozycję największej spółki notowanej na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie. W kwietniu odebrała ten tytuł poprzedniemu liderowi, którym był PKO Bank Polski.

Jeśli chodzi o kapitalizację spółek gamingowych w całej Europie, CD Projekt ustępuje tylko francuskiemu Ubisoftowi. Jednak, jeśli długo wyczekiwana premiera gry Cyberpunk 2077 okaże się sukcesem, przedsiębiorstwo prawdopodobnie znów zacznie gwałtownie generować ogromne zyski.

Polski game dev – Ten Square Games

Drugą największą spółką gamingową notowaną na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie jest Ten Square Games. To polska spółka zajmująca się produkcją oraz wydawaniem gier mobilnych i przeglądarkowych. Została założona w 2011 roku przez twórców niegdyś najpopularniejszego portalu społecznościowego w Polsce – Nasza Klasa. Jej siedziba mieści się we Wrocławiu.

Na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych spółka zadebiutowała 11 kwietnia 2018 roku, tak więc jest stosunkowo młoda. Ten Square Games wydało już ponad 250 tytułów, a liczba ich pobrań przekroczyła 280 milionów. Specjalizuje się głównie w grach sportowo-symulacyjnych.

Pierwszy kurs akcji spółki wynosił 52,20 PLN, a jej kapitalizacja w momencie wejścia na giełdę 350 milionów złotych. W tej chwili cena oscyluje w granicach 453 PLN, a kapitalizacja wynosi około 3,3 miliarda złotych.

PlayWay

Trzecią co do wielkości notowaną na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych spółką tworzącą polski game dev jest PlayWay. To polski producent gier komputerowych. Powstał w 2011 roku, a jego siedziba mieści się w Warszawie. Na głównym parkiecie Giełdy Papierów Wartościowych zadebiutował w 2016 roku.

Firma zajmuje się głównie wydawaniem nisko- i średniobudżetowych tytułów w ramach spółki oraz jej spółek zależnych. Pod jej skrzydłami znajduje się aż kilkadziesiąt rozmaitych zespołów deweloperskich reprezentujących różne gatunki gier wideo. Celem takiej dywersyfikacji jest uniezależnienie się od sukcesu i porażki którejkolwiek z gier, a zamiast tego budować stały, przemyślany model biznesowy.

W poprzednich latach PlayWay wypłacał swoim akcjonariuszom dywidendy, za każdym razem miało to miejsce w czerwcu. Przedsiębiorstwo wyjątkowo dba o marketing i kontrolę jakości, bardzo często bywa również rekomendowaną spółką dla inwestorów przez różnorakie portale branżowe.

W październiku 2016 roku, spółka zadebiutowała na giełdzie z kursem akcji 51,70 PLN. Obecnie oscyluje on już w granicach 527 złotych, a kapitalizacja wynosi ponad 2,8 miliarda PLN.

Polski game dev – 11 bit studios

Czwartą największą spółką stanowiącą polski game dev i notowaną na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie jest 11 bit studios. Jest to polskie przedsiębiorstwo zajmujące się produkcją, wydawaniem oraz dystrybucją gier wideo. Zostało założone w grudniu 2009 roku w znacznej części przez byłych pracowników rozwiązanego Metropolis Software. Jego siedziba mieści się w Warszawie.

W październiku 2010 spółka zadebiutowała na alternatywnym parkiecie warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych – NewConnect. 6 miesięcy później została wydana jej pierwsza gra – Anomaly: Warzone Earth. Była to gra strategiczna typu tower defense. Została pozytywnie odebrana przez krytyków. Od grudnia 2015 roku akcje spółki są przedmiotem obrotu już na głównym parkiecie GPW.

Z kolei w kwietniu 2018 ukazała się największa produkcja przedsiębiorstwa. Nosi nazwę Frostpunk, koszt tworzenia jej oraz promocji wyniósł łącznie ponad 10 milionów złotych. Jednak spotkała się ona z przychylnym przyjęciem przez krytyków, a w ciągu pierwszych trzech dni od premiery sprzedało się 250 tysięcy kopii gry, dzięki czemu przychody znacznie przekroczyły wcześniej poniesione wydatki. Tytuł otrzymał nawet kilka nagród gry roku 2018. Obecnie studio pracuje nad kolejnym ambitnym tytułem, który na tym etapie nosi roboczą nazwę Projekt 8.

Spółka pojawiła się na głównym parkiecie warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych z kursem akcji 68,10 PLN. W tej chwili wynosi on 465 złotych, a kapitalizacja niemal miliard PLN.

CI Games

CI Games jest kolejną istotną spółką tworzącą polski game dev. To polskie przedsiębiorstwo zajmujące się produkcją, wydawaniem oraz dystrybucją gier komputerowych. Powstało w 2002 roku, a jego siedziba mieści się w Warszawie.

Firma zasłynęła serią gier Sniper: Ghost Warrior, której pierwsza część, wydana w 2010 roku, sprzedała się w liczbie niemal 4 milionów egzemplarzy. Jest również najstarszą polską spółką gamingową notowaną na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych, zadebiutowała już w 2007 roku.

Niestety na parkiecie GPW radzi sobie znacznie gorzej niż konkurenci, a jej kurs od lat znajduje się w fazie Bessy. Obecna cena akcji wynosi około 0,693 PLN, a w 2011 roku jej szczytowa wartość była pięciokrotnie wyższa. Kapitalizacja spółki wynosi około 111 milionów złotych.

Polski game dev – indeks WIG.GAMES

Przejdźmy teraz do specjalnego indeksu, w którego skład wchodzą te spółki gamingowe. W marcu ubiegłego roku warszawska Giełda Papierów Wartościowych wprowadziła długo wyczekiwany przez inwestorów indeks WIG.GAMES. Jest on świetnym narzędziem do śledzenia koniunktury w niesamowicie rozwijającym się polskim segmencie gamingowym.

W jego skład wchodzi dokładnie pięć wyżej opisywanych spółek. Oczywiście ich udziały w nim są różne. Oto ile wynoszą w tej chwili:

  • CD Projekt – 37,1%
  • Ten Square Games – 32,8%
  • 11 bit studios – 18,3%
  • PlayWay – 10,4%
  • CI Games – 1,4%

18 marca 2019 roku, czyli w dzień kiedy rozpoczęła się publikacja indeksu, jego kurs otwarcia wyniósł 12 606,99. Kurs zamknięcia dzisiejszej sesji wyniósł już 27 416,93. 117,5% zysku w niecałe 14 miesięcy, to doskonale ukazuje potencjał rozwoju i perspektywy tej branży. Dla porównania indeks WIG20 w tym samym czasie stracił 32%.

Czy warto śledzić spółki polskiego gamedevu?

Absolutnie tak! Zaprezentowane dane potwierdzają tezę, że spółki gamingowe są obecnie bezdyskusyjnie najgorętszym sektorem wśród inwestorów warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych.

W obecnej sytuacji na całym świecie popularność gier komputerowych może jedynie rosnąć, a spółki dalej będą się rozwijać. Branża gier mobilnych również każdego miesiąca odkrywa nowe możliwości. W zasadzie oszacowanie potencjału tych dobrze prosperujących na polskim rynku spółek wydaje się w tym momencie nierealne, granice może wyznaczać jedynie nasza wyobraźnia. Świetnie ukazuje to przykład CD Projekt.

Poza tym, to właśnie wydarzenie związane z tym gigantem europejskiego gamedevu będzie miało kluczowe znaczenie dla tego sektora u nas w kraju. Mowa tu oczywiście o premierze Cyberpunk 2077. Jeśli okaże się ona sukcesem na miarę ostatniej części Wiedźmina, wszystkie systematycznie się rozwijające polskie spółki gamingowe mogą gwałtownie zyskać, ponieważ w oczach inwestorów staną się nagle niewiarygodnie atrakcyjne. Warto więc bacznie śledzić polski game dev o obserwować śledzić kurs indeksu WIG.GAMES.

