Strona główna Kryptowaluty Te giełdy kryptowalut upadły. Sprawdź ile środków wyparowało

Te giełdy kryptowalut upadły. Sprawdź ile środków wyparowało

0
Te giełdy kryptowalut upadły. Sprawdź ile środków wyparowało
Forex z J2T

upadki giełd kryptowalutBranża kryptowalut jest wciąż dość kontrowersyjnym tematem. Z jednej strony zysk można osiągnąć w stosunkowo krótkim czasie, a potencjalna stopa zwrotu potrafi być astronomiczna, co bardzo często przyciąga początkujących traderów, praktycznie bez doświadczenia i odpowiedniej wiedzy w tej kwestii. Z drugiej strony, ryzyko takiej inwestycji jest znacznie większe niż w przypadku typowych rynków finansowych.

To właśnie osoby stawiające pierwsze kroki w tradingu kryptowalut przeważnie padają ofiarami oszustów. Częściej jednak zdarza się, iż dana giełda nie miała złych intencji, tylko zabezpieczenia okazały się nie być wystarczające i w konsekwencji została skutecznie zaatakowana przez hakerów. Poniżej zostaną przybliżone najgłośniejsze upadki giełd kryptowalut.

Cryptopia

Cryptopia była największą giełdą kryptowalut Nowej Zelandii, a dodatkowo korzystali z niej użytkownicy na całym świecie, w tym w Polsce. Niestety 14 stycznia 2019 roku padła ona ofiarą ataku hakerów. Dlatego omawiając największe upadki giełd kryptowalut w historii nie możemy o niej zapomnieć.

O tym zdarzeniu wciąż jednak wiadomo bardzo niewiele, na pewno skradzione zostały tokeny Ethereum oraz CENNZ o łącznej wartości kilku milionów dolarów, lecz szczegółów nie podano.

Przez ponad miesiąc administracja giełdy pozostawiała swoich klientów jedynie z lakonicznym komunikatem w witrynie internetowej informującym o pracach konserwacyjnych z powodu utraty znacznej części środków. W drugiej połowie marca Cryptopia wznowiła swoją działalność, lecz jednocześnie uniemożliwiła swoim użytkownikom wypłaty środków wprowadzając za to długoterminowy plan rekompensaty strat.

W maju okazało się, że firma rozpoczęła proces upadłościowy. Co gorsza, zostało to ogłoszone przez firmę, która została jej likwidatorem. Dwa dni później administratorzy giełdy poinformowali, że nie mogą zagwarantować zwrotu środków należących do ich klientów.

Ostatecznie wartość utraconych kryptowalut oszacowano na 24 miliony dolarów amerykańskich, proces trwa cały czas, a użytkownicy z pewnością jeszcze długo poczekają na rekompensatę.

Największe upadki giełd kryptowalut – Mt. Gox

Czas na największy upadek giełdy kryptowalut w historii, czyli Mt. Gox. Co ciekawe historia giełdy Mt. Gox rozpoczęła się jeszcze na długo przed powstaniem Bitcoina. Jej intrygująca nazwa to skrót od Magic: the Gathering Online Exchange, co oznacza że witryna była początkowo platformą wymiany kart do kolekcjonerskiej gry karcianej. Powstała w styczniu 2007 roku, lecz nie zdobyła zainteresowania miłośników tej gry i została wyłączona po kilku miesiącach.

Witryna została jednak reaktywowana 18 lipca 2010 już jako pierwsza giełda handlu Bitcoin z prawdziwego zdarzenia. Okazała się ona wielkim sukcesem i już na początku 2013 roku to właśnie na niej odbywał się obrót ponad 70% wszystkich BTC znajdujących się wówczas w obiegu rynkowym. Niestety, niewiele później zaczęły się prawdziwe kłopoty.

W drugiej połowie czerwca 2013 pojawiły się problemy wynikające z obsługi przez Mt. Gox walut fiducjarnych i związanej z tym konieczności prowadzenia relacji z instytucjami bankowymi. Japoński Mizuho Bank obsługujący jej konta bankowe wypowiedział umowę o ich prowadzenie, co doprowadziło do zawieszenia wypłat w dolarze amerykańskim przez giełdę. Według władz platformy zostały one przywrócone już na początku lipca, wielu klientów jednak twierdziło, że w rzeczywistości wypłata środków była opóźniana jeszcze przez kilka miesięcy, praktycznie do końca 2013 roku.

Prawdziwa katastrofa miała jednak miejsce w 2014. Najpierw 7 lutego Mt. Gox zawiesił możliwość wypłat środków w Bitcoinach tłumacząc swoją decyzję odnalezieniem błędu w protokole BTC. Dotyczyło to także innych giełd kryptowalut, lecz konkurencja wznowiła wypłaty kilka dni później, a opisywana platforma nie. Tłumaczono to pracami technicznymi, a jak nietrudno się domyślić, niepokój klientów wciąż narastał. Jak się okazało był to początek końca.

24 lutego Mt. Gox całkowicie zawiesiło trading na swojej platformie, a kilka godzin później witryna zwyczajnie zniknęła z sieci. Następnego dnia opublikowała ona oświadczenie, że taka decyzja została wywołana doniesieniami prasowymi mającymi negatywny wpływ na jej funkcjonowanie. Nie miało to jednak wiele wspólnego z prawdą. Cztery dni później giełda złożyła wniosek o upadłość oraz poinformowała o utracie 850 tysięcy Bitcoinów, należących do klientów. Ich wartość wyceniona wówczas została na 473 miliony dolarów amerykańskich.

