Forex z J2T

Trading w ostatnich latach stał się po prostu modny – zarówno na całym świecie jak i w Polsce. Po pierwsze, wynika to z jego powszechnej dostępności. Po drugie, w Internecie znajdziemy mnóstwo historii traderów zarabiających astronomiczne pieniądze w krótkim czasie.

W efekcie do świata tradingu na rynkach finansowych i kapitałowych każdego dnia wkracza wielu początkujących, którzy zostali skutecznie zachęceni reklamami obiecującymi możliwość wygenerowania bardzo wysokiego zysku i to bez większego wysiłku.

Z reguły tacy traderzy inwestują w kontrakty na różnicę kursową u brokerów CFD. Część z nich, która zdołała wygenerować w ten sposób satysfakcjonujący zysk bardzo sobie ten typ handlu chwali i nie widzi powodu, by przejść na realny rynek. Dlaczego traderzy tak uwielbiają handel na kontaktach CFD? Czym ten rodzaj inwestowania się charakteryzuje? Przekonamy się poniżej:

CFD – co to jest? CFD trading

CFD jest skrótem od Contracts for Difference, czyli kontraktów na różnicę kursową. Rynek CFD jest pozagiełdowy, co oznacza, że transakcja zawarta jest pomiędzy inwestorem a brokerem, a nie na realnym rynku.

Kontrakt CFD to pochodny instrument finansowy, co oznacza, że naśladuje on ruch kursu instrumentu bazowego, którym mogą być między innymi:

  • Pary walutowe
  • Akcje
  • Towary (takie jak złoto, ropa naftowa czy pszenica)
  • Indeksy giełdowe
  • Fundusze ETF
  • Kryptowaluty.

Kontrakt CFD w praktyce

Po otwarciu pozycji kupna, gdy cena instrumentu bazowego idzie w górę, zarabiamy na jej wzroście, a strona sprzedająca traci i na odwrót. W przypadku inwestowania w kontrakty CFD nie nabywamy fizycznie danego papieru wartościowego ani waluty – jedynie spekulujemy na temat zmiany kursu tego instrumentu w przyszłości.

Jest to zatem umowa pomiędzy brokerem a jego klientem, w której obie strony są zobowiązane do wymiany kwoty równej różnicy pomiędzy ceną otwarcia, a zamknięcia pozycji.

Ponadto, kupując akcje na rynku rzeczywistym stajemy się akcjonariuszem spółki oraz przysługuje nam prawo do dywidendy. W przypadku CFD pierwszy element nas nie obowiązuje, ponieważ nie nabywamy fizycznie akcji, z kolei aby nie być stratnym na dzieleniu się przez spółkę zyskiem, cena jest odpowiednio dopasowana – dywidendy jednak nie otrzymujemy.

Powody, dla których początkujący traderzy uwielbiają handel na CFD

Dźwignia finansowa

Inwestując w kontrakty CFD uzyskujemy dostęp do narzędzia potęgującego naszą potencjalną stopę zwrotu. Jest nim dźwignia finansowa, często potocznie nazywana lewarem. To rozwiązanie umożliwiające zawarcie kontraktu o nominale wyższym niż zdeponowane środki na rachunku. Określa, ile procent nominalnej wartości kontraktu inwestor musi posiadać w portfelu inwestycyjnym, aby móc go zawrzeć.

Dla przykładu dźwignia 1:20, co oznacza, że wymagane jest posiadanie równowartości zaledwie 500 złotych by zawrzeć zlecenie o wartości 10 000 złotych i generować zyski, jakie byśmy osiągnęli nabywając dany instrument finansowy (na przykład akcje lub waluty) za tę drugą kwotę.

W efekcie nie potrzeba żadnego dużego kapitału inwestycyjnego na start – wystarczy kilkaset złotych i już można handlować za pomocą kontraktów na różnicę kursową, mając przy tym szansę na wygenerowanie spektakularnej stopy zwrotu.

Maksymalna dźwignia dla klienta detalicznego w UE Dźwignia

Maksymalne poziomy dźwigni finansowej oferowanej klientom detalicznym u brokerów działających na podstawie regulacji obowiązujących na terenie Unii Europejskiej prezentują się następująco:

  • 1:30 dla głównych par walutowych (wszystkich par walutowych złożonych wyłącznie z takich walut jak: dolar amerykański, euro, funt szterling, frank szwajcarski, jen japoński, dolar kanadyjski)
  • 1:20 dla par walutowych innych niż główne, złota oraz głównych indeksów giełdowych (DAX 40, DJIA, CAC 40, FTSE 100, S&P 500, Nikkei 225, NASDAQ 100, ASX 200, EURO STOXX 50)
  • 1:10 dla towarów innych niż złoto oraz indeksów giełdowych innych niż główne
  • 1:5 dla indywidualnych akcji i innych wartości referencyjnych
  • 1:2 dla kryptowalut.

