Szkolenia online

Zaczynając przygodę z rynkiem Forex w pierwszej kolejności w głowach świeżo upieczonych traderów pojawiają się egzotyczne pary walutowe, a potem dźwignia finansowa. Dopiero gdzieś na samym końcu przychodzą pytania: ile to wszystko będzie kosztowało? Naiwnym jest twierdzenie, że skoro na moim rachunku nie ma prowizji, to nie posiadam kosztów transakcyjnych, więc nie płacę z przeprowadzone transakcje. Prowizja jest jedynie jednym z kosztów, które musimy zapłacić. Następnie pojawia się wiele innych kosztów takich jak chociażby koszty rolowania, czy opłaty związane ze spreadem, który bez względu na to czy jest sztucznie stworzony przez brokera, czy też jest rynkowy – zawsze będzie kosztem tradingu.

W zależności od naszego stylu tradingu koszty transakcyjne będą relatywnie duże, bądź znikome. Dla przykładu, w stylu trading jakim jest daytrading, koszty transakcyjne z tytułu spreadu i prowizji będą wpływały w znaczącym stopniu na ostateczny rozrachunek naszego rozliczenia finansowego. Jednocześnie zamykanie pozycji tego samego dnia pozwoli wyeliminować koszty swap. Jednocześnie koszty z wszystkich grup przyjdzie zapłacić traderowi działającemu w średnim terminie (od kilku do kilkunastu dni czasu trwania transakcji). Z kolei najmniejsze prowizje będzie płacił trader pozycyjny, który zawiera kilka pozycji w roku, jednakże koszty rolowania pozycji będą decydowały o ostatecznym wyniku transakcji.

Spread transakcyjny na FX

Włączając platformę transakcyjną, bez względu na to czy korzystamy z platformy MetaTrader, cTrader, czy jakiejkolwiek innej platformy, najbardziej charakterystyczne liczby związane są z cenami bid oraz ask, czyli cenami kupna oraz sprzedaży. Różnica pomiędzy nimi to tzw. spread transakcyjny, który określa koszt jaki poniesiemy zajmując pozycję. Jeżeli interesuje nas transakcja długa (kupna), to zajmiemy pozycję po cenie ask (cenie, którą ktoś oferuje). Natomiast jej rozliczenie nastąpi po cenie bid. W przypadku zajęcia pozycji krótkiej (sprzedaży) transakcja zostanie zajęta po cenie bid (cenie, po której ktoś chce kupić od nas), zaś rozliczona zostanie po cenie ask. Spójrzmy na przykład, który pokaże nam w jaki sposób nasze transakcje są rozliczane.

Kurs EURUSD
BID / ASK
1,0758 / 1,0760

W powyższym przykładzie decydując się zająć pozycję długą na EURUSD, dokonamy tego po cenie 1,0760, zaś zamknięcie rozliczone będzie po cenie 1,0758. Oznacza to bowiem, że gdybyśmy zdecydowali się zamknąć pozycję od razu po jej otwarciu, wówczas zainkasowalibyśmy stratę wielkości 2 pipsów, czyli wysokość spreadu. W związku z tym, by zarobić na danej pozycji, najpierw musimy odrobić spread, by wyjść na zero. Bowiem wzrost o 2 pipsy spowoduje, że cena rozliczeniowa wyniesie 1,0760 czyli dokładnie tyle po ile zajęliśmy pozycję. W momencie, gdy średni spread na EURUSD wynosi u naszego brokera 3 pipsy wówczas tyle straty musimy odrobić na samym starcie.

Pobierz Ebook

W przypadku traderów średnio oraz długoterminowych spread może nie być aż taki istotny, to zaś w przypadku daytraderów, koszty spreadu mogą być zabójcze. Załóżmy, że u brokera spread na najpłynniejszej parze walutowej wynosi 3 pipsy. Otwieramy średnio na niej 10 transakcji dziennie przez 20 dni sesyjnych w miesiącu. Wówczas 600 pipsów w miesiącu musi zostać przez nas odrobione by wyjść na zero w naszej działalności tradingowej. W przypadku gdzie średnio otwieramy 1 lota na transakcję, same koszty transakcyjne wynoszą $6000 na miesiąc. W przypadku, gdy zmienimy brokera na takiego gdzie spread wynosi 1 pips, wówczas oszczędzimy aż $4000 w miesiącu. Całkiem nieźle jak na przełożenie pieniędzy z jednej kieszeni do drugiej, prawda? Pominięcie kosztów związanych ze spreadem często powoduje uszczerbek w końcowym rozrachunku naszego konta.

Prowizja od transakcji

Prowizja, czyli z angielskiego commission jest najstarszym na świecie kosztem transakcyjnym, które giełda nakładała na uczestników rynku. Gdy powstawała amerykańska New York Stock Exchange w 1792 roku, maklerzy ustalili wysokość prowizji, na której opierał się ich biznes. Po dzień dzisiejszy giełdy żyją z prowizji, które w zależności od wielkości i płynności rynku posiada większe, bądź mniejsze opłaty z tego tytułu. Obecnie największą giełdą na świecie jest giełda amerykańska, której średnie dzienne obroty sięgają ponad 50 mld dolarów. Z racji tak olbrzymiego obrotu giełda może pozwolić sobie na niskie koszty prowizji. Jak zatem wyglądają koszty transakcyjne za Wielką Wodą? Prowizja jest tam naliczana od ilości akcji. Minimalna wielkość zlecenia wynosi 100 akcji, a prowizje nie przekraczają z reguły jednego dolara za 100 sztuk.

