FacebookNa Wall Street w ostatnim czasie mamy do czynienia z wysoką zmiennością oraz mieszanymi nastrojami. Rynek spółek technologicznych konsekwentnie się przecenia. Indeks NASDAQ 100 po kolejnej obniżce w poniedziałek znajduje się już niemal 1500 punktów poniżej historycznych maksimów z połowy lutego. Znacznie lepiej wygląda sytuacja, jeśli chodzi o spółki wartościowe. W efekcie już podczas pierwszej sesji tego tygodnia indeks Dow Jones Industrial Average osiągnął nowy historyczny szczyt.

Dziś przyjrzymy się więc spółkom z dwóch różnych światów, które znajdują się obecnie w zupełnie odmiennych sytuacjach. Obie jednak wyglądają bardzo interesująco od strony technicznej i zajmują bardzo ważną pozycję na amerykańskim, a nawet globalnym parkiecie. Mowa tutaj o Facebooku i Berkshire Hathaway. Zaczniemy od firmy Marka Zuckerberga:

Facebook na kluczowym wsparciu – czy uda się utrzymać powyżej średniej EMA 200?

Po krachu spowodowanym pierwszą falą pandemii koronawirusa, spółkę zarządzającą największym portalem społecznościowym na świecie czekał wyjątkowo pozytywny, wprost euforyczny, czas. W ciągu trzech miesięcy – od drugiej połowy marca do ostatniego tygodnia czerwca – kurs akcji wzrósł o ponad 100% i ustanowił nowe, przedtem niewiarygodne, historyczne maksima.

Po osiągnięciu ceny akcji 304,67 USD doszło jednak do zmiany tendencji. Przez następny miesiąc kurs zanurkował do okolic 245 USD. Następnie znów zdołał podrożeć, jednak tym razem impuls wzrostowy zatrzymał się na cenie 297,38 USD. Miało to miejsce 5 listopada. Do końca roku czekały nas jednak kolejne dwa miesiące spadku. 14 stycznia kurs akcji znów znalazł się tuż poniżej 245 USD, co wywołało gwałtowne odbicie. Tym razem jednak szczyt znalazł się jeszcze niżej – wyniósł 286,79 USD, a miało to miejsce 28 stycznia.

Te trzy maksima utworzyły opadającą linię trendu. Na drugim końcu tej strefy konsolidacji znajduje się z kolei silny poziom wsparcia – przyjmuje on wartość 245,50 USD za akcję. W ostatnich tygodniach cena nie zdołała jednak spaść tak nisko. Na przełomie stycznia i lutego obniżka zatrzymała się tuż powyżej średniej kroczącej EMA 200. Następnie zdołała nadbić poziom szybszej średniej EMA 50. Po kilku dniach znalazła się jednak poniżej niej, i od tego momentu – od 18 lutego – znalazła się w bardzo wąskiej strefie konsolidacji wielokrotnie testując obie średnie kroczące.


Just2Trade

Uzyskaj dostęp do akcji, opcji, futures i obligacji z całego świata poprzez platformę MT5 od brokera Just2Trade. Szczegóły znajdziesz klikając tutaj.

*Od 74% do 89% rachunków detalicznych CFD odnotowuje straty.


W poniedziałek cena zamknięcia znalazła się na tym dolnym ograniczeniu. Jeśli niedźwiedzie zdołają je w końcu pokonać, kurs akcji prawdopodobnie po raz kolejny przetestuje poziom 245,50 USD. Jednak powinien on zostać już wybroniony, ponieważ do tej pory za każdym razem potrafił on przyciągnąć świeży, silny popyt.

