Za nami pierwszy w tym roku tydzień korekty z prawdziwego zdarzenia na Wall Street. Amerykańskie indeksy znalazły się w nim mocno na minusie. Wyprzedaż najbardziej widoczna była na indeksie NASDAQ 100, który przez ostatnie 5 sesji spadł łącznie aż o 5,3%.

4 największe spółki notowane na amerykańskim rynku: Apple, Amazon, Microsoft i Google doskonale odzwierciedlają tę obniżkę. Zwłaszcza pierwsze dwie z nich potaniały w tym tygodniu o ponad 4%. Jednak w największym stopniu za tak silny spadek indeksu odpowiadają Tesla (-12,3%) oraz Salesforce (-11,5%). Ten drugi przypadek wydaje się mocno zaskakujący, ponieważ w czwartek po zakończeniu sesji spółka opublikowała swoje wyniki finansowe i zysk netto na akcję okazał się aż o 39% lepszy niż prognozowano.

Retro S.A.

Czy mieliśmy jakieś pozytywne niespodzianki? Okazuje się, że tak. Wciąż świetnie radzą sobie operatorzy płatności – Visa zyskała w tym tygodniu 4,7%, a Mastercard 6,7%. Wzrok jednak znów po kilku tygodniach przerwy najmocniej przyciągnęła spółka GameStop, która wzrosła o 155% – traderzy z forum WallStreetBets na portalu Reddit znów przeszli do ataku.

Jakie spółki charakteryzowały się największą zmiennością w tym tygodniu? Jakie istotne dla swoich branż firmy publikują raporty finansowe w następnych dniach? Zapraszamy do podsumowania tygodnia na amerykańskiej giełdzie:

Te spółki najmocniej przyciągały wzrok w mijającym tygodniu

Zdecydowanie był to jeden z najgorszych tygodni spółki Tesla w całej jej giełdowej historii. Od swojego maksimum spółka straciła już ponad 20%. Mało tego, po raz ostatni cena akcji firmy Elona Muska była tak “tania”, gdy weszła ona do indeksu S&P 500 w grudniu ubiegłego roku. Czy czeka nas dalsza wyprzedaż?

Patrząc z szerszej perspektywy, nic się nie zmieniło, jeśli chodzi o przewagę Tesli na rynku pojazdów elektrycznych. Kalifornijski producent samochodów elektrycznych wciąż jest najlepszym wyborem w złotej erze tego sektora, która właśnie się rozpoczyna. W ciągu ostatniego roku Tesla niemalże osiągnęła swój cel 500 tysięcy sprzedanych pojazdów, ponadto firma dołączyła do indeksu S&P 500 po pięciu kwartałach zysków z rzędu. Te fantastyczne wydarzenia przygotowały grunt pod dalszą ekspansję producenta samochodów w Chinach, Teksasie i Niemczech, aby zwiększyć produkcję bardziej masowych modeli w celu zaspokojenia rosnącego globalnego popytu.

Czy aby na pewno sytuacja spółki wygląda tak różowo? Okazuje się, że niekoniecznie. Tesla w minionym roku obniżyła ceny swoich różnych modeli 14 razy na takich rynkach jak Chiny, Japonia i Francja. W konsekwencji w IV kwartale 2020 była ona ograniczona przez popyt, a nie produkcję.

Istotną rolę odgrywają również obawy, że dalsze zdominowanie rynku aut elektrycznych nie będzie dla Tesli równie łatwym zadaniem, jak dotychczas. Tradycyjni producenci samochodów, tacy jak General Motors i Ford coraz bardziej angażują się w nowoczesną elektryfikację, z kolei Apple aktywnie poszukuje partnera w swoich ambicjach stworzenia tego typu pojazdu. Spekulacje na temat roli branży motoryzacyjnej w projekcie samochodu Apple pojawiły się po tym, jak Hyundai oznajmił w zeszłym miesiącu, że prowadzi rozmowy z producentem iPhone’ów.

Wydaje się więc, iż kontynuacja Hossy na akcjach Tesli po niewiarygodnie udanych ostatnich miesiącach, a nawet latach jest mało prawdopodobna, ponieważ inwestorzy przenoszą kapitał do sektorów o bardziej cyklicznym charakterze, a konkurencja na rynku pojazdów elektrycznych tylko się nasila.

Wykres Tesla - 27.02.2021

Zupełnie inaczej wyglądała w minionym tygodniu sytuacja najgłośniejszej do tej pory spółki tego roku. Mowa oczywiście o GameStop. Po trzech tygodniach drastycznych obniżek do okolic kursu notowanego przed legendarnym już short squeeze, spekulanci z forum WallStreetBets wrócili do gry. I to w wielkim stylu.

Podczas środowej sesji kurs akcji tej sieci stacjonarnych sklepów dla graczy zyskał 104%. Uwagę przykuł także wzrost obrotów – właścicieli zmieniło 82 miliony akcji GameStop, najwięcej od niemal miesiąca. Wielkim zainteresowaniem ponownie cieszyły się także instrumenty pochodne oparte o walory spółki.

Traderów “pompujących” kurs akcji tej spółki prawdopodobnie w pewnym stopniu zdenerwowała wypowiedź słynnego inwestora-miliardera Charliego Mungera, który przemawiał w środę przed sesją podczas Daily Journal Meeting. Stwierdził on, że historia GameStop pokazuje “co się dzieje, gdy na rynek akcji wchodzą ludzie, których miejsce jest na wyścigach konnych”.

