Forex z J2T

2021 rok już za nami. Może nie doszło w nim do tak szokujących wydarzeń, jak w przypadku 2020, gdzie cały świat zszokowała pandemia koronawirusa, lecz z całą pewnością traderzy nie mogli narzekać na nudę czy brak zmienności. Poniżej przeanalizujemy co dokładnie działo się na najpopularniejszych wśród traderów rynkach finansowych przez ostatnie dwanaście miesięcy. Zapraszamy do zapoznania się z podsumowaniem 2021 roku. Na początek rynek amerykański, a konkretnie indeks, w którego skład wchodzi 500 największych spółek z tego parkietu:

Wielka Hossa na amerykańskim rynku – indeks S&P 500

Przez większość 2021 roku sytuacja na amerykańskim rynku wyglądała niezwykle stabilnie. Pierwsza sesja 2021, która miała miejsce w poniedziałek 4 stycznia, rozpoczęła się od kursu znajdującego się w okolicach 3750 punktów, co stanowiło ówczesny historyczny szczyt. Natomiast przez pierwsze 9 miesięcy ubiegłego roku nowe historyczne maksima ustanawiane były praktycznie podczas każdego tygodnia. Co istotne, przez cały ten czas, ruch ceny w górę aktywnie wspierany był przez wykładniczą średnią kroczącą EMA 100.

Kluczowy pod względem psychologicznym poziom 4000 pipsów pokonany został już 1 kwietnia. Do pokonania kolejnej potężnej bariery – 4500, doszło natomiast 27 sierpnia. I to nadal nie był koniec tej niesamowitej Hossy. 3 września kurs osiągnął wartość 4548 punktów.


Następnie doszło jednak do pierwszej potężnej korekty. W efekcie już 20 września cena spadła poniżej 4300 punktów i przetestowała 100-okresową wykładniczą średnią kroczącą. Oczywiście wygenerowało to silny popyt i już 23 września cena ponownie znalazła się powyżej poziomu 4450.

Był to jednak chwilowy zryw. W następnych dniach niedźwiedzie znów przejęły kontrolę nad rynkiem. W efekcie zdołały one zamknąć wrzesień pod średnią EMA 100, ceną niższą od 4300 pipsów. Przez kilka kolejnych sesji dochodziło jeszcze do silnej walki pomiędzy obiema stronami rynku. Ostatecznie jednak 5 października to kupującym udało się wygenerować nowy impuls wzrostowy, a minimum tej korekty przyjęło wartość 4260 pipsów.

Powrót do tendencji wzrostowej był bardzo dynamiczny. Już 25 października cena osiągnęła nowe historyczne maksimum, a to wcale nie był koniec tego rajdu. Niecały miesiąc później – 22 listopada maksymalna wartość kursu S&P 500 wyniosła już 4740 punktów.

W następnych dniach doszło jednak do niespodziewanej i gwałtownej korekty, wywołanej przez wykrycie nowego wariantu koronawirusa, który nazwano omikron. W efekcie doszło do kolejnej korekty. 3 grudnia cena niespodziewanie znalazła się poniżej 4500 pipsów i niemalże znów przetestowała 100-okresową średnią EMA.

Atak na poziom 4500 punktów wywołał jednak kolejny zryw byków. Znów doszło do gwałtownego impulsu wzrostowego, a 16 grudnia ustanowiony został nawet nowy historyczny szczyt – wyniósł on 4743 pipsy. Podczas tej samej sesji rozpoczęła się jednak niespodziewana wyprzedaż. Atak przeprowadzony przez sprzedających tym razem był krótki, lecz niezwykle gwałtowny – w ciągu trzech sesji zdołali oni obniżyć cenę do poziomu 4520 i tym razem już przetestować średnią EMA 100.

Oczywiście wywołało to kolejną reakcję ze strony byków. I to jeszcze silniejszą niż poprzednio. Nowy, ostatni w 2021 roku doprowadził do tego, że już 27 grudnia ustanowione zostało nowe historyczne maksimum. Mało tego, tę wartość udało się jednak jeszcze w ostatnich dniach roku poprawić. Ostateczny historyczny szczyt w zeszłym roku osiągnięty został 30 grudnia. Wyniósł on dokładnie 4799,5 pipsa. Jak zatem widzimy, 2021 rok obfitował w niewiarygodny wzrost indeksu S&P 500 wynoszący aż 1050 punktów.

