Miniony tydzień upłynął pod znakiem osłabiania się dolara. Wśród walut G8 jeszcze gorzej wypadł tylko jen japoński. Nie zmienia to faktu, że traderzy nie mogli narzekać na zmienność. Czy najbliższe sesje będą równie ciekawe? Zapraszam na poniedziałkowe poranne spojrzenie na wykresy głównych par walutowych. Zaczniemy od najczęściej wymienianej pary na świecie, czyli euro wobec dolara amerykańskiego:

EUR/USD w okolicy 1.16

Początek minionego tygodnia, w przypadku kursu euro wobec dolara, nie należał do udanych. We wtorek cena osiągnęła nowe tegoroczne minimum. Poziom 1.1524 został jednak ostatecznie wybroniony, co pozwoliło wygenerować nowy ruch wzrostowy. Jednak już w czwartek zwyżka kursu została powstrzymana przez poziom 1.1610. Dziś cena znajduje się powyżej 1.1590. Można więc spodziewać się kolejnego ataku na najbliższy poziom oporu. Byki nie będą jednak miały łatwego zadania, ponieważ na poziomie 1.1630 znajduje się kolejny opór, który powstrzymał ruch w górę 4 października.

Wykres EUR/USD

GBP/USD nie zwalnia tempa

Kurs funta wobec dolara ma za sobą natomiast bardzo udaną pierwszą połowę października. W minionym tygodniu cena zdołała pokonać wykładniczą średnią kroczącą EMA 100. Co więcej, początek ruchu wzrostowego oraz próba kontrataku niedźwiedzi z 12 października utworzyły linię trendu wzrostowego. Dopóki nie zostanie ona wybita, nie ma mowy o jakimkolwiek zanegowaniu średnioterminowej tendencji wzrostowej. W efekcie, kurs odważnie idzie w górę, i ma otwartą drogę do przetestowania kluczowego oporu z pierwszej połowy września – poziomu 1.3879.

Wykres GBP/USD

AUD/USD w silnej tendencji wzrostowej

Kurs dolara australijskiego wobec USD także w pierwszej połowie października nie zawodził. Utworzył się nawet kanał wzrostowy o naprawdę stromym nachyleniu. Jednak, podczas czwartkowej i piątkowej sesji, kurs nie zdołał poradzić sobie z oporem zlokalizowanym przy 0.7240. W efekcie dziś to niedźwiedzie kontratakują. Jeśli zdołają wybić opisywaną wyżej linię trendu wzrostowego, kurs może nawet się przecenić do wykładniczej średniej kroczącej EMA 200.

Konsolidacja na USD/CHF

Kurs dolara amerykańskiego wobec franka szwajcarskiego wykazuje w ostatnim czasie mieszane nastroje. Najpierw w dniach 6-12 października trzykrotnie testował opór znajdujący się przy 0.9306. Następnie doszło do solidnej przeceny, która została zatrzymana na poziomie 0.9200. Od czwartku jednak cena znów idzie w górę, w tej chwili atakuje ona poziom wykładniczej średniej kroczącej EMA 100. Jeśli uda się go pokonać, można spodziewać się kolejnego ataku na poziom 0.9306. Jeżeli jednak sprzedający go wybronią, ponownie przetestowane może zostać dolne ograniczenie konsolidacji.

Wykres USD/CHF

USD/CAD w trendzie spadkowym

W przypadku kursu dolara amerykańskiego wobec dolara kanadyjskiego, już od połowy września mamy do czynienia z silnym ruchem ceny w dół. Co więcej, w październiku tendencja ta wyrysowała linię trendu spadkowego. Dopóki nie zostanie ona wybita przez byki, nie ma mowy o jakimkolwiek zanegowaniu trendu spadkowego. Natomiast, podczas piątkowej sesji niedźwiedzie nie zdołały sobie poradzić z poziomem 1.2345. W konsekwencji cena oscyluje dziś między tą wartością a opisywaną linią trendu. Któryś z tych poziomów będzie musiał zostać niebawem wybity.

Wykres USD/CAD

Silny ruch wzrostowy na NZD/USD

Kurs dolara nowozelandzkiego wobec USD ma za sobą świetną pierwszą połowę miesiąca. W środę cena zdołała znaleźć się powyżej wykładniczej średniej kroczącej EMA 100, a dziś podczas azjatyckiej sesji przetestowała poziom 0.7085. Ten opór okazał się kluczowy 23 września i dziś także byki nie potrafiły sobie z nim poradzić. Aktualnie zatem kurs spada, lecz dopóki nie znajdzie się on poniżej 100-okresowej średniej EMA, nie ma mowy o zanegowaniu tendencji wzrostowej.

Wykres NZD/USD

Potężna Hossa na USD/JPY

W przypadku kursu dolara amerykańskiego wobec jena japońskiego sytuacja nie ulega zmianie już od kilku tygodni. W drugiej połowie września kurs ostro wystrzelił w górę, i od tego czasu ruch wzrostowy jest konsekwentnie utrzymywany. Na wykresie dziennym utworzyła się nawet linia trendu o bardzo stromym nachyleniu. Dopóki będzie ona utrzymywana, nie ma mowy o zmianie tendencji, a kurs może ustanawiać swoje kolejne najwyższe szczyty od czterech lat.

Kurs USD/JPY