Rynek Forex jest rynkiem czynnym 24 godziny na dobę (oczywiście z wyłączeniem weekendów, kiedy na całym świecie nie działa żadna instytucja finansowa). To jednak wcale nie oznacza, że w każdej chwili rynek walutowy wygląda tak samo. Dlaczego? To proste – inwestorzy i pracownicy instytucji finansowych również śpią, a w związku z tym w godzinach, w których w kolejnych krajach jest noc, instrumenty finansowe „dedykowane” tym krajom charakteryzują się zdecydowanie niższą płynnością. Rodzi to poważne konsekwencje nie tylko w kwestii płynności rynku, ale także kosztów transakcyjnych na rynku detalicznym, które w przypadku niskiej płynności mogą być znacząco wyższe.

W skrócie wygląda to tak – wtedy, gdy daleki wschód siada do biurek, czyli pracę zaczynają Japończycy, Chińczycy, Koreańczycy, a także Australijczycy i Nowozelandczycy, Amerykanie kończą właśnie dzień i idą spać. A kiedy inwestorzy w Ameryce już się wyśpią i wrócą do pracy, o powrocie z pracy zaczynają już myśleć Europejczycy, bowiem u nich jest już późne popołudnie. Z kolei wtedy, gdy Europejczycy zaczynają zapełniać swoje biura, praktycznie w drodze do domu po całym dniu pracy są już inwestorzy z dalekiego wschodu. Wcześniej zostało wspomniane, że rynek nie działa w weekend. Forex wstrzymuje swoją działalność, gdy w piątkowe popołudnie czasu miejscowego pracę zakończą Amerykanie (jest to późny piątkowy wieczór w Polsce), a notowania startują ponownie w momencie, gdy w poniedziałkowy poranek do pracy powrócą inwestorzy na dalekim wschodzie (w Polsce jest to późny, niedzielny wieczór).

Jak dzielimy sesje na Forex?

Choć Forex jest rynkiem globalnym, to co do zasady wyznaczane są trzy sesje – azjatycka, europejska i amerykańska. Jest to oczywiście poważne uproszczenie, ale pozwala ono w miarę przyzwoicie uporządkować globalne notowania, w których strefy czasowe powodują niemałe zamieszanie. W tym miejscu nie warto podawać dokładnych godzin handlu – lepiej sprawdzać je na bieżąco, ponieważ zmiany czasu w Polsce i w innych miejscach na świecie zmieniają godziny trwania sesji, jak i piątkowego zamknięcia i niedzielnego otwarcia rynku. Co do zasady na sesję azjatycka składają się sesje giełdowe w nowozelandzkim Wellington, australijskim Sydney, Singapurze, japońskim Tokio oraz chińskim Szanghaju. Sesja europejskie to rosyjska sesja w Moskwie, niemiecka na giełdzie w Frankfurcie nad Menem, szwajcarska w Zurychu, francuska w Paryżu, polska w Warszawie, hiszpańska w Madrycie, włoska w Mediolanie, brytyjska w Londynie, a także południowoafrykańska w Johannesburgu. Z kolei na sesję amerykańską składają się amerykańskie sesje w Nowym Jorku i Chicago oraz kanadyjska w Toronto (z giełdami w Ameryce Południowej nikt się nie liczy). Aby wiedzieć, gdzie i do której trwa sesja, lub kiedy się ona skończy, możesz skorzystać z przydatnego narzędzia dostępnego pod adresem market24hclock.com.

Kiedy handlować na Forex?

Największym rozmachem charakteryzuję się czas, kiedy nakładają się na siebie sesje w Europie oraz w Stanach Zjednoczonych – Amerykanie ruszają do walki w czasie trwania drugiej połowy sesji europejskiej. Moment, w którym handlują zarówno Amerykanie jak i Europejczycy określa się jako overlap – z angielskiego nałożenie. W tym czasie rynek jest najbardziej płynny i najbardziej zmienny.

To jednak nie wszystko – nie trudno jest zauważyć, że w różnych okresach doby poszczególne waluty charakteryzują się najwyższą płynnością – przykładowo handlując jenem (szczególnie w połączeniu z dolarem nowozelandzkim lub australijskim, ale nie tylko), najwięcej czasu przed platformą z pewnością spędzać będziesz w środku nocy (czasu polskiego), kiedy to otwarte są rynki w Japonii, Australii, Nowej Zelandii. Podobnie będzie także z handlem chińskim juanem oraz dolarami z Singapuru i Hong Kongu. Dolarem kanadyjskim i amerykańskim najlepiej jest handlować po południu (po godzinie 15 czasu polskiego) aż do wieczora, kiedy działają giełdy w Nowym Jorku, Chicago i Toronto. Czas na inwestowanie w euro, franka szwajcarskiego, polskiego złotego czy funta brytyjskiego, a także waluty afrykańskie przypada od godziny 9 – 10 rano do popołudnia, kiedy działają europejskie giełdy. Oczywiście w przypadku EUR/USD największą płynność obserwować będziemy podczas wspomnianego wyżej overlap’u. Największy ruch obserwujemy właśnie w okolicy godziny 16:00 – wówczas poważny handel rozpoczęli Amerykanie, a w najlepsze trwa sesja w Londynie, Paryżu i Frankfurcie.

Czas dla mniej doświadczonych

Co do zasady, najmniej doświadczeni inwestorzy powinni unikać okresów niskiej płynności, ponieważ są one największym zagrożeniem. Dobrą wiadomością jest fakt, że Polska, z punktu widzenia godzin funkcjonowania rynków finansowych, znajduje się w geograficznie doskonałym położeniu, ponieważ czas największej rynkowej płynności przypada na polskie „normalne” godziny pracy, czyli od rana do późnego popołudnia, co pozwala wykorzystać maksymalny potencjał rynku bez „zarywania nocy”.

Wykaz par i najpłynniejszych okresów

  • EUR z USD, CAD – dzień, przede wszystkim popołudnie
  • Pary złożone z EUR, GBP, CHF – cały dzień
  • EUR z AUD, NZD, JPY, CNY – cały dzień bez późnego wieczora i wczesnego poranka
  • GBP z AUD, NZD, JPY, CNY – cały dzień bez późnego wieczora i wczesnego poranka
  • CHF z AUD, NZD, JPY, CNY – cały dzień bez późnego wieczora i wczesnego poranka
  • USD ze wszystkimi majors’ami – od popołudnia do wieczora
  • Pary złożone z AUD, JPY, NZD, CNY – noc
  • PLN – od rana do popołudnia

To koniec tego artykułu, ale dopiero początek Twojej przygody z rynkami finansowymi. Przed Tobą długa droga, ale doskonale wiemy, jak Ci ją ułatwić. Szkolenia z ekspertami to najlepszy sposób, aby ugruntować swoją wiedzę o rynkach finansowych. Zapisz się na bezpłatne szkolenia już dziś!

BIORĘ UDZIAŁ W SZKOLENIACH