Do czwartkowej sesji sytuacja na rynku walutowym przebiegała stosunkowo spokojnie, mieliśmy do czynienia z mieszanym sentymentem, bez jakichś wyjątkowo silnych wahań cenowych. Agresja Rosji na Ukrainę jednak kompletnie zmieniła tę sytuację. Od wczoraj na rynku widzimy zdecydowanie wyższy poziom zmienności – i to nie tylko w przypadku kursu rubla rosyjskiego, ale i najczęściej wymienianych par walutowych.

Dominuje, jak ma to zazwyczaj miejsce w czasach napięć geopolitycznych i niepewności gospodarczej, umacnianie się dolara amerykańskiego, o czym przekonamy się poniżej:

Ekstremalnie wysoka zmienność EUR/USD po wybuchu wojny

Kurs euro wobec dolara już od 10 lutego znajduje się w trendzie spadkowym. Wtedy cena zaczęła spadać z okolic 1.149. 14 lutego niedźwiedzie przetestowały poziom 1.13 i wtedy byki wygenerowały impuls wzrostowy. Nie był on jednak zbyt silny. W kolejnych dniach cena poruszała się w konsolidacji między 1.13 a 1.139. Podczas czwartkowej sesji została ona wybita. Wyprzedaż przebiegała w sposób bardzo gwałtowny – po południu kurs euro wobec dolara przecenił się nawet poniżej 1.111.

Dziś jednak, co może zaskakiwać, na rynku mamy widoczne odreagowanie. W tym momencie cena znajduje się już powyżej 1.124. Wydaje się jednak, że to jeszcze nie koniec paniki i dalszych gwałtownych wahań cenowych, więc raczej można spodziewać się, że niedźwiedzie nie powiedziały jeszcze ostatniego słowa, a bykom bardzo trudno będzie powrócić powyżej poziomu 1.13.

Szokująca wyprzedaż GBP/USD i kontratak byków

Zadziwiająco wygląda także sytuacja kursu funta szterlinga wobec dolara amerykańskiego. Na tej parze walutowej przecena potężna zaczęła się już w środę, z okolic 1.362. Po ataku Rosji na Ukrainę jednak tylko gwałtownie przyspieszyła. W efekcie po południu kurs GBP/USD spadł poniżej 1.328.

Dziś jednak, podobnie jak w przypadku kursu euro wobec dolara, funt szterling się umacnia. W tej chwili cena oscyluje w granicach 1.34. Wydaje się jednak, że przy takiej sytuacji na rynku i trwających napięciach geopolitycznych to jeszcze nie koniec paniki, a sprzedający z pewnością tak łatwo nie odpuszczą. Wciąż mamy do czynienia z bardzo wysokim poziomem zmienności.

Wykres GBP/USD

Nawet CHF osłabia się do USD

Co może zaskakiwać dolar amerykański umacnia się również wobec franka szwajcarskiego. Choć w teorii obie te waluty uznawane są za wzorcowe aktywa typu safe haven, więc powinny chronić kapitał w czasie niepewności gospodarczej, to jednak przy rozpoczętej wczoraj wojnie na Ukrainie inwestorzy zdecydowanie chętniej wybierają dolara.

W efekcie kurs USD/CHF podczas czwartkowej sesji gwałtownie wystrzelił z okolic 0.9175 do poziomu 0.928. Następnie doszło do lekkiej korekty, ale dziś od rana to znów dolar wyraźnie się umacnia. W tym momencie ponownie atakuje on poziom 0.928. Jeśli bykom uda się go wybić, będzie można oczekiwać wzrostu kursu nawet do poziomu 0.933, czyli tegorocznego maksimum osiągniętego 31 stycznia.

Wykres USD/CHF

USD/JPY również w górę

Od momentu agresji Rosji na Ukrainę umacnia się także kurs dolara amerykańskiego wobec jena japońskiego – trzeciej najpopularniejszej bezpiecznej przystani wśród walut. Można więc wyciągnąć jednoznaczny wniosek – to USD jest obecnie królem walut safe haven.

W efekcie podczas czwartkowej sesji, po wybuchu wojny na Ukrainie, kurs USD/JPY najpierw, w ciągu pierwszych 3 godzin, niespodziewanie spadł z okolic 114.70 do 114.40, a następnie zaczął gwałtownie piąć się w górę. W godzinach wieczornych osiągnął nawet poziom 114.69.

Dziś, podczas azjatyckiej sesji doszło do lekkiej korekty, lecz od rana to znowu dolar się umacnia. W tej chwili kurs USD/JPY oscyluje w granicach 155.50. Kluczowe dwa opory z ostatnich tygodni znajdują się na poziomach 115.80 i 116.20. Ten drugi stanowi tegoroczne maksimum. Wydaje się, że atak na te poziomy w najbliższym czasie jest jak najbardziej realny.

Wykres USD/JPY

Spekulacyjne szaleństwo na USD/RUB

Z najbardziej szokującą sytuacja mamy jednak do czynienia na kursie dolara amerykańskiego wobec rubla rosyjskiego. Potężny ruch wzrostowy na tym rynku rozpoczął się już w połowie lutego, z okolic 74.4. 22 lutego rajd został powstrzymany przez poziom 80.3. Następnie mieliśmy jednodniową korektę do okolic 78.0.

Od środy kurs dolara amerykańskiego wobec rubla rosyjskiego znów zaczął gwałtownie rosnąć. A w czwartek, tuż po rozpoczęciu inwazji Rosji na Ukrainę miał miejsce prawdziwy wystrzał. W ciągu zaledwie dwóch godzin cena skoczyła z okolic 81.5 do poziomu 89.8. Następnie – między 6 a 9 rano, miała miejsce bardzo silna korekta aż do poziomu 81. Z kolei w okolicach południa został wygenerowany kolejny impuls wzrostowy, który zaowocował tym, że w okolicy godziny 16 cena atakowała poziom 88.0. Następnie jednak rozpoczęła się korekta, trwająca do dziś. W tej chwili cena oscyluje w granicach 83.0.

Co dalej?

Mamy tutaj zatem ewidentnie do czynienia z ekstremalnie zmienną parą walutową, w której dochodzi do wahań cen rzędu 10% i to w przeciągu paru godzin. Trudno więc przewidywać czy w kolejnych godzinach cena znów zbliży się do poziomu 90 czy może niedźwiedzie zaatakują 80.3 i zanegują tę szaloną falę wzrostów. Z całą pewnością jednak dalszy wydarzenia związane z wojną na Ukrainie oraz sankcje nakładane przed USA i Unię Europejską na Rosję będą nadal znacząco wpływać na kurs tej pary walutowej.

Wykres USD/RUB