Forex z J2T

W Internecie znajdziemy naprawdę szeroki i zróżnicowany wachlarz strategii handlowych przeznaczonych na rynek giełdowy – także na naszej stronie. Dobór właściwej dla tradera zależy oczywiście od preferowanego przez niego horyzontu inwestycyjnego, czasu poświęcanego każdego dnia na handel, oraz akceptowanego przez niego poziomu ryzyka czy stopnia zaawansowania danego systemu.

Wiele zależy więc od osobistych preferencji. Duża liczba początkujących traderów oraz osób, którym brakuje czasu na handel na giełdzie, popełnia ten błąd, że decyduje się na stosowanie skomplikowanej strategii wymagającej ogromnych pokładów uwagi poświęconej analizie wykresu i wielu interwencji na danym walorze, podczas gdy tacy traderzy pracują na etacie i nie mają możliwości skoncentrować się na handlu w wystarczającym stopniu. W efekcie często ponoszą wtedy dotkliwe straty.

Nie każdy system handlowy musi stanowić jednak wyzwanie. Spójrzmy na przykład na znaną i powszechnie stosowaną od dekad długoterminową strategię giełdową Kup i trzymaj. Trading przy jej pomocy jest tak łatwy, jak wskazuje nazwa – wystarczy ustawić zlecenie kupna i o nim zapomnieć na pewien czas. Wielkim zwolennikiem tej metody handlu jest legendarny Warren Buffett, który kiedyś stwierdził, że nie interesuje go to, co dziać się będzie ze spółką przez najbliższe lata, tylko to, jak przedsiębiorstwo będzie funkcjonować przez kolejne 100 wiosen.

Czy dziś rzeczywiście wystarczy nabyć dane popularne akcje i wraz z upływającym czasem będą one zyskiwać na wartości? Przekonamy się poniżej, porównując tę metodę handlu z innymi popularnymi najprostszymi strategiami:

Kup i trzymaj najgorszą strategią w minionym półroczu Zrozpaczona traderka, która poniosła stratę na rynku Forex

Z obecnej analizy, przeprowadzonej przez największą na świecie agencję prasową zajmującą się rynkami kapitałowymi – Bloomberg, wynika że „Kup i trzymaj” to w pierwszym półroczu 2022 najmniej skuteczna strategia zarządzania inwestycjami. Otóż, stosując ją do kupna akcji spółek z indeksu S&P 500 odnotowalibyśmy dziś stratę przekraczającą 19% naszego kapitału.

Natomiast, gdyby nasze wejście i wyjście z pozycji bazowało na wskaźniku %R Williamsa, 100-okresowej wykładniczej średniej kroczącej czy pin barach (w każdym przypadku biorąc pod uwagę wykres dzienny), wartość naszego portfela inwestycyjnego byłaby dziś od 5% do 10% wyższa niż na początku stycznia, co oznacza że wygenerowalibyśmy nieznaczny zysk. Wynika z tego, że w przypadku inwestycji trwającej 6 miesięcy, strategia “Kup i trzymaj” nie ma obecnie najmniejszego sensu. Co z kolei z dłuższym horyzontem czasowym?

Przy wieloletniej inwestycji “Kup i trzymaj” może się sprawdzić

Wspomniany we wstępie Warren Buffet mawiał również, że “giełda jest miejscem transferu pieniędzy od aktywnych do cierpliwych. Trudno się z nim nie zgodzić – w końcu światowy rozwój gospodarczy trwa latami. Nie ma żadnych wątpliwości, że globalnie jesteśmy w lepszej sytuacji materialnej niż 10 czy 20 lat temu. Pomimo kryzysów, które wydarzyły się po drodze, najistotniejsze indeksy giełdowe swoje historyczne maksima osiągały w 2021 lub 2022 roku.

W oparciu o historię rynku giełdowego można powiedzieć, że jeśli inwestuje się na giełdzie przez rok, to szansa na utratę pieniędzy jest większa niż 1:4. Ale jeśli inwestuje się przez 10 lat, czyli trzyma się pozycję na spółkach przez tak długi okres, to ta relacja spada do 1:25, a po 20 latach wynosi już mikroskopijne wartości powyżej zera. W takim czasie praktycznie wszystkie gospodarki państw odnotowały spory wzrost, a wraz z nimi na wartości zyskały również prywatne spółki.

Z faktami zatem nie należy dyskutować – czas jest po stronie inwestora. Stanowi on sekretny składnik, który sprawia, że ryzykowne inwestycje stają się mniej ryzykowne.