Jeśli jednak odbicie nastąpi już podczas najbliższych sesji i średnia EMA 200 nie zostanie pokonana, byki ponownie spróbują zaatakować średnią kroczącą EMA 50. Teoretycznie jej pokonanie powinno być łatwiejszym zadaniem – kupującym całkiem niedawno udało się już tego dokonać – w drugim tygodniu lutego. W tej sytuacji kurs akcji powinien znów przetestować opadającą linię trendu. Jej pokonanie nie wydaje się jednak zbytnio prawdopodobne – stanowi ona zbyt silny opór przy tak niskiej presji popytowej.
Na obecnym etapie za najbardziej prawdopodobny scenariusz uchodzi więc dalsze poruszanie się w szerszej strefie konsolidacji między opadającą linią trendu a poziomem wsparcia zlokalizowanym w okolicy 245,50 USD. Wydaje się, że dopiero zmiana tendencji na całym rynku akcji spółek technologicznych i gwałtowny impuls spadkowy lub wzrostowy mógłby przełamać bieżące status quo na akcjach spółki Facebook. Czy taki scenariusz w najbliższym czasie się zrealizuje? Pozostaje nam czekać i obserwować dalszy bieg wydarzeń.

Wykres Facebook

Berkshire Hathaway w fazie silnej Hossy – sky is the limit?

W ostatnich tygodniach słynny holding Warrena Buffetta ma wielkie powody do radości. Choć faktem jest, że Berkshire Hathaway w silnym trendzie wzrostowym znajduje się już od lipca ubiegłego roku, to dopiero pod koniec stycznia Hossa wrzuciła wyższy bieg i gwałtownie przyspieszyła. Od tego momentu praktycznie nie da się jej powstrzymać. W zasadzie jedyne drobne korekty tego ruchu w ostatnim czasie trwały maksymalnie dwie sesje. Pomijając te pojedyncze przypadki (dokładnie 2 takie miały miejsce) kurs akcji spółki niemal każdego dnia notuje nowe historyczne szczyty.

Co więcej, aktualny rajd wzrostowy wspierany jest przez dwie średnie kroczące – szybszą EMA 33 i wolniejszą EMA 100, oraz rosnącą linię trendu wytyczoną po dołkach tego dynamicznego ruchu. Warto jednak zauważyć, iż podczas ostatnich dwóch sesji cena akcji się od powyższych wskaźników wyraźnie oddaliła. Tak więc w najbliższych dniach potencjalne zejście kursu przynajmniej do okolic średniej EMA 33 wydaje się stosunkowo prawdopodobne.

Nie zmienia to oczywiście faktu, iż w średnim i dłuższym ujęciu czasowym nie ma mowy o jakimkolwiek zachwianiu trendu wzrostowego. Hossa na akcjach Berkshire Hathaway pozostaje wciąż bardzo silna, jej zanegowanie aktualnie uchodzi za niekoniecznie realne. Można sobie wyobrazić taki scenariusz raczej wyłącznie w przypadku załamania kursów akcji wszystkich gigantów parkietu NYSE, a co za tym idzie, głębokiej korekty indeksów S&P 500 oraz Dow Jones Industrial Average.

Bardziej prawdopodobna jednak wydaje się projekcja, że już w naprawdę bliskim terminie akcje spółki Berkshire Hathaway zamkną sesję powyżej poziomu 260 USD (mowa o akcjach klasy B), a presja popytowa okaże się na tyle silna, że byki nie będą miały problemów, aby utrzymać się ponad tą ceną przez dłuższy czas. Czy wydarzy się to już w tym tygodniu? Przekonamy się niebawem.

Wykres Berkshire Hathaway


Powyższe analizy i komentarz mają wyłącznie charakter informacyjny i prezentują opinie własne autorów. Treści te sporządzone zostały rzetelnie, z należytą starannością i nie stanowią podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych, porady inwestycyjnej ani rekomendacji w rozumieniu rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 r., Nr 206, poz. 1715). Autor, Partner oraz Portal nie ponoszą odpowiedzialności za wszelkie transakcje, szkody, poniesione wydatki oraz utracone korzyści powstałe w związku z decyzjami inwestycyjnymi podejmowanymi w oparciu o powyższe treści.

Inwestowanie i trading wiążą się z ryzykiem. Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. Od 74% do 89% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD, i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty twoich pieniędzy.

Just2Trade jest wiodącą międzynarodową firmą inwestycyjną, zapewniającą swoim klientom bezpośredni dostęp do głównych światowych rynków akcji i walut. Zespół analityczny Just2Trade przygotowuje analizy, raporty poświęcone rynkowi akcyjnemu, walutowemu oraz towarowemu.