Historia kryzysów na rynku ropy naftowej

Ropa naftowa jest najważniejszym surowcem strategicznym, decydującym o wielu aspektach światowej gospodarki, czy nawet polityki zagranicznej największych mocarstw. Zapotrzebowania na nią praktycznie wciąż wzrasta odkąd odkryto jej praktyczne zastosowania w XIX wieku. Początkowo najistotniejszą pochodną była nafta wykorzystywana do oświetlenia. Następnie, ze względu na rozwój motoryzacji, lotnictwa oraz wojny światowe, najważniejszą pochodną stała się benzyna. Przyczyniło się to do gigantycznego wzrostu jej produkcji oraz powstania wielu nowych technologii z nią związanych.

Ropa naftowa

Szaleńczo rosnący popyt na ropę spowodował, że żaden z krajów zachodnich nie był w stanie pokryć zapotrzebowania na nią z własnych zasobów. Dzięki temu rynek naftowy uzyskał charakter globalny. Wydobywano ją więc w bogatych w złoża tego surowca krajach trzeciego świata. Niestety ekonomiczne aspekty tego zjawiska miały na ogół charakter zbliżony do wyzysku kolonialnego, co nie przynosiło uczciwych dochodów tym regionom.

Pragnąc poprawić swoją sytuację, 5 czołowych krajów naftowych 14 września 1960 roku w Bagdadzie powołało do życia Organizację Krajów Eksportujących Ropę Naftową (OPEC). Członkami-założycielami było 5 państw: Arabia Saudyjska, Irak, Iran, Kuwejt i Wenezuela. Ich celem było koordynowanie i ujednolicenie polityki naftowej Krajów Członkowskich, w celu zapewnienia im uczciwych i stabilnych cen sprzedaży, a krajom-konsumentom efektywnych, ekonomicznych i regularnych dostaw ropy. W latach 60-tych, OPEC osiągnął znaczny wzrost podatków płaconych przez zagraniczne firmy wydobywcze do budżetów państw członkowskich, a ceny ropy powoli spadały.

Pierwszy gwałtowny wzrost cen ropy

Jesienią 1973 wybuchła wojna izraelsko-arabska, która choć przede wszystkim była konfliktem o terytorium, miała ogromny wpływ na sytuację naftową na świecie. Rządy krajów OPEC chciały wspomóc kraje arabskie i drastycznie ograniczyły wydobycie ropy oraz nałożyły embargo na jej dostawy do krajów sympatyzujących z Izraelem (USA, Dania, Holandia). Spadek podaży doprowadził do wzrostu cen na przełomie 1973 i 1974 roku, z okolic 4 dolarów do 10 dolarów za baryłkę.

Następnie w latach 1974 i 1975 jej cena się ustabilizowała. Kraje wysoko rozwinięte zaczęły poszukiwać nowych złóż ropy oraz eksploatować te dotychczas nierentowne, by przestać być tak mocno uzależnionymi od importu. Przez kolejne lata OPEC prowadził skoordynowaną politykę, umożliwiając cenom ropy jedynie kontrolowany powolny wzrost.

Drugi kryzys naftowy

ataki w arabii saudyjskiej

W 1979 roku ponownie zaostrzyła się sytuacja polityczna na Bliskim i Środkowym Wschodzie. W Iranie rewolucja islamska spowodowała ogromny spadek wydobycia i eksportu ropy. Podsycana przez ZSRR wojna irańsko-iracka również miała fatalne konsekwencje dla światowego rynku naftowego. Finalnie zaowocowało to skokiem cen z okolic 15,85 $ w kwietniu 1979 do aż 39,5 $ w kwietniu 1980, co oznacza wzrost o 149% w ciągu roku.

Następnie sytuacja się odwróciła i ceny zaczęły spadać. Kraje zachodnie były do kryzysu znacznie lepiej przygotowane niż 6 lat wcześniej. Wynikało to z tego, że wysokie ceny ropy wydobywanej w krajach OPEC ograniczyły popyt i uczyniły eksploatację złóż na Morzu Północnym jeszcze bardziej opłacalną. Z tego powodu OPEC była zmuszona obniżyć wydobycie ropy o połowę, a zależność reszty świata od importu ropy spadła z 70% do 55%. W konsekwencji pozycja organizacji znacząco osłabła, a cena powoli malała. Dopiero, gdy kraje członkowskie postanowiły odzyskać swój udział w rynku i zaprzestały stosowania ograniczeń wydobycia, cena zaczęła gwałtownie spadać z 30 dolarów w październiku 1985, aż osiągnęła minimum w marcu 1986 na poziomie 10,42 $.

Wojna w Zatoce Perskiej

W kolejnych miesiącach tempo zmian cen na rynku wyraźnie się zmniejszyło. Następnie znaczny niepokój rynkowy i wzrost cen miał miejsce w latach 1990-1991, z powodu wojny w Zatoce Perskiej.

Agresja Iraku na Kuwejt, która rozpoczęła się 2 sierpnia doprowadziła do spadku światowej podaży ropy o około 7%. Skutkowało to wzrostem cen z okolic 17,5 $ w czerwcu aż do maksimum na poziomie 39,5 $ we wrześniu. Tym razem jednak OPEC nie chciał dopuścić do tak niekontrolowanego skoku cen (znacząco zmniejszyłoby to popyt) i podwyższył wydobycie w krajach członkowskich nie objętych wojną. Dzięki temu zapasy ropy osiągnęły na koniec roku 1990 poziom najwyższy od 1982, a ceny zaczęły drastycznie spadać do wartości minimalnej na poziomie 19,5 $ osiągniętej w lutym 1991. Na spadek cen wpłynęła również recesja gospodarcza, która miała miejsce w USA.

Sytuacja na rynku naftowym w ostatniej dekadzie XX wieku

ropa naftowa

W dalszych latach rozwój sytuacji na rynku ropy naftowej charakteryzował się brakiem gwałtownych ruchów. Ceny kształtowały się na względnie stabilnym poziomie. Dopiero pod koniec 1997 roku rozpoczęła się kolejna przecena. W konsekwencji przez następny rok cena spadła z okolic 21 dolarów aż do dołka na poziomie 11,22 $ utworzonego w listopadzie 1998. Z jakiego powodu tak drastyczny spadek? Tłumaczono go nadmiarem podaży oraz wysokim poziomem zapasów, jednak głównym czynnikiem prawdopodobnie był azjatycki kryzys gospodarczy, który wydarzył się w tym samym czasie.

Następnie sytuacja zupełnie się odwróciła. W latach 1999 oraz 2000 miał miejsce wyraźny i długi trend wzrostowy na rynku ropy. W konsekwencji cena od dołka z końca 1998 roku skoczyła aż do poziomu 33,82 $ w listopadzie 2000, co oznacza trzykrotny wzrost! Co ciekawe, o tym ruchu nie decydowały żadne wydarzenia polityczne. Tym razem OPEC odzyskał jedność i w ramach nowej strategii podjął działania polegające na ustalaniu i precyzyjnym realizowaniu postanowień dotyczących limitów wydobycia. W praktyce wydobycie ropy przez kraje OPEC zmalało o ponad 5%, co przełożyło się na silny wzrost cen.

Hossa na rynku naftowym na początku XXI wieku

Kolejne miesiące przyniosły ustabilizowanie ceny ropy naftowej. Nie uświadczyliśmy żadnego gwałtownego spadku cen, a inwazja Stanów Zjednoczonych na Irak w marcu 2003 dała impuls do rozpoczęcia kolejnego trendu wzrostowego. Kolejne obawy o niestabilność na Bliskim Wschodzie doprowadziły do konsekwentnego wspinania się ceny w górę do nieosiągalnych przez nią wcześniej wartości. Ostatecznie 15 lipca 2008 roku kurs znalazł się na historycznym szczycie znajdującym się na poziomie powyżej 145 dolarów za baryłkę.

