W 2021 roku pozostało nam już zaledwie kilka sesji. Do tej pory grudzień upływa nam pod znakiem mieszanych nastrojów na rynku Forex. Na większości głównych par walutowych nie możemy obecnie dostrzec żadnych silnych trendów. Wyjątkiem od tej reguły jest tylko kurs dolara amerykańskiego wobec dolara kanadyjskiego. Czy w końcówce grudnia doczekamy się podobnych zdecydowanych ruchów na innych parach walutowych? Czy po Świętach Bożego Narodzenia na rynku pojawi się ponadprzeciętna zmienność? Zapraszam na analizę wykresów głównych par walutowych. Zaczniemy od najczęściej wymienianej pary na świecie, czyli euro wobec dolara amerykańskiego:

Mieszany sentyment EUR/USD

Po kilku tygodniach poważnych spadków, kurs euro wobec dolara amerykańskiego wygenerował w końcu świeży popyt. Ostatecznie wyprzedaż została wyhamowana pod koniec listopada, w okolicy 1.12. Niecały tydzień później byki jednak nie zdołały pokonać poziomu 1.1337. W kolejnych dniach niedźwiedzie czterokrotnie testowały 1.1235. Ostatnia taka próba ataku miała miejsce w piątek, 17 grudnia. W tej chwili cena oscyluje w granicach 1.13. Można zatem śmiało stwierdzić, że kurs euro wobec dolara amerykańskiego porusza się w konsolidacji między 1.1235 i 1.1337.

Większą szansę na wybicie ograniczenia mają jednak niedźwiedzie, bowiem w grudniu już kilka razy zaatakowały poziom wsparcia. Co więcej, w okolicy 1.134 znajduje się obecnie wykładnicza średnia krocząca EMA 200, która również powinna być bardzo trudną przeszkodą do pokonania dla kupujących.

Wykres EUR/USD

GBP/USD atakuje 1.333

Kurs funta szterlinga wobec dolara amerykańskiego długo znajdował się w silnej tendencji spadkowej. Wyprzedaż została jednak wyhamowana w pierwszej połowie grudnia, kiedy to byki skutecznie wybroniły poziom 1.32. Następnie byki zdołały wygenerować impuls wzrostowy, dzięki któremu już 16 grudnia doszło do przetestowania poziomu 1.333. Wywołało to jednak kontratak ze strony sprzedających i już 2 poniedziałek, 20 grudnia cena znów testowała 1.32.

Znów jednak kupującym udało się wtedy wygenerować świeży popyt i w efekcie już dziś cena znajduje się powyżej 1.33, w zasadzie w tym momencie byki szykują się do ataku na 1.333. Pokonanie tego oporu powinno wygenerować kolejny silny impuls wzrostowy.

AUD/USD utrzymuje się powyżej 0.71

Kurs dolara australijskiego wobec dolara amerykańskiego zaskakuje w grudniu. Otóż znajdował się on przez długi czas w potężnym trendzie spadkowym. Jednak już w poniedziałek, 6 grudnia, doszło do silnego odbicia. Byki zdołały wybronić poziom 0.70 i wygenerowały silny ruch wzrostowy. W efekcie w czwartek, 16 grudnia kurs zdołał przetestować wykładniczą średnią kroczącą EMA 200.

Tego poziomu jednak nie udało się pokonać kupującym. W kolejnych dniach doszło do korekty i w efekcie w poniedziałek, 20 grudnia, niedźwiedzie testowały poziom 0.71. Pozwoliło to bykom wygenerować świeży popyt, dzięki czemu pojawił się kolejny impuls wzrostowy. Obecnie cena oscyluje w granicach 0.717 i zbliża się do 200-okresowej wykładniczej średniej kroczącej.

USD/CHF w konsolidacji

Ciekawie ostatnio wygląda również kurs dolara amerykańskiego wobec franka szwajcarskiego. Najpierw 24 listopada rozpoczęła się silna wyprzedaż. Dobiegła ona końca po 6 dniach, kiedy to byki wybroniły poziom 0.9160 i wygenerowały impuls wzrostowy. W kolejnych tygodniach, pomimo kilku prób nie zdołały one z kolei pokonać poziomu 0.927. Można zatem śmiało stwierdzić, że mamy tutaj obecnie fazę konsolidacji.

