Rynek finansowyCzwarty tydzień września rozpoczął się na rynkach od powrotu obaw przed pandemią koronawirusa. To będzie jeden z głównych tematów w tym tygodniu. Obok licznych wystąpień przedstawicieli amerykańskiej Rezerwy Federalnej (Fed), wrześniowych indeksów PMI oraz… Tesli.

Liczba nowych przypadków zarażenia koronawirusem systematycznie rośnie już od kilku tygodni. Jednak przez ten czas rynki finansowe to ignorowały, wychodząc z założenia, że 1) nowe masowe lockdowny są mało prawdopodobne, 2) w razie potrzeby banki centralne i rządy ponownie zrobią wszystko, żeby uratować sytuację.

Próg bólu został jednak osiągnięty. Prawie wszystkie europejskie indeksy świecą na czerwono. I to mocno czerwono. Największa przecena ma na giełdzie w Londynie, gdzie tamtejszy indeks zanurkował o prawie 4 proc. Wszystko dlatego, że premier Boris Johnson rozważa wprowadzenie kolejnego lockdownu, jeżeli sytuacja będzie się dalej pogarszała.

Na fali obaw przed pandemią koronawirusa tracą również europejskie waluty. Nie tylko funt i euro, ale też waluty naszego regionu. Złoty jest najsłabszy od 2 miesięcy, a węgierski forint od 5 miesięcy. Beneficjentem tej sytuacji jest amerykański dolar, co dodatkowo negatywnie odbija się na nastrojach rynkowych.

Poniedziałkowe zachowanie rynków finansowych sugeruje, że inwestorzy wreszcie zauważyli, iż rządy mogą mnie mieć wyjścia i po prostu być zmuszone do wprowadzenia częściowych lub całościowych lockdownych. To też sugeruje, że temat koronawirusa nie wrócił na dzień, ale prawdopodobnie będzie jednym z kluczowych tematów w tym tygodniu.

Rynki równie bacznie jak statystykom zarażeń, będą wsłuchiwały się w to co mają do powiedzenia przedstawiciele Fed. Jesteśmy wprawdzie świeżo po posiedzeniu, ale trudno będzie zignorować aż 4-krotnie wystąpienie szefa Fed Jeroma Powella, czy wystąpienia wielu innych przedstawicieli banku centralnego.

Nieco mniej emocji będą za to wywoływały publikowane w najbliższych dniach dane makroekonomiczne. Z jednym wyjątkiem. Wydarzeniem środy będzie publikacja wstępnych odczytów indeksów PMI za miesiąc wrzesień. Od Japonii, przez Francję, Niemcy, Strefę Euro i Wielką Brytanię, a na USA kończąc. Ogólnie oczekiwana jest lekka poprawa w stosunku do sierpnia. Jej brak mógłby zostać bardzo źle odebrany.

Ostatnim czynnikiem mającym wpływ na nastroje zarówno na giełdach, jak i na walutach, ale też i w jakimś stopniu na surowcach, będzie zachowanie Wall Street. A tu decydujące może okazać się… Tesla. We wtorek odbędzie się konferencja „Battery Day”, podczas której Elon Musk ma zaprezentować nowe bardziej wydajne akumulatory. Jeżeli tak jak zapowiada, okażą się one przełomowe, to może to być impuls, który zakończy 3-tygodniową korektę na Wall Street, jednocześnie poprawiając nastroje na wszystkich rynkach finansowych.