Spadek cen a kryzys finansowy

Tak wysoka cena oraz światowy kryzys finansowy, który już wtedy się rozpoczął, musiały przyczynić się do zmniejszenia popytu i w konsekwencji gwałtownej obniżki cen na rynku ropy naftowej. Spadek trwający niecałe pół roku był bardzo drastyczny i finalnie kurs osiągnął minimum 15 stycznia 2009 roku na poziomie 33,2 $. Takie zjawisko nie powinno jednak dziwić, ponieważ kryzys finansowy bardzo gwałtownie dotknął branżę motoryzacyjną, co po prostu musiało się odbić na braku zapotrzebowania na ropę.

Następnie historia zaczęła się powtarzać. Po zażegnaniu kryzysu finansowego, najistotniejszym tematem w kontekście rynku naftowego stały się demokratyczne protesty na Bliskim Wschodzie. Tzw. Arabska Wiosna Ludów spowodowała zmniejszenie wydobycia ropy przez OPEC oraz spore obawy wśród krajów zachodu, co poskutkowało kolejnym bardzo silnym wzrostem kursu. Gwałtowny skok kursu w górę zaowocował powrotem do cen na poziomie powyżej 100 dolarów za baryłkę, a ostatecznie szczytową wartość rynek osiągnął 24 kwietnia 2011 roku – wynosiła ona 113,93 $.

Ostatnia bessa

Gdy już wydawało się, że ceny ropy zdołają się ustabilizować na wysokim poziomie, rozpoczęła się kolejna wyprzedaż. Kurs zaczął konsekwentnie spadać od ostatniego tygodnia czerwca 2014 roku i jego przecena trwała aż do 20 stycznia 2016. Przełożyło się to na spadek ceny z okolic 107 dolarów do aż 27,68 $. Co spowodowało tak długotrwałą i dotkliwą bessę na rynku naftowym? Tym razem sytuacja jest bardziej skomplikowana i na ten ruch wpłynęło wiele czynników, takich jak: spowolnienie rozwoju gospodarczego w Chinach, rekordowa wartość wydobycia ropy w krajach OPEC, łupkowa rewolucja w USA. Podsumowując, wszystko po prostu przyczyniło się do wystąpienia zjawiska nadpodaży.

Obecna sytuacja na rynku naftowym

W ostatnich latach sytuacja na rynku ropy naftowej znów wyglądała na ustabilizowaną. Żaden naprawdę gwałtowny ruch cen nie miał miejsca. Po pierwszym kwartale 2016 roku ceny nie spadły już poniżej 40 dolarów, a oporem dla wzrostów okazało się 75 dolarów, które kurs kilkukrotnie próbował pokonać między czerwcem a październikiem 2018. Można więc było uznać, że rynek znajdował się w okresie konsolidacji.

Sytuacja zmieniła się podczas sesji 9 marca 2020 roku. Otworzyła się ona luką spadkową o wartości aż 22%, a przez kolejne godziny osiągnęła jeszcze niższe wartości. Ostatecznie minimum wyniosło 27,29 $, co jest najniższym kursem odnotowanym tej dekady! Tak drastyczna reakcja została wywołana głównie przez nieosiągnięcie porozumienia przez grupę OPEC oraz Rosję w sprawie ograniczenia wydobycia ropy.

wykres WTI 5-minutowy

Rosja nie zgodziła się na takie działania, więc w odpowiedzi Arabia Saudyjska obniżyła ceny dla azjatyckich odbiorców, co rozpoczęło wojnę cenową. Dodatkowym czynnikiem wpływającym na gwałtowne obniżenie popytu na rynku naftowym jest epidemia koronawirusa. Czy cena za baryłkę ropy osiągnęła ostateczny dołek, czy jednak przecena może jeszcze potrwać? Trudno w tej chwili ocenić.

Banki i działalność bankowa

0

Tym razem temat troszkę poboczny tradingowi, ale bardzo ważny – banki. Z żadną inną instytucją finansową nie mamy do czynienia tak często jak z bankiem. Korzystamy z jego usług na co dzień, a rzecz ta stała się dla nas tak powszechna, że nawet o tym nie myślimy – otrzymując pensję na konto, płacąc w sklepie kartą debetową, korzystając z karty kredytowej, spłacając kredyt hipoteczny, kupując elektronikę na raty albo samochód na kredyt biorąc pożyczkę na wakacje, finansując działanie przedsiębiorstwa, dokonując inwestycji za jego pomocą itp. itd.

Banki na stałe wrosły w krajobraz nie tylko rynków finansowych, ale w ogóle w krajobraz dzisiejszej gospodarki, a ich działalność jest absolutnie niezbędna dla funkcjonowania świata. Trudno sobie wyobrazić, co by się stało, gdyby banki nagle przestały działać – czekałby nas gospodarczy armagedon. Od dawna mamy do czynienia z gorącą dyskusją na temat działalności banków, ich pazerności (lub nie), ich ogromnych zysków (lub małych zysków), drogich kredytów, niskiego oprocentowania lokat, kredytów „frankowych”. Dziś jednak nie skupimy się na tym, czy banki są dobre czy złe, bo prawda jest taka, że żadna ze stron nie przekona drugiej, a zajmiemy się bankami od technicznego punktu widzenia – działalnością bankową, historią banków, rodzajami banków i produktami, do których skorzystania banki nas namawiają. Niezależnie od uczuć w stosunku do tych instytucji, warto wiedzieć cokolwiek o podmiotach, z których usług korzystamy niemal codziennie i praktycznie wszyscy.

Działalność bankowa

Działalność bankowa na terenie Rzeczypospolitej Polskiej usankcjonowana jest przepisami wynikającymi z ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 roku Prawo Bankowe (Dz. U. z 2015 r. poz. 128) oraz zaimplementowanymi do niej przepisami dyrektywy 2006/48/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 14 czerwca 2006 roku w sprawie podejmowania i prowadzenia działalności przez instytucje kredytowe (Dz. Urz. UE L 2006 Nr 177, str. 1).

Ustawa Prawo Bankowe określa zasady funkcjonowania działalności bankowej, tworzenia banków, oddziałów i przedstawicielstw banków zagranicznych oraz ich organizacji, a także tworzenia i organizacji oddziałów instytucji kredytowych oraz zasady prowadzenia działalności nadzorczej sektora bankowego, postępowania naprawczego, likwidacji i upadłości banków.

Bank, w myśli wyżej wymienionej ustawy, to osoba prawna tworzona zgodnie z przepisami ustawy, która działa na podstawie zezwoleń uprawniających do wykonywania czynności bankowych obciążających ryzykiem środki powierzone pod jakimkolwiek tytułem zwrotnym.

Na czynności bankowe stanowiące działalność bankową mogącą być wykonywaną tylko i wyłącznie przez bank składa się:

  • przyjmowanie wkładów pieniężnych płatnych na żądanie lub z nadejściem oznaczonego terminu oraz prowadzenie rachunków tych wkładów,
  • prowadzenie innych rachunków bankowych,
  • udzielanie kredytów,
  • udzielanie i potwierdzanie gwarancji bankowych oraz otwieranie i potwierdzanie akredytyw,
  • emitowanie bankowych papierów wartościowych,
  • przeprowadzanie bankowych rozliczeń pieniężnych,
  • wykonywanie innych czynności przewidzianych wyłącznie dla banku w odrębnych ustawach.

Oprócz ustawy Prawo Bankowe i dyrektywy 2006/48/WE, działalność bankowa regulowana jest w Polsce ustawą z dnia 29 sierpnia 1997 roku o Narodowym Banku Polskim (Dz. U. z 2013 r. poz. 908, z późniejszymi zmianami), ustawę z dnia 29 sierpnia 1997 roku o listach zastawnych i bankach hipotecznych (Dz. U. z 2003 r. Nr 99, poz 919, z późniejszymi zmianami) oraz ustawę z dnia 14 grudnia 1994 r. o Bankowym Funduszu Gwarancyjnym (Dz. U. z 2014 r. poz. 1866).

