Wojna na Ukrainie nie przestaje znacząco wpływać na rynek surowcowy. Jest to doskonale widoczne, gdy spojrzymy na kurs ropy naftowej i złota – z całą pewnością wielu inwestorów będzie zszokowanych obecnymi cenami. Oczywiście skokowe wzrosty tych surowców są związane z paniką wywołaną napięciami geopolitycznymi. O jakich kursach dziś mówimy? Jak wiele brakuje do historycznych rekordów cenowych tych surowców? Zapraszam do analizy:

Ropa naftowa w poniedziałek najdroższa od 14 lat

Kurs ropy naftowej nie przestaje zadziwiać. W dniu inwazji Rosji na Ukrainę po raz pierwszy od 2014 roku osiągnął wartość 100 dolarów za baryłkę. To jednak nadal nie był koniec wzrostów. Od 1 marca cena zaczęła piąć się w górę skokowo. W efekcie miniony tydzień “czarne złoto” a konkretnie jego mieszanka WTI rozpoczęło od wartości 98.80 USD za baryłkę, a zakończyło na poziomie 115.35 dolara.

Cena otwarcia poniedziałkowej sesji natomiast kompletnie zszokowała inwestorów. Okazuje się bowiem, że mieliśmy do czynienia z potężną luką wzrostową i w poniedziałek w nocy baryłka ropy naftowej WTI była warta ponad 126 dolarów. Następnie osiągnęła nawet poziom 127.50 USD. W tej chwili, po drobnej korekcie, jej cena oscyluje w granicach 122.5 dolara, co i tak jest najwyższym poziomem od września 2008, czyli czasu wielkiego kryzysu finansowego.

Już niebawem nowy historyczny szczyt?

We wspomnianym 2008 roku – a konkretnie w lipcu – surowiec ten osiągnął swoje historyczne maksimum. Wyniosło ono 147.27 USD za baryłkę. Niestety, patrząc na to, co się dzieje obecnie, nie należy wykluczać, że już niebawem ten poziom może zostać osiągnięty a nawet przebity…

Wykres ropy WTI

Złoto już powyżej 2000 USD

Ciekawie prezentuje się również sytuacja na rynku złota. Najpierw, w dniu inwazji na Ukrainę, jego kurs w ciągu kilku godzin wystrzelił z okolic 1910 dolarów za uncję trojańską do poziomu 1975 USD. Następnie jednak doszło do poważnej korekty i już pod koniec sesji 24 lutego cena znalazła się poniżej 1880 dolarów.

Kolejny impuls wzrostowy przyszedł dopiero 28 lutego. Najpierw mieliśmy jednak do czynienia ze stosunkowo powolnym wzrostem cen. W efekcie kurs złota zakończył ubiegły tydzień na poziomie 1967 USD za uncję. W poniedziałek otworzył się jednak luką wzrostową – konkretnie 7 dolarów wyżej. I w przeciwieństwie do ropy, w kolejnych godzinach nie przestawał rosnąć.

Coraz bliżej maksimum z sierpnia 2020

W konsekwencji dziś w godzinach porannych kurs złota zaatakował poziom 2017 USD. To najwyższa cena od sierpnia 2020 roku. W tamtym miesiącu został ustanowiony także historyczny szczyt. Wyniósł on 2075 dolarów za uncję. W tej chwili cena nadal znajduje się dość wysoko – utrzymuje się powyżej 2010 USD. Czy już niebawem zobaczymy więc atak na historyczne maksimum? Z całą pewnością trzeba taki scenariusz brać pod uwagę.

Wykres złota