Bieżący rok upływa nie tylko pod znakiem pandemii koronawirusa, ale także kryzysu dostępności półprzewodników. Teoretycznie więc podaż spółek wytwarzających takie urządzenia, jak mikroprocesory czy karty graficzne powinna być mocno ograniczona. Rzeczywistość jednak potrafi zaskoczyć i właśnie z taką sytuacją mamy miejsce w przypadku spółki NVIDIA, która pomimo poważnych problemów z dostępnością podzespołów elektronicznych, radzi sobie znakomicie. Mówimy tutaj o siódmej największej pod względem kapitalizacji spółce w Stanach Zjednoczonych, która ma za sobą kilka iście niewiarygodnych tygodni.

Zmienność jej kursu podczas bieżącego miesiąca jest po prostu niewiarygodna. Nie zmienia to jednak faktu, iż podczas ostatniej sesji doszło do potężnej korekty jej kursu. Jakie są dalsze perspektywy dla akcji NVIDIA? Czy to już koniec szalonego rajdu? Przekonamy się poniżej, zapraszam do analizy:

NVIDIA – analiza fundamentalna

W środę 17 listopada po zakończeniu amerykańskiej sesji giełdowej NVIDIA zaprezentowała swoje wyniki finansowe za trzeci kwartał 2021 roku. Okazał się on zaskakująco pozytywny – niemal we wszystkich kluczowych kategoriach spółka wypadła lepiej niż sugerowały prognozy analityków.

Rekordowe przychody i zysk netto

Fantastycznie wygląda przede wszystkim kwestia przychodu spółki, który okazał się wyższy o 50% w ujęciu rocznym wynosząc 7,1 miliarda dolarów. To także więcej niż zakładali eksperci z Wall Street spodziewający się zaledwie 6,81 miliarda USD. Bardzo wysoki jest także czysty zysk netto, który w ostatnim kwartale fiskalnym wyniósł 2,46 miliarda dolarów. W porównaniu do analogicznego okresu w 2020 roku, jest to aż o 84% więcej. Na tak ogromny wzrost rok do roku z pewnością wpływ miała premiera architektury Ampere, gdzie NVIDIA sprzedaje wszystko co jest w stanie wyprodukować w fabrykach Samsunga oraz TSMC (A100). Wyższy od przewidywań był także zysk netto na akcję, który wyniósł 0,97 dolara, podczas gdy prognozy sugerowały 0,91 USD.

Rosną przychody działu gamingowego, Data center zyskuje na znaczeniu Karty graficzne NVIDIA

To jednak nie wszystko. Otóż, spoglądając na przychody w dwóch najważniejszych kategoriach czyli gaming oraz analiza danych (Data Center), to również prezentują się one doskonale. W przypadku działu gamingowego, wyniosły one 3,22 miliarda dolarów wobec prognozy analityków na poziomie 3,18 miliarda USD. Natomiast dla Data Center było to aż 2,94 miliarda dolarów w porównaniu do oczekiwanych 2,69 miliarda USD. Co więcej, marża brutto w ostatnim kwartale wyniosła 65,2% wobec 62,6% z analogicznego okresu z zeszłego roku.

W dalszym ciągu wzrastają także koszty na badania i dalszy rozwój, co oznacza że NVIDIA nie zamierza się zatrzymywać. Poprzedni kwartał fiskalny kosztował spółkę łącznie 1,96 miliarda dolarów, co jest kwotą o 25% wyższą rok do roku oraz o 11% więcej niż w okresie maj-lipiec.

Kolejny kwartał ma być jeszcze lepszy

Co bardzo ważne, NVIDIA szacuje również, że ostatni kwartał 2021 roku przyniesie jeszcze większe przychody na poziomie 7,4 miliarda USD przy możliwym odchyleniu 2% oraz marżę brutto w wysokości 65,3%. Z kolei koszty operacyjne mają przekroczyć poziom 2 miliardów dolarów. Co więcej, NVIDIA podpisała niedawno kilka długoterminowych kontraktów na dostawy układów dla partnerów.

