Forex z J2T

Najsłynniejszy inwestor, absolutny wzór do naśladowania, którego każdą decyzję podejmowaną na rynku śledzą miliony traderów na całym świecie – Warren Buffett powiedział kiedyś, że “inwestowanie jest proste, ale nie jest łatwe”. Czy ta gra słowna, która na pierwszy rzut oka wydaje się nie do końca logiczna, ma zastosowanie na rynku kapitałowym?

Zdecydowanie tak. Mało tego – warto dodać, że praktycznie każdy trader jest w stanie przyznać, że istnieją problemy, które nie pozwalają mu na zrealizowanie w pełni swojego potencjału. Najbardziej frustrujący jest stosunkowo często występujący scenariusz, w którym sumiennie handlujemy według przetestowanego i sprawdzającego się systemu tradingowego, a i tak wyniki są dalekie od tych oczekiwanych, które pierwotnie potrafiliśmy wypracować, testując i usprawniając naszą strategię na koncie demo.

Z reguły na drodze do osiągania spodziewanych wyników stoi nam wtedy pewien kluczowy, “magiczny” czynnik, którym jest psychologia w tradingu. Według ekspertów to właśnie kontrolowanie swoich emocji – zwłaszcza takich jak chciwość czy strach, jest najtrudniejszym elementem handlu na rynkach kapitałowych. Z tego powodu obok analizy technicznej i fundamentalnej wśród traderów coraz większą popularność zyskują finanse behawioralne, czyli psychologiczne podejście do rynków.

Na czym konkretnie polega destrukcyjny wpływ emocji na decyzje podejmowane przez tradera? Jak ostatecznie sprawić, aby nasz trading stał się bezpieczniejszy i w konsekwencji – skuteczniejszy? Przekonamy się poniżej:

Wpływ chciwości i strachu na rynki finansowe Strach

Najistotniejsza pułapka psychologiczna w tradingu

Niestety, okazuje się, że naukowcy zajmujący się finansami behawioralnymi, udowodnili pewną smutną tendencję – otóż zyski cieszą nas mniej niż bolą nas straty. W praktyce nasza radość z zarobienia 500 złotych będzie wielokrotnie mniejsza niż smutek z utraty takiej kwoty.

Co gorsza, większość niedoświadczonych inwestorów traktuje straty i zyski osobno, a nie jak łączny wynik. Oznacza to, że jeśli podczas jednego dnia najpierw zarobią oni 1000 złotych, a następnie stracą 800 PLN, nie potraktują tego jako osiągnięcie zysku w wysokości 200 złotych.

Po zyskownej transakcji zmienił im się punkt odniesienia i zaczęli uważać, że nie odnotowali oni zysku, tylko ponieśli stratę w wysokości 800 PLN, ponieważ ten 1000 złotych zdążyli już zaksięgować w głowie jako zarobione pieniądze (choć oczywiście ich nie wypłacili), a następnie rynek im je odebrał.

Jak strach kieruje traderem?

Z powyższymi zależnościami wiąże się niestety jeszcze jeden wyjątkowo negatywny aspekt. Otóż większość traderów ma problemy z racjonalnym zarządzaniem ryzykiem. Co to oznacza? Że ich procesem na rynku rządzi strach i w praktyce wolą osiągnąć mniejszy zysk, który okazał się “pewny”, czyli za szybko wyjść z pozycji, na której zarabiają.

Natomiast w przypadku straty są w stanie zaryzykować o wiele większą kwotę, aby tylko jej nie ponieść, ponieważ “tendencja na rynku musi w końcu się odwrócić / musi nastąpić powrót do średniej”. Wielu traderów po prostu przeraża wtedy świadomość, że popełnili błąd, który kosztuje ich pieniądze.

Wpływ chciwości na proces decyzyjny tradera

Kolejnym problemem, który skutecznie uniemożliwia generowanie zysków na rynkach finansowych i kapitałowych, jest chciwość. Okazuje się, że całe mnóstwo początkujących traderów, pragnąc błyskawicznie osiągnąć duże zyski ryzykuje zbyt wiele. W konsekwencji znikają z rynku równie szybko, jak się na nim pojawili.

Przede wszystkim handlują oni z wykorzystaniem dźwigni finansowej oraz nie dopasowują rozmiaru pozycji do posiadanego depozytu. W efekcie otwierając zbyt duże zlecenie nie są w stanie kontrolować potencjalnej straty i cała transakcja jest z góry skazana na porażkę.

Ponadto, takie działanie, podyktowane chciwością, bardzo często sprawia dodatkowo, że po otwarciu pozycji, takim traderem zaczyna rządzić druga z omawianych emocji – strach. Przestają oni myśleć racjonalnie, gdy tylko widzą, ile “kosztuje” ich każde poruszenie się ceny na wykresie – zarówno jeśli mowa o zysku jak i stracie.  Szczęśliwy trader handlujący na gołym wykresie, bez wskaźników

Chciwość jest także źródłem takiej pułapki psychologicznej w tradingu, jak iluzja kontroli. Polega ona na subiektywnym przeświadczeniu tradera, że szansa odniesienia sukcesu jest niewspółmiernie wysoka w porównaniu z rzeczywistym prawdopodobieństwem.

Kolejnym destrukcyjnym postępowaniem na rynkach kapitałowych i finansowych związanym z chciwością jest tendencja do wyszukiwania informacji potwierdzających nasze przekonania, a jednocześnie ignorowanie danych im zaprzeczających.

