Forex z J2T

W piątek, 1 kwietnia Główny Urząd Statystyczny podał, że w marcu inflacja w ujęciu rocznym była dwucyfrowa i wyniosła 10,9%. Niestety to nie był primaaprilisowy żart, tylko polski rekord XXI wieku i najwyższy wzrost cen konsumpcyjnych od lipca 2000 roku. Analitycy spodziewali się dużo niższego odczytu, taka wartość okazała się dla nich szokiem. Łatwo sobie wyobrazić jak taka wartość przełoży się na nasze wydatki zakupowe. Co natomiast w przypadku osób, które nie mają problemów z bieżącymi wydatkami, ale za to posiadają duże oszczędności?

Wyobraźmy sobie, że na naszym biurku właśnie leży 100 tysięcy złotych, w gotówce. W tym momencie odliczamy z tej kwoty 10 900 PLN i ją podpalamy. Właśnie tyle – w dużym uproszczeniu i bazując na oficjalnym wskaźniku – tracimy w ciągu bieżącego roku, jeśli przechowujemy swoje oszczędności w gotówce lub w banku na rachunku oszczędnościowo-rozliczeniowym.

Co gorsza, pomimo serii agresywnych podwyżek stóp procentowych, oprocentowanie lokat i kont oszczędnościowych cały czas kształtuje się na rozczarowująco niskim poziomie i w żaden sposób nie jest w stanie zachować siły nabywczej posiadanych przez nas oszczędności. W co zatem warto inwestować dziś w sposób defensywny, przy jak najniższym poziomie ryzyka, gdy chcemy po prostu uchronić nasz kapitał przed szalejącą inflacją? Które grupy aktywów warto rozważyć? Przekonamy się poniżej:

Obligacje skarbowe indeksowane inflacją Napis "obligacje skarbowe"

Prawdopodobnie najbezpieczniejszą metodą ochrony kapitału przed wściekle galopującym, już dwucyfrowym wzrostem cen jest zainwestowanie w obligacje skarbu państwa indeksowane inflacją. Obligacja skarbowa to dłużny papier wartościowy emitowany przez rząd. To jeden z podstawowych instrumentów dłużnych będących przedmiotem obrotu na światowych rynkach finansowych.

W Polsce obligacje skarbowe emituje Ministerstwo Finansów. Minister Finansów pożycza więc od nabywcy obligacji określoną sumę pieniędzy i zobowiązuje się ją zwrócić wraz z należnymi odsetkami (wykupić obligacje) w określonym czasie. Za zobowiązania wynikające z tytułu emisji skarbowych papierów wartościowych Skarb Państwa odpowiada całym swoim majątkiem.

Wspomniana odpowiedzialność ma formę odpowiedzialności finansowej, której skutki ujmuje się w ustawie budżetowej. Przychody uzyskane ze sprzedaży obligacji są przeznaczone na finansowanie deficytu budżetu państwa. Termin do zapadalności obligacji skarbowych jest z reguły dłuższy niż 1 rok, choć zdarzają się wyjątki i emisje papierów dłużnych o bardzo krótkim terminie – nawet wynoszącym zaledwie 3 miesiące.

Aktualne oprocentowanie

Obligacje skarbu państwa indeksowane inflacją polegają na tym, że państwo pożycza od nas pieniądze, zobowiązując się okresowo wypłacać jedynie odsetki, a pełnych środków dopiero po ustalonym czasie. W Polsce mamy dziś czteroletnie, sześcioletnie, dziesięcioletnie i dwunastoletnie obligacje indeksowane inflacją. Aktualnie ich oprocentowanie wynosi od 2,3% do 3% + wartość wskaźnika inflacji. Oczywiście, im dłuższy okres, tym wyższe.

Ryzyko wciąż istnieje Napis "obligacje"

Co bardzo ważne, choć te papiery wartościowe teoretycznie w pełni chronią przed inflacją, to jednak należy pamiętać, iż jest ona wyliczana za miniony rok. Jeśli więc w danym roku nastąpi gwałtowny skok inflacji, obligacje skarbowe niestety nie zdołają nas przed nim uratować. Nie zmienia to jednak faktu, że procentowa wartość zysku z reguły znajduje się ponad wskaźnikiem inflacji.

Nieruchomości na wynajem

To, że Polacy postrzegają nieruchomości jako okazję inwestycyjną udowadnia sytuacja, z jaką mamy do czynienia na rynku już od dobrych kilku lat. Liczba sprzedanych mieszkań z każdym rokiem rośnie w zadziwiającym tempie, choć ich ceny cały czas rosną. Przykładowo, w Warszawie metr kwadratowy przeciętnego mieszkania kosztuje obecnie średnio 13,5 tysiąca złotych. W 2018 roku było to przeciętnie 8,9 tysiąca PLN, a w 2014 – około 7 tysięcy złotych za metr kwadratowy.

