Dziś skupimy się na strategii overbalance na kontrakcie terminowym na indeks 20 największych spółek z warszawskiego parkietu – kontrakt fw20. Warszawska Giełda Papierów Wartościowych jest największą giełdą w Europie środkowo-wschodniej, co oznacza że cieszy się największą popularnością w naszym regionie. Choć wielu inwestorów traktuje „po macoszemu” rodzimą giełdę, wskazując za największe zagrożenie mniejszą płynność niż na rynkach takich jak Deutsche Börse, czy London Stock Exchange. Faktem jest, że Giełda Papierów Wartościowych (GPW ) jeszcze długo pozostanie w tyle za tymi giełdami. Fakt ten wynika z historii giełdy oraz świadomości inwestorów z poszczególnych państw. W Londynie, jak i we Frankfurcie giełdy akcyjne mają swoje długie tradycje, przez co powstało kilka pokoleń traderów/inwestorów, mogących korzystać z różnych instrumentów dostępnych na regulowanym rynku. Dla polskiego obywatela GPW może mieć ciągle mistyczny charakter, co jest wynikiem braku odpowiednie edukacji szkolnej w zakresie rynków kapitałowych oraz braku wystarczającej historii istnienia giełdy, by móc przedostać się do świadomości Polaków. Jednakże dzienne obroty na poziomie setek milionów złotych, tworzą codzienne okazje inwestycyjne dla uczestników obrotu na Książęcej.

Na GPW znajdziemy zarówno indeksy, które tworzone były z myślą o kapitalizacji danych spółek, jak również znajdziemy indeksy branżowe. Na ryku dostępne są dwa kontrakty terminowe na indeksy: na indeks WIG20 (fw20), oraz na indeks WIG40 (fw40). Z tych dwóch największą popularnością cieszy się FW20, jako indeks spółek, które są w kręgach zainteresowań polskich traderów. Dlatego też analiza techniczna znajduje uzasadnienie na tym instrumencie, ponieważ tam, gdzie jest płynność można liczyć na skuteczność występujących formacji.

Strategia w swojej nazwie używa określenia overbalance, co oznacza w języku angielskim zaburzenie równowagi. Równowaga w tym wypadu tyczy się określonego ruchu spadkowego, bądź wzrostowego, a dokładnie danej fali. Natomiast w swych rozważaniach pominiemy kwestie związane z falami oraz ile fal powinno tworzyć impuls, a ile korektę. W tej strategii skupimy się na dwóch rodzajach ruchu – ruch wzrostowy oraz ruch spadkowy.

Narzędzia wykorzystywane w strategii FW20 Overbalance

W tej strategii wykorzystujemy narzędzie jakim są projekcje Fibo, w celu oznaczania korekt. By jednak rozpocząć naszą przygodę z oznaczaniem zasięgów korekt, musimy najpierw wyznaczyć dany ruch – spadkowy, bądź wzrostowy. W tym celu znajdujemy dwa ekstrema i w zależności, które występuje wcześniej określamy trend wzrostowy, bądź spadkowy. Wykorzystać tą strategię można na dowolnym interwale czasowym. Jeżeli odpowiednio będziemy zarządzać pozycjami, wówczas można zajmować dwie przeciwstawne pozycje, a każda z nich będzie dotyczyła innego interwału.

Wykres dzienny FW20
Źródło: Statica

W momencie kiedy zidentyfikowaliśmy już trend wówczas możemy przejść do wyznaczenia największej korekty. W przypadku trendu wzrostowego szukamy korekt spadkowy, zaś w przypadku trendu spadkowego szukamy korekt wzrostowych. Należy następnie wyznaczyć największą korektę w danym ruchu. Robimy to za pomocą mierzenia zniesień Fibo. Odnośnie mierzeń możesz przeczytać w tym artykule. Dopóki nie zostanie zniesiona największa korekta w danym trendzie, dopóty ten trend istnieje. W związku z powyższym największa korekta stanowi dla nas punkt odniesienia czy trend został utrzymany czy też nastąpiło odwrócenie.