Ponadto działalność banków spółdzielczych usankcjonowana jest przepisami wynikającymi z ustawy z dnia 7 grudnia 2000 r. o funkcjonowaniu banków spółdzielczych, ich zrzeszaniu się i bankach zrzeszających (Dz. U. z 2014 r. poz. 109) oraz ustawę z dnia 16 września 1982 roku Prawo Spółdzielcze (Dz. U. z 2013 r. poz. 1443, z późniejszymi zmianami).

Historia bankowości na świecie

Banki

Pierwszy raz temat bankowości pojawił się jeszcze w starożytności. Instytucje, które możemy uznać za pierwowzory banków funkcjonowały w starożytnej Grecji oraz Rzymie. Ich działalność opierała się na wekslach oraz kredytach. Niestety, wraz z upadkiem starożytności i rozpoczęciem średniowiecza, świat cofnął się w rozwoju, a wraz z nim w rozwoju cofnęła się również bankowość. Powrót bankowości był związany dopiero z rozkwitem wymiany towarowo – pieniężnej na terenie Europy. Pierwszymi operacjami finansowymi było pożyczanie pieniędzy i towarów przez podmioty, które dziś określilibyśmy jako instytucje kredytowe. Warto jednak wiedzieć, że ówczesne pożyczki były bardzo wysoko oprocentowane, ponieważ istniało bardzo duże ryzyko niewypłacalności dłużników. Duża zmiana w bankowości przyszła wraz z handlem złotem i srebrem organizowanym przez średniowiecznych złotników – metale szlachetne grały pierwszoplanową rolę w świecie finansów aż do XX wieku.

Poważniejszy rozwój banków handlowych miał miejsce pod koniec XIV wieku w północnych Włoszech – kolebce kapitalizmu. Stamtąd przyszła również nazwa banków – wzięła się od francuskiego słowa „banque” lub włoskiego słowa „banco”, którym określany był stół, przy którym pracował wekslarz. Włoskie banki zajmowały się zarówno udzielaniem pożyczek jak i przyjmowaniem depozytów, co oznacza, że ich działalność była tym, co dziś określane jest bankowością detaliczną. Najstarsze banki w rozumieniu dzisiejszego określenia tych instytucji powstały w północnych Włoszech pod koniec XVI wieku: Casa di San Giorgio w Genui w 1586 roku, Banco de Rialto w Wenecji rok później oraz Banco di San Ambrosio w Mediolanie w roku 1593.


EkonomistaEkonomista radzi:

Sektor bankowy był tym, który w największym stopniu odczuł kryzys finansowy z lat 2008-2009. Czy wiesz, na jakim poziomie znajdują się wyceny banktów po 10 latach od kryzysu? Aktualne ceny akcji banków możesz sprawdzić na bezpłatnym demo, który zarejestrujesz tutaj.


Banki uniwersalne

Banki uniwersalne to banki, które świadczą usługi czynności bankowych (większość lub nawet wszystkie dozwolone przez przepisy wynikające ze stosownych ustaw) i których działalność nie jest w żaden sposób profilowana lub wyspecjalizowana. Praktycznie wszystkie banki działające na szeroką skalę na terenie Polski to banki komercyjne. Podmioty te oferują usługi depozytowe – rachunki osobiste, rachunki oszczędnościowe, lokaty, kredyty konsumpcyjne, kredyty hipoteczne, obsługę przedsiębiorstw w tym także leasing, faktoring oraz doradztwo i obsługę w zakresie inwestycji, fuzji, przejęć i inne usługi dla klientów detalicznych i przedsiębiorstw.

Banki inwestycyjne

Banki inwestycyjne to najciekawsze podmioty świata bankowości. Na ich ofertę składają się wszelkie usługi związane z rynkami finansowymi i szeroko rozumianym wielkim biznesem. Emisja papierów wartościowych, obrót papierami wartościowymi, inwestowanie środków, doradztwo inwestycyjne, pośrednictwo pomiędzy emitentami papierów wartościowych a inwestorami, udzielanie gwarancji, obsługa dużych (wielomilionowych) transakcji fuzji i przejęć na rynku giełdowym i poza giełdą, zarządzanie aktywami (asset management), obsługa i doradztwo w ramach restrukturyzacji przedsiębiorstw, doradztwo finansowe, obsługa procesu prywatyzacji – tym właśnie zajmują się banki inwestycyjne. Najbardziej znane banki inwestycyjne oraz banki uniwersalne, które zajmują się również działalnością inwestycyjną na skalę globalną to: Goldman Sachs, JP Morgan Chase & Co, Bank of America Merill Lynch, Barclays, HSBC, UBS, Royal Bank of Scotland, Credit Suisse czy też Deutsche Bank.

Banki wyspecjalizowane

Banki wyspecjalizowane to banki, których działalność skierowana jest na wąską grupę klientów lub wspiera ona konkretny obszar gospodarki lub też pojedynczą branżę. Mogą to być przykładowo banki wspierające budownictwo, banki wspierające przedsięwzięcia związane z ochroną środowiska, czy też funkcjonujące na rynku polskim i jednocześnie najbardziej znane banki wyspecjalizowane – banki hipoteczne, którymi teraz właśnie się zajmiemy.

Podstawowa działalność banków hipotecznych polega na udzielaniu kredytów hipotecznych, czyli kredytów zabezpieczonych hipoteką oraz emitowaniu na ich podstawie hipotecznych listów zastawnych, na które w Polsce banki hipoteczne mają wyłączność, udzielaniu kredytów podmiotom o wysokiej zdolności kredytowej np. Skarbowi Państwa czy jednostkom samorządu terytorialnego, a także emitowaniu, na podstawie poręczonych lub gwarantowanych przez te podmioty kredytów, publicznych listów zastawnych. Kwestie prawne dotyczące banków hipotecznych reguluje ustawa z dnia 29 sierpnia 1997 roku o listach zastawnych i bankach hipotecznych. Z praktycznego punktu widzenia banki hipoteczne działające w Polsce, swoją działalność skupiają na udzielaniu kredytów przedsiębiorstwom i na finansowaniu nieruchomości komercyjnych, a środki na udzielenie kredytów pozyskują z emisji listów zastawnych, obligacji oraz z kredytów.

Bankowy Fundusz Gwarancyjny

Bankowy Fundusz Gwarancyjny, czyli BFG jest działającą na terenie polski instytucją gwarantującą depozyty banków działających na terenie kraju oraz zapewniającą pomoc instytucjom bankowym, które zagrożone są upadłością. Funkcjonowanie BFG warunkuje ustawa o Bankowym Funduszu Gwarancyjnym z dnia 14 grudnia 1994 roku.

Podstawowym zadaniem Bankowego Funduszu Gwarancyjnego jest gwarantowanie środków pieniężnych zgromadzonych w bankach, które objęte są obowiązkowym systemem gwarantowania do wysokości określonej ustawą. Depozyty klientów banków gwarantowane są do wysokości 100 tysięcy euro (w sumie, niezależnie od ilości posiadanych kont) oraz wielokrotności tej sumy, jeżeli rachunek jest wspólny (na przykład konto należące do współmałżonków gwarantowane jest o 200 tysięcy euro). Wypłata środków w razie bankructwa banku może trwać do 20 dni roboczych.

BFG

Ponadto Bankowy Fundusz Gwarancyjny udziela pomocy finansowej bankom, które są bliskie utraty płynności finansowej i tym samym bankructwa oraz wspiera procesy łączenia się banków zagrożonych bankructwem z silniejszymi konkurentami, a także gromadzi i analizuje dane o bankach objętych systemem gwarantowania.

