Najczęściej, gdy pojawia się temat bezpiecznej przystani w czasie załamania na rynkach finansowych, pierwszym skojarzeniem inwestorów jest złoto. A jak sobie w takich sytuacji radzi drugi najpopularniejszy metal szlachetny? Czy zachowuje się podobnie i zainwestowanie w niego w tym momencie jest wskazane? Srebro kiedyś uchodziło za towar menniczy, dziś raczej ma zastosowanie przemysłowe. Przebieg jego kursu podczas kluczowych wydarzeń w przeszłości oraz jego obecne perspektywy zostaną przeanalizowane w tym artykule.
Kryzys naftowy i sytuacja pod koniec XX wieku
W 1979 roku zaostrzyła się sytuacja na Bliskim i Środkowym Wschodzie, przez co ograniczono wydobycie ropy w krajach OPEC. Wywołało to silne konsekwencje praktycznie na wszystkich istotnych światowych rynkach. Nazwano to zjawisko drugim kryzysem naftowym. Kurs ropy zanotował wtedy 150-procentowy wzrost w ciągu roku. Jeszcze lepiej poradziło sobie złoto, cena poszła w górę o 175%. Co natomiast działo się na rynku srebra? Jego wartość osiągnęła zdecydowanie największą procentowo zwyżkę, w ciągu roku kurs zmienił się z 7,5 na 36 dolarów za uncję, co przekłada się na aż 380%.
Niestety był on również najmniej stabilny. W ciągu następnych dwóch miesięcy nastąpiła korekta aż do poziomu 13$, co oznacza obniżkę aż o 64%. Natomiast wartość złota przeceniła się w tym okresie o 22%, a z kolei ropa utrzymała kurs w okolicach szczytu.
Następnie, jeszcze w tym samym roku, rynek srebra próbował ponownie wygenerować ruch wzrostowy. Zaowocowało to wzrostem z 13 do 21 dolarów za uncję w ciągu 5 miesięcy. Niestety ten ruch poskutkował dłuższą korektą do poziomów notowanych sprzed szoku naftowego – w połowie 1982 roku kurs srebra znów znajdował się w okolicy 7 USD. Wtedy kruszec po raz ostatni w XX wieku zdołał zmienić tendencję na wzrostową. Trwała ona tym razem pół roku, cena zdołała osiągnąć szczyt w wysokości 14,2 dolarów za uncję.
Nietrudno zgadnąć co się stało później – na rynku tego surowca zapanowała kilkuletnia Bessa. Obniżka kursu trwała aż do 1991 roku, kiedy zanotował on minima poniżej 4 USD. Przebieg tego ruchu spadkowego możemy zaobserwować na poniższym wykresie miesięcznym:

Następnie w okolicach tego dołka cena się ustabilizowała, srebro popadło w fazę konsolidacji. Jego kurs poruszał się pomiędzy poziomami 3,70 oraz 6,20 dolarów za uncję. W przeciwieństwie do innych towarów, które w tym czasie cechowały się zwiększoną zmiennością, tak spokojna sytuacja trwała aż do 2004 roku. Zachowanie cen w tych latach można prześledzić na poniższym wykresie miesięcznym:

Hossa oraz sytuacja w czasie kryzysu finansowego
16 lat temu kurs srebra nareszcie zaczął się umacniać. Udało mu się wybić opór konsolidacji, co doprowadziło do silnych, systematycznych wzrostów, w marcu 2008 roku cena przekroczyła barierę 20 dolarów za uncję. Jest to doskonale widoczne na poniższym wykresie tygodniowym:

Następnie została dotknięta początkami kryzysu finansowego. Podobnie wyglądała sytuacja na rynku złota, poza tym, że ponownie widać zasadniczą różnicę pod względem stabilności. Najpopularniejszy metal szlachetny w 7 miesięcy przecenił się o 33%, natomiast srebro zanotowało spadek aż do wartości 8,5 dolara za uncję, co przełożyło się na 59%. Ten przebieg kursu ukazuje poniższy wykres tygodniowy:

Taka zmienność ma swoje wady i zalety. Do końca kryzysu oraz jeszcze przez kolejne kilkanaście miesięcy, zachowanie cen na wykresie tych surowców wyglądało bardzo podobnie. Różniło się one jednak skalą – kurs złota wzrósł o 182%, natomiast srebra aż o 485%! Osiągnęło wtedy najwyższy historyczny szczyt o wartości 49,7 dolarów za uncję, a wydarzyło się to pół roku przed końcem Hossy na rynku złota. Ten niezwykle silny trend wzrostowy można zaobserwować na poniższym wykresie tygodniowym:

Sytuacja w bieżącej dekadzie i najbliższe perspektywy
Niestety, po osiągnięciu rekordowych maksimów, niestabilność kursu oraz jego ogromna zmienność znów dały o sobie znać. Na rynku srebra znów zapanowała Bessa i trwała ona aż 4,5 roku. W grudniu 2015 cena osiągnęła minimum w okolicach 13,7 dolara za uncję, co oznacza obniżkę aż o 72%. Ta sytuacja przedstawiona jest na poniższym wykresie miesięcznym:

Dla porównania kurs złota zanotował w tym czasie spadek o 45%. Co gorsza od tego czasu, rynek najpopularniejszego metalu szlachetnego potrafił wygenerować ruch wzrostowy i w bieżącym miesiącu osiąga on najwyższe wartości od grudnia 2012 roku. Jak zaś radzi sobie srebro?
Znacznie gorzej. W ostatnich latach znajduje się w fazie konsolidacji. Kurs porusza się pomiędzy poziomami 13,8 oraz 20,3 dolarów za uncję. Co więcej w zeszłym tygodniu zdołał wybić jej dolne ograniczenie i spadł do wartości 11,62 USD, co oznacza najniższą cenę od stycznia 2009 roku. Podczas wczorajszej sesji udało mu się jednak wrócić do tej strefy i obecnie kurs utrzymuje się powyżej 14 USD za uncję. Można to zauważyć na poniższym wykresie tygodniowym:

Co takie zachowanie oznacza w kontekście perspektyw na rynku srebra w przyszłości? Na pewno przynosi dużą niepewność. Nie podlega dyskusji, że ten surowiec znajduje się w znacznie słabszej kondycji niż złoto. Z jednej strony widmo kryzysu powinno spowodować awersję do ryzyka wśród inwestorów, co przyczyni się do gwałtownych wzrostów na rynku metali szlachetnych ze względu na ich ograniczoną ilość oraz praktyczne zastosowania. W takim przypadku kurs srebra oferuje niezwykle kuszący potencjał nawet kilkaset procentowych zysków. Z drugiej strony, aktualna sytuacja do tej pory wpłynęła jedynie na cenę złota i nie wywołała ona żadnej reakcji popytowej na rynku drugiego najpopularniejszego kruszcu.
Podsumowując, kurs srebra w czasach kryzysu w przeszłości zachowywał się bardzo niepewnie. Rynek tego surowca w takich sytuacjach charakteryzuje się ekstremalnie zwiększoną zmiennością i niestabilnością cen, nie zasługuje więc on na miano “bezpiecznej przystani”. Co więcej, analizując przebieg kursu w okresie średnioterminowym pod względem technicznym, odznacza się on stosunkowo słabą kondycją oraz nie wykazuje żadnych sygnałów, by miał zapanować na nim trend wzrostowy.



