Forex z J2T

Na rynku surowcowym mamy ostatnio do czynienia z podwyższonym poziomem zmienności i naprawdę zaskakującymi ruchami cenowymi. Najgorzej radzi sobie obecnie złoto – na tym rynku kupujący wciąż nie mają nic do powiedzenia. Nieco inaczej wygląda sytuacja w przypadku węglowodorów – na rynku ropy naftowej i gazu ziemnego pojawiły się w końcu wyraźne impulsy wzrostowe.

Gdzie zatem szukać okazji inwestycyjnej? Na jakie poziomy zwrócić szczególną uwagę? Zapraszam do analizy, zacznijmy od złota:

Złoto wciąż poniżej 1740 USD

Drugie półrocze na rynku złota rozpoczęło się od szokujących spadków. Warto jednak najpierw cofnąć się o miesiąc, bowiem aktualnie trwająca wyprzedaż rozpoczęła się już 13 czerwca. Wtedy to druga czerwcowa próba ataku byków na poziom 1874 dolarów za uncję zakończyła się fiaskiem.

W efekcie jeszcze tego samego dnia cena spadła poniżej wykładniczej średniej kroczącej EMA 100. Później każda próba ataku na tę ruchomą średnią kończyła się fiaskiem – cena nie potrafiła się utrzymać nad nią na dłużej niż jedną sesję. Ostatecznie złoto zakończyło pierwsze półrocze 2022 roku ceną 1807 dolarów za uncję.

Przez parę następnych sesji mieliśmy do czynienia z mieszanym sentymentem, lecz ostatecznie 5 lipca wygenerowany został nowy potężny impuls spadkowy. W konsekwencji już dzień później niedźwiedzie przetestowały poziom 1733 dolarów za uncję, co jest najniższym kursem od 30 września ubiegłego roku. Wtedy trwająca cały miesiąc wyprzedaż została zatrzymana na poziomie 1722 USD.

Od środowej sesji obniżka jednak wyhamowała. Nie zmienia to faktu, że żaden impuls wzrostowy nie został wygenerowany, cena oscyluje obecnie w granicach 1736 USD. Rynek zatem znajduje się w fazie akumulacji.

Co dalej?

Wydaje się, że skoro byki w ostatnich dniach nadal nie miały nic do powiedzenia, to w tym momencie niedźwiedzie szykują się do kolejnego ataku. Ich celem z całą pewnością w tej chwili jest wspomniany wcześniej dołek z 30 września.

Jeśli w tym miejscu pojawi się w końcu świeży, silny popyt i kupujący zdołają wygenerować nowy impuls wzrostowy, cena powinna w dość szybkim tempie powrócić do okolic 1765 dolarów za uncję, a być może nawet przełamać ten opór i przetestować poziom 1793 USD.

Jeżeli jednak byki znów zawiodą, może nas nawet czekać retest minimum z 9 sierpnia ubiegłego roku – poziomu 1684 dolarów za uncję.

Wykres złota

Ropa WTI powraca powyżej 100 USD

Na rynku ropy naftowej sytuacja kształtuje się już zupełnie inaczej, choć trend spadkowy w przypadku tego surowca rozpoczął się niemal w tym samym czasie – 14 czerwca, od nieudanego ataku kursu ropy – a konkretnie mieszanki WTI – na cenę 123 dolarów za baryłkę.

Niewiele ponad tydzień później – 22 czerwca, niedźwiedzie podjęły próbę ataku na poziom 101.50 USD za baryłkę. W tym miejscu przecena została skutecznie wyhamowana, byki zdołały wygenerować nowy impuls wzrostowy. Jednak jeszcze przed końcem czerwca ich zapędy zostały wyhamowane – kupujący nie zdołali pokonać poziomu 112 dolarów za baryłkę.

Przez kilka następnych sesji mieliśmy do czynienia z mieszanym sentymentem, lecz ostatecznie 5 lipca – podobnie jak w przypadku złota – wygenerowany został nowy potężny impuls spadkowy. Już dzień później niedźwiedzie przeprowadziły próbę ataku na poziom 96 USD za baryłkę.