Co więcej, zmienność tutaj jest ograniczona i często do odwrotnego ruchu cenowego dochodzi jeszcze wyraźnie przed daną barierą. Wydaje się jednak, że większą szansę na wybicie z konsolidacji mają kupujący, bowiem to oni w grudniu wielokrotnie testowali swoje ograniczenie.

USD/CAD jeszcze powyżej 1.29

Kurs dolara amerykańskiego w stosunku do dolara kanadyjskiego w ostatnim czasie autentycznie zaskakuje. Po pierwsze, od połowy października na tym rynku panowała silna tendencja wzrostowa. Została ona jednak wyhamowana w poniedziałek, 6 grudnia. W efekcie, doszło do gwałtownej wyprzedaży, która została powstrzymana podczas wczorajszej sesji. Sprzedający nie dali rady pokonać wykładniczej średniej kroczącej EMA 200. Z tego poziomu został wygenerowany kolejny bardzo silny impuls wzrostowy. W poniedziałek 20 grudnia byki zdołały nawet przetestować poziom 1.295.

Od wczoraj niedźwiedzie próbują jednak kontratakować. W tej chwili zbliżają się one do poziomu 1.29, który dziś pełni rolę wsparcia, bowiem 15 grudnia okazał się ważnym oporem. Wtedy zdołał on powstrzymać kontynuację ruchu wzrostowego aż na 5 dni. Jeśli zatem niedźwiedzie zdołają teraz wybić ten poziom, może dojść do poważnej korekty. Celem sprzedających powinien być poziom 1.277.

NZD/USD w konsolidacji

Kurs dolara nowozelandzkiego wobec dolara amerykańskiego od dłuższego czasu znajdował się w silnym trendzie spadkowym. 15 grudnia byki zdołały jednak wybronić poziom 0.671 i wygenerować impuls wzrostowy. Dobiegł on jednak końca już następnego dnia, kiedy to byki nie poradziły sobie z pokonaniem poziomu 0.682. Wywołało to kolejną obniżkę, która została powstrzymana w poniedziałek 20 grudnia. Poziom 0.671 znów wygenerował wtedy świeży popyt.

W efekcie teraz cena znajduje się w okolicy 0.678 i pnie się w stronę górnego ograniczenia konsolidacji. Na dziś wydaje się, że obie strony rynku mają równe szanse na wybicie którejś z barier.

Wykres NZD/USD

USD/JPY powyżej 114

Bardzo interesującą kształtuje się w ostatnim czasie także sytuacja na rynku dolara amerykańskiego wobec jena japońskiego. Najpierw – podobnie jak w przypadku pary walutowej USD/CHF – 24 listopada rozpoczęła się silna wyprzedaż. Dobiegła ona końca po 6 dniach, kiedy to byki wybroniły poziom 112.60. W kolejnych dniach niedźwiedzie przeprowadziły jeszcze dwie próby ataku na ten poziom wsparcia – obie nieskuteczne.

Następnie, 3 grudnia byki zdołały wygenerować silny impuls wzrostowy. Najpierw po wielu próbach udało mu się w połowie grudnia pokonać wykładniczą średnią kroczącą EMA 100, a następnie 16 grudnia przetestować poziom 114.27. W kolejnych dniach doszło do korekty, sprzedający zdołali kilka razy przetestować poziom 113.40, znajdujący się nieznacznie poniżej 100-okresowej średniej EMA. W poniedziałek, 20 grudnia kupujący wygenerowali z tego poziomu kolejny impuls wzrostowy. W efekcie dziś po raz kolejny testują oni 114.27. Pokonanie tego oporu powinno doprowadzić do jeszcze silniejsze zwyżki i zbliżyć się do listopadowych maksimów.

Wykres USD/JPY