W tradingu na Forex koncentrujemy swoją uwagę przeważnie na głównych parach walutowych. W końcu to na nich występuje największa płynność, a spread przeważnie jest bardzo niski. Nie oznacza to jednak, że gdy na głównych parach walutowych sytuacja jest akurat trudna do przewidzenia i brakuje okazji do wejścia w pozycję, nie warto zerknąć na pary egzotyczne. One także mogą oferować świetną szansę zarobku. Poniżej zaprezentowana zostanie analiza kursu dolara amerykańskiego wobec meksykańskiego peso, a także euro wobec korony szwedzkiej. Najpierw pierwsza z nich:

USD/MXN blisko kluczowego oporu

Kurs dolara wobec meksykańskiego peso w ostatnim czasie charakteryzuje się wysokim poziomem zmienności. Najpierw w październiku doszło do poważnej korekty z okolic 20.895 do poziomu 20.12. Następnie 26 października został wygenerowany silny i gwałtowny ruch wzrostowy. Już 2 listopada cena ponownie osiągnęła poziom 20.895. Dzień później wykres wyrysował jednak formację podwójnego szczytu, co wywołało kolejną silną obniżkę. Jej zasięg był jednak krótszy, zatrzymała się już 9 listopada, w okolicach poziomu 20.30.

Wtedy właśnie został wygenerowany bieżący ruch wzrostowy. W tej chwili cena znajduje się już powyżej 20.87, co oznacza, że jest bardzo blisko kluczowego oporu. Co więcej, bieżący ruch wyrysował średnioterminową linię trendu wzrostowego. Co dalej?

Scenariusz I

Jeśli opór na poziomie 20.895 zostanie pokonany, w zasadzie nic już nie powinno stanąć cenie na przeszkodzie do osiągnięcia pułapu 21 meksykańskich peso za dolara. Co więcej, dopóki bieżąca linia trendu będzie utrzymywana, nie ma mowy o żadnym zachwianiu obecnie panującej tendencji.

Scenariusz II

Jeżeli jednak niedźwiedzie znów skutecznie wybronią poziom 20.895, a następnie zdołają wybić linię trendu, może dojść do kolejnej gwałtownej i głębokiej korekty. Ostatni potwierdzony dołek znajduje się na poziomie 20.30, więc to właśnie on powinien stanowić cel sprzedających.

Wykres USD/MXN

EUR/SEK w trendzie wzrostowym

Dłuższe ruchy cenowe możemy natomiast spostrzec na kursie euro wobec korony szwedzkiej. Najpierw, jeszcze we wrześniu, kurs znalazł się w poważnej tendencji spadkowej. W ciągu kilku tygodni zdołał on spaść z okolic 10.226 do poziomu 9.88. To minimum zostało jednak ostatecznie wybronione na początku listopada. Co więcej, kilka dni później – 8 listopada – wygenerowany został silny impuls wzrostowy.

W efekcie, w tej chwili cena oscyluje w granicach 10.105. Ponadto, jeszcze w pierwszej połowie listopada znalazła się ona powyżej wykładniczej średniej kroczącej EMA 100, która od tego czasu aktywnie wspiera ruch wzrostowy. Co równie ważne, tę Hossę wspiera także linia trendu wzrostowego wytyczona po próbach kontrataku przeprowadzonych przez niedźwiedzie w bieżącym ruchu. Co dalej?

Scenariusz I

Po pierwsze, dopóki bieżąca linia trendu będzie utrzymywana, nie ma mowy o żadnym zanegowaniu bieżącego ruchu wzrostowego. Oznacza to, że byki dopiero mogą się rozkręcać, ponieważ najbliższe opory znajdują się znacznie wyżej – ich wartości to: 10.18; 10.21 oraz 10.226. Jak zatem widzimy ten ruch w górę może jeszcze trochę bez żadnych przeszkód potrwać.

Scenariusz II

Jeżeli natomiast niedźwiedzie zdołają zaskoczyć i wcześniej przeprowadzą skuteczny kontratak, czyli wybiją linię trendu, może dojść do poważnej korekty. Pierwsze wsparcie powinna stanowić 100-okresowa wykładnicza średnia EMA. Jeśli sprzedający także z nią sobie poradzą, może dojść do ponownej przeceny do poziomu 9.88.

Wykres EUR/SEK