Kurs zdołał nawet na moment spaść poniżej niego, co było najniższą wartością od kwietnia. Następnie jednak błyskawicznie kupujący zdołali wygenerować świeży popyt i już podczas wczorajszej sesji cena powróciła powyżej 100 dolarów za baryłkę. Obecnie już oscyluje ona w granicach 103 USD.

Scenariusz I

Dla byków najistotniejsze jest w tym momencie, aby zamknąć bieżącą tygodniową świecę powyżej 101.5 dolara za baryłkę. Poziom ten pełni rolę absolutnie kluczowego wsparcia w ostatnich tygodniach. Jeśli im się to uda, od poniedziałku będą mogli iść za ciosem i zaatakować dwa kluczowe poziomy oporu znajdujące się w tej chwili bardzo blisko siebie.

Mowa o wykładniczej średniej kroczącej EMA 100 i linii trendu spadkowego, którą cena rysuje na wykresie od 14 czerwca. Pokonanie tych poziomów z całą pewnością będzie stanowić duże wyzwanie.

Scenariusz II

Jeżeli jednak kupujący zawiodą i jeszcze dziś sprzedający rozpoczną skuteczny kontratak, sytuacja może zrobić się jeszcze bardziej napięta. Otóż, po pokonaniu poziomu 97 dolarów za baryłkę, na ich drodze stanie najistotniejsze wsparcie ostatnich miesięcy.

Przyjmuje ono wartość 93 USD. Najpierw – w lutym bieżącego roku – pełniło ono rolę trudnego do pokonania oporu. Kupujący zdołali je wybić dopiero po wybuchu wojny na Ukrainie. Następnie – w połowie marca i w drugim tygodniu kwietnia – stanowiło ono kluczowe wsparcie, które skutecznie powstrzymało dwa ruchy spadkowe. Niedźwiedzie z całą pewnością pragną i zamierzają zaatakować je raz jeszcze.

Wykres ropy WTI

Koniec wyprzedaży gazu ziemnego?

Na rynku gazu ziemnego trend spadkowy rozpoczął się nieco wcześniej – już 8 czerwca, po tym jak byki nie zdołały pokonać poziomu 9.40 USD za milion brytyjskich jednostek ciepła (MMBtu). Obniżka była prowadzona bardzo konsekwentnie, cena systematycznie wędrowała w dół aż do 30 czerwca, kiedy na jej drodze stanął poziom 5.40 USD.

Byki zdołały go wtedy skutecznie obronić, lecz nie wygenerowały nowego impulsu wzrostowego, przez co niedźwiedzie już w dniach 5-6 lipca powtórnie go zaatakowały. Ta próba jednak również zakończyła się fiaskiem. Mało tego – po skutecznej obronie byki zdołały wygenerować silny impuls wzrostowy i już dzień później wybiły linię trendu spadkowego, którą cena naszkicowała na wykresie od 8 czerwca.

Co dalej?

W tej chwili kurs gazu ziemnego oscyluje w granicach 6.19 USD za MMBtu. Najbliższą przeszkodą dla kupujących jest wykładnicza średnia krocząca EMA 100, nad którą kurs znajdował się po raz ostatni w pierwszej połowie czerwca.

Jeśli uda się ją pokonać, kolejny opór powinien stanowić poziom 6.80 USD za MMBtu. Następne bariery przyjmują wartości 7.25 $ oraz 7.90 USD. Byki nie mają zatem przed sobą łatwego zadania, lecz wydaje się, że najtrudniejsze – czyli powstrzymanie wyprzedaży i wyłamanie linii trendu spadkowego – jest już za nimi.

Wykres gazu

To koniec tego artykułu, ale dopiero początek Twojej przygody z rynkami finansowymi. Przed Tobą długa droga, ale lepiej w pierwszej kolejności poćwiczyć. Rachunek demonstracyjny to najlepszy sposób, aby przetestować zdobytą wiedzę w praktyce. Otwórz bezpłatne konto demo z wirtualnymi pieniędzmi już dziś!

OTWIERAM KONTO DEMO

TA
Average rating:  
 0 reviews