Imponujący rozwój NVIDIA AI i dalsze plany spółki

Trzonem działalności spółki NVIDIA wciąż pozostaje dział gamingowy, ale dział zajmujący się analizą danych staje się coraz ważniejszy dla jej przyszłości, co widać zresztą po jego rosnącym udziale w przychodach. Firma jest liderem w dużych systemach sztucznej inteligencji i zamierza wprowadzić na rynek własny procesor CPU, aby jej centra danych nie musiały korzystać z procesorów konkurencji.

Jak na temat przychodów wypowiedział się prezes spółki – Jensen Huang? Podstawowo przyznał, że popyt na NVIDIA AI rośnie, napędzany przez technologię “hyperscale” i skalowanie chmury oraz coraz szersze zastosowanie jej przez ponad 25 tysięcy firm.

W efekcie, sesję przed publikacją raportu kurs akcji NVIDIA zamknął po kursie 292.61 USD. Następnego dnia natomiast otworzył się z ceną 323.67 dolara. Mało tego niektórzy analitycy z Wall Street zaczęli już nieśmiało zapowiadać, że NVIDIA może stać się kolejną spółką, która dołączy do elitarnego grona firm o kapitalizacji rynkowej przekraczającej 1 bilion dolarów. Wskazuje na to fakt niezaprzeczalnej dominacji spółki w branży, w której ona działa. Zwłaszcza, że pracuje ona obecnie nad Omniverse – nową technologią otwartej wirtualnej platformy umożliwiającej twórcom współpracę w ramach symulacji trójwymiarowego świata w czasie rzeczywistym.

NVIDIA – analiza techniczna

Rozpoczęty na początku października po przetestowaniu wykładniczej średniej kroczącej gwałtowny impuls wzrostowy na akcjach spółki NVIDIA wygląda wprost niewiarygodnie. W ciągu siedmiu tygodni kurs zdołał wzrosnąć z okolic 200 dolarów do poziomu powyżej 345 USD. Październik upłynął pod znakiem niemal samych sesji wzrostowych, natomiast w listopadzie zmienność okazała się znacznie bardziej niestabilna i oferująca wprost niewiarygodne zasięgi. W ciągu trzech tygodni cena akcji wzrosła o ponad 90 dolarów.

Wczorajsza sesja nie okazała się jednak zadowalająca dla spółki NVIDIA. Pomimo silnego wzrostu w pierwszych godzinach handlu i poprawy historycznego maksimum o kilkanaście dolarów, w godzinach popołudniowych doszło jednak do potężnego spadku. W efekcie akcje zamknęły sesję kursem wynoszącym 319.56 USD, co oznacza, że znów nie zdołały utrzymać się powyżej oporu na znajdującego się na poziomie 323 dolarów. Tylko podczas piątkowej sesji udało się tego dokonać, choć mieliśmy już cztery próby ataku.

Bieżąca sytuacja może jednak nie wynikać z nagłego negatywnego nastawienia inwestorów do spółki NVIDIA, tylko ogólnego sentymentu na amerykańskim parkiecie. Okazuje się bowiem, że indeks NASDAQ 100 spadł wczoraj o 1,3%, pociągając w dół zdecydowaną większość dużych spółek technologicznych.

Co dalej?

Wydaje się zatem, że w przypadku potencjalnej korekty na akcjach spółki NVIDIA, głównym zadaniem byków musi być utrzymanie poziomu 292.50 USD, który w listopadzie stanowi kluczowe wsparcie. Odkąd kupujący zdołali przebić tę wartość, do czego doszło 4 listopada, niedźwiedzie ani razu nie zdołały zamknąć sesji poniżej niej, choć sprzedający podjęli już taką próbę dwukrotnie. Ewentualne wybicie tego wsparcia może wywołać bardzo dotkliwą korektę, ponieważ celem niedźwiedzi będzie wtedy przetestowanie 100-okresowej średniej EMA, a w tej chwili znajduje się ona w okolicach 230 dolarów.

Wykres akcji spółki NVIDIA