W tradingu na Forex koncentrujemy swoją uwagę przeważnie na głównych parach walutowych. W końcu to na nich występuje największa płynność, a spread przeważnie jest bardzo niski. Nie oznacza to jednak, że gdy na głównych parach walutowych sytuacja jest akurat trudna i brakuje okazji do wejścia w pozycję, nie warto zerknąć na pary egzotyczne. One także mogą oferować świetną szansę zarobku. Poniżej zaprezentowana zostanie analiza kursu dolara amerykańskiego wobec liry tureckiej oraz franka szwajcarskiego wobec forinta. Najpierw pierwsza z nich:

Potężna Hossa na USD/TRY

Kurs dolara amerykańskiego wobec liry tureckiej od września znajduje się w bardzo silnej tendencji wzrostowej, a ruch ten jest aktywnie wspierany przez wykładniczą średnią kroczącą EMA 100. Mało tego, zwyżki nie zatrzymał nawet nagły skok ceny po szokującej obniżce stóp procentowych w Turcji, do której doszło pod koniec października. W efekcie, dziś dolar wart jest aż 9.82 lir tureckich i wciąż się umacnia. Wszystko wskazuje na to, że w niedalekiej przyszłości uda mu się pokonać psychologiczną barierę 10 lir.

Czy niedźwiedzie mają jakiekolwiek szanse na kontratak? Cóż, wydaje się, że jedyną szansą dla nich jest jak najszybsze sprowadzenie ceny poniżej 9.73. Wartość ta stanowi maksimum po weekendowej luce z 22-25 października, która była następstwem wspomnianej już niespodziewanej obniżki stóp procentowych w Turcji.

W następnych dniach doszło do spadku kursu, lecz od początku listopada zaczął się on znów umacniać, a podczas dzisiejszej sesji byki w końcu skutecznie wybiły ten poziom. W konsekwencji, wydaje się, że posiadacze pozycji krótkich wywiesili białą flagę i poziom 10 lir tureckich za dolara jeszcze przed końcem tego miesiąca może stać się faktem.

Wykres USD/TRY

CHF/HUF w konsolidacji

Kurs franka szwajcarskiego wobec forinta także ma za sobą kilka interesujących tygodni. Od połowy września, do 25 października panowała na rynku silna tendencja wzrostowa. Po osiągnięciu wartości 343.20 sytuacja jednak uległa zmianie. Doszło wtedy do kontrataku niedźwiedzi, którym niemalże udało się przetestować wykładniczą średnią kroczącą EMA 100.

Wtedy byki znów zdołały wygenerować świeży popyt, co wywołało kolejny wyraźny impuls wzrostowy. Tym razem został on jednak powstrzymany wcześniej, przez poziom 342, gdzie sprzedający wygenerowali ruch spadkowy, który tym razem już zdołał w pełni przetestować 100-okresową średnią kroczącą EMA.

Od tej sytuacji, która wydarzyła się 3 listopada, kurs franka szwajcarskiego wobec forinta porusza się w konsolidacji, od średniej EMA 100 do poziomu 342.00. Dziś jednak, właśnie w chwili pisania tego tekstu, kupujący postanowili przeprowadzić silny atak na górne ograniczenie. W tej chwili cena znajduje się w okolicach 342.30.

Co dalej?

Nawet jeśli uda im się zamknąć bieżącą świecę H4 powyżej tego poziomu, to nadal byki nie będą mogły obwieścić swojego sukcesu. Należy pamiętać, że tuż powyżej tej konsolidacji znajduje się kolejny poziom oporu. Stanowi go wartość 343.20, która zatrzymała rajd wzrostowy 25 października, a w bieżącym miesiącu kupujący nawet nie mieli szansy jej przetestować. Wydaje się więc, że nawet potencjalnie skuteczny atak byków na poziom 342.00, nie zmieni obecnie panującej tendencji, tylko poszerzy strefę konsolidacji do jej pierwotnych rozmiarów.

Wykres CHF/HUF