Bankowy Fundusz Gwarancyjny finansowany jest z obowiązkowych opłat rocznych wnoszonych przez banki objęte systemem gwarantowania, funduszy przekazywanych z Funduszu Ochrony Środków Gwarantowanych, które pochodzą od podmiotów objętych systemem gwarantowania zbieranych w razie konieczności wypłaty środków gwarantowanych, dochodów z pożyczek udzielonych przez BFG, środków otrzymanych w ramach pomocy zagranicznej, dotacji z budżetu państwa oraz kredytu udzielonego przez Narodowy Bank Polski.

Banki funkcjonujące w Polsce

Na terenie Rzeczypospolitej Polskiej funkcjonuje 37 banków w formie spółek akcyjnych i są to: Alior Bank S.A. z siedzibą w Warszawie, Bank BGŻ BNP Paribas S.A. z siedzibą w Warszawie, Bank BPH S.A. z siedzibą w Gdańsku, Bank Handlowy w Warszawie S.A. z siedzibą w Warszawie, Bank Millennium S.A. z siedzibą w Warszawie, Bank Ochrony Środowiska S.A. z siedzibą w Warszawie, Bank of Tokyo – Mitsubishi UFJ (Polska) S.A. z siedzibą w Warszawie, Bank Pocztowy S.A. z siedzibą w Bydgoszczy, Bank Polska Kasa Opieki S.A. z siedzibą w Warszawie (Bank Pekao), Bank Polskiej Spółdzielczości S.A. z siedzibą w Warszawie (Bank BPS), Bank Zachodni WBK S.A. z siedzibą we Wrocławiu, BPI Bank Polskich Inwestycji S.A. z siedzibą w Warszawie, Credit Agricole Bank Polska S.A. z siedzibą we Wrocławiu, Deutsche Bank Polska S.A. z siedzibą w Warszawie, DnB Bank Polska S.A. z siedzibą w Warszawie, Euro Bank S.A. z siedzibą we Wrocławiu, FCA-Group Bank Polska S.A. z siedzibą w Warszawie, FCE Bank Polska S.A. z siedzibą w Warszawie, FM Bank PBP S.A. z siedzibą w Warszawie, Getin Noble Bank S.A. z siedzibą w Warszawie, HSBC S.A. z siedzibą w Warszawie, Idea Bank S.A. z siedzibą w Warszawie, ING Bank Śląski S.A. z siedzibą w Katowicach, mBank Hipoteczny S.A. z siedzibą w Warszawie, mBank S.A. z siedzibą w Warszawie, Mercedes-Benz Bank Polska S.A. z siedzibą w Warszawie, Pekao Bank Hipoteczny S.A. z siedzibą w Warszawie, PKO Bank Hipoteczny S.A. z siedzibą w Gdyni, Plus Bank S.A. z siedzibą w Warszawie, Powszechna Kasa Oszczędności Bank Polski S.A. z siedzibą w Warszawie (Bank PKO BP), Raiffeisen Bank Polska S.A. z siedzibą w Warszawie, RBS Bank (Polska) S.A. z siedzibą w Warszawie, Santander Consumer Bank S.A. z siedzibą we Wrocławiu, SGB Bank S.A. z siedzibą w Poznaniu, Sygma Bank Polska S.A. z siedzibą w Warszawie, Toyota Bank Polska S.A. z siedzibą w Warszawie i Volkswagen Bank Polska S.A. z siedzibą w Warszawie.

Oprócz tych 37 banków działających w Polsce jako spółki akcyjne funkcjonuje także jeden bank państwowy – Bank Gospodarstwa Krajowego, 560 banków spółdzielczych oraz 16 przedstawicielstw banków zagranicznych i instytucji kredytowych (stan na kwiecień 2016).

Otwarte Fundusze Emerytalne OFE

0

Wiem, że to nie stricte tradingowy temat, ale w mojej skromnej opinii, każdy inwestor powinien wiedzieć co się dzieje lub działo z jego funduszami. Tak więc dziś temat mocno kontrowersyjny w ostatnim czasie. Otwarty Fundusz Emerytalne, czyli w skrócie OFE, to według polskiego prawa osoba prawna stanowiąca odrębną masę majątkową, która zarządzana jest i reprezentowana przez Powszechne Towarzystwo Emerytalne (PTE) działające na podstawie ustawy z dnia 28 sierpnia 1997 roku o organizacji i funkcjonowaniu funduszy emerytalnych (Dz. U. z 2013 r. poz. 989).

Każdy członek OFE posiada jednostki rozrachunkowe zapisane na ich indywidualnych rachunkach, których wartość jest codziennie wyceniana na podstawie aktualnej wartości rynkowej aktywów zgromadzonych w Otwartym Funduszu Emerytalnym. Aktywa te stanowią instrumenty finansowe, które zostały zakupione przez OFE. Instrumenty te muszą jednak być dopuszczone przez obowiązujące przepisy, a ich ilość musi mieścić się w narzuconych prawnie limitach. Otwarte Fundusze Emerytalne powstały w ramach reformy systemu emerytalnego w 1999 roku i pozwalają one na gromadzenie środków pieniężnych na emeryturę w tak zwanym II filarze.

System emerytalny w Polsce

System emerytalny w Polsce, czyli system świadczeń emerytalnych obowiązujący w Rzeczypospolitej Polskiej, składa się z trzech filarów: I, II oraz III. Emerytura z pierwszego filaru wypłacana jest ze środków zgromadzonych przez ubezpieczonego w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych – składki ZUS są obowiązkowe dla wszystkich obywateli zatrudnionych na terenie Rzeczypospolitej Polskiej na podstawie umowy o pracę, umowy zlecenie, umowy agencyjnej i innych umów o świadczenie usług. Nie zapominajmy też o prowadzących działalność gospodarczą – oni też odprowadzają składki.

Emerytura z drugiego filaru to właśnie środki zgromadzone w Otwartym Funduszu Emerytalnym – od zmian w systemie emerytalnym z 2013 roku, o których więcej możesz przeczytać w końcowej części artykułu, składki na OFE nie są obowiązkowe a dobrowolne. Składka na OFE wynosi 2,92% podstawy wymiaru składki na ubezpieczenie emerytalne.

Trzeci filar ubezpieczeń społecznych składa się z Pracowniczych Programów Emerytalnych (PPE), Indywidualnych Kont Emerytalnych (IKE) oraz Indywidualnych Kont Zabezpieczenia Emerytalnego (IKZE), które od początku, czyli od roku 1999 są nieobowiązkowe.


EkonomistaEkonomista radzi:

Możesz powierzyć środki w zarządzanie funduszom inwestycyjnym, ale kto lepiej niż Ty sam zadba o swoje inwestycje? Zdobądź niezbędną wiedzę i naucz się inwestować samodzielnie – weź udział w bezpłatnych szkoleniach inwestycyjnych. Najbliższy wolny termin znajdziesz tutaj.


Opłaty i informacje o OFE

Istnieją dwie opłaty, które ponoszą członkowie Otwartych Funduszy Emerytalnych. Pierwsza z nich to opłata pobierana z aktywów funduszu, którą członkowie funduszu płacą proporcjonalnie do zgromadzonych środków – jest to tak zwana opłata za zarządzanie. Działa ona na tej samej zasadzie co opłaty za zarządzanie w „zwykłych” funduszach inwestycyjnych, jednak jest ona niższa. Druga opłata to opłata od składki. Pobierana jest ona w formie potrącenia określonej procentowo kwoty od każdej składki wpłacanej do funduszu – maksymalna opłata wynosi 1,75%.

Środki, które zostały zgromadzone w Otwartym Funduszu Emerytalnym mogą być dziedziczone lub nabyte przez osobę wskazaną przez ubezpieczonego w OFE w razie jego śmierci. Dziedziczenie odbywa się jednak wyłącznie na wniosek spadkobiercy lub osoby wskazanej przez ubezpieczonego.

