Popełnianie błędów przez ludzi jest naturalnym procesem nauki. Każde dziecko popełnia błędy w procesie poznawczym, mimo iż dorośli często próbują je przed nimi przestrzec. Zanim dorosły człowiek pozna w jaki sposób powinien postąpić, musi wykonać coś w sposób niepoprawny. Tylko wtedy może określić, że coś wyciągnął z danej lekcji.

Zainspirowany tym faktem irlandzki dramaturg Samuel Beckett, zwykł mówić: „Nieważne. Spróbuj jeszcze raz. Ponieś porażkę trochę lepiej”. Słowa te wyrażają głęboki sens w procesie nauki, która zakłada ciągły rozwój swojej osobowości. Oczywiście by móc z popełnionych błędów wyciągnąć jak najlepszą lekcję, należy ze swoich pomyłek wyciągać rozsądne wnioski.

Traderzy dzielą się na tych lepszych i gorszych, jak również na tych bardziej i mniej doświadczonych. Zgodnie z panującym przekonaniem, w przypadku niedoświadczonych spekulantów, popełnianie błędów jest „kwestią czasu”. Z kolei w przypadku inwestorów posiadających już doświadczenie w spekulacji, oczekujemy chirurgicznej precyzji w kwestii dobierania nie tylko wielkości pozycji, ale również ucinania strat. Dodatkowym elementem, który według ogółu biegły gracz winien opanować, jest kwestia zbierania zysków, które należy wykonać w sposób perfekcyjny.

Przekonania tego typu są wynikiem założeń, że skoro spekulantom udało się przetrwać trudne początki, to oznacza, że potrafią osiągnąć trwały sukces na rynku. Warto jednocześnie pamiętać, że odniesienie sukcesu nie jest kwestią jedynie spędzonego na rynku czasu. Parametr ten niezwykle ciężko poddać osądowi i ocenić ile czasu spędzonego na rynku rzeczywistym nosi znamiona profesjonalizmu. Przyczyna tego leży w fakcie, iż człowiek jest skłonny popełniać multum błędów przez większość życia. Spekulacja to dziedzina życia stworzona jedynie przez ludzi. Dlatego też nie należy wychodzić z założenia, że w tej dziedzinie działalności przetrwają jedynie wybitne jednostki, gdyż w całej swej wyjątkowości, homo sapiens nie są doskonali.

Błędy doświadczonych spekulantów

Nic na świecie nie jest idealne. Tak samo w tradingu nie ma idealnych instrumentów, idealnych strategii i idealnych traderów. Nawet Ci najlepsi bardzo często popełniają błędy. Przyjrzyjmy się zatem bliżej trzem najczęstszym błędom doświadczonych traderów.

Poczucie nieomylności

Podstawowym błędem doświadczonych traderów jest poczucie nieomylności. Młodych adeptów tradingu często kusi szansa szybkich i trwałych zysków. Wyobrażają sobie, że w momencie, gdy rozpoczną swoją przygodę ze spekulacją, ich portfel inwestycyjny zacznie pękać w szwach w wyniku doskonałych decyzji tradingowych. Z kolei inwestorzy, którzy są obecni na rynku od jakiegoś czasu, często popełniają błędy zwykłych nowicjuszy. Dochodzą bowiem do wniosku, że posiedli już wiedzę tajemną, która pozwoli im zarobić miliony. Jeśli dodatkowo zostali wsparci serią zyskownych transakcji, czują się wówczas niepokonani. Zachęca ich to jedynie do podejmowania coraz większego ryzyka. Podejmowanie coraz większego ryzyka, w myśl idei by zarobić coraz większe profity, powoduje nieuniknione straty na rachunku inwestycyjnym. Jedyny powód uzasadniający zwiększanie ryzyka powinien być związany z przyjętą metodą zarządzania kapitałem, która jednocześnie zakłada plan awaryjny, w postaci uniknięcia sporego drawdown.

