Po tygodniu silnej korekty na Wall Street nastąpiło wyraźne odbicie. W poniedziałek akcje czołowych spółek notowanych na amerykańskim rynku znów poszybowały w górę. Czy w takim razie przed nami tydzień powrotów do okolic szczytów z ubiegłego miesiąca (które w wielu przypadkach oznaczały historyczne maksima)? Zdecydowanie jest jeszcze zbyt wcześnie na tak śmiałe tezy.

Warto jednak przyjrzeć się akcjom kilku spółek, które po rewelacyjnej pierwszej połowie lutego wyraźnie obniżyły loty, a w tej chwili próbują wygenerować nowy impuls wzrostowy. Zwłaszcza dwie, dość popularne i wiodące w swoim sektorze firmy notowane na Wall Street wyglądają na obecnym etapie wyjątkowo ciekawie od strony technicznej. Mowa tu o akcjach spółek Nvidia oraz Taiwan Semiconductor Manufacturing. Na początek największy producent kart graficznych:

Retro S.A.

Nvidia skutecznie broni średniej EMA 200, zdoła wystrzelić w górę?

Po kilku miesiącach konsolidacji, luty okazał się przełomowym miesiącem dla spółki Nvidia. Już na początku drugiego tygodnia minionego miesiąca akcje zdołały wybić górne ograniczenie tego boxa, a dwa dni później ustanowiły nowy historyczny szczyt pokonując poziom 590 USD za akcję. To jednak nie koniec, podczas kolejnych sesji ten rajd był kontynuowany i ostatecznie zatrzymał się dopiero na poziomie 614,90 USD.

Wtedy rozpoczęła się korekta. Nie przebiegała ona jednak w sposób standardowy, ponieważ w ostatnim tygodniu lutego zmienność na akcjach spółki była wprost ekstremalna. We wtorek obniżka została wybroniona na poziomie, który stanowił górne ograniczenie wcześniej opisywanej strefy konsolidacji. Po prostu na tym etapie zamienił on się w istotny poziom wsparcia, który wywołał odbicie.

W środę zwyżka została jednak zatrzymana przez szybką średnią kroczącą EMA 33. W czwartek miała miejsce dotkliwa przecena. W konsekwencji kurs akcji nie tylko wrócił do strefy konsolidacji, lecz nawet bez problemów zdołał wybić średnią kroczącą EMA 200. W piątek byki jednak pokazały, że był to tylko wypadek przy pracy i zdołały wrócić ponad nią, a następnie utrzymały się na takim poziomie do końca sesji.

Co działo się wczoraj? Co ciekawe, to niedźwiedzie przeprowadziły kolejny atak na średnią EMA 200. Tym razem nie udało im się jednak przełamać tego poziomu. W konsekwencji, w drugiej połowie amerykańskiej sesji, cena akcji zdołała się lekko podnieść. Górne ograniczenie strefy konsolidacji, zlokalizowane na poziomie 555 USD, nie zostało jednak pokonane, co może być kluczowym zagadnieniem w najbliższych dniach.

Co dalej? Wydaje się, że to właśnie najbliższe sesje wyjaśnią czy możemy liczyć na powrót do tendencji wzrostowej czy kurs utknie w strefie konsolidacji. Jeśli bariera na poziomie 555 USD zostanie wybita, bykom powinno wystarczyć determinacji, by pokonać średnią EMA 33 znajdującą się niewiele wyżej, a wtedy droga do powrotu na poziomy powyżej 600 USD będzie całkowicie otwarta.

Co jeśli jednak popytowa strona rynku nie zdoła wybić górnego ograniczenia? Wtedy należy spodziewać się kontrataku ze strony niedźwiedzi, na tyle silnego, iż zdoła ona pokonać średnią EMA 200. Wtedy nic nie stoi na przeszkodzie, by sprzedający obniżyli cenę aż do 515 USD – to właśnie tam znajduje się dolna bariera konsolidacji, poziom wielokrotnie broniony w ostatnich miesiącach.