2021 rok na indeksie NASDAQ 100

Porównajmy sobie teraz sytuację podstawowego amerykańskiego indeksu giełdowego z dwoma innymi, które także cieszą się wielką popularnością wśród traderów. NASDAQ 100 rozpoczął 2021 rok od okolic 12 900 punktów, co także w jego przypadku było historycznym szczytem. Oczywiście tutaj także wielka Hossa trwała niemal przez cały rok, jednak w tym przypadku doszło aż do czterech poważnych korekt, które zaowocowały atakami na wykładniczą średnią kroczącą EMA 100 na wykresie dziennym.

Ostatecznie historyczny szczyt w przypadku tego indeksu został osiągnięty 22 listopada i wyniósł wartość 16 766 punktów. Podczas ostatniej sesji 2021 roku cena natomiast znajdowała się w okolicach 16 400, co oznacza że po ostatniej grudniowej fali spadków byki nie zdołały już powrócić do maksymalnych poziomów z poprzedniego miesiąca. Nie zmienia to jednak faktu, że 2021 rok obfitował w niewiarygodny wzrost indeksu NASDAQ 100 wynoszący ostatecznie aż 3500 punktów.

Wykres NASDAQ 100

2021 rok na indeksie Dow Jones Industrial Average

Nieco inaczej wyglądała sytuacja w przypadku indeksu Dow Jones Industrial Average. On rozpoczął 2021 rok od okolic 30 500 punktów, co także w jego przypadku było historycznym szczytem. I tutaj również wielka Hossa trwała w zasadzie przez cały rok. Jednak na tym indeksie mieliśmy dla odmiany do czynienia z trzema poważnymi korektami, które potrafiły skutecznie zaatakować wykładniczą średnią kroczącą EMA 100 na wykresie dziennym.

W ostatecznym rozrachunku na koniec 2021 roku mieliśmy jednak do czynienia z bliźniaczą sytuacją do tej opisanej powyżej w kontekście indeksu S&P 500. Oznacza to, iż historyczny szczyt w zeszłym roku osiągnięty został 30 grudnia. Wyniósł on dokładnie 36 570 pipsów. Jak zatem widzimy, 2021 rok obfitował w niewiarygodny wzrost indeksu Dow Jones Industrial Average wynoszący ponad 6 tysięcy punktów.

Wykres indeksu Dow Jones Industrial Average

Umacnianie się dolara w 2021 roku – podsumowanie pary EUR/USD

W przypadku najpopularniejszej pary walutowej na świecie – kursu euro wobec dolara amerykańskiego – 2021 rok rozpoczął się od ceny znajdujące się w okolicach 1.223. Co istotne, wtedy jeszcze ta para walutowa znajdowała się w silnym trendzie wzrostowym. W efekcie już 6 stycznia kurs znajdował się w okolicach 1.234.

Wtedy jednak doszło do odwrócenia trendu. W następnych tygodniach dolar wyraźnie się umacniał i już 4 lutego niedźwiedzie przeprowadziły atak na dwie kluczowe wartości – poziom 1.20 i wykładniczą średnią kroczącą EMA 100. Zaowocowało to jednak wygenerowaniem nowego impulsu wzrostowego. W konsekwencji dokładnie trzy tygodnie później – 25 lutego, kurs euro wobec dolara znów znalazł się powyżej 1.224.

Sprzedający jednak nie zamierzali się poddać i wygenerowali wtedy kolejny impuls wzrostowy. Tym razem, po trzech dniach nieskutecznych prób, cena ostatecznie pokonała 100-okresową średnią EMA. Doszło do tego 4 marca. To jednak nie był koniec obniżki i podczas ostatniej sesji pierwszego kwartału 2021 roku kurs osiągnął minimalną wartość na poziomie 1.17. Jak zatem widzimy, na zmienność w pierwszych trzech miesiącach 2021 roku, w przypadku tej pary walutowej traderzy nie mogli narzekać.

Wykres EUR/USD 1

Jednak wraz z rozpoczęciem kolejnego kwartału, wygenerowany został silny impuls wzrostowy. Ruch ceny w górę przebiegał w sposób niezwykle dynamiczny. W konsekwencji, już 14 kwietnia kurs euro wobec dolara bez większych problemów pokonał powrócił powyżej wykładniczej średniej kroczącej EMA 100. Pięć dni później znalazł się on natomiast powyżej poziomu 1.20.

Następnie mieliśmy do czynienia jeszcze z kilkoma tygodniami rajdu. Ostatecznie szczyt ruchu wzrostowego miał miejsce 25 maja. Jego wartość wyniosła dokładnie 1.226, zatem tegoroczne maksimum absolutnie nie zostało poprawione. Nie została osiągnięta nawet cena otwarcia 2021 roku.

