Edward Arthur Seykota to urodzony 7 sierpnia 1946 roku trader rynku towarowego. Ukończył inżynierię elektryczną na MIT oraz zarządzanie na MIT Sloan School of Management w roku 1969. Seykota znany jest jako pionier tradingu w wykorzystaniem komputerów z kartami perforowanymi i w ogóle pionier automatycznych systemów transakcyjnych. Edward Seykota to jeden z najbardziej znanych traderów z USA z drugiej połowy XX wieku. W latach 1972 – 1988 pomnożył kapitał 5 tysięcy dolarów do przeszło 15 milionów dolarów. Nie są znane jego dokładne dalsze wyniki, jednak według Michaela Covel’a osiągał on średnią roczną stopę zwrotu na poziomie 65%. Osiąga potężne zyski, ale jest to związane z dość wysokim ryzykiem, jakie podejmuje.

Ed Seykota

Ed Seykota jest traderem opierającym się praktycznie wyłącznie na analizie technicznej – podczas analizy rynku zupełnie nie bierze pod uwagę czynników fundamentalnych. Przede wszystkim preferuje on Price Action. Jedną z najprostszych, ale także najważniejszych mądrości Edwarda Arthura Seykoty jest to, że nie należy poświęcaj zbyt dużej uwagi transakcjom, na których ponieśliśmy stratę – trzeba iść po prostu dalej. Zbyt długie myślenie o stracie i zastanawianie się „czy mogłem zrobić coś lepiej” skłania inwestora do prób odrobienia strat, a nie jest to najlepsza motywacja do otwierania nowych transakcji. Traderzy w opinii Seykoty powinni patrzeć przede wszystkim przed siebie. Trader według słynnego surowcowego spekulanta powinien mieć pasję do swojego zajęcia, powinien interesować się rynkiem i lubić to co robi – w innym wypadku nawet poświęcając na handel całą dobę nie odniesie takiego sukcesu, jaki by sobie życzył. Według Seykoty nie ma żadnych wątpliwości i jest to bardzo słuszna uwaga, że większość uczestników rynku poddaje się emocjom.

Ed Seykota

Postać Eda Seykoty to zdecydowanie więcej niż trading. Jest nie tylko doskonałym inwestorem, ale także matematykiem i fizykiem. Mimo ścisłego umysłu doskonale rozumie psychologię rynku i psychologię inwestowania. W tradingu wykorzystuje wiele nurtów terapeutycznych. Co ciekawe, przez wiele lat odpowiadał na pytania inwestorów za pośrednictwem strony internetowej. Jeszcze ciekawsze jest to, że zdecydowana większość tych pytań wcale nie dotyczyła tradingu. W swoich opiniach Ed Seykota jest bardzo oszczędny, ale za to dowcipny i bardzo wyważony. Reprezentuje nieco inne podejście do życia od reszty doskonałych traderów. Dowodem na to jest choćby to, że w przeciwieństwie do całej reszty tradingowej society nie mieszka wcale ani na Wall Street ani w Chicago, a nad jeziorem Tahoe z widokiem na góry Sierra Nevada, na granicy Kalifornii i Nevady.

Od dawien dawna Ed Seykota poleca książkę „Wspomnienia gracza giełdowego”, która jego samego inspiruje do gry na giełdzie.


Trading CoachTrading Coach radzi:

Ed Seykota do perfekcji opanował umiejętne zarządzanie stratnymi pozycjami i szybkie cięcie strat. Zarejestruj bezpłatne rachunek demo i naucz się tego w praktyce – umiejętność zamykania stratnych pozycji to klucz do sukcesu na rynkach finansowych.


Strategia Eda Seykoty

Ed Seykota zawsze zaznacza, że utrzymanie na rynku nie będzie na dłuższą metę możliwe, jeżeli inwestor będzie przesadnie odważny w trakcie zawierania transakcji – nie może otwierać ich ani zbyt często, ani nie mogą być one zbyt duże. Takie szaleństwo prędzej czy później doprowadzi do poważnych strat.

Pierwszą zasadą wynikającą z tego jak handlował Ed Seykota jest cięcie strat bez litości. Sama strategia inwestycyjna Seykoty była bardzo, ale to bardzo prosta – polegała wyłącznie na przecięciu dwóch średnich kroczących. Warto jednak w tym miejscu zaznaczyć, że nie wpadł na ten pomysł sam. Do wykorzystania średnich kroczących skłonił go artykuł autorstwa Richarda Donchiana – słynnego inwestora i twórcy wskaźników analizy technicznej, znanego jako autora kanału Donchiana – popularnego wskaźnika AT, podobnego do wstęg Bollingera. Artykuł ten traktował o sygnałach transakcyjnych uzyskiwanych przez przecięcie się średnich z 5 oraz 20 sesji. Sygnał kupna generowany był gdy średnia z 20 sesji była od dołu przebijana przez średnią krótkoterminową, a sygnał sprzedaży występował tedy, gdy 5 okresowa średnia przebijała od góry średnią z 20 sesji.

