Forex z J2T

Z całą pewnością traderzy w ostatnim czasie nie mogą narzekać na zmienność. Wykrycie nowego wariantu koronawirusa o nazwie Omikron sprawiło, że w piątek 26 listopada rynki przeżyły prawdziwy szok. Następnie doszło jednak do zmiany nastrojów spowodowanej napływem pozytywnych informacji dotyczących tego, jakie zagrożenie niesie nowa mutacja. Niestety, kolejne informacje dotyczące większej zakaźności oraz wyjątkowej odporności na szczepionki przeciw COVID-19 wariantu Omikron sprawiły, że na największych parkietach giełdowych znów doszło do odwrócenia trendu.

Mamy więc obecnie do czynienia z bardzo dużymi wahaniami cen i nic nie zapowiada by w końcówce roku sytuacja przestała być dla traderów ponadprzeciętnie interesująca, ale i oczywiście ryzykowna. Jak zatem do tej pory Omikron wpływa na rynki finansowe? Przekonamy się poniżej, zacznijmy od amerykańskiego parkietu giełdowego, a konkretnie indeksu S&P 500:

S&P 500 broni EMA 100

Amerykański parkiet giełdowy zareagował niezwykle drastycznie na informację o nowym wariancie koronawirusa. Można bez żadnej przesady powiedzieć, że na rynku pojawiła się panika. Podczas sesji 26 listopada indeks S&P 500 przecenił się o 2,6%. Następnie sesje także upłynęły pod znakiem spadków. Ostatecznie obniżka wyhamowana zostało w piątek 3 grudnia, tuż poniżej poziomu 4500, nieznacznie nad wykładniczą średnią kroczącą EMA 100.

Drugi tydzień grudnia upłynął niemal w całości pod znakiem wzrostów. Pozytywne informacje dotyczące wariantu Omikron zdołały stłumić panikę na rynkach. W efekcie kurs S&P 500 powrócił do wartości powyżej 4700 punktów.

Trzeci tydzień grudnia upłynął z kolei pod znakiem mieszanych nastrojów. Najpierw mieliśmy dwie sesje spadkowe, a następnie jedną z silnymi wzrostami. Do szczególnie interesującej sytuacji doszło jednak w miniony czwartek. Tego dnia cena najpierw ustanowiła nowy historyczny szczyt, który przyjął wartość dokładnie 4743 punktów. Po południu rozpoczęła się jednak silna obniżka, która była kontynuowana zarówno w piątek, jak i w poniedziałek. Na tę zmianę trendu miały oczywiście wpływ kolejne informacje dotyczące Omikrona – tym razem jednoznacznie niekorzystne.

Podczas poniedziałkowej sesji niedźwiedzie zdołały przetestować 100-okresową wykładniczą średnią EMA. Co ważne, wywołało to reakcję obronną popytowej strony rynku. W efekcie pierwsza sesja w tym tygodniu została zamknięta 25 punktów wyżej. Co dalej?

Wydaje się, że w związku z aktualną sytuacją pandemiczną, która zarówno w USA jak i w Europie, nie wygląda zbyt ciekawie, to wszystkie atuty znajdują się po stronie sprzedających. Kluczem do głębszej przeceny jest jednak pokonanie średniej EMA 100, która aktywnie wspiera długoterminową tendencję wzrostową już od maja 2020 roku. Jej pokonanie może się zatem okazać naprawdę trudnym zadaniem, lecz z całą pewnością powinno ono doprowadzić do potężnej obniżki.

Wykres S&P 500

NASDAQ 100 na kluczowym wsparciu

Podobnie wyglądała sytuacja w przypadku indeksu NASDAQ 100, lecz przy samym wykryciu i nagłośnieniu wariantu Omikron, przecena nie była aż tak głęboka. Podczas sesji 26 listopada indeks ten spadł o 2,2%. Dalej już sytuacja wyglądała podobnie i wyprzedaż została powstrzymana 3 grudnia, w okolicach 15 540, tuż nad wykładniczą średnią kroczącą EMA 100.

Drugi tydzień grudnia upłynął oczywiście niemal w całości pod znakiem wzrostów. Ostatecznie jednak zwyżka została powstrzymana przez opór zlokalizowany na poziomie 16 410. Następnie mieliśmy kilka sesji mieszanych nastrojów, aż w końcu w czwartek 16 grudnia rozpoczęła się kolejna przecena. Jednak w przypadku indeksu NASDAQ 100 jej zasięg jest głębszy.

Podczas poniedziałkowej sesji kurs spadł poniżej 15 500, co sprawiło że niedźwiedzie podjęły próbę ataku na poziom 100-okresowej średniej EMA. Jednak, podobnie jak w przypadku indeksu S&P 500, wywołało to reakcję obronną popytowej strony rynku. W efekcie pierwsza sesja w tym tygodniu została zamknięta ponad 100 punktów wyżej. Co dalej?