Mamy tutaj więc do czynienia z wyższym poziomem ryzyka niż w przypadku handlu u maklerów giełdowych na realnym rynku akcji, lecz potencjalna stopa zwrotu jest absolutnie bezkonkurencyjna.

Krótka sprzedaż

Handlując na rynku akcji lub nabywając jednostki funduszy ETF lub kryptowaluty, zarabiamy wyłącznie na wzroście tych instrumentów inwestycyjnych, a na CFD możemy zawierać transakcje zarówno na wzrost, jak i na spadek.

Jak nietrudno się domyślić tak zwana krótka sprzedaż – czyli handel na to, że kurs pójdzie w dół – może być bardzo opłacalny, nawet w ujęciu długoterminowym, gdy na rynkach panuje bessa – tak, jak ma to miejsce w 2022 roku.

Niskie opłaty i prowizje lub ich brak

Nie jest żadną tajemnicą, że brokerzy i domy maklerskie zarabiają na spreadach, swapach i prowizjach za otwieranie zleceń. Tego typu koszty transakcyjne – a już na pewno pierwszy z nich – niestety nas nie ominą.

Spread to nic innego, jak różnica między ceną Ask a ceną Bid. Cena Ask to wyższa cena z podanych podczas kwotowania, ta po której zawarte są transakcje kupna. Analogicznie cena Bid to niższa cena z podanych podczas kwotowania, ta po której zawarte są transakcje sprzedaży. Co bardzo ważne, broker CFD – jako market maker – sam wyznacza wartości spreadu na swojej platformie.

Swap to natomiast naliczana o północy opłata dzienna za otwarte zlecenie. W teorii i na realnym rynku opłaty swapowe stanowiły różnicę stóp procentowych krajów z których pochodzą waluty, dotyczyły zatem wyłącznie par walutowych. U brokerów CFD, to oni samodzielnie – jako market maker – wyznaczają ich wartości na swojej platformie. Bardzo często jest ona jednak stosunkowo niska, a u niektórych brokerów, w przypadku wybranych instrumentów bazowych – w ogóle nie występuje.

Dziś większość brokerów CFD nie nalicza już prowizji za otwieranie pozycji – w przeciwieństwie do domów maklerskich, za pośrednictwem których możemy handlować na realnym rynku giełdowym.

Co więcej, na kontraktach na różnicę kursową możemy handlować na wielu instrumentach inwestycyjnych, z różnych krajów i to korzystając tylko z polskiego złotego, a nie z euro czy dolara. Z reguły żadne opłaty za przewalutowanie nie wchodzą bowiem tutaj w grę.

Natychmiastowa egzekucja zleceń Płynność dolara

Należy także mieć świadomość, że ze względu na fakt, iż zlecenia na rynku CFD zawierane są między inwestorem a brokerem, a nie na realnym rynku, to ich realizacja zawsze przebiega błyskawicznie.

Nie ma tutaj najmniejszych problemów z płynnością, co oznacza, iż nie może zdarzyć się sytuacja, w której na przykład nasze zlecenie kupna jest za duże i musimy oczekiwać na moment, w którym strona sprzedająca będzie w końcu w stanie je pokryć.

Powyższe dotyczy także zleceń oczekujących typu stop i limit. Są one realizowane natychmiast w momencie osiągnięcia przez kurs instrumentu bazowego zakładanego przez nas poziomu.

Podsumowanie

Jak zatem widzimy, kontrakty CFD posiadają cały szereg zalet, co sprawia, że cieszą się one prawdziwym uwielbieniem wśród początkujących. Przede wszystkim wynika to oczywiście z faktu, że zapewniają one dostępność do niezwykle szerokiej gamy instrumentów bazowych, a dzięki wykorzystaniu dźwigni finansowej, sprawiającej, że nie potrzeba nawet czterocyfrowego kapitału na start, inwestować za pomocą kontraktów na różnicę kursową może w zasadzie każdy.

To koniec tego artykułu, ale dopiero początek Twojej przygody z rynkami finansowymi. Przed Tobą długa droga, ale lepiej w pierwszej kolejności poćwiczyć. Rachunek demonstracyjny to najlepszy sposób, aby przetestować zdobytą wiedzę w praktyce. Otwórz bezpłatne konto demo z wirtualnymi pieniędzmi już dziś!

OTWIERAM KONTO DEMO