Seykota jako absolwent MIT znał się doskonale na programowaniu, co pozwoliło mu na dokładne i dość szybkie przeprowadzenie testów opartych na przecięciu się różnych średnich kroczących. Pierwszy wniosek jaki wyciągnął był taki, że różnica w ilości okresów branych pod uwagę przez średnie nie może być zbyt mała, ponieważ taki system transakcyjny obarczony będzie wysokimi kosztami transakcyjnymi. Po licznych próbach i błędach Seykota doszedł do wniosku, że najlepszym rozwiązaniem jest średnia z 11 sesji oraz średnia z 56 sesji. W momencie kiedy linie te się przecinały Seykota podejmował decyzję o zawarciu transakcji na otwarciu kolejnego dnia na rynku. Tak działał system, którego Seykota używał przez lata. To jednak nie wszystko. Poza otwarciem pozycji na następny dzień po wygenerowaniu sygnału kupna lub sprzedaży przez średnie z 11 i 56 sesji, Seykota miał jeszcze inne warunki. Przede wszystkim transakcje zawierane były tylko zgodnie z trendem – nie było mowy o handlu przeciwko rynkowi. Do określenia trendu wykorzystywał teorię Dowa (więcej o teorii Dowa, będącej podwaliną dzisiejszej analizy technicznej wykresów cenowych możesz przeczytać w artykule dostępnym pod tym adresem). Identyfikacja trendu polegała wiec na wyznaczaniu kolejnych wyższych/niższych szczytów i dołków. Oprócz tego korzystał ze stworzonego przez siebie narzędzia – potencjalnego zakresu zmiany. Jeśli lokalne ekstrema budowały się zgodnie z założeniami teorii Dowa, a zakres zmian ceny nie odbiegał od normy, można było zawrzeć transakcję. Ponadto Seykota nie korzystał ze zleceń Stop loss. Jego rozwiązaniem było zamykanie wszystkich pozycji w momencie, gdy wartość rachunku spadła o 5%.

Ed Seykota zaznacza, że nie należy handlować na siłę, ani ulepszać systemu, który działa. Sam miał z tym na początku problem, ponieważ uważał, że czekając na sygnał z systemu marnuje swój potencjał. Potencjał jego systemu marnowali także managerowie firmy, w której pracował, kiedy starali się ulepszyć to, co on dał im na tacy. Skończyło się na tym, że zamiast zarabiać 60 procent rocznie, zarządzający przegrywali pieniądze swoich klientów na rynku cukru. Jedną z najważniejszy reguł Seykota jest to, aby nie wchodzić na rynek o zbyt dużej zmienności. Zaleca także, aby nie tracić optymizmu i wiary wtedy gdy rynek sprawia większe problemy – jest w trendzie bocznym, czy też generuje więcej fałszywych sygnałów. Warto zwrócić uwagę, że ten znany trader nie podchodzi do swojej strategii całkowicie automatycznie – kiedy ma przeczucie, że coś jest nie tak, ignoruje wygenerowane sygnały, zmniejsza pozycję, czy wstrzymuje trading.

Ed Seykota – profesjonalny trader

Nie ma wątpliwości, że Ed Seykota to jeden z największych traderów drugiej połowy XX wieku. Zdecydowanie wato korzystać z jego odkryć i wprowadzić do swojego arsenału strategie, które wykorzystywał. W końcu jeśli się uczyć, to od najlepszych. Emerytowany już trader jest skarbnicą inwestycyjnej wiedzy, potwierdzonej przez kilka dekad bardzo efektywnej spekulacji giełdowej.

To koniec tego artykułu, ale dopiero początek Twojej przygody z rynkami finansowymi. Przed Tobą długa droga, ale doskonale wiemy, jak Ci ją ułatwić. Rachunek demonstracyjny to najlepszy sposób, aby przetestować zdobytą wiedzę w praktyce. Otwórz bezpłatne konto demo z wirtualnymi pieniędzmi już dziś!

OTWIERAM KONTO DEMO

PODZIEL SIĘ
Trading Coach
Trader z wieloletnim doświadczeniem, który poza inwestowaniem dzieli się również swoją pasją do rynków z mniej doświadczonymi inwestorami. Długi staż na rynku pozwolił mu sprawdzić na własnym rachunku wiele strategii, koncepcji i podejść do rynków, dzięki czemu stanowi istną kopalnię wiedzy na tematy tradingowe. W swoim podejściu najczęściej wykorzystuje kombinację analizy fundamentalnej i technicznej, w celu doboru jak najlepszego momentu wejścia i wyjścia z pozycji.