Forex z J2T

Umacnianie się dolara i podwyżki stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych sprawiają, że złoto ma za sobą bardzo trudny miesiąc. Silna tendencja spadkowa na tym rynku rozpoczęła się bowiem w drugiej połowie kwietnia z okolic 1998 dolarów za uncję. Dziś zapłacimy sztabkę o takiej masie zapłacimy ponad 150 USD mniej.

Wydaje się jednak, że w ostatnich dniach pojawiają się pierwsze prawdziwe powody do optymizmu dla posiadaczy pozycji długich. Czego więc możemy się spodziewać na rynku złota w najbliższych tygodniach? Na jakie poziomy należy zwrócić szczególną uwagę? Zapraszam do analizy:

Złoto usiłuje wyłamać linię trendu

Po wybuchu wojny na Ukrainie, kurs złota wystrzelił do najwyższych poziomów od sierpnia 2020 roku, które były historycznym maksimum tego surowca. Następnie, jeszcze w pierwszej połowie marca, doszło do korekty. Cena jednak konsekwentnie utrzymywała się powyżej 1900 a nawet 1915 USD za uncję.

Następnie, 6 kwietnia, wygenerowany został impuls wzrostowy. Był on dość silny i po 12 dniach byki podjęły próbę ataku na poziom 2 tysięcy dolarów za uncję. Zakończyła się ona jednak niepowodzeniem – kurs zatrzymał się na wartości 1998 USD.

Wtedy rozpoczął się silny ruch spadkowy. Cena nieprzerwanie spadała przez niemal miesiąc. Dopiero w dniach 13-16 maja, gdy niedźwiedzie podjęły dwie pełne determinacji próby ataku na poziom 1800 dolarów za uncję, kupujący zdołali wygenerować świeży, silny popyt. W efekcie ten poziom został wybroniony i wytworzył się impuls wzrostowy.

Po kilku sesjach, podczas których kurs konsekwentnie piął się w górę, dziś cena znów znajduje się powyżej 1840 dolarów za uncję. Mało tego – kupujący atakują obecnie linię trendu spadkowego, którą wyrysował nam ostatni miesiąc, a konkretnie szczyt z 18 kwietnia i maksimum osiągnięte podczas próby kontrataku z 5 maja. Jeśli atak ten się powiedzie, kupujących czeka kolejna bardzo istotna przeszkoda – wykładnicza średnia krocząca EMA 100.

Scenariusz I

Wybicie tej drugiej bariery w obecnych warunkach makroekonomicznych będzie szalenie trudnym zadaniem. Jeśli jednak się uda, droga na retest poziomu 1900 dolarów za uncję zostanie otwarta. Ewentualne następne przeszkody powinny z kolei stanowić poziomy 1915 i 1940 USD, które także miały duże znaczenie podczas ostatniego rajdu spadkowego.

Scenariusz II

Jeżeli jednak kupujący nie zdołają zamknąć dzisiejszej sesji powyżej linii trendu spadkowego, to prawdopodobnie umożliwią niedźwiedzią powrotne przejęcie kontroli nad rynkiem. W takim przypadku powtórne zejście do poziomu 1800 dolarów za uncję wydaje się wielce prawdopodobnym scenariuszem. Mało tego – sprzedający z całą pewnością będą zdeterminowani, by zaatakować tegoroczne minima ze stycznia, znajdujące się na poziomie 1780 USD.

To koniec tego artykułu, ale dopiero początek Twojej przygody z rynkami finansowymi. Przed Tobą długa droga, ale doskonale wiemy, jak Ci ją ułatwić. Rachunek demonstracyjny to najlepszy sposób, aby przetestować zdobytą wiedzę w praktyce. Otwórz bezpłatne konto demo z wirtualnymi pieniędzmi już dziś!

OTWIERAM KONTO DEMO