Jak zachowuje się doświadczony, profesjonalny trader?

Powyższe działania stanowią niestety ogromny krok do finansowej katastrofy. Racjonalny trader, który potrafi regularnie osiągać zyski i utrzymuje swoje destrukcyjne emocje na wodzy, wie, iż ryzyko można powoli i stopniowo zwiększać w przypadku transakcji generujących zyski, natomiast straty trzeba jak najszybciej ucinać, aby ograniczać ryzyko.

Nawet jeśli czasem trend na rynku odwróci się tuż po naszym wycofaniu się z pozycji, co oczywiście wywołuje irytację, to należy pozostać konsekwentnym. Jeśli nasz system tradingowy w dłuższym ujęciu czasowym się sprawdza, to należy mieć świadomość, że pojedyncze stratne pozycje są nieuniknioną częścią statystyki, wynikają z rachunku prawdopodobieństwa – będą więc występować, należy je po prostu jak najszybciej ucinać, aby ograniczać ryzyko.

Jak zminimalizować wpływ strachu i chciwości na nasz trading?

Przede wszystkim musimy głęboko zastanowić się nad naszym podejściem do samego zagadnienia tradingu. Należy sobie uświadomić – i to bez żadnych wątpliwości, że trader to osoba, która stara się zyskać przewagę z prawdopodobieństwa. W żadnej transakcji nie mamy stuprocentowej pewności, że nasze cele zostaną zrealizowane. Nie powinniśmy zatem obawiać się ewentualności, że tak się nie stanie.

Jako traderzy szukamy okazji do wypracowania strategii, która daje nam przewagę na rynku. Tę przewagę stanowi nic innego, jak wyższe prawdopodobieństwo wystąpienia określonego w strategii zdarzenia, aniżeli do niego przeciwnego. Trzeba jednak zrozumieć, że w przypadku absolutnie każdej strategii tradingowej we wszechświecie, rozkład zyskownych i stratnych transakcji jest dla nas losowy, jeśli weźmiemy pod uwagę ich serię trwającą w nieskończoność.

To z kolei oznacza, że nigdy nie mamy pewności która transakcja w serii będzie zyskowna, a która przyniesie stratę. Jeśli natomiast sumiennie zawieramy transakcje zgodnie z wypracowanym przez nas systemem tradingowym o wysokim prawdopodobieństwie (wynikającym z przeprowadzenia setek transakcji za pomocą tej strategii – na koncie demo lub realnym rynku) i nie pozwalamy, aby strach i chciwość zaburzały nas proces decyzyjny, to w odpowiedniej wielkości próbie istnieje bardzo duża szansa, że uzyskamy zakładany przychód.

Konsekwentne trzymanie się planu Kobieta

Nie można zatem pozwolić, aby wynik jednej transakcji, właściwej według założeń decyzji która ostatecznie przyniosła stratę, wpływał na nasze odczucia, wywoływał u nas strach i sprawiał, że przestajemy zachowywać się na rynku racjonalnie.

Musimy konsekwentnie trzymać się planu, zachować dyscyplinę i z pełnym zaangażowaniem cały czas sumiennie pilnować swoich emocji. Wtedy wyraźnie zwiększymy skuteczność podejmowanych przez nas decyzji dotyczących otwierania i zamykania pozycji. W konsekwencji, będziemy cały czas rozwijali się jako traderzy, a nasza strategia powinna zacząć przynosić oczekiwane rezultaty.

Wykrycie sytuacji, w których chciwość i strach przejmują nad nami kontrolę

To jednak nie wszystko. Abyśmy mieli pewność, że nasza strategia działa w sposób odpowiedni, a to opisywane czynniki psychologiczne uniemożliwiają nam generowanie zysku, należy prowadzić dziennik swojego tradingu. Dzięki temu zorientujemy się co w naszym procesie decyzyjnym nie do końca działa tak, jak powinno.

Aby osiągnąć taki efekt, w naszym dzienniku musimy zapisywać każde wejście, łącznie z wyznaczonymi przez nas poziomami zleceń Take Profit i Stop Loss, a nawet mamy zapisywać uzasadnienie naszej pozycji – to, czym się kierowaliśmy przy zawieraniu transakcji.

Oczywiście w dalszym stopniu zapisujemy to w jaki sposób nasza pozycja była prowadzona (jeśli dokonywaliśmy w niej jakichś zmian, takich jak częściowe zamknięcie czy przestawianie zlecenia Stop Loss na Break Even), a także informacje dotyczące jej zamknięcia. dziennik aktywności tradingowej

Dzięki temu powinniśmy już dość szybko poczuć, że to my – a nie kierujące nami strach i chciwość – mamy pełną kontrolę nad naszym tradingiem i tylko od nas zależy czy uda nam się osiągać lepszą stopę zwrotu stosując daną strategię.

To koniec tego artykułu, ale dopiero początek Twojej przygody z rynkami finansowymi. Przed Tobą długa droga, ale lepiej w pierwszej kolejności poćwiczyć. Rachunek demonstracyjny to najlepszy sposób, aby przetestować zdobytą wiedzę w praktyce. Otwórz bezpłatne konto demo z wirtualnymi pieniędzmi już dziś!

OTWIERAM KONTO DEMO