Który scenariusz ma większe szanse na zrealizowanie się? W zasadzie wiele także zależy od kondycji w jakiej będzie znajdować się amerykański rynek w marcu. Wszystko jednak wskazuje, że kwestia pokonania poziomu 555 USD, będącego górnym ograniczeniem strefy konsolidacji, powinna wyjaśnić się maksymalnie w ciągu najbliższych 2-3 sesji.

Wykres Nvidia

Taiwan Semiconductor Manufacturing odbija i utrzymuje tendencję wzrostową

Notowany na NYSE tajwański producent procesorów i innych układów scalonych ma za sobą wiele niezwykle udanych miesięcy. Jednak to dopiero w ostatnim półroczu – od października – Hossa nabrała niezwykle dynamicznego rozpędu. W styczniu jednak zmienność na akcjach spółki okazała się jeszcze bardziej ekstremalna – po każdym silniejszym impulsie w górę, następowała głębsza korekta. Taka sytuacja wyrysowała nam zupełnie nową linię trendu – wytyczoną po dołkach korekt osiągniętych po ustanowieniu nowych historycznych szczytów. Jej nachylenie okazało się dość łagodne.

16. lutego kurs akcji osiągnął najwyższe historyczne maksimum. Następnie miała miejsce dwutygodniowa korekta. Podczas ostatniej sesji lutego, niedźwiedzie zaatakowały opisywaną wyżej linię trendu. Jej pokonanie okazało się jednak zbyt trudnym zadaniem, tak silnie była ona broniona w miniony piątek. Z kolei podczas wczorajszej sesji akcje spółki powróciły powyżej średniej kroczącej EMA 100. Wydaje się więc, że długoterminowy trend wzrostowy pozostaje cały czas w grze.

Co dalej w takiej sytuacji? Wydaje się, że byki powinny kontynuować rajd cenowy w górę, a szybka średnia krocząca EMA 33 nie będzie stanowić dla nich problemu. Schody mogą pojawić się odrobinę wyżej. Otóż istnieje ryzyko pojawienia się formacji cenowej głowy i ramion. Lewe ramię wyrysowane zostało w drugiej połowie stycznia, kurs akcji wyniósł 135,30 USD. To właśnie ten poziom będzie stanowić kluczową przeszkodę. Jeżeli popytowa strona rynku okaże na nim słabość, należy oczekiwać zejścia do okolic linii trendu lub nawet wyłamania jej i zanegowania tej długoterminowej tendencji wzrostowej.

Jeśli jednak byki, pokażą moc i bez zawahania zanegują wyrysowanie formacji głowy i ramion, będzie można spodziewać się ponownego testu poziomów powyżej 140 USD, a być może nawet nowego historycznego szczytu. Która strona rynku okaże się silniejsza? Dowiemy się w najbliższych tygodniach.

Wykres Taiwan Semiconductor Manufacturing


Powyższe analizy i komentarz mają wyłącznie charakter informacyjny i prezentują opinie własne autorów. Treści te sporządzone zostały rzetelnie, z należytą starannością i nie stanowią podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych, porady inwestycyjnej ani rekomendacji w rozumieniu rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 r., Nr 206, poz. 1715). Autor, Partner oraz Portal nie ponoszą odpowiedzialności za wszelkie transakcje, szkody, poniesione wydatki oraz utracone korzyści powstałe w związku z decyzjami inwestycyjnymi podejmowanymi w oparciu o powyższe treści.

Inwestowanie i trading wiążą się z ryzykiem. Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. Od 74% do 89% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD, i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty twoich pieniędzy.

Just2Trade
Just2Trade jest wiodącą międzynarodową firmą inwestycyjną, zapewniającą swoim klientom bezpośredni dostęp do głównych światowych rynków akcji i walut. Zespół analityczny Just2Trade przygotowuje analizy, raporty poświęcone rynkowi akcyjnemu, walutowemu oraz towarowemu.