Forex z J2T

Nie jest żadną tajemnicą, że Rosja dostarcza 38% gazu zużywanego w Unii Europejskiej. Kraj ten posiada także bardzo silną pozycję na rynku ropy naftowej. Inwestorzy również zdają sobie z tego sprawę i atak Rosji na Ukrainę odcisnął swoje piętno na rynku tych surowców. Jak nietrudno się domyślić znów wystrzeliły one w górę. W przypadku “czarnego złota” mowa tutaj nawet o najwyższej cenie od lipca 2014 roku!

Atak Rosji na Ukrainę

W czwartek przed godziną 4 rano prezydent Rosji Władimir Putin wydał rozkaz przeprowadzenia specjalnej operacji wojskowej w Donbasie, której celem jest „demilitaryzacja i denazyfikacja Ukrainy”. Wezwał żołnierzy ukraińskich do złożenia broni. Putin oświadczył, że do Rosji „z prośbą o pomoc zwróciły się republiki Donbasu”, czyli tak zwane. republiki ludowe powołane przez separatystów na wschodzie Ukrainy. Tym samym rozpoczęła się wojna w Ukrainie, a rosyjskie siły rozpoczęły atak na ukraińskie miasta i obiekty w całym kraju.

Ropa Brent już powyżej 100 USD

Ropa naftowa to bardzo istotny surowiec w światowej gospodarce, który jest ponadto wyjątkowo wrażliwy na napięcia geopolityczne. Wszelkiego rodzaju konflikty na Bliskim Wschodzie czy z udziałem takich mocarstw jak Stany Zjednoczone czy Rosja zawsze powodowały potężny wzrost cen “czarnego złota”.

Nie inaczej jest tym razem. Choć silny trend wzrostowy na rynku ropy naftowej można zaobserwować już od grudnia to do prawdziwego wystrzału doszło dopiero dziś. Otóż środową sesję ropa naftowa, a konkretnie mieszanka Brent zakończyła na poziomie 94.18 USD za baryłkę. Wieloletnie maksimum zostało natomiast ustanowione dzień wcześniej, kiedy to kurs tego surowca osiągnął wartość 96.56 USD. Nie zmienia to faktu, że już od połowy lutego rajd wzrostowy był skutecznie zatrzymywany przez poziom 95 dolarów – ani razu nie udało się zamknąć sesji powyżej niego.

Ropa najdroższa od 7,5 roku

Dziś jednak nie było z tym najmniejszych problemów. Już we wczesnych godzinach porannych doszło do skutecznego, bezdyskusyjnego pokonania tej bariery, a następnie silny impuls wzrostowy był kontynuowany. W efekcie po godzinie 9:00 kurs ropy Brent pokonał barierę 100 dolarów za baryłkę, a kilkadziesiąt minut później osiągnął poziom 102.09 USD. Mowa tutaj o najwyższej cenie za baryłkę ropy od lipca 2014 roku.

Co dalej?

Po południu doszło jednak do odreagowania i w efekcie obecnie kurs ropy Brent oscyluje w granicach 100 dolarów za baryłkę. Nie zmienia to oczywiście faktu, że to byki cały czas są stroną dominującą na rynku ropy naftowej i z całą pewnością nie powiedziały jeszcze ostatniego słowa, a dalszy rozwój wojny na Ukrainie oraz nieuchronne tarcia między Rosją a Stanami Zjednoczonymi i Unią Europejską powinny napędzać dalsze wzrosty na tym rynku, co niestety oczywiście znacząco odbije się na naszych portfelach…

Gaz ziemny walczy z oporem na poziomie 4.90 USD

Atak Rosji na Ukrainę nie mógł także pozostać bez konsekwencji na rynku gazu ziemnego – w końcu mówimy tutaj o istotniejszym eksporterze tego surowca dla Unii Europejskiej. W efekcie ostatnia fala wzrostów gazu ziemnego rozpoczęła się już 11 lutego. Powstrzymał ją w ostatnich dniach jednak opór znajdujący się na poziomie 4.70 USD za milion brytyjskich jednostek ciepła (MMBtu). W efekcie środową sesję gaz naturalny zakończył na poziomie 4.62 dolara.

Dziś jednak w przypadku tego rynku także doszło do prawdziwego wystrzału. Silny wzrost, który bez problemu poradził sobie z tym oporem, rozpoczął się już we wczesnych godzinach porannych, a następnie – wczesnym popołudniem – udało się osiągnąć nawet wartość 4.93 USD za MMBtu. Następnie jednak, po godzinie 14:15 doszło do odreagowania i kurs gazu znów znalazł się poniżej 4.90 dolara. Ten poziom stanowił kluczowy opór już na przełomie stycznia i lutego – tylko raz w tym roku bykom udało się zamknąć dzienną świecę powyżej niego.

Co dalej?

W tej chwili kurs gazu ziemnego znajduje się nieznacznie powyżej 4.86 USD, co oznacza, że rajd wzrostowy cały czas jest w grze, a kupujący nie zamierzają odpuszczać. Co więcej, oczywiste się wydaje, że dalszy rozwój wojny na Ukrainie oraz nieuchronne tarcia na światowej arenie politycznej i nieuchronne nakładanie sankcji na Rosję przez Stany Zjednoczone i Unię Europejską powinny napędzać presję popytową na tym rynku.

Można więc oczekiwać, że jeśli bykom uda się pokonać omawiany opór, to będą miały duże szanse na przetestowanie tegorocznych maksimów z 2 lutego. Szczyt tego dnia wyniósł 5.30 USD za MMBtu, a sesja zakończyła się ceną 5.17 dolara – i wydaje się, że ten poziom w najbliższym czasie jest jak najbardziej realny do osiągnięcia.

To koniec tego artykułu, ale dopiero początek Twojej przygody z rynkami finansowymi. Przed Tobą długa droga, ale doskonale wiemy, jak Ci ją ułatwić. Rachunek demonstracyjny to najlepszy sposób, aby przetestować zdobytą wiedzę w praktyce. Otwórz bezpłatne konto demo z wirtualnymi pieniędzmi już dziś!

OTWIERAM KONTO DEMO