Trading to zajęcie, a nawet sposób na życie, które posiada wiele zalet. Nic więc dziwnego, że każdego tygodnia tysiące osób na całym świecie rozpoczyna swoją przygodę z handlem na rynku finansowym. Trzeba jednak mieć świadomość, iż aby móc generować zyski, musimy godzić się z zagrożeniem, że możemy osiągnąć stratę.

W jaki sposób możemy jednak zminimalizować to ryzyko? Czy istnieją skuteczne metody na zwiększenie bezpieczeństwa naszego tradingu na rynku finansowym? Okazuje się, że tak, o czym przekonamy się poniżej. Na początek taki aspekt, jak:

Odpowiednio zarządzaj swoim kapitałem Grafika przedstawiająca zarządzanie kapitałem i ryzykiem w inwestowaniu

W pierwszej kolejności należy zwrócić uwagę na wielkość naszego zlecenia. Chodzi tutaj o to, jaką część wpłaconego przez nas kapitału jesteśmy skłonni ulokować w daną transakcję na rynku finansowym.

Jeżeli decydujemy się na trading z wykorzystaniem dźwigni finansowej (na przykład za pomocą kontraktów CFD) lub handel rynku podlegającym ekstremalnie dużym wahaniom cen (jak choćby kryptowaluty), stanowczo zalecane jest, aby wielkość naszego zlecenia nie przekraczała 10% łącznej wartości naszego portfela inwestycyjnego.

[adrotate banner="16"]

W przypadku inwestycji na rynku charakteryzującym się nieco mniejszymi wahaniami cen (jak choćby akcje spółek o dużej kapitalizacji czy fundusze ETF na indeksy giełdowe, sektory danej gospodarki czy towary), maksymalną wielkość pojedynczego zlecenia możemy ustalić na nieco wyższym poziomie – taki limit może sięgnąć nawet 20%.

Jeśli natomiast wolimy jeszcze bardziej ograniczać ryzyko, aby móc handlować bez narzucania zbędnej presji i czuć się bezpiecznie, spokojnie możemy sobie obniżyć ten limit do 5%.

Pamiętaj o zleceniu zabezpieczającym

Drugim kluczowym elementem, w dużym stopniu związanym z powyższym, jest ustawienie zlecenia zabezpieczającego Stop Loss. To właśnie ten punkt definiuje, jaką dokładnie wartość naszego kapitału jesteśmy w stanie stracić na pojedynczej transakcji, gdy rynek nie idzie po naszej myśli. Jak to działa?

Otóż, gdy cena porusza się w przeciwnym kierunku niż zakładaliśmy i ostatecznie osiąga ona poziom, na jakim ustawiliśmy nasze zlecenie Stop Loss, nasza pozycja zostaje automatycznie zamknięta. Ponosimy wtedy stratę, ale pozytyw jest taki, że została ona “ucięta” i już nie wzrośnie. Przycisk "Stop Loss"

Na ogół sytuacja wygląda tak, że im większą pozycją handlujemy, tym węższe powinno być nasze zlecenie Stop Loss. W efekcie, powszechnie uważa się, że ryzyko straty na pojedynczej transakcji absolutnie nie powinno przekraczać 2% naszego kapitału zgromadzonego na rachunku. Jeśli jednak trader odczuwa naprawdę dużą awersję do ryzyka, warto nawet obniżyć ten limit do 1%.

Wybieraj rynki o największej płynności

Termin płynność (lub wolumen) odnosi się do tego, jak szybko lub łatwo można na rynku coś kupić albo sprzedać. Jest to więc sposób mierzenia głębokości rynku.

Na rynku o dużej płynności nie dochodzi do nagłych, ekstremalnych skoków cen. Wynika to z faktu, że zakup i sprzedaż danego instrumentu inwestycyjnego realizowane są błyskawicznie, po pożądanych cenach przez obie strony transakcji, dzięki czemu spread powinien być bardzo niski.

Co więcej, im większą płynnością cechuje się dany instrument inwestycyjny, tym bardziej wiarygodne mogą być jej techniczne aspekty, które dostrzegliśmy w naszej analizie. Każda transakcja, jaka się na nim dokonuje jest przecież czyjąś opinią. To, co “steruje” określonymi walorami, to przekonania jakie budują się wśród inwestorów i traderów.

Każdy tak naprawdę opowiada się po jednej ze stron i decyduje, czy jego zdaniem cena podąży w górę, czy w dół. Im silniejsze przekonanie, tym bardziej pewny i godny zaufania może być wynik. Jeżeli przełożymy to na realny handel, wnioski mogą nasunąć się same.

Z tego powodu, jeśli chcemy, aby nasz handel był jak najbezpieczniejszy, to na instrumentach, na których handlujemy nie powinna pojawiać się ekstremalna zmienność. A taki scenariusz co do zasady zapewniają rynki o największej płynności. Mowa tutaj o głównych parach walutowych i najistotniejszych światowych indeksach giełdowych.

Większa płynność = niższe spready i bezpieczniejsze zyski Płynność dolara

Warto tutaj zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt. Otóż, handel na realnym rynku kapitałowym, a także trading za pomocą kontraktów CFD wiąże się ze spreadem. Pod tym pojęciem kryje się różnica między ceną Ask, a ceną Bid.