Do dziś nie znamy szczegółów co doprowadziło do kradzieży środków na taką skalę. Najbardziej prawdopodobna hipoteza dotyczy luki bezpieczeństwa pozwalającej hakerom wielokrotnie wypłacać Bitcoiny z portfela giełdy. Cały proces mógł rozpocząć się już pod koniec 2011. Tajemnicą pozostaje w jaki sposób atakujących mogło się udać niezauważenie wyprowadzać środki z giełdy przez ponad trzy lata.

20 marca 2014 Mt. Gox poinformowało, że na jednym ze swoich portfeli udało im się odnaleźć 200 tysięcy Bitcoinów, co zmniejszyło łączną stratę, ale nasiliło podejrzenia wobec nieuczciwej działalności giełdy.

Ostatecznie została ona zlikwidowana w kwietniu 2014, a ponad 24 tysięcy jej klientów zostało pozbawionych nadziei na szybkie odzyskanie funduszy. Proces cywilnych rekompensat rozpoczął się dopiero w czerwcu 2018 roku, sprawa każdego poszkodowanego użytkownika platformy Mt. Gox rozpatrywana jest przez sąd indywidualnie, trudno jednak liczyć, że odzyskają oni pełne środki.

FCoin

W bieżącym roku także niestety miał miejsce dość duży upadek giełdy kryptowalut. Mowa o FCoin. Chińska giełda kryptowalut FCoin została uruchomiona w 2018 roku wprowadzając nowatorski model biznesowy o nazwie “trans-fee mining”. Dzięki niemu błyskawicznie zaczęła generować ogromny obrót i praktycznie z dnia na dzień stała się jedną z czołowych giełd kryptowalut na świecie.

Niestety, okazało się, że ten rewolucyjny model nie działał jak należy. W lutym bieżącego roku platforma została całkowicie zawieszona, zarówno jeśli chodzi o handel, jak i wypłaty. Jej właściciel poinformował, że z powodu szeregu skomplikowanych wewnętrznych błędów danych ich nowatorskiego systemu, których nie potrafi w prosty sposób wyjaśnić, aktywa kryptograficzne FCoin spadły poniżej jego zobowiązań, nie jest więc on w stanie przetworzyć żądań wypłat użytkowników.

Dodał jeszcze, że ma on nadzieję wykorzystać zyski ze swoich kolejnych projektów, aby zrekompensować wszystkim straty. Nie podał przy tym jednak żadnych szczegółów swoich działań. Eksperci w większości jednak nie wierzą w jego zapewnienia i sugerują, że ten projekt po prostu był kolejnym scamem, a konkretnie piramidą finansową. Szacuje się, że platforma jest winna swoim użytkownikom od 7 do 13 tysięcy Bitcoinów, co przekłada się na 67-126 milionów dolarów amerykańskich.

Na koniec historia dość głośnego upadku polskiej giełdy kryptowalut.

BitMarket – największe upadki giełd kryptowalut

BitMarket był jedną z najstarszych polskich giełd kryptowalut. Powstał w 2014 roku, a swoją działalność niespodziewanie zakończył 8 lipca 2019 w późnych godzinach wieczornych. Na oficjalnej witrynie pojawiła wówczas zdawkowa informacja o zakończeniu działalności giełdy z powodu utraty płynności finansowej. Dostęp do platformy został zablokowany, zaś wszystkie środki ulokowane na niej zarówno w kryptowalutach, jak i walutach fiducjarnych zostały zamrożone.

Wedle szacunków BitMarket w momencie upadku mógł mieć nawet 60 tysięcy aktywnych użytkowników, a w ich portfelach znajdowało się Bitcoiny, altcoiny (Litecoin, Ethereum, XRP i Bitcoin Gold) oraz depozyty w złotówkach i euro o łącznej wartości około 100 milionów złotych.

Prezes BitMarket dwa dni później opublikował oświadczenie, w którym poinformował, że upadek giełdy jest wynikiem sytuacji nadzwyczajnych oraz błędów w zarządzaniu, które miały miejsce w pierwszych dwóch latach jej działalności, a od 2017 roku znajduje się ona na skraju upadłości i cały zarząd robił wszystko, aby firma przetrwała.

W kolejnych tygodniach sytuacja przyjęła jeszcze bardziej tragiczny obrót, a jeden ze wspólników BitMarket popełnił samobójstwo. Ponad dwa tysiące inwestorów utraciło ogromne środki, które przechowywali na giełdzie, nie wiadomo czy otrzymają jakąkolwiek rekompensatę, a śledztwo prokuratury w tej sprawie nadal trwa, jeden ze współwłaścicieli firmy usłyszał zarzuty działania na szkodę klientów o łącznej wartości co najmniej 23 tysięcy Bitcoinów czyli 100 milionów złotych, grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.

To koniec tego artykułu, ale dopiero początek Twojej przygody z rynkami finansowymi. Przed Tobą długa droga, ale doskonale wiemy, jak Ci ją ułatwić. Rachunek demonstracyjny to najlepszy sposób, aby przetestować zdobytą wiedzę w praktyce. Otwórz bezpłatne konto demo z wirtualnymi pieniędzmi już dziś!

[button color="green" size="large" type="3d" target="_blank" link="https://tradersarea.pl/start_demo"]OTWIERAM KONTO DEMO[/button]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here