Raz w roku Otwarty Fundusz Emerytalny ma obowiązek przesłać ubezpieczonemu w Otwartym Funduszu Emerytalnym informację o środkach, które znajdują się na jego rachunku, datach wpłat jego składek oraz wypłat transferowych, wynikach działalności inwestycyjnej funduszu i zasadach jego polityki inwestycyjnej oraz porównaniu stóp zwrotu osiągniętych przez fundusz. Każdy członek OFE ma prawo do zmiany funduszu raz na kwartał oraz do rezygnacji z programu emerytalnego w OFE i przeniesienia swoich funduszy do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

Reforma OFE z 2013

Pod koniec 2013 roku zapadła decyzja dotycząca wprowadzenia zmian w dotychczas funkcjonującym systemie emerytalnym. Na początku 2014 roku zmiany weszły w życie i tym samym skarbowe papiery wartościowe będące w posiadaniu Otwartych Funduszy Emerytalnych, które stanowiły 51,5% udziału w aktywach OFE zostały przekazane do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych a następnie umorzone. Oprócz tego wprowadzono dobrowolność przekazywania przyszłych składek do OFE, obniżono także wysokość opłaty pobieranej przez Powszechne Towarzystwa Emerytalne za zarządzanie oraz wprowadzono tzw. suwak bezpieczeństwa.

Suwak bezpieczeństwa polega na tym, że 10 lat przed momentem osiągnięcia przez obywatela ustawowego wieku emerytalnego, jego środki zgromadzone na indywidualnym koncie w Otwartym Funduszu Emerytalnym są stopniowo transferowane na subkonto ubezpieczonego w ZUS. To, na ile rozwiązanie to jest korzystne dla obywateli jest kwestią sporną. Wiadomo jednak, że przeniesienie papierów skarbowych do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, a następnie ich umorzenie, z księgowego punktu widzenia, istotnie obniżyło zadłużenie Skarbu Państwa.

Otwarte Fundusze Emerytalne w Polsce

W Polsce funkcjonuje dwanaście Otwartych Funduszy Emerytalnych:

  • Aegon OFE zarządzany przez Aegon PTE S.A.,
  • Aviva OFE Aviva BZ WBK zarządzany przez Aviva PTE Aviva BZ WBK S.A.,
  • AXA OFE zarządzany przez AXA PTE S.A.,
  • Generali OFE zarządzany przez Generali PTE S.A.,
  • MetLife OFE zarządzany przez MetLife PTE S.A.,
  • Nationale-Nederlanden OFE zarządzany przez Nationale-Nederlanden PTE S.A.,
  • Nordea OFE zarządzany przez Nordea PTE S.A.,
  • Pekao OFE zarządzany przez Pekao Pioneer PTE S.A.,
  • PKO BP Bankowy OFE zarządzany przez PKO BP Bankowy PTE S.A.,
  • OFE Pocztylion zarządzany przez Pocztylion-Arka PTE S.A.,
  • Allianz OFE zarządzany PTE Allianz Polska S.A.,
  • OFE PZU „Złota Jesień” zarządzany przez PTE PZU S.A.

Obecny rząd nadal „miesza” i szykuje kolejną reformę, która ma być swego rodzaju rewolucją w OFE. Kiedy szczegóły będą już znane, napiszę również o nich na łamach Trader’s Area.

Juan chiński CNY (Renminbi) i jego historia

0

Yuan to narodowa waluta Chińskiej Republiki Ludowej, nazywana oficjalnie Renminbi. Kod ISO 4217 juana to CNY (skrót od angielskiej nazwy Chinese yuan), jednak często chińskiego juana oznacza się także skrótem RMB. Jeden yuan dzieli się na 10 jiao, a jeden jiao na 10 fenów (a wiec jeden juan to 100 fen’ów). W obiegu występują monety 1, 2 i 5 fenów, 1 i 5 jiao oraz 1 juan. Banknoty to 1, 2 i 5 jiao oraz 1, 5, 10, 20, 50 i 100 juanów (1 i 5 jiao oraz 1 juan występują zarówno w formie monet jak i banknotów).

Banknot 100 juan

Potocznym określeniem yuana w języku chińskim jest kuai, czyli kawałek, a jiao potocznie nazywany jest mao, czyli włos (jest to również popularne w Chinach nazwisko, które nosił m.in. Mao Zedong). W języku chińskim słowo yuan oznacza pieniądz – na przykład mei yuan to dolar amerykański (USD), którego nazwa wywodzi się od chińskiego określenia Stanów Zjednoczonych – Mei Guo – Mei yuan oznacza amerykański pieniądz. Na Tajwanie yuan to potoczna nazwa tamtejszej waluty, czyli Nowego Dolara Tajwańskiego. Z kolei w Hongkongu juanem określane są dolary hongkońskie. Mieszkańcy Tajwanu i Hongkongu określają walutę w Chinach nazwą oficjalną – Renminbi. Podobne, lokalne znaczenie ma słowo yuan także dla Chińczyków mieszkających w Singapurze i Makau. Podsumowując, juan, nazywany oficjalnie renminbi, a potocznie kuai jest oficjalną walutą Chińskiej Republiki Ludowej, jednak juanem nazywane są także miejscowe waluty w Hongkongu, Singapurze, Makau i na Tajwanie.

Historia chińskiego juana

Historia chińskiej waluty jest wyjątkowo długa – sięga trzech tysiącleci wstecz. Najstarsze odnalezione metalowe monety na terenie Chin (dokładnie w Anyang) zostały wytworzone przed 900 rokiem przed naszą erą. Brąz stanowił uniwersalną walutę podczas panowania dynastii Zhou. Na przestrzeni setek lat i kolejnych chińskich dynastii: Zhou, Wei, Han, Qin, Qi, Zhao, Yan i Cho monety pozostały brązowe, zmieniał się jedynie ich kształt.

Sytuacja zmieniła się po utworzeniu Imperium, w którym Qin Shi Huang wprowadził jednolitą miedzianą, okrągłą monetę z wyciętym w środku kwadratem, opartą na monetach z czasów dynastii Qin. Wszystkie pozostałe waluty zostały zniesione. Nominał monet był na tyle niski, że tradycją stało się tworzenie zestawu 1000 monet na sznurku.

W czasie panowania dynastii Yuan (w latach 1271 – 1368) wprowadzono pierwszą walutę papierową (która, co ciekawe, nie miała pokrycia w złocie ani srebrze, podobnie jak w dzisiejszych czasach). Próba ta zakończyła się jednak potężną inflacją, która towarzyszyła dynastii do jej upadku. Podobna historia miała miejsce w czasie panowania dynastii Ming, a papierowa waluta została samoczynnie zastąpiona zagranicznym srebrem, które napływało przede wszystkim na hiszpańskich statkach z Ameryki Południowej.

Dynastia mandżurska Qing pozwoliła na równoległy obieg srebra i monet miedzianych. W 1889 roku wprowadzono chińskiego juana o wartości równej meksykańskiemu paso. Juan dzielił się na 10 jiao, 100 fenów i 1000 wenów. Produkowane były zarówno monety jak i banknoty.

W 1914 po obaleniu dynastii Qing i uformowaniu się Republiki Chińskiej wprowadzono srebrnego dolara. W 1936 roku nastąpiło odejście od srebra i rozpoczęto bicie waluty z miedzi i niklu, a od 1940 także z aluminium. Wzrost wartości srebra z lat 20. i 30. ubiegłego stulecia doprowadził do upadku srebrnego standardu.

Od 1935 roku walutę mogły produkować cztery kontrolowane przez państwo banki: Bank of China, Bank of Communications, Central Bank of China oraz Farmers Bank of China. Zostało zniesione prawo posiadania srebra, co doprowadziło do zniknięcia srebra z rynku, a nową walutą został yuan fabi. Centralny Bank Chin wyemitował także „Customs Gold Units”, którymi miały być regulowane płatności za towary importowane – yuan fabi był w tym czasie w stanie hiperinflacji. Później jednak waluta została dopuszczona do obiegu publicznego, a hiperinflacja została pogłębiona.

