W tradingu na Forex koncentrujemy swoją uwagę przeważnie na głównych parach walutowych. W końcu to na nich występuje największa płynność, a spread przeważnie jest bardzo niski. Nie oznacza to jednak, że gdy na głównych parach walutowych sytuacja jest akurat trudna i brakuje okazji do wejścia w pozycję, nie warto zerknąć na pary egzotyczne. One także mogą oferować świetną szansę zarobku. Poniżej zaprezentowana zostanie analiza kursu euro wobec liry tureckiej oraz franka szwajcarskiego wobec forinta. Najpierw pierwsza z nich:

Akumulacja na EURTRY – czas na atak?

Po wielu miesiącach spadków kurs euro wobec liry tureckiej powrócił we wrześniu do tendencji wzrostowej. Potwierdza to skuteczne pokonanie wykładniczej średniej kroczącej EMA 200, do którego doszło 7 września. Od tego czasu wspiera ona dalszy wzrost.

Nie zmienia to faktu, że szczyt obecnego ruchu został osiągnięty już dzień później – 8 września. Wyniósł on 10.082. Następnie doszło jednak do korekty, po której kurs zaczął poruszać się w strefie konsolidacji między 200-okresową średnią kroczącą EMA a poziomem 10.005. Taka sytuacja trwa do dziś.

Scenariusz I

Warto zaznaczyć, że świeży popyt generowany jest błyskawicznie, gdy tylko cena zbliża się do średniej EMA 200. Oznacza to, że dużą aktywność ze strony byków. W efekcie wydaje się, że to one mają większe szanse na wyjście z konsolidacji. Skuteczne wybicie poziomu 10.005 powinno oznaczać kontynuację ruchu w górę aż do ponownego przetestowania okolic 10.060.

Scenariusz II

Jeśli jednak to niedźwiedzie pokażą moc, zaskoczą wszystkich i przeprowadzą skuteczny atak na 200-okresową średnią EMA, to ich sytuacja będzie jeszcze bardziej korzystna. Wynika to z faktu, że droga do głębszej przeceny w tym przypadku będzie całkowicie otwarta. W efekcie możliwa jest więc nawet potężna obniżka aż do okolic 9.810. To właśnie ten poziom został skutecznie wybroniony podczas ostatniego kontrataku ze strony niedźwiedzi, do którego doszło 6 września.

Analiza pary walutowej EURTRY

CHFHUF wciąż w tendencji spadkowej

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w przypadku kursu franka szwajcarskiego wobec forinta. Po silnych wzrostach, do których doszło w lipcu, od początku sierpnia to jednak węgierska waluta zaczęła się konsekwentnie umacniać. 4 sierpnia niedźwiedzie zdołały pokonać wykładniczą średnią kroczącą EMA 100 i od tego czasu cena wciąż utrzymuje się poniżej niej.

Minimum bieżącego ruchu zostało zanotowane 6 września i wyniosło 318.93. Następnie byki usiłowały przeprowadzić kontratak. Był to najsilniejszy impuls z ich strony w ostatnim czasie i w efekcie 9 września udało im się nawet nadbić 100-okresową średnią kroczącą EMA. To był jednak jedyny sukces – już dzień później cena powróciła poniżej tego poziomu.

Scenariusz I

Aktualnie kurs franka szwajcarskiego wobec forinta oscyluje w granicach 322, co sprawia, że znajduje się niedaleko średniej EMA 100. Jeśli byki zdołają w końcu odwrócić tendencję i pokonać ten poziom, będzie można oczekiwać podejścia do okolic 325. Mowa tutaj o mniej optymistycznym wariancie, ponieważ realne wydaje się także przetestowanie oporu znajdującego się na poziomie 328.10.

Scenariusz II

Z drugiej strony, jeżeli nie dojdzie do żadnej niespodzianki i niedźwiedzie utrzymają średnią EMA 100, znajdą się w doskonałej pozycji do kontrataku. Pierwszym kluczowym poziomem okaże się wtedy 319.30, czyli miejsce, z którego podczas ostatniej przeceny został wygenerowany świeży popyt. Jeżeli bariera ta zostanie pokonana, będzie można oczekiwać dalszej dotkliwej obniżki – być może nawet przetestowania tegorocznych minimów z początku czerwca znajdujących się w okolicach 315.

Analiza pary walutowej CHFHUF