W poniższym przykładzie doszło do przebicia największej korekty w danym trendzie co sugeruje, że ostatni dołek na poziomie 1657 pkt stanowi początek trendu wzrostowego (fali wzrostowej). Samo overbalance jest istotną metodą dla zawierania transakcji, jednakże sam fakt, mierzenia największej korekty w trendzie sugeruje, że występują raz większe, a raz mniejsze korekty. Dlatego też nie należy spodziewać się odwrócenia trendu, gdy dojdzie do przebicia zasięgu 100% największej korekty, tylko kiedy zostanie przebite 112,8% największej korekty. Wynika to z faktu, że korekta może być często naruszana, a poziom 112,8% Fibo stanowi pewnego rodzaju zabezpieczenie przed głębszą korektą. Oczywiście nie istnieje żadna reguła, która mówiła, by że po przebiciu zniesienia 112,8% Fibonacciego nie doszło by do kontynuacji trendu z nową korektą, która jest najgłębszą, natomiast skorzystanie z tego filtra pozwala na zwiększenie prawdopodobieństwa sukcesu. Poziom ten może być punktem spornym dla wszystkich, którzy widzieli by w tej roli zniesienie np. 127,2%, jednakże im głębsze zniesienia korekt będziemy uznawać za słuszne, tym odróżnienie nowego impulsu od korekt staje się trudniejsze. Dlatego jestem zdania, że warto uznać wyższość 112,8% zniesienia korekty jako punkt, który determinuje o utrzymaniu bądź zanegowaniu powrotu do trendu, natomiast za dodatkowy filtr uznać zamknięcie świecy na wykresie. Jeżeli dojdzie do przebicia 112,8% Fibo natomiast świeca domknie się poniżej tego poziomu, wówczas można domniemywać, że poziom ten zanegował przebicie korekty i potencjalny target wynosi ostatnie maksimum w przypadku trendu wzrostowego, bądź ostatnie minimum, w przypadku trendu spadkowego.

Wykres dzienny FW20
Źródło: Statica

Wejście w pozycję

Overbalance jest doskonałą okazją do zagrania zgodnie z panującym trendem. Dopóki nie dojdzie do przebicia największej korekty w danym trendzie, wówczas przyjmuje się, że dany trend został utrzymany. Idealnym miejscem do zajęcia pozycji będą wówczas okolice 100% zniesienia największej korekty, dzięki czemu trader mógłby zachować odpowiednie proporcje zysku do ryzyka. Wszelkie dodatkowe sygnały w postaci formacji świecowych, zapowiadających wejście w przewidzianym przez nas kierunku, działają na korzyść potencjalnego „zagrania”.

Powyższą metodę można stosować zarówno na trendach długoterminowych, które wynoszą od kilku tygodni wzwyż, jak również do trendów typowo swingowych, czy nawet krótkoterminowych. W każdym z poszczególnych wypadków należy brać pod uwagę świeczki z różnych interwałów. W przypadku trendu długoterminowego warto brać pod uwagę zamknięcie świecy tygodniowej, przy średnioterminowych czterogodzinne, bądź dzienne. W przypadku krótkoterminowych trendów warto rozpocząć od zamknięcia świecy 15 minutowej – wzwyż. Strategia może być wykorzystywana również na trendach krótkoterminowych, które krystalizują się na wykresie tickowym. W takim wypadku nie należy brać pod uwagę świecy zamknięcia, gdyż takowa na wykresie tickowym nie istnieje, tylko ustawić poziom SL na poziomie 133% zniesienia korekty. Poziom ten pozwoli zabezpieczyć transakcję przed nagłym wybiciem, które będzie wynikiem, nie zmiany trendu, tylko „szumu” na wykresie.

Wykres tickowy FW20
Źródło: Statica

Jeżeli przyjrzymy się dokładnie wykresom, wówczas dostrzeżemy, że każdemu impulsowi towarzyszy korekta. Pytanie zatem powstaje, który ruch jest korektą, a który jest impulsem. Wydaje się w pewien sposób oczywisty, co rośnie z jaką siłą i w którą stronę. Przyjrzymy się zatem poniższej sytuacji, w której mamy do czynienia z trzema falami: X, A, B, zaś każda z nich składa się z pięciu podfal. Struktura pięciu podfal w jednej fali jest jedynie przykładem oraz nie stanowi żadnej reguły.