Po II wojnie światowej w wyniku hiperinflacji, juan fabi został zamieniony na złotego juana po kursie: 1 złoty = 3 miliony fabi = 0,25 USD. Nie zatrzymało to jednak hiperinflacji, ponieważ złoty juan był złoty tylko z nazwy. Choć ustanowiono nominalną wartość 1 złotego juana na poziomie 0,22217 gram złota, to złoty juan nigdy nie miał pokrycia w złocie. Rok później wprowadzono srebrnego juana, mającego już pokrycie w srebrze, po kursie 1 srebrny = 100 milionów złotych. Zaraz później do władzy doszła Komunistyczna Partia Chin, która srebrnego juana zastąpiła Renminbi.


EkonomistaEkonomista radzi:

Czy skrót USDCNH coś Ci mówi? To właśnie para walutowa US Dollar vs Offshore Renminbi Yuan. Możesz na niej swobodnie handlować – zarejestruj bezpłatne demo i przekonaj się sam!


Władze monetarne ChRL – Ludowy Bank Chin

Władzę monetarną w Chińskiej Republice Ludowej sprawuje Ludowy Bank Chin, który został utworzony 1 grudnia 1948 roku w wyniku połączenia Huabei Bank, Beihai Bank i Xibei Peasant Bank. Pierwsza siedziba banku znajdowała się w Shijiazhuang w prowincji Hebei. W kolejnym roku centrala została przeniesiona do Pekinu. Aż do roku 1979 Ludowy Bank Centralny był jedynym bankiem funkcjonującym na terenie Chińskiej Republiki Ludowej i spełniał on zadania zarówno banku centralnego jak i banku komercyjnego. W latach 80. w wyniku reform gospodarczych zadania banku komercyjnego przeniesione zostały do czterech państwowych banków komercyjnych.

Ludowy Bank Chin (The People’s Bank of China) prowadzi politykę pieniężną Chińskiej Republiki Ludowej, jest odpowiedzialny ze emisję juana oraz za zarządzanie rezerwami złota i rezerwami walutowymi. Prezes Chińskiego Banku Centralnego jest powoływany i odwoływany przez przewodniczącego Chińskiej Republiki Ludowej. Kandydaci na stanowisko prezesa LBC nominowani są przez premiera, a zatwierdzani przez Ogólnochińskie Zgromadzenie Przedstawicieli Ludowych.

Chińskie banknoty i monety

Tak, jak zostało to wspomniane we wstępie, w chińskim obiegu występują monety 1, 2 i 5 fenów, 1 i 5 jiao oraz 1 juan. Banknoty to 1 i 5 jiao oraz 1, 5, 10, 20, 50 i 100 jenów, gdzie 1 i 5 jiao oraz 1 jen występują zarówno w formie monet jak i banknotów. Monety 1, 2, 5 fenów, z racji niewielkiej wartości (1 fen w lutym 2017 warty był niecałe 0,6 grosza), są rzadko używane.

Pałac Potala i 50 juanów

Na awersie banknotów o nominałach 1, 5, 10, 20, 50 i 100 juanów znajduje się Mao Zedong. Na rewersach banknotów znajdują się: Jezioro Zachodnie w Hangzhou (1 juan), Góra Tai w prowincji Shandong (5 juanów), Trzy Przełomy Jangcy w Chinach Centralnych (10 juanów), rzeka Li w Guilin (20 juanów), pałac Potala w Tybecie (50 juanów) oraz Wielka Hala Ludowa w Pekinie (100 juanów). Na awersie 1 i 5 jiao znajduje się emblemat Chińskiej Republiki Ludowej, a na rewersach twarze chińskich mniejszości – dwóch mężczyzn na 1 jiao i dwóch kobiet na 5 jiao. Na rewersie monety 1 jiao znajduje się orchidea, 5 jiao lotos, a 1 juana chryzantema.

CNY na rynku Forex

Chiński juan wciąż pozostaje niedoceniony przez światowych inwestorów na rynku Forex. Jest to spowodowane interwencjami rządu Chińskiej Republiki Ludowej i sztucznym utrzymywaniem kursu, a dowodem na niepewność Renminbi były dewaluacje juana w 2015 roku związane ze spowolnieniem gospodarczym Chin.

Najpopularniejsze kontrakty terminowe futures na świecie

1

Futures jest angielską nazwą kontraktu terminowego występującego na rynku regulowanym (giełdzie). Kontrakty terminowe dzielą się na dwie kategorie: wspomniane wyżej futures oraz forward. Futures cechuje fakt, że dokonuje się rozliczeń pieniężnych kontraktów oraz każdy kontrakt jest standaryzowany przez daną giełdę i właśnie na niej jest dostępny. Kontrakty forward są kontraktami zawieranymi przez dwie strony na rynku nieregulowanym. Kontrakt forward może posiadać dowolną formę rozliczenia, łącznie z dostawą (w przypadku kontraktu na określony walor taki jak np. towary).

Zarówno jeden, jak i drugi instrument cechuje się dźwignią finansową, co znacznie zwiększa potencjał zarobkowy danej transakcji. Wykorzystując dźwignię finansową (zwaną również lewarem) inwestorzy wnoszą niewielką część wartości transakcji jako depozyt zabezpieczający. Dzięki temu mogą partycypować w zyskach większych niż te, które zostały by im zaproponowane bez dźwigni finansowej. Oczywiście każdy medal ma dwie strony i należy pamiętać, że jedną kwestią są potencjalne zyski, a drugą potencjalne ryzyko.

Rozkład ryzyka względem potencjalnych zysków na kontrakcie futures rozkład się równomiernie, co sugeruje, że gdy jeden z uczestników generuje dochód z niewykonanego kontraktu, wtedy drugi obserwuje analogiczną stratę. Uczestnik rynku spodziewający się wzrostów dokonuje zakupu kontraktu, co jest tożsame z zajęciem pozycji długiej. Z kolei inwestor spodziewający się spadków, sprzedaje kontrakt, czyli zajmuje pozycję krótką. Najlepiej zobrazuje to przykład. Wyobraźmy sobie następującą sytuację: Inwestor A zdecydował się kupić kontrakt na akcje spółki XYZ po cenie 10 zł, który wygasa we wrześniu 2016 roku. Jednocześnie drugą strona transakcji był inwestor B, który spodziewa się spadków cen akcji spółki XYZ. Zgodnie ze specyfikacją danej giełdy jeden kontrakt opiewa na 100 akcji. Oznacza to, że zmiana wartości o 1 grosz powoduje wzrost/spadek na kontrakcie o 1zł (0,01*100=1).

W momencie, kiedy we wrześniu 2016 roku, w dniu rozliczenia kontraktu, cena będzie się znajdowała powyżej 10 zł inwestor A zaksięguje zysk, zaś inwestor B zaksięguje stratę. W momencie, kiedy określony scenariusz nie dojdzie do skutku, a cena kontraktu znajdzie się poniżej 10 zł, wówczas inwestor A odniesie stratę, którą „zasponsoruje” inwestora B. Wielkość zysku/straty zależy od różnicy między ceną rozliczenia, a ceną zakupu/sprzedaży instrumentu.

Historia instrumentów pochodnych

Historia instrumentów pochodnych związana jest z obrotem płodami rolnymi, jak również surowcami. Powstały one jako możliwość zabezpieczania się rolników przed niepomyślną zmianą cen. Jeżeli ceny diametralnie traciły na wartości, wówczas rolnik niezabezpieczony kontraktem ponosił stratę. Analogicznie, w przypadku wzrostu wartości rolnik zarobił znacznie mniej posiadając hedge (zabezpieczenie) na danym instrumencie.