Mamy tutaj w zasadzie do czynienia z identyczną sytuacją, jak w przypadku indeksu S&P 500. Wydaje się więc, że w związku z aktualną sytuacją pandemiczną obecnie przewagę powinny mieć niedźwiedzie. Kluczem do głębszej przeceny jest zatem pokonanie średniej EMA 100, która aktywnie wspiera długoterminową Hossę już od kwietnia 2020.

Dow Jones Industrial Average zbliża się do EMA 200

W przypadku indeksu Dow Jones Industrial Average reakcja na pojawienie się Omikrona była jeszcze bardziej paniczna. Podczas sesji 26 listopada indeks ten spadł aż o 3%. W kolejnych dniach, sytuacja jednak tylko nieznacznie przypominała tę, którą mogliśmy zaobserwować w przypadku indeksów omawianych powyżej.

Otóż już 1 grudnia niedźwiedzie zdołały przetestować wykładniczą średnią kroczącą EMA 200. Spotkało się to oczywiście z reakcją obronną ze strony byków i już następnego dnia wygenerowany został silny impuls wzrostowy. Ruch ten trwał do 13 grudnia, kiedy to kupujący zostali powstrzymani przez opór znajdujący się na poziomie 36 100.

Następnie mieliśmy kilka sesji mieszanych nastrojów, aż w końcu w czwartek 16 grudnia rozpoczęła się kolejna przecena. W konsekwencji, podczas poniedziałkowej sesji kurs indeksu spadł poniżej 34 600, lecz pod koniec dnia został wygenerowany impuls wzrostowy i sesja została zamknięta 150 punktów wyżej. Oznacza to więc, że poziom 200-okresowej średniej kroczącej nie został ponownie przetestowany. Co dalej?

Jeśli niedźwiedzie są jeszcze zdolne do kontynuowania obniżki, to z całą pewnością w ciągu najbliższych sesji dojdzie do retestu średniej EMA 200. To ona jest kluczowym poziomem dla dalszej sytuacji na rynku – w końcu aktywnie wspiera ona długoterminowy trend wzrostowy od czerwca 2020. Jeśli niedźwiedzie zdołają ją wybić, z całą pewnością dojdzie do dotkliwej, głębokiej wyprzedaży.

Wykres Dow Jones Industrial Average

DAX w defensywie – atak niedźwiedzi na EMA 200

Na niemieckim indeksie DAX mogliśmy dostrzec jeszcze bardziej gwałtowną i paniczną reakcję na pojawienie się Omikrona. Podczas sesji 26 listopada przecenił się on aż o niewiarygodne 5%. Co bardzo ważne, kurs spadł wtedy do poziomu 15 020, a sesja została zamknięta poniżej średniej EMA 200.

Natomiast w kolejnym tygodniu nastroje już się zmieniły. Wciąż mieliśmy do czynienia z wysokim poziomem zmienności, lecz tym razem dochodziło do wyraźnych ruchów w obie strony i ostatecznie 3 grudnia indeks zamknął się po cenie wyższej niż tydzień wcześniej – konkretnie nieznacznie ponad 15 150, lecz nadal poniżej 200-okresowej średniej EMA.

Poziom ten indeks DAX zdołał skutecznie pokonać dopiero w poniedziałek 6 grudnia. Ruch wzrostowy trwał jednak zaledwie dwie sesje. Zwyżka została powstrzymana we wtorek tydzień temu przez opór na poziomie 15 820. Od środy 8 grudnia mamy za tym do czynienia z wyprzedażą na niemieckim rynku.

Podczas poniedziałkowej sesji indeks DAX znów spadł wyraźnie poniżej poziomu 15 100 oraz średniej EMA 200. Wywołało to jednak silną reakcję obronną ze strony byków. W efekcie sesja została zamknięta aż 200 punktów wyżej, a dzienna świeca powróciła ponad 200-okresową średnią EMA. Co dalej?

Mamy tutaj w zasadzie do czynienia z identyczną sytuacją, jak w przypadku indeksów S&P 500 i NASDAQ 100, lecz tym razem wszystko toczy się wokół średniej EMA 200, a nie EMA 100. Obecnie przewagę z całą pewnością mają niedźwiedzie. Kluczem do głębszej przeceny jest zatem pokonanie wspomnianej 200-okresowej średniej EMA, która aktywnie wspiera długoterminową Hossę już od listopada 2020. W tym konkretnym przypadku szanse sprzedających są jednak nawet większe niż na amerykańskich rynkach – już na przełomie listopada i grudnia pokazali oni, że przeprowadzenie skutecznego ataku tego typu jest jak najbardziej możliwe. Kolejnym krokiem musi jednak być utrzymanie się poniżej tej ceny.

Wykres DAX

To koniec tego artykułu, ale dopiero początek Twojej przygody z rynkami finansowymi. Przed Tobą długa droga, ale doskonale wiemy, jak Ci ją ułatwić. Rachunek demonstracyjny to najlepszy sposób, aby przetestować zdobytą wiedzę w praktyce. Otwórz bezpłatne konto demo z wirtualnymi pieniędzmi już dziś!

OTWIERAM KONTO DEMO