Struktura fal

Ile można by powiedzieć o tym ruchu?

Fala X jest falą wzrostową, której największą korektą jest podfala X2, po której przełamaniu rozpoczyna się fala spadkowa A. W fali A największą korektą jest podfala A2. Po przełamaniu zasięgu korekty podfali A2 rozpoczyna się kolejna fala wzrostowa B, której największą korektą jest fala B4. Trwa ona tak długo dopóki fala B4 nie zostanie zniesiona w całości. Jednocześnie po przebiciu szczytów fali X przez falę B, fala spadkowa A stała się jedyna (i póki co największą korektą) w trendzie wzrostowym XAB. Dopóki nie zostanie zniesiony zasięg fali A trwa trend wzrostowy. Z kolei trend wzrostowy XAB może być korektą trendu spadkowego wyższego rzędu. Wiedząc to, czy jesteśmy w stanie wyznaczyć odpowiednie poziomy?

Wykres tygodniowy FW20
Źródło: Statica

Jesteśmy w stanie wyznaczać zasięgi korekt poszczególnych fal oraz fal wyższego rzędu. W ten sposób będziemy mieli różne poziomy, które stanowią potencjalny zasięg dla danego ruchu (wzrostowego, bądź spadkowego). Kiedy wyznaczymy różne poziomy znajdziemy wówczas korekty wyższego rzędu, które zakładałyby np. spadek waloru o 400 pkt, bądź wzrostowe, które zakładają wzrost o 30 pkt. W związku z powyższym, priorytet posiada zawsze większa fala, która obejmuje większy zakres interwału. Jednocześnie jeżeli po drodze do ustalonego targetu napotkamy na zasięg największej korekty fali niższego rzędu, wówczas możemy zająć pozycję przeciwstawną na drugim portfelu inwestycyjnym, tworząc hedge, dzięki czemu zabezpieczamy zyskowną pozycję na wypadek, gdy overbalance niższego rzędu okaże się dominujące.

Zarządzanie kapitałem

Omówiona powyżej strategia może być kluczowa do handlu oraz stosowana na różnych interwałach. Jeżeli zajmujemy transakcję pod korektę np. z długoterminowego trendu wówczas oczywistym jest, że nasz poziom 112,8% zniesienia korekty będzie znacznie dalej, co wymusza od nas większy stop loss. Dlatego też, w takim wypadku możemy zamieścić stop loss szerszy np. wielkości 4-5% kapitału. Z kolei te z „mini trendów” na wykresie tickowym powinny być nie większe niż 0,4-0,6% dostępnych środków. Wszystkie pośrednie wykresy nie powinny wymuszać od tradera, ryzyka większego niż 3%. Zachęcamy serdecznie do wypróbowania strategii na rachunku demonstracyjnym, by następnie określić jej przydatność w swoim tradingu.

To koniec tego artykułu, ale dopiero początek Twojej przygody z rynkami finansowymi. Przed Tobą długa droga, ale doskonale wiemy, jak Ci ją ułatwić. Rachunek demonstracyjny to najlepszy sposób, aby przetestować zdobytą wiedzę w praktyce. Otwórz bezpłatne konto demo z wirtualnymi pieniędzmi już dziś!

OTWIERAM KONTO DEMO

Ekonomista
Doktor nauk ekonomicznych. Posiada dogłębną wiedzę z zakresu makroekonomii, finansów i instrumentów finansowych takich jak akcje, obligacje i instrumenty pochodne. Doskonale rozumie mechanizmy funkcjonowania rynków finansowych i instytucji działających w ich obrębie – giełd, regulatorów i banków centralnych. Praktyk rynkowy – potrafi przełożyć wiedzę teoretyczną na praktyczne aspekty inwestowania i wykorzystać je na realnym rynku.