Pandemia koronawirusa się nie zatrzymuje. Wczoraj w USA odnotowano rekordowe 52982 potwierdzone nowe przypadki zakażenia. Tym samym 7-dniowa średnia tychże wzrosła do 43682. To też nowy rekord pandemii. Liczba hospitalizowanych sięgnęła 35937 osób, co jest najwyższym wynikiem od 28 maja. Jedynym pozytywem jest fakt, że 7-dniowa średnia liczby zgonów obniżyła się do 521, co jest najniższym poziomem od ostatniego dnia marca.

W USA nie zatrzymuje się nie tylko pandemia, ale też i Wall Street. To pewien paradoks, bowiem w sytuacji, gdy nie udaje się zapanować nad pierwszą falą koronawirusa, raczej należałoby oczekiwać zupełnie inne reakcji rynku akcji. Tymczasem zamiast spadków, indeksy rosną, a Nasdaq Composite jest blisko poprawienia niedawnego historycznego rekordu.

Jedną z przyczyn środowych wzrostów na Wall Street były dobre dane makroekonomiczne z USA. Bardzo silna korekta w górę majowego raportu ADP i przemysłowy ISM powyżej 50 pkt. dały kopa giełdowym bykom.

Dziś również dane makro znajdą się na pierwszym planie. I to nie byle jakie. O godzinie 14:30 zostaną opublikowane comiesięczne dane z rynku pracy (zatrudnienie w sektorze pozarolniczym, stopa bezrobocia, płace), cotygodniowe dane nt. wniosków o zasiłek dla bezrobotnych i majowe dane o bilansie handlowym. O godzinie 16:00 natomiast światło dzienne ujrzą raporty nt. zamówień w amerykańskim przemyśle i zrewidowane dane nt. zamówień na dobra trwałe. Ze sporym prawdopodobieństwem można uznać, że dane o zatrudnieniu (NFP), bezrobociu i raporty o zamówieniach będą mieć pozytywną wymowę. Pozostałe raporty mogą zostać zignorowane.

Czy to oznacza, że tak jak to teraz sugerują kontrakty terminowe na indeks S&P500, czwartkowa sesja na Wall Street zakończy się kolejnymi wzrostami, a Nasdaq znajdzie się na nowych historycznych rekordach? To prawdopodobny scenariusz. Jest tylko jedno małe „ale”. Mianowicie, z uwagi na jutrzejszy brak sesji w USA, ta dzisiejsza jest ostatnią przed trzydniowym długim weekendem w Stanach. To mocna pokusa, żeby wykorzystać wysokie poziomy do realizacji zysków na akcjach, żeby móc spokojnie świętować Dzień Niepodległości.