Pandemia koronawirusa, raporty kwartalne publikowane przez tuzy z Wall Street, dane makroekonomiczne łącznie z czwartkowym posiedzeniem Europejskiego Banku Centralnego (ECB) i zbliżające się dużymi krokami wybory prezydenckie w USA. Te cztery czynniki będą miały decydujący wpływ na nastroje na rynkach finansowych w ostatnim tygodniu października. Dokładnie w tej kolejności.

Gwałtowanie rosnąca liczba zarażeń koronawirusem to obecnie główny problem Europy. Rządy poszczególnych państw zostały przyparte do muru przez silnie rozprzestrzeniającą się pandemię i są zmuszone wprowadzać coraz to nowe obostrzenia. I to prawdopodobnie nie koniec. Doskonale to obrazuje przykład Polski, gdzie w zasadzie już mamy miękki lockdown, a za chwilę może mieć miejsce lockdown podobny do tego z wiosny. Wg doniesień prasowych, które bazują na informacjach z rządu, taki lockdown zostanie wprowadzony, jeżeli do piątku sytuacja dalej będzie się pogarszać.

Druga fala pandemii coraz mocniej zaczyna dawać o sobie znać w USA. Przesunięcie w czasie między Europą a USA wynosi około 2-3 tygodnie. Można więc przypuszczać, że tuż po wyborach w dniu 3 listopada, sytuacja tam będzie podobna do tej u nas sprzed weekendu. A później wcale nie będzie lepiej. Wybory jeszcze mogą pogorszyć sytuację epidemiczną.

Obok pandemii duży wpływ na nastroje, szczególnie na rynkach akcji, będą miały wyniki kwartalne publikowane przez amerykańskie spółki. Kluczowy tu powinien być czwartek. Wówczas raporty finansowe opublikuje m.in. Alphabet (Google), Amazon.com, Apple, Facebook i Twitter.

kalendarium_giedłowe_tickmill_26102020
Źródło: macroNEXT

Sezon wyników trwa również na innych giełdach. W tym na warszawskim parkiecie. Jednak jego wpływ na nastroje będzie już niewielki.

Kalendarz makroekonomiczny w tym tygodniu wygląda okazale. Jego głównym punktem będą dwie grupy wydarzeń. Po pierwsze, czwartkowe posiedzenie ECB. Stopy procentowe w Strefie Euro wprawdzie jeszcze długo nie zostaną zmienione, ale już wartość programu skupu aktywów, czy odniesienia do obecnej sytuacji epidemicznej w Eurolandzie i jej wpływu na gospodarkę, taki wpływ mogą mieć (zarówno na notowania euro, jak i zachowanie europejskich giełd). Drugim wydarzeniem będą publikowane w czwartek i piątek wstępne odczyty danych o PKB dla USA, Niemiec, Francji i całej strefy euro. Będą to dane za III kwartał, a sytuacja w IV kwartale jest już diametralnie różna. Niemniej jednak będą one stanowić odniesienie do ewentualnych korekt prognoz za cały 2020 rok.

Nie można również zapominać o zbliżających się dużymi krokami wyborach prezydenckich w USA. Szczególnie, gdyby na ostatniej prostej Trump zmniejszał stratę do Bidena. Wall Street może na to być szczególnie wrażliwe. Inwestorzy wciąż mogą ulegać prostej zależności, że Trump będzie lepszy dla giełd. Taką opinię ostatnio wyrazili analitycy JPMorgan. Prognozują oni, że reelekcja Trumpa mogłaby pozwolić indeksowi S&P500 wzrosnąć do 3900 pkt.


tickmill

Sprawdź ofertę brokera Tickmill na bezpłatnym rachunku demonstracyjnym. Konto demo otworzysz klikając tutaj.

*75% rachunków detalicznych CFD odnotowuje straty.