Forex z J2T

Na rynku surowcowym rozgrywa się obecnie dość niespodziewany scenariusz. Okazuje się bowiem, że dwa najpopularniejsze towary, którymi handlują traderzy – złoto i ropa naftowa – znajdują się obecnie w silnym trendzie spadkowym. Ich przecena przebiega zadziwiająco gwałtownie.

Czy zatem obecna wyprzedaż może stanowić dogodną okazję inwestycyjną? Na jakich poziomach warto się skoncentrować? Który z tych dwóch rynków może nam zaoferować lepszą szansę na spektakularny zarobek? Zapraszam do analizy, zacznijmy od złota:

Złoto najtańsze od września

Drugie półrocze na rynku złota rozpoczęło się od szokujących spadków. Warto jednak najpierw cofnąć się o miesiąc, bowiem aktualnie trwająca wyprzedaż rozpoczęła się już 13 czerwca. Wtedy to druga czerwcowa próba ataku byków na poziom 1874 dolarów za uncję zakończyła się fiaskiem.

W efekcie jeszcze tego samego dnia cena spadła poniżej wykładniczej średniej kroczącej EMA 100. Później każda próba ataku na tę ruchomą średnią kończyła się fiaskiem – cena nie potrafiła się utrzymać nad nią na dłużej niż jedną sesję. Ostatecznie złoto zakończyło pierwsze półrocze 2022 roku ceną 1807 dolarów za uncję.

Przez parę następnych sesji mieliśmy do czynienia z mieszanym sentymentem, lecz ostatecznie 5 lipca wygenerowany został nowy potężny impuls spadkowy. W konsekwencji przez ostatnie dwie sesje cena gwałtownie i szokująco się obniża. W tej chwili oscyluje ona w granicach 1733 dolarów za uncję, co jest najniższym kursem od 30 września ubiegłego roku. Wtedy trwająca cały miesiąc wyprzedaż została zatrzymana na poziomie 1722 USD.

Co dalej?

Wydaje się zatem, że to właśnie na cenę 1722 dolarów za uncję warto teraz skierować swoją uwagę. Nie podlega bowiem, że w tej chwili na rynku bezkonkurencyjnie rządzą niedźwiedzie i wszystko wskazuje, że przecena będzie kontynuowana. Warto więc obserwować czy w okolicy zeszłorocznego wsparcia pojawi się silniejsza reakcja ze strony kupujących i czy zdołają oni wygenerować nowy impuls wzrostowy.

Jeśli im się to uda, cena powinna w dość szybkim tempie powrócić do okolic 1765 dolarów za uncję, a być może nawet przełamać ten opór i przetestować poziom 1793 USD. Jeżeli jednak byki zawiodą, może nas nawet czekać retest dołka z 9 sierpnia ubiegłego roku, który znajduje się na poziomie 1684 dolarów za uncję.

Wykres złota

Ropa WTI znów poniżej 100 USD

Na rynku ropy naftowej sytuacja kształtuje się nieco inaczej. Zacznijmy od tego, że tendencja spadkowa w przypadku tego rynku zaczęła się w zasadzie w tym samym terminie – 14 czerwca, od nieudanego ataku kursu ropy – a konkretnie mieszanki WTI – na cenę 123 dolarów za baryłkę.

Niewiele ponad tydzień później – 22 czerwca, niedźwiedzie podjęły próbę ataku na wykładniczą średnią kroczącą EMA 100. W tym miejscu przecena została skutecznie wyhamowana, byki zdołały wygenerować nowy impuls wzrostowy. Jednak jeszcze przed końcem czerwca ich zapędy zostały wyhamowane – kupujący nie zdołali pokonać poziomu 112 dolarów za baryłkę.

Przez kilka następnych sesji mieliśmy do czynienia z mieszanym sentymentem, lecz ostatecznie 5 lipca wygenerowany został nowy potężny impuls spadkowy. W konsekwencji przez ostatnie dwie sesje cena gwałtownie i szokująco się obniża. W tej chwili znajduje się ona poniżej 96 dolarów za baryłkę, co jest najniższym kursem od kwietnia.

Kluczowy poziom się zbliża

Warto zauważyć, że najistotniejszy poziom wsparcia ostatnich miesięcy znajduje się zaledwie niecałe 3 dolary niżej – na poziomie 93 USD za baryłkę. Najpierw – w lutym bieżącego roku – pełnił on rolę trudnego do pokonania oporu. Kupujący zdołali go wybić dopiero po wybuchu wojny na Ukrainie. Następnie – w połowie marca i w drugim tygodniu kwietnia – stanowił on kluczowe wsparcie, które skutecznie powstrzymało dwa ruchy spadkowe.

Scenariusz I

Jeśli i tym razem na poziomie 93 dolarów za baryłkę byki zdołają wyhamować przecenę i wygenerować nowy impuls wzrostowy, cena może błyskawicznie powrócić nad poziom 100 USD, a nawet podjąć próbę ataku na 100-okresową średnią EMA.

Scenariusz II

Jeżeli jednak niedźwiedzie tym razem wykażą się niezwykle imponującą determinacją i zdołają wybić to najistotniejsze wsparcie, może nas czekać bardzo głęboka wyprzedaż. W grę wchodzi tutaj nie tylko atak na tegoroczne minimum z 3 stycznia, wynoszące niecałe 75 dolarów za baryłkę, lecz nawet przetestowanie dołka z początku grudnia, znajdującego się na poziomie 65 USD.

Wykres ropy WTI

To koniec tego artykułu, ale dopiero początek Twojej przygody z rynkami finansowymi. Przed Tobą długa droga, ale lepiej w pierwszej kolejności poćwiczyć. Rachunek demonstracyjny to najlepszy sposób, aby przetestować zdobytą wiedzę w praktyce. Otwórz bezpłatne konto demo z wirtualnymi pieniędzmi już dziś!

OTWIERAM KONTO DEMO

TA
Average rating:  
 0 reviews