Bardziej prawdopodobne jednak jest, iż rozpoczęty rajd na GameStop tym razem ma pewne podstawy fundamentalne. Otóż także w środę pojawiła się informacja, że dyrektor ds. finansów GameStop James Bell odejdzie ze stanowiska z dniem 26. marca, po dwóch latach pracy. Spekuluje się, że za tym wydarzeniem stoi Ryan Cohen – ulubieniec forum WallStreetBets, który jesienią ubiegłego roku został znaczącym udziałowcem GameStop. Naciska on na dokonanie rewolucyjnych zmian w spółce, które mają doprowadzić do tego, by przestawiła się ona na sprzedaż gier w kanale online. W konsekwencji, w minionym tygodniu akcje spółki GameStop podrożały o imponujące 151% i wydaje się, że to jeszcze nie koniec tego szaleństwa.

Wykres GameStop

Kto zyskał, a kto stracił najwięcej? – Hot or Not minionego tygodnia na Wall Street

Co ciekawe największym wygranym tego tygodnia wcale nie jest GameStop. Ten tytuł należy się spółce Pandion Therapeutics. To firma biotechnologiczna opracowująca dwoiste specyfiki lecznicze oparte na przeciwciałach w celu uzyskania miejscowej immunomodulacji w miejscu choroby w celu trwałego, specyficznego dla tkanki leczenia pacjentów z chorobami autoimmunologicznymi i zapalnymi oraz pacjentów po przeszczepach narządów.

W czwartek przed rozpoczęciem amerykańskiej sesji, gigant branży medycznej – Merck ogłosił zawarcie umowy przejęcia spółki Pandion Therapeutics. Co więcej, za cenę 60 dolarów za akcję, czyli ponad dwa razy więcej niż firma była w danej chwili warta. Jakie były konsekwencje takiego zakupu? W środę, przed ogłoszeniem zawarcia tej umowy, kurs akcji zamknął się po cenie 25,63 USD. W czwartek otworzył po 59,38 USD. W piątek akcje jeszcze poszły w górę i zamknęły ten tydzień po kursie 60,20 USD. Oznacza to tygodniowy wzrost o zawrotne 157%.

Wykres Pandion Therapeutics

Na drugim biegunie znalazła się spółka Workhorse Group produkująca samochody dostawcze i użytkowe zasilane elektrycznie. We wtorek okazało się, że firma przegrała kluczowy przetarg wart minimum 6 miliardów dolarów na budowę nowych pojazdów dla amerykańskiej poczty (U.S. Postal Service) przez następne 10 lat. Była ona głównym faworytem do zdobycia tego kontraktu, jednak ogłoszono, że to firma Oshkosh wygrała przetarg.

Ta informacja spotkała się z ogromnym rozczarowaniem ze strony inwestorów. W konsekwencji spółka miała za sobą absolutnie najgorszy tydzień w swojej historii – kurs akcji spadł o 51%.

Wykres Workhorse Group

Co nas czeka w następnym tygodniu? – raporty finansowe spółek

W poniedziałek po zakończeniu amerykańskiej sesji swoje wyniki finansowe za IV kwartał 2020 publikuje Zoom Video Communications – firma odpowiedzialna za najpopularniejsze oprogramowanie do wideokonferencji, z którego obecnie korzysta się na całym świecie. Oczekuje się, iż wykaże ona zysk netto w wysokości 0,79 USD na akcję.

We wtorek przed rozpoczęciem amerykańskiej sesji swoje wyniki finansowe za IV kwartał 2020 publikuje wielka amerykańska sieć supermarketów – Target. Oczekuje się, iż wykaże ona zysk netto w wysokości 2,54 USD na akcję.

W środę po zakończeniu amerykańskiej sesji swoje wyniki finansowe za IV kwartał roku obrotowego 2020/2021 publikuje Snowflake – firma zajmująca się się przechowywaniem danych w chmurze, która w minionym roku przeprowadziła największą ofertę publiczną (IPO) na amerykańskim rynku i zainwestował w nią sam Warren Buffett. Paradoksalnie, oczekuje się, iż wykaże ona stratę w wysokości 0,17 USD netto (i tak niższą niż w poprzednich trzech kwartałach).

W czwartek po zakończeniu amerykańskiej sesji swoje wyniki finansowe za II kwartał roku obrotowego 2020/2021 publikuje największa sieć sklepów magazynowych w Stanach Zjednoczonych – Costco. Oczekuje się, iż wykaże ona zysk netto w wysokości 2,44 USD na akcję.


Powyższe analizy i komentarz mają wyłącznie charakter informacyjny i prezentują opinie własne autorów. Treści te sporządzone zostały rzetelnie, z należytą starannością i nie stanowią podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych, porady inwestycyjnej ani rekomendacji w rozumieniu rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 r., Nr 206, poz. 1715). Autor, Partner oraz Portal nie ponoszą odpowiedzialności za wszelkie transakcje, szkody, poniesione wydatki oraz utracone korzyści powstałe w związku z decyzjami inwestycyjnymi podejmowanymi w oparciu o powyższe treści.

Inwestowanie i trading wiążą się z ryzykiem. Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. Od 74% do 89% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD, i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty twoich pieniędzy.