Wykres EUR/USD 2

Następnej sesji doszło do odwrócenia trendu – kluczowego w kontekście całego 2021 roku. Przez pierwsze trzy tygodnie obniżka się jednak dość powoli rozkręcała. Dopiero 16 czerwca doszło do jej gwałtownego przyspieszenia. Tego samego dnia kurs zdołał skutecznie pokonać wykładniczą średnią kroczącą EMA 100. Sesja ta rozpoczęła się od poziomu 1.212, a zakończyła wartością 1.199.

Przez kolejne dwa miesiące ruch spadkowy był konsekwentnie kontynuowany. W efekcie 19 sierpnia cena znalazła się już poniżej poziomu 1.17 i ustanowiła nowe tegoroczne minimum. Wygenerowało to jednak impuls wzrostowy. I to dość silny, dzięki czemu 3 września kurs euro wobec dolara podjął próbę ataku na poziom 1.19, a także – co ważniejsze – na 100-okresową średnią EMA.

Jak nietrudno się domyślić, ambitna próba kupujących zakończyła się fiaskiem. Mało tego, był to już koniec rajdów wzrostowych w 2021 roku. 6 września to niedźwiedzie przejęły całkowitą kontrolę nad rynkiem i rozpoczęły dynamiczną obniżkę. Nowe tegoroczne minimum zostało osiągnięte już 29 września, kiedy to cena spadła poniżej 1.16.

To jednak nadal nie był koniec potężnej obniżki. Ostatecznie doszło do niego 24 listopada. Ile ostatecznie wyniosło tegoroczne minimum? Przyjęło ono wartość minimalnie niższą od 1.119. Oznacza to, że od maksimum z 6 stycznia do dołka z 24 listopada kurs euro wobec dolara spadł aż o szokujące 9,3%.

Następnie doszło do odreagowania ze strony byków. Nie zdołały one jednak rozpocząć nowej tendencji wzrostowej – ruch w górę zatrzymał się 30 listopada na poziomie 1.138. W efekcie w grudniu zmienność była już mocno ograniczona, a ceny poruszała się wyłącznie w stosunkowo wąskiej strefie konsolidacji między tym poziomem i wartością 1.122.

Historyczny rok na rynku Bitcoina

Wydaje się jednak, że zdecydowanie najmocniej wyobraźnię traderów, inwestorów i spekulantów w 2021 roku rozpalał rynek kryptowalut, a zwłaszcza wiodący na nim kurs Bitcoina. Minione dwanaście miesięcy rozpoczęły się od kontynuowania silnej Hossy, dzięki której o Bitcoinie znów zrobiło się bardzo głośno już jesienią 2020. W efekcie 2021 rok rozpoczął się od od kursu Bitcoina znajdującego się w okolicach 29 400 dolarów, co było wtedy historycznym maksimum.

Następne miesiące upływały jednak pod znakiem kontynuacji tej wielkiej Hossy i osiągania coraz to wyższych niewiarygodnych poziomów. Warto dodać, iż tendencja wzrostowa cały czas była aktywnie wspierana przez wykładniczą średnią EMA 100 na wykresie dziennym, która przez pierwsze 4 miesiące 2021 roku ani razu nie została nawet przetestowana przez niedźwiedzie.

14 kwietnia kurs Bitcoina, po wielu miesiącach niesamowitego rajdu wzrostowego, osiągnął wartość 64 865 dolarów.

Wykres kursu Bitcoin 1

Wtedy doszło jednak do dosyć niespodziewanego, wprost szokującego załamania rynku. Kurs Bitcoina doświadczył 11 sesji, podczas których miały miejsce dynamiczne spadki. W efekcie w dniach 23-26 stycznia cena znalazła się poniżej poziomu 50 tysięcy dolarów i zostały podjęte próby ataku na 100-okresową wykładniczą średnią EMA.

Początkowo byki zdołały jednak je skutecznie odeprzeć. 26 kwietnia wygenerowany został silny impuls wzrostowy i już 8 maja cena znalazła się powyżej poziomu 59 500 dolarów. Wtedy jednak do głosu znów doszli sprzedający. I tym razem okazali się jeszcze większą determinacją. W efekcie zaledwie 4 dni później – 12 maja – już bezdyskusyjnie pokonali oni średnią EMA 100, a także drugą wspomnianą barierę – 50 tysięcy USD.

