Forex z J2T

KryptowalutyWielu ekspertów twierdziło, że branża kryptowalut będzie bezpieczną przystanią w czasach gdy rynki finansowe borykają się z trudnościami. W pierwszych tygodniach obecnego załamania ich argumenty wydawały się nawet trafne, ponieważ kursy na tym rynku wykazywały znacznie silniejszą kondycję niż indeksy giełdowe czy ropa naftowa. Najpopularniejsza z nich – Bitcoin coraz częściej zostawała określana mianem “cyfrowego złota”. Entuzjazm w tym temacie opadł jednak 12 marca, gdy podczas pojedynczej sesji przecenił się on o ponad 3 tysiące dolarów, co przełożyło się na 39%. Co więcej od szczytów z połowy lutego jego wartość zmalała aż o 54%

Po tym wydarzeniu kryptowaluta próbuje odrabiać spadki, jednak tempo tego ruchu jest dość powolne i do tej pory nie potrafi przebić oporu na poziomie 7 tysięcy dolarów. Jej zwolennicy wciąż uważają, że to tylko chwilowe problemy i w następnej fazie kryzysu ich wartość będzie wielokrotnie wyższa niż obecnie. Na rynku jednak w tym momencie widoczne jest coś zupełnie innego. Dla Bitcoina i Altcoinów to nowa sytuacja, podczas poprzedniej zapanowania poprzedniej recesji, zwyczajnie jeszcze nie istniały. Wygląda na to, że teraz daje o sobie znać awersja do ryzyka wśród uczestników handlu tymi aktywami, podczas globalnego krachu finansowego nie budzi one ich zaufania. Wolą je sprzedać, dopóki są cokolwiek warte i ulokować swoje środki swoje środki w gotówce lub ewentualnie kupić za nie złoto. Dlaczego tak się dzieje?

Ponieważ Bitcoin zwyczajnie nie spełnia warunków safe haven. Stworzono go jako alternatywę dla systemu bankowego a nie narodowych walut. Opiera się on na stosunkowo sztywnej podaży i bardzo elastycznym popycie, przez co zwyczajnie jest niestabilny i będzie charakteryzował się dużą zmiennością.

Inne kryptowaluty niestety nie wypadają pod tym względem lepiej, zwłaszcza że zmiany ich kursu są najczęściej odbiciem najpopularniejszej na tym rynku. Druga najpopularniejsza z nich, czyli Ethereum w połowie lutego potrafiła kosztować 289 dolarów. 12 marca natomiast zakończyła ceną 109 USD, czyli poradziła sobie jeszcze gorzej niż Bitcoin – 62% obniżki. Obecnie wciąż nie potrafi przebić oporu na poziomie 140 $.

Podobnie sytuacja wyglądała z kryptowalutą Ripple. Jej kurs spadł z 0,34 dolara zanotowanego 15 lutego, do 0,14 USD osiągniętego dnia wyżej opisywanego krachu, co przekłada się na 59%. Obecnie kurs nie nie radzi sobie z oporem na poziomie 0,18 $.

Jeszcze słabiej wypadł Litecoin. Kurs tej kryptowaluty przecenił się z 84,5 dolara osiągniętego w połowie lutego do 30 $, co oznacza spadek o 64%. Natomiast przez ostatnie kilkanaście sesji kryptowaluta próbuje wybić opór na poziomie 40 USD.

Bitcoin Cash z kolei w ciągu opisywanego miesiąca spadł z 498 dolarów do 145, co przekłada się na 71%. Wygląda więc na to, że mimo wszystko nadrzędna, najdroższa ze wszystkich kryptowaluta była najstabilniejsza na rynku, a Altcoiny z obecnym krachem radzą sobie dużo gorzej. Obecnie Bitcoin Cash notuje ceny pomiędzy 200 a 230 USD.

Ostatnią nadzieją do wygenerowania silnego ruchu wzrostowego przez kryptowaluty, jest najbliższy halving Bitcoina. Oznacza on zmniejszenie o połowę nagrody, jaką otrzymują górnicy w zamian za wykopanie nowego bloku w blockchainie BTC. W przeszłości to zdarzenie skutkowało zwyżką kursu na nowy pułap w następnych tygodniach. Jak będzie w tym przypadku? Przekonamy się już w maju.

To koniec tego artykułu, ale dopiero początek Twojej przygody z rynkami finansowymi. Przed Tobą długa droga, ale doskonale wiemy, jak Ci ją ułatwić. Rachunek demonstracyjny to najlepszy sposób, aby przetestować zdobytą wiedzę w praktyce. Otwórz bezpłatne konto demo z wirtualnymi pieniędzmi już dziś!

OTWIERAM KONTO DEMO