Rynek ropy naftowej w ostatnich tygodniach zaskakuje. Od miesiąca panuje na nim silna tendencja wzrostowa, dzięki czemu “czarne złoto” osiąga teraz najwyższe wartości od 2014 roku. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja na rynku gazu ziemnego, który po szalonym wzroście w pierwszej połowie stycznia, zaczął poważnie zniżkować.

Nie da się jednak zaprzeczyć, że na obu tych rynkach mamy w tej chwili wyraźnie zarysowane trendy. Czego możemy się po nich spodziewać w najbliższym czasie? Zapraszam do analizy, zacznijmy od ropy naftowej, a konkretnie mieszanki Brent:

Ropa Brent atakuje 89 USD

Ostatni miesiąc okazał się niezwykle udany dla rynku ropy naftowej. Bieżący impuls wzrostowy na rynku mieszanki Brent rozpoczął się już 20 grudnia, z okolic 69.5 dolara. Dwa dni później cena zdołała w końcu pokonać wykładniczą średnią kroczącą EMA 100.

To jednak nadal nie zatrzymało, ani nie spowolniło rajdu ceny w górę. W efekcie, podczas wczorajszej sesji dwukrotnie atakowała ona poziom 89 USD. To najwyższa cena od 2014 roku. Na ten moment jednak niedźwiedzie zdołały odeprzeć obie próby i w tej chwili kurs znajduje się w okolicach 87.60 USD. Co dalej?

Scenariusz I

Warto zauważyć, że bieżący ruch wzrostowy naszkicował nam wyraźną linię trendu. Jej nachylenie jest na tyle strome, że w tej chwili jest ona testowana przez niedźwiedzie. Jeśli do końca bieżącego tygodnia kupującym nie uda się pokonać poziomu 89 dolarów, linia trendu powinna zostać wybita, co może doprowadzić do poważnej korekty. Realne wydaje się nawet przetestowanie 100-okresowej średniej EMA przez niedźwiedzie.

Scenariusz II

Jeśli jednak byki zdołają w ciągu najbliższych dwóch dni pokonać poziom 89 USD, tendencja wzrostowa jak najbardziej powinna być kontynuowana, a ceny powyżej 90 dolarów za baryłkę okażą się tylko kwestią czasu.

Wykres ropy Brent

Gaz ziemny zniżkuje do 4.00 USD

Sytuacja na rynku gazu ziemnego przedstawia się w ostatnich tygodniach niezwykle interesująco. Najpierw, między 7 a 12 stycznia doszło do potężnej zwyżki. W tym czasie cena poszybowała z okolic 3.90 USD za milion brytyjskich jednostek ciepła (MMBtu), do poziomu 4.87 $. Następnie doszło do potężnej i gwałtownej korekty. Już 14 stycznia, cena spadła do okolic 4.10 USD, a niedźwiedzie podjęły próbę ataku na wykładniczą średnią kroczącą EMA 200.

Jak nietrudno się domyślić, tak gwałtowny spadek i atak na kluczowy poziom, wywołały impuls wzrostowy. Nie był on jednak szczególnie silny – został wyhamowany już 16 stycznia na poziomie 4.35 USD. Przez następne dni cena znajdowała się w konsolidacji między tą wartością a 200-okresową średnią EMA.

Wczoraj nastąpiło jednak wybicie z tego zakresu. To sprzedający zdołali w końcu pokonać dolne ograniczenie. W efekcie, w tej chwili cena znajduje się poniżej 4.01 USD. Niedźwiedzie atakują więc kluczowy pod względem psychologicznym poziom 4 dolarów za MMBtu. Jeśli uda im się go pokonać, tendencja spadkowa może być spokojnie kontynuowana nawet do okolic 3.75 $ – poziom ten stanowił wsparcie na początku stycznia.

Jeżeli jednak byki zdołają go wybronić i wygenerują świeży popyt, może nas czekać wyraźny impuls wzrostowy. W tej sytuacji będzie można się spodziewać ataku na poziom wykładniczej średniej kroczącej EMA 200.

Wykres gazu ziemnego