Akceptacja straty w tradingu – gdzie jest Twój personalny limit i jak kontrolować straty?

247
Grafika prezentująca wyczerpanego, zestresowanego tradera
J2T Trade

Kiedy myślimy o tradingu, zawsze wyobrażamy sobie tylko osiąganie imponujących zysków niewielkim nakładem pracy i ciągły wzrost depozytu. Przeważnie jednak większość początkujących traderów nie bierze pod uwagę bardzo ważnego elementu handlu na rynku kapitałowym – strat. A przecież, jak doskonale wiadomo, są one absolutnie nieuniknione – statystyka pod tym kątem jest nieubłagana.

Mało tego – to właśnie zlecenia, których zamknięcie powoduje zmniejszenie naszego kapitału są z reguły najbardziej dotkliwe. Okazuje się bowiem, że aż 77,7% polskich traderów każdego roku w końcowym rozrachunku ponosi straty, a ich średnia wysokość sięga kilkunastu tysięcy złotych.

Każdy doświadczony trader, który potrafi regularnie generować dochód z handlu, bez żadnych wątpliwości przyzna, że straty są częścią tego zawodu, a najlepszą rzeczą, jaką możemy zrobić, jest zaakceptowanie tego stanu rzeczy, a następnie kontrolowanie ich wielkości.

W jaki sposób możemy tego dokonać? Jak należy zarządzać pozycjami, na których w danym momencie ponosimy straty? Jak poznać własny limit straty, którą jesteśmy w stanie zaakceptować, a następnie kontrolować emocje w tych krytycznych momentach, aby nie popełniać bolesnych błędów? Odpowiedzi na te pytania zostaną zaprezentowane poniżej:

FP Markets

Dlaczego tak wielu traderów nie potrafi zaakceptować i ucinać strat? Zmartwiony trader ponoszący straty

Naukowcy już lata temu udowodnili pewną smutną prawidłowość – otóż zyski cieszą nas mniej niż bolą nas straty. W praktyce nasza radość z zarobienia 500 złotych będzie wielokrotnie mniejsza niż smutek z utraty takiej kwoty. Co gorsza, większość niedoświadczonych inwestorów traktuje straty i zyski osobno, a nie jak łączny wynik.

Oznacza to, że jeśli podczas jednego dnia najpierw zarobią oni 1000 złotych, a następnie stracą 800 PLN, nie potraktują tego jako osiągnięcie zysku w wysokości 200 złotych. Po zyskownej transakcji zmienił im się punkt widzenia i zaczęli uważać, że nie odnotowali oni zysku, tylko ponieśli stratę w wysokości 800 PLN, ponieważ wcześniejsze 1000 złotych zdążyli już zaksięgować w głowie, jako zarobione pieniądze (choć oczywiście ich nie wypłacili), a następnie rynek im je odebrał.

Nieumiejętne zarządzanie ryzykiem i działanie pod wpływem emocji

Co gorsza, większość traderów (nie tylko tych początkujących) ma niestety ogromne problemy z racjonalnym zarządzaniem ryzykiem. Oznacza to, że w praktyce wolą oni osiągnąć mniejszy zysk, który okazał się “pewny”, czyli za szybko wyjść z pozycji, na której zarabiają.

Natomiast w przypadku straty są w stanie zaryzykować o wiele większą kwotę, aby tylko nie zamknąć pozycji na minusie, ponieważ “tendencja na rynku musi w końcu się odwrócić / musi nastąpić powrót do średniej”.

W konsekwencji przestają myśleć racjonalnie, dają ponosić się emocjom, porzucają zasady własnej strategii i ogólne reguły zarządzania ryzykiem, znika u nich jakikolwiek racjonalny osąd i nie decydują się na zamknięcie pozycji na minusie i doprowadzają do tego, że ich strata na jednej pozycji nabiera gigantycznych rozmiarów i skutecznie pochłania większość ich kapitału inwestycyjnego. Takie działanie to niestety wielki krok do zazwyczaj nieuniknionej finansowej katastrofy.

Jak zatem prowadzić pozycje przynoszące straty?

