Waluty w oczekiwaniu na Fed – analiza EUR/USD i USD/JPY

euro i dolar
J2T Trade

Styczeń właśnie dobiega końca – do końca pierwszego miesiąca 2024 roku pozostały niecałe trzy sesje. Nie da się zaprzeczyć, że ostatnie tygodnie na rynku walutowym upłynęły pod znakiem wysokiej zmienności i wyraźnego umacniania się dolara amerykańskiego.

Czy aktualne tendencje utrzymają się w lutym? Wydaje się, że zadecyduje o tym, środowe posiedzenie Rezerwy Federalnej USA oraz konferencja prasowa jej przewodniczącego Jerome’a Powella.

Jak natomiast w tym momencie prezentuje się sytuacja na parach walutowych EUR/USD oraz USD/JPY? Zapraszam do analizy. Zacznijmy od najczęściej wymienianej pary na świecie, czyli euro wobec dolara amerykańskiego:

EUR/USD w trendzie spadkowym

Na parze EUR/USD na początku 2024 roku mieliśmy do czynienia z pokazem siły dolara. Co istotne, do odwrócenia trendu na najczęściej wymienianej parze walutowej na świecie doszło jeszcze w poprzednim miesiącu – konkretnie 28 grudnia, gdy za 1 euro płaciliśmy około 1.113 USD.

FP Markets

Obniżka kursu na przełomie 2023 i 2024 roku przebiegała w sposób dynamiczny. Już 2 stycznia para EUR/USD zaatakowała wykładniczą średnią kroczącą EMA 100, która znajdowała się wtedy nieznacznie poniżej poziomu 1.097. Strona podażowa zdołała ją wtedy pokonać, lecz następnego dnia obniżka wyhamowała.

W okolicach poziomu 1.09 to euro zaczęło się umacniać. Strona popytowa już 4 stycznia usiłowała powrócić powyżej 100-okresowej średniej EMA 100, lecz nie było to łatwym zadaniem. Ostatecznie posiadacze pozycji długich na parze EUR/USD osiągnęli swój cel sześć dni później.

11 stycznia, jeszcze zanim kurs zdołał euro osiągnąć poziom 1.10 USD do głosu doszła strona podażowa. Co więcej, już cztery dni później, kurs EUR/USD ponownie zdołał skutecznie zejść poniżej poziomu średniej EMA 100.

Co więcej, kurs euro konsekwentnie osłabia się wobec dolara aż do dziś. W tej chwili jego wartość oscyluje w granicach 1.082.

Co dalej?

Jak już zostało wspomniane we wstępie, nastroje na rynku walutowym w pierwszej części lutego najprawdopodobniej zależeć będą od środowego posiedzenia Rezerwy Federalnej USA i konferencji prasowa jej przewodniczącego Jerome’a Powella.

Jeśli wydarzenie to będzie miało jastrzębi wydźwięk, a przewodniczący Fed zasygnalizuje odsunięcie rozpoczęcia cyklu obniżek stóp procentowych w USA na drugą połowę 2024 roku, najprawdopodobniej dojdzie do zdecydowanej kontynuacji umacniania się dolara do innych walut. W takim scenariuszu będzie można spodziewać się, że kurs euro błyskawicznie zaatakuje istotne wsparcie z końcówki 2023 roku – poziom 1.075 USD.

Jeżeli jednak Jerome Powell wskaże, iż Rezerwa Federalna USA zamierza jak najszybciej rozpocząć cykl obniżek stóp procentowych, prawdopodobnie będzie nas czekać odwrócenie trendu i zdecydowany powrót kursu EUR/USD powyżej średniej EMA 100.

Wykres kursu EUR/USD

USD/JPY próbuje utrzymać się powyżej 148

Dolar pokazuje moc na początku 2024 roku także na parze USD/JPY. Co więcej, w tym przypadku również do odwrócenia trendu doszło 28 grudnia. Wtedy za 1 dolara amerykańskiego płaciliśmy około 140,7 JPY.

Zwyżka kursu USD/JPY przebiegała dość gwałtownie. Już 3 stycznia cena zaatakowała wykładniczą średnią kroczącą EMA 100, która znajdowała się wtedy nieco powyżej poziomu 143. Stronie popytowej udało się ją pokonać już następnego dnia. Co więcej, 5 stycznia za 1 dolara amerykańskiego płaciliśmy już ponad 145,9 JPY.

Następnie posiadacze pozycji krótkich na parze USD/JPY zdołali przeprowadzić kontratak. Dolar osłabiał się wobec jena japońskiego przez kolejne cztery dni. 9 stycznia strona podażowa podjęła nawet próbę ataku na 100-okresową średnią EMA. Zakończyła się ona jednak klęską. Następnie amerykańska waluta znów zaczęła się umacniać.

Kurs USD/JPY konsekwentnie i dynamicznie piął się w górę aż do 19 stycznia. Wtedy zwyżka została powstrzymana przez poziom 148.6. Następnie strona podażowa próbowała kontratakować. Przecena została wyhamowana cztery dni później, kiedy za 1 dolara amerykańskiego płaciliśmy 147 jenów japońskich.

Od tego czasu cena USD/USD porusza się w strefie konsolidacji ograniczanej przez poziomu 147 i 148.6. W tej chwili za 1 dolara amerykańskiego trzeba zapłacić 148 jenów japońskich.

Co dalej?

Odpowiedzi na to pytanie najprawdopodobniej udzieli nam środowe posiedzenie Rezerwy Federalnej USA oraz konferencja prasowa jej przewodniczącego Jerome’a Powella.

Jeśli wydarzenie to będzie miało jastrzębi wydźwięk, kurs USD/JPY powinien bez większych problemów pokonać górne ograniczenie konsolidacji – czyli poziom 148.6. Co więcej, w takim scenariuszu będzie można oczekiwać, że cena dolara amerykańskiego – pierwszy raz od listopada – przekroczy poziom 150 jenów japońskich.

Jeżeli jednak Jerome Powell zasugeruje, że początek cyklu obniżek stóp procentowych rozpocznie się już w marcu, prawdopodobnie będzie nas czekać szybki i skuteczny atak kursu USD/JPY na poziom 147 oraz średnią EMA 100, która w tej chwili znajduje się tuż pod nim.

Wykres kursu USD/JPY

To koniec tego artykułu, ale dopiero początek Twojej przygody z rynkami finansowymi. Przed Tobą długa droga, ale lepiej w pierwszej kolejności poćwiczyć. Rachunek demonstracyjny to najlepszy sposób, aby przetestować zdobytą wiedzę w praktyce. Otwórz bezpłatne konto demo z wirtualnymi pieniędzmi już dziś!

OTWIERAM KONTO DEMO

Jakub Bandura
Redaktor portalu TradersArea.pl. Wiedzę z zakresu inwestowania oraz rynków finansowych zgłębiał na studiach ekonomicznych. Trader rynku OTC i Forex preferujący handel krótkoterminowy. Entuzjasta analizy technicznej oraz statystyki.