Cena Ask to wyższa cena z podanych podczas kwotowania, ta po której zawarte są transakcje kupna. Analogicznie cena Bid to niższa cena z podanych podczas kwotowania, ta po której zawarte są transakcje sprzedaży. W praktyce, spread zależy tutaj od płynności, co oznacza, że im wyższy wolumen, tym niższy spread.

Natomiast w przypadku kontraktów CFD to broker działający w modelu market maker, sam wyznacza wartość na swojej platformie. Jak nietrudno się domyślić, spready w tym przypadku są wyraźnie wyższe niż na realnym rynku. Co istotne, jeśli dany broker stosuje spread zmienny, to mamy do czynienia z taką samą korelacją pomiędzy spreadem a płynnością jak powyżej.

Oznacza to, że handel na rynku o ponadprzeciętnie wysokiej płynności jest bezpieczniejszy również ze względu na to, że znacznie mniejsza część naszych zysków jest zabierana przez spread.

Codziennie zaglądaj do kalendarza ekonomicznego

Należy mieć świadomość, że rynek walutowy, rynek towarowy oraz największe światowe indeksy giełdowe są bardzo wrażliwe na czynniki fundamentalne. Mowa tutaj o wcześniej wspomnianych publikacjach kluczowych danych makroekonomicznych.

W efekcie, każdy trader powinien codziennie, przed rozpoczęciem handlu, przeanalizować kalendarz ekonomiczny. Ważne wydarzenia gospodarcze, takie jak Nonfarm Payrolls – czyli dane dotyczące zatrudnienia w Stanach Zjednoczonych – czy wszelkiego rodzaju decyzje Amerykańskiej Rezerwy Federalnej to okres wyraźnie podwyższonej zmienności.

W efekcie to właśnie wtedy dochodzi do największych ruchów cenowych, co oznacza, że przez ten czas rynek przestaje być względnie bezpieczny i stabilny. W konsekwencji, można wtedy ponieść najdotkliwszą stratę, którą będzie trudno odrobić do końca sesji, a nawet przez kilka następnych dni. Na dodatek, w takich momentach, analiza techniczna nierzadko przestaje być zasadna.

Z tego powodu, jeśli zależy nam na zminimalizowaniu zagrożenia poniesienia dotkliwej straty, koniecznie powinniśmy codziennie, przed rozpoczęciem handlu, przejrzeć kalendarz ekonomiczny, aby przygotować się na potencjalny wzrost zmienności.

Ponadto, jeśli chcemy poczuć się w pełni bezpiecznie, możemy zamykać nasze pozycje przed takimi publikacjami. Ewentualnie dobrym pomysłem będzie również stawianie nieco węższych zleceń zabezpieczających Stop Loss niż zwykle, aby zminimalizować ewentualną stratę.

Zamykaj pozycje przed weekendem

Nie tylko kluczowe publikacje makroekonomiczne potrafią wywołać ekstremalnie wysoką zmienność na rynku. Szokujące, niekontrolowane skoki cen powodowane są również przez sytuacje, gdy na świecie pojawia się jakaś ważna wiadomość, dotycząca z reguły jakiegoś zewnętrznego wydarzenia spoza rynku.

Mowa tu o zdarzeniach, które wpływają na postrzeganie danego instrumentu lub rynku. W ostatnich latach taki scenariusz wywołały pandemia COVID-19 czy inwazja Rosji na Ukrainę.

Ryzyko luki weekendowej

O ile w tygodniu roboczym, podczas trwania sesji giełdowej jesteśmy w stanie na bieżąco kontrolować sytuację na rynku, a dodatkowo zabezpieczają nas zlecenia Stop Loss, o tyle w weekend rynki (poza kryptowalutami) są zamknięte.

W konsekwencji takie niespodziewane wydarzenie o znaczeniu globalnym potrafi wywołać ogromną panikę wśród inwestorów – zarówno indywidualnych, jak i największych funduszy – którzy przed poniedziałkowym otwarciem giełd wystawiają wtedy oczekujące zlecenia sprzedaży.

Wtedy pojawia się luka weekendowa. Oznacza to, że kurs otwarcia danego waloru w poniedziałek jest znacznie wyższy lub niższy w stosunku do piątkowego zamknięcia. W takim scenariuszu nawet zlecenie zabezpieczające Stop Loss nie jest w stanie nas uchronić przed poniesieniem większej straty. Wypoczęty trader bez stresu wpatruje się w wykresy

Dlatego, jeśli zależy nam na zminimalizowaniu zagrożenia poniesienia dotkliwej straty, najlepiej jest zamykać nasze pozycje przed zakończeniem piątkowej sesji – w końcu, jeśli nie wydarzy się nic nieoczekiwanego, to w poniedziałek z samego rana, możemy otworzyć je od nowa, po podobnej cenie.

Redaktor portalu TradersArea.pl. Wiedzę z zakresu inwestowania oraz rynków finansowych zgłębiał na studiach ekonomicznych. Trader rynku OTC i Forex preferujący handel krótkoterminowy. Entuzjasta analizy technicznej oraz statystyki.