Trading na indeksach giełdowych cieszy się bardzo dużą popularnością. Nic dziwnego, ponieważ oferuje on naprawdę wysoką zmienność, dzięki czemu świetnie sprawdza się nawet w handlu krótkoterminowym. Co więcej, indeks gwarantuje ekspozycję na cały rynek, co oznacza, że nie ma tu mowy o tradingu na pojedynczych, niestabilnych walorach podatnych na szum spekulacyjny (jak ma to miejsce na akcjach wielu spółek), więc analiza techniczna w tym przypadku jest w pełni zasadna i charakteryzuje się ponadprzeciętną skutecznością.

Dziś przyjrzymy się dwóm indeksom, które cieszą się ogromnym zainteresowaniem traderów. Pierwszy oferuje ekspozycję na niemiecki rynek, a na drugi składa się 500 największych spółek amerykańskiego parkietu giełdowego. Zapraszam do analizy:

DAX 30 atakuje średnią EMA 200

W przypadku indeksu DAX 30, traderzy już od dłuższego czasu nie mogą narzekać na nudę. Rajd wzrostowy rozpoczęto na początku sierpnia zdołał w połowie miesiąca po raz pierwszy przekroczyć poziom 16 tysięcy punktów i ustanowił historyczny szczyt. Podczas kolejnych sesji doszło jednak do korekty, którą 19 sierpnia powstrzymała wykładnicza średnia krocząca EMA 200.

Po tej skutecznej obronie miał miejsce kolejny impuls wzrostowy, który 31 sierpnia zdołał ponownie przetestować poziom 16 tysięcy punktów. Nowe maksimum nie zostało jednak ustanowione, a co gorsza następnie doszło do utworzenia się formacji podwójnego szczytu, która zaowocowała przeceną.

Choć na początku wydawało się, że bykom znów uda się obronić 200-okresową średnią kroczącą EMA, to kilka dni później poziom ten został ostatecznie pokonany przez niedźwiedzie. W konsekwencji cena spadła najpierw do okolic 15 550, a następnie gwałtownie przetestowała poziom 15 470.

Ostatecznie jednak oba poziomy udało się wybronić, a następnie pojawił się silny świeży popyt. W efekcie dziś cena znajduje się już powyżej 15 700 i atakuje średnią EMA 200.

Scenariusz I

Jeśli bykom uda się pokonać i utrzymać ten poziom, będzie można oczekiwać dalszego wzrostu, a nawet próby ataku na zakres 15 930-15 990. Nie należy wykluczać także gwałtownego wystrzału kursu, który po raz trzeci przetestuje poziom 16 tysięcy punktów.

Scenariusz II

Jeżeli jednak niedźwiedzie skutecznie obronią 200-okresową średnią kroczącą EMA, będą miały idealną sytuację do kontrataku. W tym przypadku będzie można spodziewać się zejścia do okolic 15 550 lub nawet jeszcze głębszej obniżki – czyli osiągnięcia poziomu 14 770, który stanowił kluczowe wsparcie pod koniec lipca, a następnie został przetestowany podczas ostatniej korekty.

Analiza indeksu DAX 30

S&P 500 nie odpuszcza

Nieco inaczej wygląda sytuacja w przypadku amerykańskiego indeksu S&P 500. Tutaj krótka korekta w długim i silnym trendzie wzrostowym pojawiła się w połowie sierpnia. Wtedy niedźwiedzie zdołały lekko nadbić wykładniczą średnią kroczącą EMA 200, lecz zostały zatrzymane przez poziom 4370.

Następnie doszło do kontynuacji tendencji wzrostowej, która zaowocowała przebiciem się przez poziom 4500 punktów. Nowy historyczny szczyt, ustanowiony 6 września wyniósł ostatecznie niecałe 4550.

Wtedy jednak rozpoczęła się obniżka. Cena konsekwentnie spadała przez kilka sesji, aż ostatecznie w miniony piątek zdołała zejść do poziomu 200-okresowej średniej kroczącej EMA.

Scenariusz I

Dziś jednak nie ma mowy ataku na tę barierę. To byki przejęły kontrolę nad rynkiem. Jeśli uda im się kontynuować ten dopiero co rozpoczęty impuls wzrostowy, będzie można spodziewać się nawet kolejnego testu oporu zlokalizowanego przy 4545.

Scenariusz II

Należy jednak brać pod uwagę możliwość, że niedźwiedzie nie powiedziały jeszcze ostatniego słowa. Istnieje szansa, że w tym momencie usiłują one uśpić czujność kupujących, a za kilka godzin przeprowadzą niezwykle wyrachowany i skuteczny atak na średnią EMA 200. Przy wystąpieniu takiego scenariusza, możliwa jest nawet przecena do poziomu wsparcia z poprzedniej korekty – 4370 punktów.

Analiza indeksu S&P 500