W związku z powyższym podstawowy dylemat, na który należało odpowiedzieć to, czy lepiej jest zarobić pewny zysk, czy zaryzykować większy zarobek z jednoczesną obawą o poniesienie znaczącej straty. Jest to kwestia, na którą należy odpowiedzieć sobie samemu, bez względu na to, czy prowadzimy gospodarstwo rolne, czy zajmujemy się spekulacją na określonych walorach. Pierwsze kontrakty terminowe futures znalazły się wśród giełdowych instrumentów już w 1848 roku na giełdzie towarowej w Chicago (Stany Zjednoczone Ameryki). Natomiast historia transakcji dokonywanych poza obrotem giełdowym sięga aż do epoki przed naszą erą.

Kontrakt futures a wycena instrumentu bazowego?

Porównując kontrakt terminowy futures do instrumentu bazowego, na którym jest oparty, zauważymy znaczące różnice w wycenie. Z czego to wynika? Każdy kontrakt terminowy posiada określoną datę wygasania. Najczęściej możemy się spotkać z kontraktami, które wygasają w przeciągu 3 miesięcy. Dzięki temu np. kontrakt terminowy na dany indeks wygasa w marcu, czerwcu, wrześniu oraz grudniu. Oczywiście jest to popularny system rozliczeń w przypadku indeksów/akcji/walut, natomiast należy pamiętać, że są również instrumenty, które wygasają co miesiąc (jak np. ropa naftowa). Kontrakt terminowy sam w sobie wyraża oczekiwania inwestorów co do kształtowania się ceny w przyszłości. Dlatego też formuła kontraktu przybiera następujący kształt:

F=S(1+rT)

We wzorze:

F – wycena kontraktu
S – cena danego waloru
r – stopa procentowa (wolna od ryzyka)
T – długość okresu do terminu realizacji kontraktu

W przypadku kontraktu na instrument, który wypłaca określone pożytki (czyt. dywidendę, kupony etc.) należy nieco zmodyfikować ten wzór do następującej wersji:

F=S(-PVD)(1+rT)

PVD – wartość obecna dywidend, które zostaną wypłacone do terminu realizacji kontraktu

Widzimy zatem, że w naturalny sposób zachodzą różnice pomiędzy ceną kontraktu futures, a ceną spot danego waloru.

Każdy kontrakt posiada swój własny opis, dzięki czemu można zidentyfikować kiedy będzie wygasał. Za pomocą poniższych opisów można określić miesiąc wygasania danego kontraktu.

F – Styczeń
G – Luty
H – Marzec
J – Kwiecień
K – Maj
M – Czerwiec
N – Lipiec
Q – Sierpień
U – Wrzesień
V – Październik
X – Listopad
Z – Grudzień

Wiedząc zatem, że kontrakt terminowy na akcje KGHM oznaczony jest jako FKGH, będziemy wiedzieli, że oznaczenie FKGHU16 oznacza, że kontrakt terminowy na miedziowego giganta w Polsce wygasa we wrześniu 2016 roku.


InwestorInwestor radzi:

Niezależnie od tego, czy chcesz handlować na S&P 500, DAX, ropie naftowej WTI czy parze EURUSD, pamiętaj o jednym – zawsze zaczynaj od demo. Rachunek demonstracyjny pozwoli Ci sprawdzić wiedzę i umiejętności w praktyce, bez narażania się na utratę prawdziwych pieniędzy. Bezpłatne demo utworzysz tutaj.


Największe giełdy futures na świecie

Rozwój technologiczny nie ominął giełd, które zaczęły coraz bardziej ulegać procesowi cyfryzacji. Czasy, w których giełdy były przepełnione maklerami przekrzykującymi się nawzajem, przeszły do historii. Obecnie światowe giełdy przypominają serwerownię, wewnątrz których zamiast ludzi w czerwonych szelkach, znajdziemy miliony bajtów. Jednakże nie zmieniło to charakteru giełdy, przez co dalej możliwe jest zajmowanie zleceń, z tą różnicą, że teraz z dowolnego miejsca na świecie oraz dowolnego urządzenia, również mobilnego.

Pomimo ogromnego przeskoku cywilizacyjnego, część giełd cieszy się większą popularnością od innych. Dlatego też w naturalny sposób istnieją giełdy, przez które przewija się większa liczba pieniędzy. Duża płynność jest niezwykle istotna dla spekulantów, ponieważ zapewnia im dowolne otwieranie i zamykanie zleceń, bez obawy, że zabraknie drugiej strony transakcji. Największymi giełdami na świecie są takie giełdy jak NYSE, NASDAQ, CME, EUREX. Cieszą się one największymi obrotami wśród inwestorów i to właśnie na tamtych giełdach należy upatrywać największej płynności na kontraktach terminowych futures.

Najpopularniejsze kontrakty terminowe futures

Kontrakty terminowe futures cieszą się ogromną popularnością wśród spekulantów giełdowych, ze względu na fakt korzystania z dźwigni finansowej. Dodatkowo dostęp do arkusza zleceń oraz podglądu wolumenu pozwala na większa transparentność oraz przejrzystość działań.

S&P 500 Futures (ES.F)

S&P 500 jest indeksem amerykańskim, który obrazuje zmiany cen na 500 największych spółkach w Stanach Zjednoczonych. W związku z powyższym cechuje się ogromnym zainteresowaniem inwestorów, którzy spekulują na światowych rynkach finansowych. Minimalna zmienność tego kontraktu (tick) wynosi 0,25 pkt, zaś sam punkt wyceniany jest na 50 USD. Oznacza to bowiem, że przy zleceniu wielkości jednego kontraktu, zmiana waloru o jeden tick oznacza 12,5 USD na korzyść, bądź niekorzyść tradera. Instrument ten jest dostępny na Chicago Mercantile Exchange (CME).

DAX Futures (FDAX)

Kolejny instrument z cyklu kontrakt futures na indeks to niemiecki DAX. W skład indeksu DAX wchodzi 30 gigantów z Niemiec, takich jak BMW, Lufthansa, czy Adidas. Futures na ten indeks dostępny jest na europejskiej giełdzie Eurex Exchange, która powstała w skutek połączenia niemieckiego DTB (Deutsche Terminbörse) oraz szwajcarskiego SOFFEX (Swiss Options and Financial Futures Exchange). Zmiana rzędu jednego punktu wynosi aż 25 EUR, zaś minimalna zmiana ceny wynosi 0,5 pkt.

Light Sweet Crude Oil WTI Futures (CL.F)

Ropa jako surowiec energetyczny stanowi istotny element całej spekulacyjnej układanki. Wpływa na to fakt, że tak wiele osób jest zainteresowanych nie tylko samym kontraktem na ropę, lecz także wszelkimi instrumentami, które pozwalają przedsiębiorstwom paliwowym oraz transportowym zabezpieczać się na zmiany cen „czarnego złota”. Mowa o różnego rodzaju opcjach etc. Natomiast skupiając się na samych kontraktach futures, to należy pamiętać, że futures na Light Sweet Crude Oil jest dostępny na giełdzie NYMEX. Specyfikacja tego kontraktu obejmuje 1000 baryłek, zaś minimalna zmiana waloru wynosi 0,01 dolara, co oznacza, że najmniejszy tick przy jednym kontrakcie powoduje zysk, bądź stratę rzędu 10 USD.

Euro FX Futures (E6.F)

Najpopularniejsza para walutowa na rynku Forex znajduje również rzeszę swoich fanów handlujących na kontraktach futures na popularnym parkiecie CME. Reprezentuje bowiem dwie największe gospodarki na świecie, co czyni ten kontrakt głównym obiektem zainteresowań różnego rodzaju instytucji oraz istotnych spekulantów walutowych pragnących mieć dostęp do pełnego arkusza zleceń wraz z obecnym wolumenem, czy Liczbą Otwartych Pozycji (LOP).

Handel na kontraktach terminowych futures na największych rynkach światowych, czyni trading bardziej przejrzystym oraz zapewnia wszytkim równy dostęp do kwotowań. To właśnie ta transparentność często stoi za tym, że inwestorzy decydują się handlować na rynkach terminowych zamiast przez np. platformę MT4, która jest uzależniona od serwera brokera. Poznaj również kontrakty terminowe na warszawskiej giełdzie.