Forex z J2T

Praktycznie każdy trader nie jest w pełni zadowolony ze swoich wyników. Zakładają oni, że istnieją problemy, które nie pozwalają im na zrealizowanie w pełni swojego potencjału i nie osiągają upragnionej stopy zwrotu. Na ogół bardzo trudno im je jednak zdefiniować, nie wiadomo, co powinno się poprawić, zwłaszcza jeśli sumiennie handluje się według przetestowanego i sprawdzającego się systemu tradingowego.

Trading to niezwykle wymagająca sztuka, więc takich przeszkód na naszej drodze do spełnienia w tym zawodzie może być naprawdę wiele. Niektórzy – zwłaszcza osoby preferujące handel krótkoterminowy, czyli scalperzy, day traderzy czy nawet swing traderzy oraz wszyscy ci, którzy zawierają transakcje z wykorzystaniem dźwigni finansowej – często uważają, że najlepszą metodą na poprawę swoich wyników jest skoncentrowanie się na jednym instrumencie finansowym, pełne nauczenie się jego specyfiki, zasięgów ruchu, wykrycie pewnych zależności, które na nim obowiązują…

Czy to naprawdę tak działa? Czy trading wyłącznie na jednym instrumencie może dać nam większe zyski? Zagadnienie to zostanie przeanalizowane poniżej:

Trading na jednym instrumencie – podstawowe informacje

Korzyści Szczęśliwy trader zarabiający na jednym instrumencie

Zacznijmy od tego ustalenia jednej kluczowej kwestii. Otóż, bez odpowiedniego wyedukowania trading jest jedynie grą, o której powodzeniu decyduje jedynie szczęście. Dopiero, gdy zrozumiemy jakimi prawami rządzą się rynki finansowe – a w szczególności jeden, konkretny instrument – będziemy mogli podejmować logiczne, przemyślane decyzje. Na zyskowną transakcję składa się szereg elementów, lecz mimo wszystko kluczowa jest wiedza z tego zakresu oraz doświadczenie.

Z powyższego wynika, że koncentrowanie się na jednym instrumencie wnosi do naszego tradingu pewne korzyści. Nasza strategia jest w pełni dopracowana, znamy średni dzienny wykres zmienności, okresy największych wahań na rynku, kluczowe poziomy, na których najczęściej dochodzi do odwrócenia trendu, zwłaszcza krótkoterminowego…

Czujemy po prostu rytm danego waloru, potrafimy właściwie zareagować na zmianę jeszcze tuż przed tym, jak ona się wydarzy, ponieważ dzięki naszemu doświadczeniu nauczyliśmy się “czytać” dany instrument – a także to, co sygnalizuje “między wierszami” choćby za pomocą wzrostu lub spadku wolumenu. Dzięki takiemu doświadczeniu i systematyczności wyrabiają się w nas pewne nawyki, automatyzmy, które są wprost bezcenne i zawsze będą stanowić przewagę nad początkującymi traderami, a także nad algorytmami – czyli zaawansowanymi handlującymi systemami komputerowymi. Nasz system handlu po prostu się profesjonalizuje. Na dobrą sprawę – świadomie lub nie – zaczynamy bazować na tradingu intuicyjnym. Więcej na jego temat możesz przeczytać tutaj.

Zagrożenia Zmartwiony trader handlujący na jednym instrumencie

Niestety, sprawa w tym przypadku nie wygląda zero-jedynkowo. Trzeba więc zdawać sobie sprawę, iż nawyki potrafią być destrukcyjne dla niemal każdej dziedziny życia. Nie inaczej jest w tradingu. Gdy koncentrujemy się na pojedynczym instrumencie możemy odczuwać wypalenie. Lub – co gorsza – paść ofiarą overtradingu.

W takiej sytuacji może się zdarzyć, iż długi okres bez otwarcia pozycji – choćby ze względu na brak zmienności na rynku lub gdy zachowuje się on w sposób nieprzewidywalny i charakteryzuje zbyt dużymi wahaniami i lepiej trzymać się od niego z daleka – sprawia, że zaczynamy zawierać transakcje na siłę, bez odpowiednich sygnałów wynikających z naszej strategii lub gdy stosunek potencjalnego zysku do ponoszonego ryzyka się kompletnie nie opłaca. Jednym słowem – otwieramy pozycje, które nie są zgodne z naszym systemem tradingowym.

Niestety, gdy uzależnimy się od tradingu, przestaniemy dostrzegać, że popełniamy błędy i podejmujemy decyzje sprzeczne z naszą strategią. Rutyna może być zatem naszym przekleństwem. Natomiast spojrzenie na inny wykres zawsze działa na nasz trading odświeżająco. Widzimy na nim zupełnie inną sytuację, dostrzegamy odmienne schematy… Gdy sytuacja na wybranym przez nas walorze nie nadaje się do handlu, który jest zgodny z naszą strategią, nie warto się w niego wpatrywać i próbować dostrzec coś, czego tam nie ma – znacznie lepiej przeanalizować w tym czasie inny instrument, może nam to tylko wyjść na dobre.

Czy zatem trading na jednym instrumencie może dać większe zyski?

Z pewnością znajdą się traderzy, którzy tak twierdzą i będą w stanie przedstawić swoje wyniki, które potwierdzają tę tezę. Są to jednak skrajne przypadki. Handel na jednym instrumencie wiąże się z bardzo wysokim poziomem ryzyka – takim, które absolutnie nie jest akceptowalne dla zdecydowanej większości traderów. Wszyscy eksperci są tutaj zgodni – aby stać się profesjonalnymi traderami, powinniśmy dążyć do minimalizowania ryzyka. A temu właśnie służy dywersyfikacja – także w scalpingu i daytradingu. Nasz stosunek zysku do ryzyka ma być jak najwyższy, a handlując na jednym instrumencie, na dłuższą metę to ponoszone ryzyko będzie się szybciej zwiększało niż potencjalny zysk.

Jeśli jednak uważamy, że jesteśmy w stanie zostać ekspertami w handlu na jednym instrumencie i jesteśmy na tyle profesjonalni, że overtrading nam nie grozi – oczywiście możemy się przekonać czy taki styl jest dla nas. W tym przypadku trzeba jednak odpowiednio zarządzać kapitałem, a konkretnie wielkością pozycji. Lepiej w swoim systemie ustalić wtedy niskie limity naszego kapitału tradingowego, jaki możemy stracić podczas jednej sesji. Wydaje się, że 1% jest w tej sytuacji rozsądną granicą.

To koniec tego artykułu, ale dopiero początek Twojej przygody z rynkami finansowymi. Przed Tobą długa droga, ale doskonale wiemy, jak Ci ją ułatwić. Rachunek demonstracyjny to najlepszy sposób, aby przetestować zdobytą wiedzę w praktyce. Otwórz bezpłatne konto demo z wirtualnymi pieniędzmi już dziś!

OTWIERAM KONTO DEMO