Forex z J2T

Wszyscy doskonale wiemy, że trading na Forex może stanowić doskonały sposób na pomnażanie własnego kapitału. W zasadzie żaden inny zawód nie jest w stanie nam zaoferować nieograniczonego potencjału zysków i to w zasadzie bez wymagań posiadania pokaźnej kwoty na handel – na tym polega magia procentu składanego.

Na tym jednak niewątpliwe zalety handlu walutami się nie kończą. Wielu początkujących traderów rynek Forex przyciąga również pokusą wolności zawodowej, ponieważ każdego dnia, pokonując drogę z domu do pracy, marzą oni o rzuceniu potwornie ich męczącego etatu w korporacji. Marzą by zamiast tego, samemu ustalać wszelkie zasady, cieszyć się elastycznym czasem pracy i zarabiać wyłącznie na siebie.

Czy jednak przysłowiowe “rzucenie papierami”, rezygnacja z tradycyjnej pracy na etacie zapewniającej pewny zarobek, na rzecz handlu na Forex rzeczywiście może być dobrym pomysłem? Dla kogo może to okazać się optymalnym rozwiązaniem? Przekonamy się poniżej:

Trading na Forex na pełen etat – praca marzeń? Wypoczęty trader bez stresu wpatruje się w wykresy

Niezależność i elastyczność

Nie ma żadnych wątpliwości, że utrzymywanie się z tradingu ma wiele przewag nad tradycyjną biurową pracą na etacie. Przede wszystkim zajmując się w pełnym wymiarze czasowym handlem na Forex staniemy się sami sobie sterem, żeglarzem i okrętem. Wiąże się to choćby z elastycznym czasem pracy. Oznacza to, iż handlujemy w dni robocze kiedy chcemy, o której chcemy i ile chcemy, gdyż rynek Forex jest otwarty 24 godziny na dobę.

Oczywiście w grę wchodzą pewne ograniczenia dotyczące zmienności i płynności na rynku finansowym, lecz nie ma tutaj żadnych wątpliwości, iż nie musimy mu poświęcać normalnych, biurowych ośmiu godzin dziennie. To my jesteśmy tutaj panami własnego losu i samodzielnie układamy nasz plan dnia.

Oszczędność na dojazdach

Ponadto, rzucenie etatu i zawodowe zajmowanie się tradingiem zapewnia nam również swego rodzaju oszczędność czasu i pieniędzy. W przypadku takiego zajęcia nie musimy do naszego czasu pracy doliczać średnio nawet dwóch godzin, które trzeba przeznaczyć na dojazd do biura. Oszczędzamy również przy tym na kosztach paliwa czy biletach komunikacji miejskiej.

Nieograniczony potencjał zysków

To jednak nie wszystko. Należy także zdawać sobie sprawę, że generowane za pomocą tradingu na Forex zyski – których potencjał jest przecież nieograniczony – nie tylko pozwalają nam pokryć stałe koszty życia, ale również zapewniają nadwyżkę finansową. W sieci możemy przeczytać o wielu rzeczywistych przykładach osób, którym udało się osiągnąć wolność finansową za pomocą handlu na rynku walutowym – także w Polsce.

Łączenie pracy z hobby

Warto również mieć świadomość, że zawodowy trading na Forex dla wielu staje się nie tylko pracą, ale i hobby, dzięki czemu w najmniejszym stopniu nie odczuwa się wtedy znużenia tym zajęciem na pełen etat, stanowiącym nasze źródło dochodu.

Motywacja do oszczędzania inwestowanie a oszczędzanie

Nie można także zapominać, że handel na Forex bardzo często potrafi także skłonić nas do skutecznego i wzmożonego oszczędzania. Po pierwsze, kiedy zaczniemy lokować zaoszczędzone środki na rynku finansowym, nie będziemy chcieć ich przedwcześnie wycofywać, aby stopa zwrotu była jak najwyższa.

Po drugie, będziemy mieli motywację, aby regularnie odkładać pieniądze, tak aby posiadać jeszcze więcej środków na kolejne – i w praktyce zarabiać jeszcze więcej. W efekcie, bardzo możliwe, że zaczniemy jeszcze lepiej dbać o nasz budżet domowy, kontrolować stałe wydatki i staniemy się jeszcze bardziej oszczędni.

Ciemna strona zamiany etatowej pracy na trading

Niestety, zastąpienie pracy na pełen etat tradingiem na Forex ma również swoją ciemną stronę. Mało tego, w zasadzie można stwierdzić, że to prawdziwe wyzwanie, któremu podołają tylko nieliczni.

Stres i poczucie niestabilności

Po pierwsze i najważniejsze – trading na Forex bez stałego przypływu dochodu z pracy na etacie wiąże się z gigantycznym poziomem stresu, ciągłym poczuciem niestabilności. W końcu każdy z nas musi zarabiać pieniądze, aby się utrzymać. Załóżmy więc, że potrzebne nam jest do tego wygenerowanie każdego miesiąca stopy zwrotu w wysokości 10%. Co, jeśli przez pierwsze dwa tygodnie w danym miesiącu nie wygenerujemy nawet 3% zysku lub poniesiemy stratę?

