Szkolenia online

Wskaźnik Force Index, czyli w skrócie po prostu FI został stworzony przez dr Alexandra Eldera, światowej sławy tradera, którego kariera na rynkach finansowych trwa od końca lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Wydaje się, że jest to wystarczający powód, aby zająć się choć przez chwilę tym wskaźnikiem. Oczywiście to, że został on stworzony przez kogoś znanego w świecie tradingu wcale nie świadczy o tym, że jest to wskaźnik warty ryzyka utraty własnych pieniędzy. Decyzję czy tak jest, czy może jednak nie nadaje się on do niczego, możemy podjąć po jego dokładnym przeanalizowaniu i przetestowaniu na koncie demonstracyjnym. Pamiętajmy, że pod żadnym pozorem nie można wykorzystywać niesprawdzonych wskaźników, narzędzi, strategii czy systemów transakcyjnych na rachunku rzeczywistym. W krótkim czasie doprowadzi to do klęski inwestora.

Wracając jednak do tematu, czyli wskaźnika FI, po analizie wskazań generowanych przez Force Index można dojść do wniosku, że nie wszystko wygląda tak jak powinno. Szczególnie na interwale dziennym. A na czym polega filozofia tego oscylatora? Teoretycznie, zadaniem wskaźnika Force Index jest określenie miejsca, w którym zachodzi stan równowagi pomiędzy siłą wzrostu, czyli popytem, a siłą spadku, czyli podażą, a tym samym ma on na celu wychwycenie momentu, w którym jedna ze stron przejmie inicjatywę. Co ciekawe, wskaźnik Force Index łączyć ma ze sobą ruch cen oraz wolumen obrotu. O tym jednak nieco później.

Budowa i działanie wskaźnika Force Index

Połączenie ruchu cen i wolumenu, mające na celu pomiar stanu równowagi pomiędzy siłą popytu i podaży na rynku doprowadziło do tego, że jest on bardzo zmienny i nierówny, dlatego dla uzyskania lepszego efektu i dokładniejszych sygnałów transakcyjnych łączy się go z 2 dniową kroczącą średnią wykładniczą w przypadku prognoz krótkoterminowych oraz 13 dniową kroczącą średnią wykładniczą w przypadku prognoz długoterminowych. W tym miejscu warto zaznaczyć, że to narzędzie analizy technicznej lepiej będzie sprawdzać się na rynku akcyjnym gdzie istnieje dostęp do rzeczywistego wolumenu transakcji.

Wskaźnik prezentowany jest jako wykres oscylujący na skali, w której poziomem przełamania jest wartość zero. W momencie gdy wartość wskaźnika FI będzie większa niż zero, otrzymujemy sygnał, że byki objęły przewagę na danym rynku czy instrumencie. Oczywiście może mieć miejsce także sytuacja odwrotna – jeśli FI jest mniejsze od zera, przewagę mają niedźwiedzie. Oprócz tego istnieją dwa wytłumaczenia przypadku, w którym Force Index przez dłuższy czas znajduje się bardzo blisko poziomu zera. Pierwsza z możliwości jest taka, że wolumen jest tak niski, że niemal nie ma wpływu na cenę (patrz indeks sWIG80). Druga z możliwości stanowi o tym, że wolumen jest bardzo duży, ale siły popytu i podaży rozkładają się po 50%. Taka sytuacja może być odczytana jako zapowiedź rychłej zmiany trendu.

Wykorzystanie wskaźnika Force Index

Wskaźnik FI interpretuje się przede wszystkim na postawie przecięcia się jego wartości z poziomem zera. W przypadku przecięcia poziomu zerowego przez wykres przebiegający z góry na dół wygenerowany zostaje sygnał sprzedaży. Analogicznie, w przypadku przecięcia poziomu zera przez wykres zmierzający z dołu do góry generowany zostaje sygnał kupna. Sygnały generowane przez wskaźnik Force Index powinny mieć jednak swoje potwierdzenie w analogicznych sygnałach dobiegających ze średniej wykładniczej.

Pobierz Ebook

Force Index

Jak pewnie zauważyłeś, na początku tego artykułu pojawiły się pewne wątpliwości dotyczące jakości funkcjonowania wskaźnika Force Index. Nie są one przypadkowe. Standardowe ustawienia wskaźnika, czyli metoda prosta, 13 okresów i cena zamknięcia nie dają zbyt dobrych wyników, szczególnie na interwale dziennym, czyli de facto najpopularniejszym interwale handlowym. Nieco lepiej wygląda jednak sytuacja, jeżeli metodę prostą wymienimy na wykładniczą. Wciąż nie jest to jednak to, czego oczekuje się od dobrych narzędzi analizy technicznej. Po zmianie ustawień na wartość wykładniczą wskaźnika sygnały pojawiają się nieco wcześniej – w poprzedniej wersji pojawiały się one w połowie ruchu, czyli tak naprawdę były całkowicie bezużyteczne.

Kluczem do korzystania ze wskaźnika Force Index jest jego poprawna optymalizacja. Mamy do wyboru ilość okresów, ceny, z których wyliczana jest wartość wskaźnika, a także metody jego obliczania – wszystkie ustawienia są więc analogiczne do ustawień średnich kroczących. Korzystanie z tego wskaźnika jest zatem bardzo czasochłonne, a przeprowadzenie dokładnych analiz i back testów Force Index może przysporzyć sporo trudności początkującym traderom. W tym przypadku warto poszukać dostępnych strategii tworzonych w oparciu o Force Index w sieci, jednak to nie zmienia faktu, że obligatoryjnym zadaniem dla inwestora jest ich wcześniejsze przetestowanie. Problem niestety w tym, że większość strategii wykorzystujących FI oparta jest o jego podstawowe ustawiania. Dodatkowo ustawienia trzeba dostosowywać nie tylko do instrumentu, ale także do interwału, co czyni to zajęcie jeszcze bardziej czasochłonnym.

Plusy Force Index

  • Możliwość szerokiego dostosowania wskaźnika dla potrzeb zaawansowanych inwestorów

Minusy Force Index

  • Opóźnione działanie
  • Trudności w dostosowaniu
  • W pewnym stopniu „przekombinowanie” wskaźnika
  • Konieczność przeprowadzenia dużej ilości testów
  • Konieczność korzystania z dodatkowych średnich kroczących lub wskaźników

Nasza ocena: 3/10

Rachunek na Start
Analityk Techniczny
Przyszłe ruchy cen na rynku akcji, surowców i walut prognozuje wyłącznie na podstawie wykresów. Swoje przekonania opiera na podstawowych założeniach analizy technicznej, które mówią, że rynek dyskontuje wszystko, ceny podlegają trendom, a historia się powtarza. Analizuje zachowanie się cen w przeszłości, formacje techniczne oraz wykorzystuje wskaźniki analizy technicznej, takie jak średnie ruchome czy oscylatory. W swojej analizie całkowicie pomija fundamentalne aspekty inwestowania.