Wczorajsza sesja na rynku ropy naftowej zdominowała nagłówki na wszystkich portalach finansowych i bez wątpienia zapisze się w historii. Notowania kontraktów tego surowca, a dokładnie odmiany WTI na maj zakończyły poniedziałek na ujemnym poziomie, ponad 37 dolarów na minusie. Choć ten rynek miał już do czynienia z wieloma ekstremalnymi przypadkami w przeszłości, to obecna sytuacja jest absolutnie niewiarygodna. Oznacza ona, że sprzedający płacili kupującym za pozbycie się towaru, co jest wydarzeniem bez precedensu.

Nadpodaż na rynku ropy naftowej

Jak w ogóle taka anomalia mogła się wytworzyć? Jest to związane z gigantyczną nadpodażą surowca oraz wygasającym majowym kontraktem na ropę WTI. Globalna epidemia koronawirusa wstrzymała wiele sektorów światowej gospodarki, a pozostałe dotkliwie spowolniła. Z tego powodu popyt na produkty naftowe drastycznie spadł, obecna przewaga podaży nad zapotrzebowaniem wynosi już 30 milionów baryłek dziennie. Nie mogło to doprowadzić do innego efektu niż problemów z ich przechowywaniem.

Miejsca magazynowania w USA są już niemal pełne, co sprawiło, że absolutnie nikt nie chciał być w posiadaniu wygasającego kontraktu. Taką panikę przede wszystkim wywołały doniesienia o nieuniknionym braku przestrzeni magazynowej w Cushing – miejscu, do którego dostarczany jest ten surowiec dla posiadaczy amerykańskich kontraktów na niego. To niewielkie miasto w stanie Oklahoma, którego miejsca do przechowywania już 10 kwietnia były zapełnione w 72%, a tempo zwiększania zapasów jest wciąż ekstremalnie szybkie. Według realistycznych szacunków już na początku maja nie będzie tam możliwości przetrzymywania nowych dostaw ropy.


Sprawdź poradnik, jak inwestować w ropę naftową.


W konsekwencji, wczoraj prezydent Donald Trump ogłosił, iż rozważy całkowite wstrzymanie importu tego surowca z Arabii Saudyjskiej, tym samym pomagając lokalnym producentom. Jednak to rozwiązanie może nie wystarczyć, by problem został zażegnany i bez drastycznych cięć wydobycia ropy w USA, taki problem może się powtórzyć już za miesiąc, tuż przed wygaśnięciem czerwcowych kontraktów na WTI.

Contango na ropie naftowej

Ujemne ceny kontraktów futures na ropę WTI w maju ukazują jeszcze jedno niespotykane dotąd w tej skali zjawisko. Warto zauważyć, iż czerwcowe kontrakty utrzymały wczoraj wartość powyżej 20 dolarów za baryłkę. Mamy więc do czynienia z contango, czyli różnicą w cenie dwóch następujących po sobie kontraktów, jednak przyjmującego wartość około 60 dolarów, czyli 300% kursu surowca, zdecydowanie najwięcej w historii. Z reguły wynosiło ono maksymalnie kilka USD. Z całą pewnością możemy w tym przypadku możemy użyć terminu super contango. Ta bezprecedensowa sytuacja wynika, jak zostało powyżej opisane, z kryzysu inwentarzowego na tym rynku.

WTI – aktualna sytuacja

Obecny kurs na rynku ropy WTI obliczany jest według najbardziej aktywnego kontraktu, czyli obecnie czerwcowego. Podczas dzisiejszej sesji ponownie zalicza on poważny spadek, a aktualna cena oscyluje w granicach 16,5-17 dolarów za baryłkę, choć przed południem cena osiągnęła już dno w wysokości 11 USD.

Jakub Bandura
Redaktor portalu TradersArea.pl. Wiedzę z zakresu inwestowania oraz rynków finansowych zgłębiał na studiach ekonomicznych. Trader rynku OTC i Forex preferujący handel krótkoterminowy. Entuzjasta analizy technicznej oraz statystyki.