Racjonalny trader, który potrafi regularnie osiągać zyski, wie, iż ryzyko można powoli i stopniowo zwiększać w przypadku transakcji generujących zyski, natomiast straty trzeba jak najszybciej ucinać, aby ograniczać ryzyko. Jaki poziom ryzyka powinniśmy natomiast akceptować?

Każdy tutaj ma swój personalny limit, zależny od stylu tradingowego i tolerancji na ryzyko. Gdy już uzmysłowimy sobie, jaka strata nie wpływa destrukcyjnie na nasz proces decyzyjny i zachowania na rynku, należy tę zasadę zarządzania ryzykiem wdrożyć do budowanej przez nas, a następnie sumiennie testowanej na koncie demo, strategii handlowej.

Stop Loss kluczem do sukcesu Przycisk "Stop Loss"

Do ucinania stratnych pozycji służy oczywiście zlecenie zabezpieczające nazywane Stop Lossem, którego poziom ustaliliśmy w poprzednim kroku. Co istotne, zawsze powinien być on sztywno określony i oczywiście bezwarunkowo przestrzegany. Ponadto, zawsze musimy go ustawiać w momencie otwierania pozycji – i pod żadnym pozorem nigdy nie poszerzać, gdy pozycja przynosi straty!

Nawet jeśli czasem trend na rynku odwróci się tuż po naszym wycofaniu się z pozycji, co oczywiście wywołuje irytację, to należy pozostać konsekwentnym. Jeśli nasz system handlowy w dłuższym ujęciu czasowym się sprawdza, to należy mieć świadomość, że pojedyncze stratne pozycje są nieuniknioną częścią statystyki, wynikają z rachunku prawdopodobieństwa – będą więc występować, należy je po prostu konsekwentnie ucinać, aby ograniczać ryzyko.

Najczęściej spotykane akceptowane ryzyko straty u traderów wynosi 2% naszego kapitału zgromadzonego na rachunku handlowym. W tym miejscu powinno być więc umieszczone zlecenie Stop Loss. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, aby stawiać węższe Stop Lossy – skutkujące ewentualną stratą na poziomie na przykład 1%, zwłaszcza w przypadku strategii krótkoterminowych i rynków o wysokim poziomie zmienności.

Nieoceniony Take Profit

Ponadto, aby zwiększyć skuteczność naszego systemu tradingowego, powinniśmy dodać do niego także ustawianie zlecenia Take Profit – czyli oczekujące zlecenie zamknięcia pozycji z zyskiem. Powstrzyma nas to przed popełnianiem opisanego wyżej błędu – zbyt szybkiego zamykania pozycji generujących dochód.

Warto również dodać, że dzięki tym zleceniom będziemy mogli prognozować zasadność naszego wejścia za pomocą otrzymywanego stosunku zysku do ryzyka, który będzie wynikał z naszego systemu tradingowego.

Jaki powinien być minimalny stosunek zysku do ryzyka, aby wejście w pozycję w ogóle było zasadne? Wszystko zależy od średniej skuteczności danej strategii. Jeśli dany trader cechuje się naprawdę wysoką skutecznością swoich transakcji, ponad 80% z nich przynosi mu zyski, jak najbardziej może otwierać pozycje już przy RR wynoszącym 2:1. Grafika przedstawiająca zarządzanie kapitałem i ryzykiem w inwestowaniu

Jeżeli jednak nasz system tradingowy nie jest tak skuteczny i średnio 55-60% pozycji jest zamykana z zyskiem, lepiej rozważać wyłącznie wejścia, przy których RR wynosi minimum 3:1.

To koniec tego artykułu, ale dopiero początek Twojej przygody z rynkami finansowymi. Przed Tobą długa droga, ale lepiej w pierwszej kolejności poćwiczyć. Rachunek demonstracyjny to najlepszy sposób, aby przetestować zdobytą wiedzę w praktyce. Otwórz bezpłatne konto demo z wirtualnymi pieniędzmi już dziś!

OTWIERAM KONTO DEMO

Jakub Bandura
Redaktor portalu TradersArea.pl. Wiedzę z zakresu inwestowania oraz rynków finansowych zgłębiał na studiach ekonomicznych. Trader rynku OTC i Forex preferujący handel krótkoterminowy. Entuzjasta analizy technicznej oraz statystyki.