Dla porównania na rynku polskim, na rodzimej GPW, średnia prowizja wynosi 0,25% i jest zależna od wielkości zlecenia, liczonej jako iloczyn wielkości zlecenia oraz ceny akcji. Dla przykładu, gdy jesteśmy zainteresowani kupnem 100 akcji po 100 zł zapłacimy 25 zł (100 x 100 x 0,25%). W momencie sprzedaży płacimy również 0,25% od wartości zlecenia. Jeżeli zarobiliśmy 5%, czyli akcje podrożały do 105 zł wówczas nasza prowizja będzie wynosiła 26,25 zł (100 x 105 x 0,25%). Oznacza to, że zarobiliśmy 500 zł, zaś z tytułu prowizji zostało nam pobrane 51,25 zł. Chociaż koszty transakcyjne wydawały się błahe to w ostatecznym rozrachunku wyniosły 10,25% zysku. Kwota zysku 448,75 zł jest to oczywiście wynik, od którego musimy jeszcze zapłacić podatek.

Na rynku Forex prowizja wynosi znacznie mniej ponieważ średnia prowizja wynosi 0,008% wartości zlecenia. Oznacza to bowiem, że w momencie zajęcia pozycji wielkości 1 lota na EURUSD przy kursie za euro równym 4 zł zapłacimy prowizję wielkości 32 zł od transakcji wartej 100 000 euro. W zależności od brokera prowizja pobierana jest z góry za otwarcie i zamknięcie pozycji, bądź pobierana w momencie otwarcia i zamknięcia. Na rynku Forex w przypadku pobierania dwukrotnie prowizji przyjmuje ona stała wysokość (np. 20 zł za lota). Jest to spore udogodnienie dla traderów z racji braku konieczności wyliczania końcowych kosztów transakcyjnych na podstawie potencjalnej ceny zamknięcia. W tym wypadku wiadomo dokładnie ile zapłacimy za zamknięcie pozycji. Zazwyczaj konta, które posiadają prowizje cechuje niższy spread niż te, które prowizji nie posiadają. Jednakże zawsze warto policzyć ile przyjdzie nam zapłacić z tytułu spreadu u określonego brokera, zaś ile w przypadku spreadu + prowizji u innego. W niektórych przypadkach może się okazać, że bardziej się opłaca handlować u brokera, który ma posiada jedynie spread. Przy zsumowaniu spreadu z prowizją mogłoby się okazać, że niższy spread nie rekompensuje nam kosztów prowizji.

Koszty związane z punktami SWAP

Na rynku walutowym zajmujemy pozycję na walucie bazowej, jednocześnie wynik transakcji rozliczany jest w walucie kwotowanej. Oznacza to bowiem, że w przypadku zajęcia pozycji wielkości 1 lota na parze z grupy majors – EURUSD – zajmujemy pozycję o równowartości 100 000 euro. Jednocześnie różnica między wejściem, a wyjściem z pozycji, będzie rozliczana w walucie kwotowanej, czyli w dolarach. Zajęcie długiej pozycji jest równoznaczne z wymianą dolarów na euro. Zajęcie krótkiej pozycji jest natomiast równoznaczne z wymianą euro na dolary. Sprzedajemy jedną walutę, by kupić drugą. Trading pochodzi od angielskiego słowa trade, co oznacza handel. Handel dotyczy wymiany jednego dobra na drugie. Przetrzymując pozycję na kolejną dobę opłacamy tzw. SWAP – koszt rolowania, który musimy ponieść w związku z przetrzymywaną pozycją. Koszt swapu jest uzależniony od dysparytetu stóp procentowych pomiędzy walutą, której zakładamy umocnienie, a tą drugą w parze.

W przypadku zajęcia pozycji krótkiej na parze USDPLN, zakładamy umocnienie PLN, co spowoduje spadek na parze walutowej. Jeżeli stopa procentowa w Polsce wynosi obecnie 1,5%, a w USA 0,25%, to dysparytet wynosi 1,25% w skali roku na korzyść PLN. W związku z tym codziennie będziemy mieli naliczaną dodatnią wysokość swapu. W przypadku gdy założyliśmy wzrost waluty o niższej stopie procentowej, wówczas codziennie będziemy ponosili koszt kredytowania. Wtedy swap będzie stanowił jeden z kosztów transakcyjnych, w przypadku średnio, jak i długoterminowego tradingu. Pomimo oficjalnych danych dotyczących wysokości stóp procentowych w poszczególnych krajach, wysokość dodatniego bądź ujemnego swapu może się znacząco różnić u różnych brokerów. Każdy z brokerów dolicza do tej wysokości swoją marżę, przez co swap dodatni może być znacząco pomniejszony, zaś koszt w postaci ujemnego swapu powiększony. Swapy wykorzystywane są również w celu powiększenia salda rachunku w strategii Carry trading. Więcej o tym podejściu przeczytasz tutaj.

Rachunek na Start
Trading Coach
Trader z wieloletnim doświadczeniem, który poza inwestowaniem dzieli się również swoją pasją do rynków z mniej doświadczonymi inwestorami. Długi staż na rynku pozwolił mu sprawdzić na własnym rachunku wiele strategii, koncepcji i podejść do rynków, dzięki czemu stanowi istną kopalnię wiedzy na tematy tradingowe. W swoim podejściu najczęściej wykorzystuje kombinację analizy fundamentalnej i technicznej, w celu doboru jak najlepszego momentu wejścia i wyjścia z pozycji.