Złoto w tendencji spadkowej, odbicie na rynku platyny – analiza metali szlachetnych

52

Na rynkach metali szlachetnych wciąż pojawiają się kuszące okazje do handlu. Na początku września kurs złota już po raz czwarty w ciągu ostatnich dwóch miesięcy nie zdołał pokonać oporu zlokalizowanego na 1830 USD, co wygenerowało silny impuls spadkowy. Z kolei rynek platyny w ostatnich dniach zdołał odwrócić niekorzystną tendencję i wygenerować wyraźny sygnał wzrostowy. Zapraszam do analizy, na początek złoto:

Złoto w odwrocie

Na początku tego miesiąca byki na rynku złota zawiodły po raz kolejny. Przeprowadziły one próbę ataku na poziom 1830 USD za uncję, lecz znów nie zdołały go pokonać. Jak nietrudno się domyślić, wygenerowało to silny impuls spadkowy. Co prawda nie przebiegał on w sposób tak gwałtowny, jak w pierwszej połowie sierpnia, lecz niedźwiedzie działają w sposób konsekwentny.

W połowie września sprzedający zdołali ostatecznie poradzić sobie z wykładniczą średnią kroczącą EMA 100, a wczoraj wieczorem cena spadła nawet poniżej poziomu 1740 USD. Dziś jednak dochodzi do odreagowania ze strony byków i w efekcie kurs oscyluje w granicach 1755 dolarów.

Scenariusz I

Nie zmienia to oczywiście faktu, że cały czas obowiązuje tendencja spadkowa. Co więcej, szczyty obecnego ruchu wyrysowały linię trendu, z którą byki będą musiały sobie poradzić, zanim będziemy mogli powiedzieć o powrocie do wzrostów. Na ten moment nie należy więc wykluczać dalszej przeceny, a docelowym targetem dla niedźwiedzi powinien być poziom 1722 USD, czyli ostatni potwierdzony dołek z poprzedniej obniżki.

Scenariusz II

Jeśli jednak byki rzeczywiście zdołają wygenerować świeży popyt, z jakimi przeszkodami przyjdzie im się zmierzyć? Po pierwsze, ze wspomnianą już linią trendu. Po drugie, ze 100-okresową średnią kroczącą EMA. Po trzecie, ze wsparciem silnie bronionym w pierwszej połowie lipca, które jest zlokalizowane na poziomie 1785 dolarów. Dopiero gdy te trzy bariery zostaną pokonane, będzie można myśleć o ponownym przetestowaniu poziomu oporu znajdującego się w okolicy ceny 1830 USD.

Platyna powraca do wzrostów, 1000 USD kluczem

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja na rynku platyny. Po dwóch miesiącach nieustannej tendencji spadkowej, w ostatnich dniach byki zdołały w końcu pokonać wykładniczą średnią kroczącą EMA 100 i wygenerować silny impuls wzrostowy. W efekcie cena zdołała nawet (przedwczoraj) powrócić powyżej kluczowego pod kątem psychologicznym poziomu 1000 dolarów za uncję. Wczoraj w godzinach wieczornych rozpoczęło się jednak odreagowanie. W konsekwencji, w tym momencie cena oscyluje w granicach 990 USD.

Scenariusz I

Nie zmienia to faktu, że inicjatywa wciąż znajduje się po stronie kupujących. Jeśli zdołają oni nadal generować silny popyt, cena powinna dalej piąć się w górę, a 100-okresowa średnia krocząca EMA będzie wspierać wzrost. Pierwszy istotny opór znajduje się w okolicach 1026 dolarów. Był on testowany w połowie sierpnia i na początku września. Pokonanie tego poziomu będzie natomiast oznaczać w pełni otwartą drogę do dalszego ruchu w górę. I to o bardzo dużym potencjale. W zasadzie celem kupujących w dłuższym ujęciu czasowym powinien być szczyt z połowy lipca zlokalizowany na poziomie 1150 USD.

Scenariusz II

Jeśli jednak niedźwiedzie uniemożliwią cenie powrót powyżej poziomu 1000 dolarów, sytuacja zrobi się jeszcze ciekawsza. Sprzedający powinni wtedy przeprowadzić atak na wykładniczą średnią kroczącą EMA 100, a jej pokonanie powinno okazać się ekstremalnie trudnym zadaniem. Jeżeli jednak niedźwiedzie odniosą sukces, ich celem powinno być ponowne przetestowanie dotychczasowego tegorocznego minimum – okolic poziomu 910 dolarów za uncję.