Forex z J2T

Po naprawdę udanym marcu mało kto się spodziewał, że pierwsza połowa kwietnia okaże się tak kiepska dla rynku kryptowalut. Szczególnie dotkliwy okazał się miniony tydzień – od wtorku do niedzielnej nocy zarówno Bitcoin jak i największe altcoiny zanotowały dotkliwe spadki.

W przypadku BTC cena zdołała nawet powrócić do poziomów z połowy marca, zanim został wygenerowany ostatni, naprawdę imponujący impuls wzrostowy. Czego możemy spodziewać się w kolejnych dniach na rynku kryptowalut? Zapraszam do analizy, zacznijmy od Bitcoina:

Bitcoin znów poniżej 40 000 USD

Ostatnie dwa tygodnie na rynku Bitcoina okazały się wyjątkowo rozczarowujące. W zasadzie po budzącym podziw rajdzie wzrostowym z drugiej połowy marca nie pozostało już śladu. Wtedy cena poszybowała z okolic 38 400 USD do poziomu 48 000 dolarów.

29 marca doszło jednak do odwrócenia trendu. W efekcie dwa tygodnie później – w nocy z 11 na 12 marca kurs BTC zaczął testować poziom 39 300 USD. Jeszcze wczoraj późnym popołudniem niedźwiedzie przeprowadziły kolejny atak na to wsparcie. Na ten moment jednak byki zdołały się w tym miejscu obronić, choć żaden nowy impuls wzrostowy nie został wygenerowany – w tej chwili cena znajduje się zaledwie niecałe 500 dolarów wyżej. Co dalej?

Scenariusz I

Mamy w tej chwili dwa równie prawdopodobne scenariusze. W pierwszym kupujący, po paru sesjach akumulacji, zdołają wygenerować świeży popyt i rozpoczną nowy rajd wzrostowy. Ich pierwszym celem z całą pewnością będzie wykładnicza średnia krocząca EMA 100, która w tym momencie znajduje się w okolicy 43 000 dolarów. Jej wybicie powinno otworzyć bykom drogę do przetestowania oporu na poziomie 46 700 USD.

Scenariusz II

Jeśli jednak to sprzedający pozostaną stroną dominującą na rynku, wsparcie na poziomie 39 300 dolarów powinno zostać już niebawem pokonane. Co jednak bardzo istotne, niedźwiedzie na swojej drodze do jeszcze głębszej przeceny napotkają niemal od razu dwie kolejne silne przeszkody: wsparcia na poziomach 38 400 i 37 600 USD.

Wykres BTC

Ethereum próbuje utrzymać 3000 USD

Nieco mniej pesymistycznie wygląda sytuacja na rynku Ethereum. W przypadku najistotniejszego altcoina rajd wzrostowy rozpoczęty w połowie marca dobiegł końca dopiero w nocy z 3 na 4 kwietnia. W tym czasie cena zdołała poszybować z okolic 2510 dolarów do poziomu 3530 USD.

We wtorek, 5 kwietnia doszło jednak do odwrócenia trendu. W konsekwencji, w ciągu następnego tygodnia kurs ETH spadł do okolic 2970 USD. Wczoraj późnym wieczorem cena zdołała jednak powrócić powyżej 3000 dolarów i w tej chwili znajduje się tuż powyżej tej granicy. Co dalej?

Scenariusz I

Tutaj również mamy w tym momencie dwa równie prawdopodobne scenariusze. Według pierwszego kupujący zdołają wygenerować świeży popyt i rozpoczną nowy rajd wzrostowy. Ich pierwszym także powinna być wykładnicza średnia krocząca EMA 100, która w tym momencie znajduje się w okolicy 3190 USD. Jej wybicie powinno otworzyć bykom drogę do przetestowania oporu na poziomie 3470 dolarów, a następnie być może nawet marcowych maksimów – 3530 USD.

Scenariusz II

Jeśli jednak to sprzedający pozostaną stroną dominującą na rynku, wsparcie na poziomie 2970 dolarów powinno zostać już niebawem pokonane. Będzie to oznaczało potężny kłopot dla popytowej strony rynku – o szybki powrót kursu powyżej 3000 USD będzie wtedy bowiem ekstremalnie trudno. Niedźwiedzie natomiast będą na najlepszej drodze do przetestowania poziomu 2835 dolarów, czyli kluczowego wsparcia z 20 i 21 marca.

Litecoin obronił kluczowe wsparcie

Nieco inaczej wygląda sytuacja na wykresie Litecoina. Co prawda tutaj także, po budzącym podziw rajdzie wzrostowym z drugiej połowy marca nie pozostało już śladu, ale w ostatnich dniach byki wykazały się większą determinacją. Zacznijmy jednak od tego, że od 14 do 30 marca kurs LTC poszybował z okolic 101 dolarów do poziomu 132 USD.

Następnie doszło do odwrócenia trendu. W efekcie dwa tygodnie później – w nocy z 11 na 12 marca niedźwiedzie zaatakowały poziom 102 dolarów. Co jednak bardzo istotne, w przypadku tej kryptowaluty, kupujący zdołali odeprzeć natarcie strony podażowej. Mało tego – udało im się wygenerować świeży popyt, dzięki czemu obecnie cena oscyluje w granicach 107 USD.

Co dalej?

Wydaje się, że skoro kluczowe wsparcie zostało skutecznie wybronione, to podobnie jak w połowie marca, mamy obecnie do czynienia z narodzeniem się nowej średnioterminowej tendencji wzrostowej. Na drodze byków w pierwszej kolejności powinna stanąć wykładnicza średnia krocząca EMA 100. W tej chwili znajduje się ona minimalnie poniżej 115 dolarów.

Udany atak na tę barierę powinien z kolei zaowocować ruchem w górę aż do poziomu kilkukrotnie testowanego oporu – zarówno w drugiej połowie marca jak i w kwietniu – przyjmującego wartość 127 USD.

Wykres LTC

To koniec tego artykułu, ale dopiero początek Twojej przygody z rynkami finansowymi. Przed Tobą długa droga, ale doskonale wiemy, jak Ci ją ułatwić. Rachunek demonstracyjny to najlepszy sposób, aby przetestować zdobytą wiedzę w praktyce. Otwórz bezpłatne konto demo z wirtualnymi pieniędzmi już dziś!

OTWIERAM KONTO DEMO