Ryzyko zawsze występuje

Jednak nie wszystkie akcje rosną w długim terminie. Część spółek zwyczajnie bankrutuje. Wystarczy spojrzeć na historyczne składy indeksów giełdowych i porównać je z obecnymi. Ujrzymy całe mnóstwo różnic. Nawet w ostatnich latach mieliśmy do czynienia ze spektakularnymi upadkami spółek wchodzących w skład największych giełdowych indeksów. Logo Wirecard

Przykład głośnego bankructwa wielkiej spółki

W tym kontekście warto przypomnieć historię spółki Wirecard. Był to niemiecki fintech o zasięgu globalnym. W 2019 roku spółka ta znalazła się w składzie indeksu DAX 30, a w pierwszej połowie 2020 roku zanotował on gigantyczne spadki. Ich przyczyną była kreatywna księgowość, która nie miała żadnego pokrycia w wynikach firmy. Ostatecznie spółka ogłosiła upadłość, gdy audytor poinformował, że w bilansie brakuje 1,9 miliarda euro.

Pojawiły się nawet pośrednie dowody na to, że te pieniądze nie zostały stracone, ale… nigdy nie istniały. 5 czerwca 2020 roku do siedziby spółki weszła policja i zabezpieczyła dowody mówiące o tym, że wspomniane wcześniej 1,9 miliarda euro to rzeczywiście jedynie zapis księgowy. Z indeksu DAX 30 spółka Wirecard została ostatecznie usunięta 19 sierpnia 2020.

Był to jeden z największych skandali współczesnego sektora finansowego. W efekcie skompromitowała nie tylko giełdę, ale i niemiecki rząd. Spowodowało to nadszarpnięcie reputacji tego kraju, jako miejsca bezpiecznych inwestycji.

Przykład wystąpienia potężnej recesji

Stan każdej gospodarki zależy od setek makro- i mikroekonomicznych zmiennych. Dlatego właśnie w historii każdej gospodarki – tak jak i w życiu każdego z nas – możemy wyróżnić lepsze i gorsze momenty, w szczególności w kontekście wzrostu gospodarczego i kondycji finansowej. Zmienna dynamika przekłada się na fazy, a one zaś – zestawione w sposób chronologiczny – tworzą tak zwany cykl koniunkturalny.

Obecne zmiany zachodzące w gospodarce są wyjątkowo dynamiczne. W efekcie, po II wojnie światowej klasyczny czterofazowy cykl koniunkturalny przekształcił się w dwufazowy cykl. Obejmuje on dwie naprzemienne fazy: recesję i ożywienie. Co więcej, poszczególne fazy cyklu koniunkturalnego nie mają jasno, z góry określonego czasu trwania. Historia pokazuje, że zarówno recesja jak i ożywienie mają różne długości. Ponadto różnią się one w zależności od określonego obszaru. Sytuacja, w której jeden kraj silnie się rozwija, a drugi jest w kryzysie, nie jest niczym wyjątkowym.

W efekcie może zdarzyć się tak, że po wielu latach ożywienia gospodarczego nadszedł czas przerażającej recesji. Realny jest zatem scenariusz, w którym przez kilka lub kilkanaście miesięcy akcje spółek, które posiadamy w naszym portfelu inwestycyjnym, systematycznie rosły, a następnie doszło do potężnego załamania na rynkach, które wywołało wieloletnie recesję i nasze akcje nie zdołają wrócić do kursu, po jakim je nabyliśmy, nawet przez dekadę. Kryzys finansowy

Taka sytuacja miała miejsce choćby w Japonii, gdzie kryzys, do którego doszło w 1990 roku, wywołał bessę na giełdzie trwającą 13 lat. W efekcie, nawet w tym roku, osiągając swoje najwyższe wartości w XXI wieku, indeks Nikkei 225 nie zdołał nawet zbliżyć się do swoich maksimów sprzed 32 lat.

Wnioski

Z powyższego wynika, że giełdowa strategia “Kup i trzymaj” cechuje się ekstremalnie wysokim poziomem ryzyka i dość kontrowersyjną skutecznością. Co więcej, dziś mamy do czynienia z bardzo trudnym środowiskiem gospodarczym i dużą niepewnością na rynku.

Wpływ na tę sytuację mają takie czynniki jak: wysoka inflacja, podwyżki stóp procentowych i zacieśnianie polityki monetarnej przez banki centralne, wojna na Ukrainie, wysokie ceny surowców czy kryzys energetyczny i problemy z łańcuchami dostaw. W takich warunkach gospodarczych handel akcjami za pomocą strategii “Kup i trzymaj” nie wydaje się dobrym, rozsądnym pomysłem.

To koniec tego artykułu, ale dopiero początek Twojej przygody z rynkami finansowymi. Przed Tobą długa droga, ale lepiej w pierwszej kolejności poćwiczyć. Rachunek demonstracyjny to najlepszy sposób, aby przetestować zdobytą wiedzę w praktyce. Otwórz bezpłatne konto demo z wirtualnymi pieniędzmi już dziś!

OTWIERAM KONTO DEMO

TA
Average rating:  
 0 reviews