Na szerokim rynku szkoleń inwestycyjnych możemy usłyszeć cały ogrom argumentów za tym, by ryzykować jedynie ułamek swoich możliwości inwestycyjnych. Niejednokrotnie docelowym adresatem takiego szkolenia jest osoba nieposiadająca żadnego doświadczenia w spekulacji giełdowej. Doświadczeni gracze całkowicie o tym zapominają. Poczucie wyższości doświadczonych traderów nad „świeżymi” graczami, prowadzi do ignorancji zarządzania kapitałem, co jest głównym winowajcą „śmierci” rachunku. Uczucie nieomylność prowadzi do przeczucia, że trader może ryzykować znacznie większe kwoty niż zezwala na to zdrowy rozsądek oraz przyjęta strategia inwestycyjna. Rynek jest niczym Temida, która nie patrzy na to, kto ma ile doświadczenia rynkowego. Rynek jest sprawiedliwy wobec wszystkich. Sowicie wynagradza zwycięzców, zaś potrafi być bezwzględny wobec przegrywających. Z kolei jednych od drugich wyróżnia jedynie umiejętność skutecznego tradingu.

Pułapka w postaci overtradingu

Kolejnym błędem w tradingu wśród doświadczonych spekulantów giełdowych jest nadmierna liczba otwieranych transakcji, czyli tzw. overtrading. Jego przyczyn możemy się dopatrywać w błędnym przeczuciu, że na rynek mamy możliwość wywierania wpływu oraz decydowania, czy cena będzie zyskiwała czy traciła w najbliższym czasie. Rodzi to przekonanie, że im bardziej aktywnie będziemy na nim działali tym więcej pieniędzy będziemy na nim zarabiali. Jest to całkowicie mylna idea, ponieważ skuteczność strategii nie ma kompletnie nic wspólnego z ilością zawartych transakcji. Niestety, w pewnym momencie wyliczając wartość oczekiwaną pojedynczej transakcji w naszej strategii spekulacyjnej, widzimy, że im więcej transakcji zrealizujemy tym większy osiągniemy zysk. Pragniemy wtedy zająć czym prędzej kolejną transakcję w celu pomnożenia oczekiwanego zysku. I tu pojawia się problem, gdyż nasz strategia nie generuje na tyle dużo sygnałów ile byśmy chcieli. Zaczynamy wtedy kombinować i otwierać pozycje niekoniecznie zgodne z naszym systemem. I tu zaczyna się overtrading.

Pozostając jeszcze przy overtrading, warto pamiętać o kosztach transakcyjnych. Handlując na rynkach finansowych, bardzo szybko przyjdzie nam zapoznać się z kwestiami kosztów transakcyjnych. Podstawowym kosztem jest prowizja oraz spread transakcyjny. Im więcej transakcji zostaje zawartych, tym większe koszty przyjdzie nam zapłacić. W związku z powyższym każde pojedyncze zlecenie powoduje utratę określonej kwoty na naszym rachunku transakcyjnym na poczet kosztów transakcyjnych. Jeśli zarabiamy to nie zwracamy na nie uwagi. Natomiast transakcje stratne + koszty transakcyjne to prawdziwa zmora. Dlatego też zawsze trzeba mieć z tyłu głowy założenia systemu i nie popadać w overtrading. Należy bowiem pamiętać, że premią za ryzyko jest osiągnięcie oczekiwanego profitu, a nie jedynie nadzieja jego otrzymanie.