W takiej sytuacji przy każdej podejmowanej decyzji inwestycyjnej będziemy obciążeni kolosalnym stresem. W efekcie, trading na Forex w takich warunkach będzie ekstremalnie niekomfortowy i albo zacznie nas cechować zbyt duża awersja do ryzyka, albo wprost przeciwnie – zaczniemy podejmować nieracjonalne decyzje narażając zbyt dużą część naszego kapitału inwestycyjnego na stratę. W obu przypadkach przestaniemy handlować zgodnie z zasadami naszej strategii i zaczniemy popełniać błędy. Grafika prezentująca wyczerpanego, zestresowanego tradera

Narażenie na overtrading

Powyższy scenariusz bardzo często wiąże się z jeszcze jednym bardzo niekorzystnym zjawiskiem, zwanym overtradingiem. Pod tą nazwą kryje się właśnie handel nawet w momencie, gdy założona strategia nie daje ku temu sygnałów. Gdy nie osiągamy zakładanych przez nas wyników (albo stresujemy się, że nie uda się ich osiągnąć do końca miesiąca, choć do tej pory wszystko szło po naszej myśli), zaczynamy poświęcać zbyt dużą ilość czasu na trading, co doprowadza do uzależnienia od tego zajęcia.

Na dodatek, stajemy się przemęczeni, nasza spostrzegawczość spada, zdolności analityczne się osłabiają i popełniamy coraz więcej błędów, co prowadzi do katastrofy. Co gorsza, wielu traderów nawet nie zdaje sobie sprawy ze swojego uzależnienia. Są oni po prostu przekonani, że większa aktywność oznacza wyższe zyski, ze względu na narzuconą na siebie presję inwestowania nie zauważają błędów w swoim myśleniu, potrzeby relaksu czy choćby snu oraz niekonsekwencji w realizowaniu przyjętej strategii.

Konieczność dużej finansowej poduszki bezpieczeństwa na start

W efekcie, nie ma żadnych wątpliwości, że pomimo wyżej wymienionych zalet, zamienienie etatu w biurze na trading na Forex może być dla nas bardzo niekomfortowe. Aby uniknąć powyższych problemów trzeba po prostu mieć odłożony odpowiedni zapas oszczędności – minimum taki, którego połowa wystarczy na pokrycie naszych kosztów utrzymania przez 6 miesięcy.

Dlaczego akurat połowa? Ponieważ prawdopodobnie nasze oszczędności będą nam służyć za kapitał inwestycyjny, a broker ma prawo automatycznie zamknąć nasze pozycje, gdy stracimy połowę środków na naszym rachunku handlowym. biznesmen trzymający pieniądze

Ponoszenie kosztów ubezpieczenia

Niestety, na powyższych czynnikach psychologicznych wady tradingu na pełen etat wcale się nie kończą. Nie wolno także zapominać o tak przyziemnych kwestiach, jak choćby ubezpieczenie. W końcu, skoro nie jesteśmy zatrudnieni, nawet nie pracujemy nigdzie na umowę zlecenie, to nie jesteśmy ubezpieczeni.

Musimy zatem liczyć się tutaj z dodatkowym kosztem, który ponosimy samodzielnie. Dobrowolne składki ZUS wynoszą w tej chwili 590,95 PLN w skali miesiąca. Jeśli natomiast zdecydujemy się na wariant prywatnego ubezpieczenia zdrowotnego, prawdopodobnie będziemy musieli liczyć się z jeszcze większym wydatkiem.

Brak świadczenia emerytalnego

Kolejną kwestią jest emerytura. W przeciwieństwie do pracy na etacie, tutaj nie możemy liczyć, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych zacznie nam ją wypłacać, gdy ukończymy 65. rok życia. Jesteśmy zatem zmuszeni na emeryturę odkładać samodzielnie. Aby to było jednak możliwe, najpierw musimy zarabiać na tradingu – i to więcej niż wynoszą nasze minimalne koszty utrzymania.

Dom to nie zawsze odpowiednie miejsce na pełnoetatowy trading

Zaskakująco problematyczna może okazać się również kwestia miejsca pracy. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że trading na pełen etat to idealne zajęcie do wykonywania w domowym zaciszu. Czy aby na pewno?

W większości przypadków – owszem, ale osoby, które założyły rodzinę i posiadają małe dzieci, z pewnością mają w tej kwestii inne zdanie. W ich przypadku praca z domu odpada. Muszą rozejrzeć się za biurem lub choćby przestrzenią coworkingową. Trader ze słoikiem banknotów

Dla kogo zastąpienie pracy na etacie tradingiem to dobry pomysł?

Jak już zostało wyjaśnione, zrezygnowanie z pracy na etacie i zajęcie się zawodowo tradingiem na Forex absolutnie nie jest wyjściem dla każdego i posiada zarówno wiele zalet jak i bardzo poważnych mankamentów. Niektórzy jednak doskonale się do pełnoprawnego handlu na Forex nadają i dla nich taka decyzja może okazać się nawet najlepszą z możliwych.

Czym takie osoby muszą się wyróżniać?

  • Dużym kapitałem na start, który będzie stanowił poduszkę finansową pozwalającą utrzymać się minimum 6 miesięcy bez dochodów
  • Ponadprzeciętnie wysoką odpornością na stres
  • Konsekwencją w działaniu
  • Wytrwałością
  • Cierpliwością
  • Samokrytyką
  • Gotowością do ciężkiej pracy
  • Gotowością do ciągłego zdobywania wiedzy i rozwijania się
  • Umiejętnością wyznaczania sobie realistycznych celów
  • Umiejętnością zarządzania swoim czasem (work-life balance).

To koniec tego artykułu, ale dopiero początek Twojej przygody z rynkami finansowymi. Przed Tobą długa droga, ale lepiej w pierwszej kolejności poćwiczyć. Rachunek demonstracyjny to najlepszy sposób, aby przetestować zdobytą wiedzę w praktyce. Otwórz bezpłatne konto demo z wirtualnymi pieniędzmi już dziś!

OTWIERAM KONTO DEMO