Dziś rano obiegła świat informacja o tym, że prezydent USA Donald Trump i jego małżonka mają koronawirusa. Rynki finansowe zareagowały na to natychmiast. Kontrakty terminowe na amerykańskie indeksy mocno spadły. Podobnie zareagowały azjatyckie parkiety. W dół poleciały też ceny ropy i metali przemysłowych. Umocnił się jednocześnie dolar i wzrosły ceny złota.

Na nerwowa reakcja rynków nie dziwi. Koronawirus u prezydenta USA nie tylko bowiem staje się dziś tematem dnia, spychając na drugi plan publikowane o godzinie 14:30 dane z amerykańskiego rynku pracy (bezrobocie, zatrudnienie w sektorze pozarolniczym, płaca godzinowa), ale też istotnie zmienia reguły gry. Ta sytuacja jest źródłem potężnej niepewności na rynkach przed listopadowymi wyborami w prezydenckimi w USA. Wyborami, które przecież same w sobie kreowały niepewność. Co więcej, zważywszy że prezydent Trump ma 74 lata, a jego przeciwnik w wyścigu do fotela prezydenckiego jest jeszcze starszy, to to niepewność związana z koronawirusem nie skończy się dziś, jutro czy po zakończeniu kwarantanny przez Trumpa. Oba będzie się utrzymywać przynajmniej do wyborów.

Inną sprawą jest natomiast to, jak osobiste doświadczenia Trumpa z COVID19 wpłyną na jego decyzje? Czy przypadkiem nie przybliżą wprowadzenia drugiego lockdownu? A może wręcz przeciwnie. Trudno powiedzieć. Jasne jest natomiast, że ta dodatkowo niepewność jest dla rynków finasowych szkodliwa, co będzie przekładało się na realizację zysków na bardziej ryzykownych aktywach i kupowanie tych uważanych za bezpieczne, lub po prostu na ucieczkę do gotówki.


tickmill

Sprawdź ofertę brokera Tickmill na bezpłatnym rachunku demonstracyjnym. Konto demo otworzysz klikając tutaj.

*76% rachunków detalicznych CFD odnotowuje straty.