Brak chęci dalszego rozwoju

Trzecim błędem w inwestowaniu powodującym, że nawet doświadczeni spekulanci zaliczają serię strat, jest brak chęci rozwoju oraz poszerzania swojego warsztatu tradingowego. Lata w szkolnej ławce oraz setki godzin spędzonych w uczelnianych bibliotekach powodują, że nauka zaczyna nabierać znaczenie pejoratywne, co powoduje niechęć do wszelkich działań związanych z poszerzaniem swojej wiedzy. Natomiast prawdą jest, że człowiek uczy się przez całe życie i choćbyśmy dostawali apopleksji na wspomnienie o naszych szkolnych przygodach, to nie sposób rozwijać się w tradingu bez otwartego umysłu. Bez względu na to, czy pragnęlibyśmy zostać najlepszymi w swoim fachu budowlańcami, lekarzami, czy informatykami, musimy stale poszerzać swój warsztat. Oznacza to zdobywanie nowych umiejętności, rozwijanie swoich pasji, które poszerzają nasze horyzonty. Nie inaczej jest w spekulacji, w której nasze wyniki są tożsame z naszymi umiejętnościami. Czas poświęcony spekulacji może działać na naszą korzyść, jak również może nas utrwalać w błędnych przekonaniach. Miejmy na uwadze, że człowiek, który się nie rozwija, nie stoi w miejscu lecz się cofa!

Doświadczony trader – rozważny trader?

Jak już zostało wspomniane wcześniej rynek jest miejscem bezwzględnym wobec jego uczestników. Nie zna litości, nie posiada wyrzutów sumienia. Choć te słowa potrafią wywołać lęk wśród młodych spekulantów, to należy pamiętać, że są one jak najbardziej zasadne. Nie oznacza to jednak, że rynek jest miejscem złym. Można nawet stwierdzić, że jest absolutnie przeciwnie. Rynek – bez względu na to, co pod tą nazwą rozumiemy – jest miejscem, któremu należy się najwyższy szacunek. Przyczyną tego stanu jest sprawiedliwość. Jest to miejsce, w którym nie liczą się nasze konotacje, pozycja społeczna, ani nawet oczekiwania. To, co rynek nam przyniesie w darach, jest tożsame z tym czym postanowimy się z nim podzielić. Jeśli w pewnym momencie stajemy się pełni buty i arogancji, wówczas rynek odpłaci nam pięknym za nadobne. Okaże nam tożsamą pychę i pozbawi nas najmniejszych złudzeń co do szybkiego i łatwego zdobycia fortuny na rynkach finansowych.

Błędy traderów w spekulacji są rzeczą naturalną. Z kolei nabrawszy wcześniej odpowiedniego mentalnego podejścia do rynku, większej pokory w stosunku do spekulacji, trader może osiągnąć granicę swoich możliwości. Ta granica z kolei zaprowadzi go do zarobków, które pragnął osiągnąć rozpoczynając swój epizod życia jako spekulant giełdowy. Pokora jest doskonałym orężem w walce z demonami rynku, które atakują z każdej strony umysły słabych psychicznie traderów. Ataki te zachęcają do działań ryzykownych, jednocześnie pomijając niezwykle istotne kwestie związane z faktem, że z rynkiem nie wygrywa wszechwiedzący robot, a człowiek świadom swoich niedoskonałości. Ta świadomość jest fundamentem „oświeconego” spekulanta, który nie patrzy na swój trading pod kątem potencjalnych zarobków, tylko przez pryzmat podejścia, które zakłada zarówno maksymalizację zysków, jak również ograniczenie strat. By to było możliwe należy podejść do inwestycji w sposób holistyczny, stawiając na pierwszym miejscu spójność wszystkich aspektów tradingu. Celem spekulacji giełdowej jest uzyskanie wolności, która ma swoją cenę. Natomiast na sam koniec cena ta okazuje się nie kosztem, a inwestycją, która procentuje w zawrotnym tempie z myślą o swoich utalentowanych uczniach.

To koniec tego artykułu, ale dopiero początek Twojej przygody z rynkami finansowymi. Przed Tobą długa droga, ale doskonale wiemy, jak Ci ją ułatwić. Szkolenia z ekspertami to najlepszy sposób, aby ugruntować swoją wiedzę o rynkach finansowych. Zapisz się na bezpłatne szkolenia już dziś!

BIORĘ UDZIAŁ W SZKOLENIACH