W dniu dzisiejszym sesja na amerykańskim indeksie S&P 500 maluje się bardzo nijako. Zdecydowanie nie widać ani krztyny zaangażowania u byków i niedźwiedzi. Poruszamy się jak dotychczas w dość ciasnym range’u, mimo że wczorajsza sesja była klasycznym dniem o podwójnej dystrybucji, po którym zgodnie z oczekiwaniami oraz metodą analizy market profile, powinien nastąpić dzień trendowy. Tymczasem obserwujemy dzień klasycznej dystrybucji, gdzie initial balance, najistotniejszej na tym instrumencie sesji amerykańskiej, jest już większy niż całościowy zakres ruchów podczas sesji europejskiej. Co gorsza widać wyraźną tendencję ceny do pogłębienia dołków. Nie rokuje to dobrze dla oczekujących na jakiekolwiek wzrosty i wyrwanie się z impasu, który towarzyszy nam już od ponad dwóch miesięcy, tuż pod szczytami wszech czasów.

Źródło: Sierra Chart, SP500 futures (ESU9) wykres Market Profile od 11 września 2019 do 24 września 2019. Uwaga: wyniki osiągnięte w przeszłości nie gwarantują podobnych w przyszłości.

Sytuacji nie są w stanie poprawić żadne informacje dotyczące danych twardych, takie jak redukcja stóp procentowych przez bank rezerwy federalnej, ani też wydarzenia typowo spekulacyjne, takie jak tweety Donalda Trumpa, dotyczące negocjacji amerykańsko-chińskich w wojnie handlowej, którą dwa mocarstwa toczą przeciwko sobie.

Rynek graczy indywidualnych jest już niezwykle zmęczony tymi zmaganiami a jedyną grupą, która zdaje się na tym korzystać są świetnie poinformowanie insiderzy. Tych jest jednak dosyć mało i w dodatku jest to grupa, która również potrzebuję znacznego ruchu ceny, po to żeby zrealizować zyski wynikające z ewentualnej akumulacji bądź dystrybucji, którą obserwujemy od tak długiego czasu.

Dobrą oznaką dla rynku może być fakt, że konsolidacja, w której się znajdujemy, jednak się zacieśnia. Jednak – ponieważ kolejnym napływającym na rynek informacjom towarzyszą szalenie dynamiczne ruchy, zwiększające tymczasową rozpiętość cenową. Konsolidację, o której zacieśnieniu mowa, należy jednak rozpatrywać w długim terminie, relatywnym do potencjału kolejnej fali wzrostowej, która najprawdopodobniej nastąpi w czwartym kwartale 2019 i potrwa, co najmniej do połowy 2020 roku.

SP500
Źródło: Admiral Markets MT5, SP500 wykres d1 od 28 listopada 2019 do 24 września 2019. Uwaga: wyniki osiągnięte w przeszłości nie gwarantują podobnych w przyszłości.

Nie jest to oczywiście definitywna prognoza, ponieważ w chwili obecnej nie sposób przewidzieć, który z czynników mających wpływ na obecną sytuację gospodarki USA, będzie miał największą wagę. Jednak trendy obserwowane na froncie energetycznym, gospodarczym oraz militarnym, a więc trendy geopolityczne, jednoznacznie wskazują na spory potencjał wzrostowy przed spadkami, które niechybnie nastąpią.

Technicznie, na znacznie bliższym, intraday’owym interwale czasowym, wygląda na to, że sesja amerykańska poruszać się będzie w przedziale ustanowionym w pierwszej godzinie handlu a więc w zakresie initial balance, być może delikatnie poszerzonym o dzisiejsze szczyty, osiągnięte jeszcze w czasie sesji europejskiej. Obserwując akcję cenową z poprzednich dni trudno, bowiem oczekiwać spadku poniżej strefy górnej dystrybucji z dnia wczorajszego.

Jan Kotowski

Sprawdź możliwości handlu u wielokrotnie nagradzanego brokera. Otwórz bezpłatne konto demo z wirtualnymi pieniędzmi już dziś!

OTWIERAM KONTO DEMO

Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 77% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD, i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.

Powyższa treść ma wyłącznie charakter informacyjny i prezentują opinie własne autorów. Treść ta sporządzona została rzetelnie, z należytą starannością i nie stanowią podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych, porady inwestycyjnej ani rekomendacji w rozumieniu rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 r., Nr 206, poz. 1715). Portal www.tradersarea.pl oraz dostawca treści nie ponoszą odpowiedzialności za wszelkie transakcje, szkody, poniesione wydatki oraz utracone korzyści powstałe w związku z decyzjami inwestycyjnymi podejmowanymi w oparciu o udostępnione na stronie www.tradersarea.pl treści.

PODZIEL SIĘ
Jan Kotowski
Zastępca dyrektora polskiego oddziału Admiral Markets. Pasjonat rynków finansowych i trader indywidualny z ponad 10 letnim doświadczeniem. Swoją przygodę z rynkami rozpoczął już w liceum od popularnej, internetowej gry giełdowej. Pierwsze sukcesy zachęciły go do dalszego zgłębienia tematu wirtualnego obrotu giełdowego. Już w trakcie zdobywania wykształcenia kierunkowego, profesjonalnie związał się z sektorem finansowym w 2010 roku. Zdobywał doświadczenie zawodowe po obu stronach rynku, pracując w dealing roomach i departamentach ekonomicznych największych spółek Skarbu Państwa, państwowych i międzynarodowych banków oraz w propriatry trading’u. Zafascynowany rzeczywistą mechaniką rynków i spojrzeniem/analizą badającą przede wszystkim order flow (z j.ang. strumień zleceń).