Nieprzerwanie od połowy października, największe światowe indeksy giełdowe cały czas pokazują moc. Na rynku amerykańskim, praktycznie już od dłuższego czasu podczas każdej sesji ustanawiają one nowe historyczne szczyty. Pod koniec ubiegłego tygodnia swoje nowe maksimum zdołał osiągnąć także niemiecki indeks DAX. Czy możemy niebawem spodziewać się jakiejś głębszej korekty? Czy może obecna sytuacja powinna trwać w najlepsze? Zapraszam do analizy: na początek S&P 500:

S&P 500 już w okolicy 4700

Ostatni miesiąc był dla indeksu S&P 500 niezwykle udany. W jego trakcie cena zdołała wzrosnąć aż o 400 punktów, raz za razem ustanawiając nowe rekordy. Od piątkowej sesji oscyluje ona w granicach poziomu 4700. Po jego przetestowaniu, indeks znalazł się jednak 20 pipsów niżej. Nie zmienia to faktu, że teraz byki zdają się szykować do kolejnej próby ataku. Jeśli okaże się ona udana, to Hossa powinna trwać nadal bez żadnych przestojów – zarówno w krótkim, jak i średnim oraz długim terminie. Mówimy tu o sytuacji z gatunku “sky is the limit”.

Jeżeli jednak niedźwiedzie skutecznie utrzymają cenę poniżej tego poziomu, mogą w końcu wygenerować wyraźny impuls spadkowy. W takiej sytuacji doszłoby do silnej korekty – najbliższy poziom wsparcia znajduje się w okolicach 4550 – nieznacznie nad wykładniczą średnią kroczącą EMA 200.

wykres indeksu S&P 500

NASDAQ 100 atakuje 16 400

W przypadku indeksu NASDAQ 100 sytuacja wygląda bardzo podobnie. Na rynku panuje wielka Hossa, w trakcie ostatniego miesiąca cena zdołała wzrosnąć o 1900 punktów, raz po raz ustanawiając nowe rekordy. Podczas piątkowej sesji zaatakowała ona poziom 16 400. Po jego przetestowaniu doszło jednak do odreagowania, i w efekcie indeks znalazł się 100 pipsów niżej. Teraz byki powoli zbierają się do kolejnego podejścia. Jeśli atak na historyczne maksimum okaże się udany, trend wzrostowy będzie kontynuowany bez żadnych większych przestojów – zarówno w krótkim, jak i średnim oraz długim terminie.

Jeżeli jednak niedźwiedzie skutecznie utrzymają cenę poniżej tego poziomu, mogą w końcu wygenerować korektę, która będzie mogła okazać się wprost opłakana w skutkach. Warto zauważyć, iż ze względu na szalenie dynamiczne tempo tej Hossy, w okolicy nie znajdziemy żadnych istotnych poziomów wsparcia. Wydaje się zatem, że potencjalną wyprzedaż zatrzymać może dopiero wykładnicza średnia krocząca EMA 100, która obecnie znajduje się w okolicach 15 750, czyli jej odległość od bieżącej ceny jest potężna.

wykres indeksu NASDAQ 100

Dow Jones Industrial Average testuje 36 350

Inwestorzy posiadający pozycje długie na indeksie Dow Jones Industrial Average, także zdecydowanie nie mogą w ostatnim czasie narzekać. Na rynku panuje potężna Hossa, w trakcie ostatniego miesiąca cena zdołała wzrosnąć o 2500 punktów, ustanawiając nowe historyczne maksima praktycznie podczas każdej sesji. Podczas piątkowej sesji zaatakowała ona poziom 36 350. Po jego przetestowaniu doszło jednak do odreagowania, i w efekcie indeks znalazł się 150 pipsów niżej. Z kolei teraz byki zdają się szykować do kolejnej próby ataku i kurs już oscyluje w granicach 36 300. Jeśli atak okaże się udany, to Hossa powinna trwać nadal bez żadnych przestojów – zarówno w krótkim, jak i średnim oraz długim terminie. Mówimy tu o sytuacji z gatunku “sky is the limit”.

Jeżeli jednak niedźwiedzie skutecznie utrzymają cenę poniżej tego poziomu, mogą w końcu wygenerować wyraźny impuls spadkowy. W takiej sytuacji doszłoby do silnej korekty – najbliższy poziom wsparcia znajduje się w okolicach 35 410 – nieznacznie nad wykładniczą średnią kroczącą EMA 200.

wykres indeksu Dow Jones Industrial Average

DAX ustanawia nowe maksimum

Hossa na niemieckim indeksie DAX – choć także w ostatnim czasie bardzo dynamiczna – to jednak w dłuższym ujęciu czasowym wyraźnie ustępuje zasięgiem swoim amerykańskim odpowiednikom. W efekcie, dziś jego wartość wyrażona w pipsach jest niższa od indeksu NASDAQ 100, co w przeszłości wydawało się absolutnie nierealne – nawet jeszcze podczas pierwszych sesji października miał on nad nim niemal 1000 punktów przewagi.

Nie zmienia to jednak faktu, że ostatni miesiąc dla indeksu DAX również był bardzo udany. W tym czasie cena wzrosła o 1100 pipsów. Mało tego, podczas czwartkowej sesji zdołała ona w końcu ustanowić nowe historyczne maksimum. Co więcej, od tego momentu cały czas utrzymuje się ona powyżej kluczowego pod względem psychologicznym poziomu 16 tysięcy punktów. Można zatem już dziś stwierdzić, iż pełni on obecnie rolę istotnego wsparcia.

Co dalej? Wydaje się, iż dopóki kurs będzie się utrzymywał powyżej poziomu 16 tysięcy pipsów, będziemy mogli obserwować nowe historyczne maksima, a tendencja wzrostowa – zarówno w średnim, jak i długim ujęciu czasowym – będzie zupełnie niezagrożona. Jeżeli jednak niedźwiedzie w najbliższym czasie zdołają niespodziewanie wybić ten poziom, może dojść do głębokiej korekty i już kolejnego w ostatnich tygodniach przetestowania wykładniczej średniej kroczącej EMA 200.

wykres indeksu DAX