Mało tego, analizując dane historyczne, zobaczymy że nieruchomości świetnie zachowują wartość kapitału w długim horyzoncie czasowym, a zwłaszcza w czasach wysokiej inflacji. Inwestycja w tego typu aktywa trwałe w tym okresie może okazać się więc dobrym pomysłem, w szczególności w celach inwestycyjnych, a konkretnie na generowaniu pasywnego dochodu z wynajmu.

Popyt inwestycyjny cały czas rośnie Nieruchomości w koszyku zakupowym

Co bardzo ważne, mowa tu jednak o zakupie nieruchomości za gotówkę, z własnych oszczędności, a nie posiłkowaniu się kredytem hipotecznym, ponieważ znajdujemy się obecnie w cyklu zdecydowanych podwyżek stóp procentowych i z tego powodu raty, które trzeba spłacać co miesiąc, cały czas rosną, a zadłużanie się w celu nabycia mieszkania staje się coraz mniej opłacalne.

To z kolei wpływa właśnie na wzrost zainteresowania wynajmem. Zwłaszcza teraz, gdy zarówno ze względu na gwałtowny spadek zdolności kredytowej Polaków, jak i skokowy napływ uchodźców do naszego kraju, rynek najmu w Polsce, szczególnie w dużych miastach, przeżywa prawdziwy boom. W najbliższej przyszłości to się nie zmieni – skoro coraz mniej mieszkańców naszego kraju będzie w stanie sobie pozwolić na zakup mieszkania, to będą niejako zmuszani do najmu, a stawki miesięcznego czynszu dla wynajmującego będą pięły się w górę. Tak działa wolny rynek.

Akcje spółek dywidendowych

Budowa własnego, odpowiednio zdywersyfikowanego portfela spółek dywidendowych może zapewnić stosunkowo bezpieczny, stabilny, pasywny dochód nawet w dobie wysokiej inflacji, dzięki czemu siła nabywcza naszych oszczędności będzie skutecznie zabezpieczona nawet przy dwucyfrowym wzroście cen towarów i usług konsumpcyjnych.

Jednak to zagadnienie nie jest takie proste, jak mogłoby się na pierwszy rzut oka wydawać. W zasadzie to zdecydowanie najbardziej wymagający i skomplikowany sposób na ochronę naszego kapitału przez szalejącą inflacją, spośród trzech przedstawionych w tym artykule.

Przede wszystkim należy zdać sobie sprawę, że inwestowanie nakierowane na dywidendy zakłada długi lub bardzo długi horyzont, wynoszący co najmniej kilka (a często kilkanaście) lat. Nie wolno także zapominać, że nie każda spółka dywidendowa będzie przynosić inwestorowi zyski. Podczas podejmowania decyzji inwestycyjnej trzeba więc zwrócić szczególną uwagę na ich kilka cech.

Na co zwrócić uwagę? Dochód z dywidendy

Bezdyskusyjnie najważniejsza jest regularność dywidend. Jeśli dana spółka w ostatnim okresie podzieliła się dużymi zyskami, lecz w poprzednich dwóch latach przynosiła straty, oznacza to, że nie jest stabilna i należy odpuścić inwestycję w jej akcje w tym celu, ponieważ w ujęciu długoterminowym może okazać się po prostu nieopłacalna i niepotrzebnie obciąży nasz portfel. Warto więc skoncentrować się na spółkach posiadających długą historię wypłaty dywidendy.

Następnym bardzo ważnym czynnikiem, na podstawie którego wybieramy spółki dywidendowe warte zainwestowania, jest zachowanie ich kursu. Nie chcemy, by cena ich akcji spadała – w końcu gdy tak się dzieje, wartość naszego portfela inwestycyjnego maleje i to pomimo wypłacanych przez te spółki dywidend.

Z drugiej strony, gdy ich wartość mocno wzrasta i ich akcje stają się o wiele droższe, większość zysków najczęściej przeznaczają na rozwój, co odbija się na poziomie powyżej opisanej stopy. Dlatego należy przeanalizować sytuację na rynku i wybrać spółki, które oferują “złoty środek”, łącząc wszystkie te cechy. Taka inwestycja może okazać się bardzo dobrym pomysłem w dobie wysokiej inflacji.

To koniec tego artykułu, ale dopiero początek Twojej przygody z rynkami finansowymi. Przed Tobą długa droga, ale doskonale wiemy, jak Ci ją ułatwić. Rachunek demonstracyjny to najlepszy sposób, aby przetestować zdobytą wiedzę w praktyce. Otwórz bezpłatne konto demo z wirtualnymi pieniędzmi już dziś!

OTWIERAM KONTO DEMO