Wyprzedaż trwała jeszcze wiele tygodni, lecz po 19 maja, kiedy to cena niemal osiągnęła wartość 30 tysięcy dolarów, wyraźnie zwolniła. Ostatecznie minimum tego roku zostało osiągnięte 22 czerwca. Wyniosło ono 28 780 USD. Była to więc niższa wartość od tej, którą kurs Bitcoina rozpoczął 2021 rok.

W następnych tygodniach – niemal aż do końca lipca – kurs BTC poruszał się w strefie konsolidacji między poziomami 29 300 i 36 500. Nie mieliśmy więc do czynienia z podwyższonym poziomem zmienności.

Wtedy rozpoczął się jednak kolejny historyczny rajd wzrostowy. Już 26 lipca po raz pierwszy byki zdołały wybić górne ograniczenie konsolidacji i jednocześnie przeprowadzić próbę ataku na poziom wykładniczej średniej kroczącej EMA 100. Ostatecznie tę drugą barierę udało się pokonać już następnego dnia. Na przełomie lipca i sierpnia niedźwiedzie starały się jeszcze powstrzymać rajd wzrostowy, lecz bezskutecznie. W efekcie kurs Bitcoina konsekwentnie piął się w górę i 7 września osiągnął wartość 52 900 USD.

Wtedy jednak sprzedający wygenerowali impuls spadkowy i rozpoczęli gwałtowną korektę. W konsekwencji 20 września udało im się nawet zamknąć sesję poniżej 100-okresowej średniej EMA, a dzień później znaleźć się poniżej poziomu 40 tysięcy USD.

Ostatecznie jednak, po tygodniu wyrównanej walki, kupujący zdołali wygenerować kolejny impuls wzrostowy. Doszło do tego dokładnie 30 września – wtedy to właśnie rozpoczął się ostatni historyczny rajd ceny w górę. Tym razem, kurs Bitcoina zwyżkował bardzo gwałtownie. W efekcie już 20 października ustanowił on nowy historyczny szczyt.

To jednak nie był koniec tej wielkiej Hossy. Ostatecznie historyczne maksimum zostało ustanowione 3 tygodnie później – dokładnie 10 listopada. Wyniosło ono aż 68 960 dolarów.

Tego samego dnia rozpoczęła się jednak również potężna obniżka, która zdominowała końcówkę 2021 roku. Jak nietrudno się domyślić, przebiegała ona w sposób dynamiczny i już 26 listopada niedźwiedzie przeprowadziły atak na poziom wykładniczej średniej kroczącej EMA 100. Początkowo został on odparty przez byki, jednak ich opór nie trwał zbyt długo. Już 3 grudnia sprzedający skutecznie pokonali poziom 100-okresowej średniej EMA i do końca 2021 roku, kurs Bitcoina nie zdołał powrócić powyżej niej czy nawet jej przetestować.

Co więcej, już następnego dnia – 4 grudnia, w godzinach nocnych, doszło do niezwykle potężnej przeceny. Kurs Bitcoina obniżył się wtedy z okolic 53 650 dolarów do poziomu 41 900 USD. Byki jednak zdołały szybko wygenerować silny popyt i w zasadzie jeszcze nad ranem podnieść cenę do okolic 47 tysięcy dolarów.

Po tym szokującym zdarzeniu, nie mieliśmy już do czynienia w 2021 roku z ekstremalną zmiennością. Ostatnie cztery tygodnie grudnia kurs BTC poruszał się w fazie konsolidacji, między poziomami 45 500 a 52 000 USD. Jak zatem widzimy, 2021 rok w przypadku Bitcoina był szalenie interesujący i obfitował w wiele zadziwiających zwrotów akcji oraz iście ekstremalną zmienność. Ostatecznie najsłynniejsza kryptowaluta zakończyła go w okolicach 47 tysięcy dolarów, czyli niemal 18 tysięcy USD wyżej niż go rozpoczęła, lecz prawie 22 tysiące niżej od swojego najwyższego kursu, który został ustanowiony całkiem niedawno – 10 listopada.

Wykres kursu Bitcoin 4

To koniec tego artykułu, ale dopiero początek Twojej przygody z rynkami finansowymi. Przed Tobą długa droga, ale doskonale wiemy, jak Ci ją ułatwić. Rachunek demonstracyjny to najlepszy sposób, aby przetestować zdobytą wiedzę w praktyce. Otwórz bezpłatne konto demo z wirtualnymi pieniędzmi już dziś!

OTWIERAM KONTO DEMO