Ostatni tydzień maja rozpoczyna się na rynkach finansowych spokojnie, bo poniedziałek jest dniem wolnym m.in. w USA i Wielkiej Brytanii, ale tak naprawdę spokojny nie jest. To może być przysłowiowa cisza przed burzą. I to nie tyle z uwagi na licznie publikowane w kolejnych dniach dane makroekonomiczne, ale na to co dzieje się wokół rynków finansowych.

Dane makro

Ale po kolei. W poniedziałek jedyną wartą wspomnienia publikacją jest majowy indeks Ifo dla Niemiec (godz. 10:00; prognoza: 78,3 pkt.). Ciekawiej będzie we wtorek, kiedy do gry wrócą Amerykanie i Brytyjczycy, przez co rynki w sposób zdecydowany mogą już reagować na publikowane tego dnia dane z rynku nieruchomości w USA i indeks Conference Board.

Wystąpienie szefowej ECB i publikacja Beżowej Księgi Fed to będą główne wydarzenia środy.

Wysyp danych rozpocznie się w czwartek. Tego dnia poznamy m.in. majowe wskaźniki koniunktury dla Eurolandu, zrewidowane dane nt. PKB USA za I kwartał, zamówienia na dobra trwałego użytku i cotygodniowe dane o zasiłkach dla bezrobotnych w USA. To wszystko uzupełni seria wstępnych odczytów inflacji dla Europy. W Polsce natomiast będzie mieć miejsce jednodniowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej.

Piątek zostanie zdominowany przez kolejne publikacje danych inflacyjnych z Europy oraz raporty o PKB. Zostaną m.in. opublikowane szczegółowe dane nt. polskiego PKB za I kwartał. Sporo impulsów napłynie z USA. Oprócz publicznego wystąpienia szefa Fed, zostaną opublikowane dane o wydatkach i dochodach Amerykanów oraz indeksy Chicago PMI i Uniwersytetu Michigan.

Publikowane w tym tygodniu dane makro to jedno, a to co dzieje się wokół rynków finansowych to drugie. Ba, to drugie jest nawet ważniejsze. Relacje na linii USA-Chiny są coraz bardziej napięte. W tle jest Hong Kong, w którym ponownie dochodzi do wystąpień w obronie demokracji. Chiny wprost ostrzegają o ryzyku „nowe zimniej wojny”.

Koronawirus i rynki

Cały czas trwa również wyścig o wynalezienie szczepionki. Europa i USA dalej też odmrażają gospodarki, więc inwestorzy będą przyglądać się, jakie informacje płyną z firm, ale też czy to odmrażanie nie przyczyni się do wzrostu liczby chorych.

Warto ponadto zwrócić uwagę na Brazylię, która obecnie stała się epicentrum pandemii. To może doprowadzić do załamania tamtejszej, i tak już słabej gospodarki, co negatywnie odbije się na innych rynkach wschodzących.

Ostatnim czynnikiem, na który należy zwrócić uwagę, to zapowiedziana na środę prezentacja przez Komisję Europejską projektu europejskiego budżetu na lata 2021-2027, który będzie zawierał plan wspierania europejskiej gospodarki.