George Soros urodził się 12 sierpnia 1930 roku w Budapeszcie, czyli jak łatwo policzyć w okresie XX – lecia międzywojennego. Najkrócej można go opisać jako finansistę węgiersko – żydowskiego pochodzenia, który zdołał spełnić swój amerykański sen. Szerszemu społeczeństwu kojarzy się przede wszystkim jako „człowiek, który złamał Bank Anglii” – o historii tej będziesz mógł przeczytać w dalszej części tego artykułu. George Soros jest bez wątpienia jednym z najbardziej znanych spekulantów rynkowych w całej historii rynków finansowych. Uważam jednak, że ograniczenie jego opisu do informacji o tym, że był świetnym finansistą, traderem, czy spekulantem byłoby bardzo krzywdzące. Soros jest znany także z szeroko zakrojonej działalności dobroczynnej. Jest fundatorem wielu organizacji filantropijnych funkcjonujących na całym świecie. Wśród organizacji tych znaleźć możemy także działające w Polsce podmioty: Instytut Społeczeństwa Otwartego czy Fundacja im. Stefana Batorego. George Soros jest także bardzo zaangażowany politycznie, jego poglądy można w skrócie określić jako liberalno – lewicowe. Z racji zawodu jaki wykonuje, a także w związku z jego poglądami politycznymi, często dość skrajnymi, jest postacią bardzo kontrowersyjną, ale przez to także bardzo barwną.

George Soros mieszkał i uczył się na Węgrzech jedynie do 1947, czyli do wieku 17 lat. Warto zwrócić uwagę, że mimo, że żył na Węgrzech i był Żydem, przeżył drugą wojnę światową nie wyjeżdżając z kraju podczas niemieckiej okupacji. Było to możliwe, ponieważ jego rodzina przed wojną zmieniła nazwisko, co umożliwiło uniknięcie zsyłki do obozu koncentracyjnego i śmierci, czyli tego co spotkało dużą część żyjących na Węgrzech i w całej Europie środkowej Żydów. W tymi miejscu warto wtrącić, że podczas wojny Soros trudnił się w niewielkim stopniu nielegalnym handlem walutami. Niedługo po wojnie, bo już w roku 1947 roku, George Soros postanowił wyjechać na zachód. Jego decyzja była związana z utratą nadziei w kwestii normalizacji sytuacji w jego kraju, ponieważ Węgry na podstawie alianckich umów trafiły pod radziecka okupację, która nie dawała żadnych optymistycznych prognoz i perspektyw na przyszłość. 17-letni George Soros po wyjechaniu z Węgier zamieszkał w Wielkiej Brytanii. Tam poszedł na studia, które skończył pięć lat później – w 1952 roku, otrzymując dyplom jednej z najwyżej pozycjonowanych uczelni finansowych świata – London School of Economics.

Najważniejsze wnioski ze studiów wyciągnął z prac filozofa Karla Popper’a. Zainteresowała go teoria mówiąca o tym, że co do zasady ludzie zawsze postępują nieracjonalnie, ponieważ nigdy nie posiadają pełnej wiedzy na temat sytuacji, co do której muszą podjąć decyzję. Fascynacja Sorosa tym spostrzeżeniem wywarła ogromny wpływ zarówno na jego życie prywatne jak i późniejszą karierę zawodową. Cztery lata po otrzymaniu dyplomu, czyli w roku 1956, George Soros postanowił ponownie się przeprowadzić. Z Londynu przez Atlantyk trafił do Stanów Zjednoczonych. Według jego własnych opowiadań wyjechał tam, ponieważ chciał zarobić pieniądze, które później pozwoliłyby mu na późniejszą pracę jako pisarz i filozof, co jak wiemy nie było wówczas zbyt dochodowym zajęciem.

Fortuny George Soros dorobił się grając pod prąd – okazuje się, że dużo wcześniej niż w latach 90. grał przeciwko rynkowi. Swoją „pierwszą” fortunę George Soros zrobił dzięki spekulacji na papierach przedsiębiorstw śmieciowych znajdujących się na progu bankructwa. W czasie, kiedy wchodził na rynek w USA trwał kryzys finansowy, który odwracał inwestorów od giełdy. W czasach bessy mało kto pamięta o tym, że na inwestycjach giełdowych można zarobić. Soros pamiętał jednak o tym doskonale. Wniosek jaki George Soros wyciągnął w stosunku do przedsiębiorstw śmieciowych był bardzo prosty – jeżeli przedsiębiorstwa te mimo rynkowych problemów zdolne są do nieprzerwanego funkcjonowania, oznacza to, że mają zdolność do generowania przychodów oraz zysków, a obecne niskie ceny akcji są doskonałą okazją do kupna. Oczywiście Soros miał w tej sprawie rację, co pozwoliło mu na szybkie pomnożenie swojego majątku. Jednak handel akcjami był jedynie preludium jego późniejszej spekulacyjnej działalności.

Prawdziwą karierę Soros zrobił na rynku walutowym. Ogromnym sukcesem zakończył się jego projekt pierwszego funduszu hedgingowego w historii znanego jako Quantum Fund, który powstał w 1969 roku. U szczytu chwały fundusz hedgingowy Sorosa był największym funduszem inwestycyjnym na świecie. Oprócz niego Soros piastował także stanowisko dyrektora w swoim przedsiębiorstwie Soros Fund Management LCC, które było główną firmą doradczą Quantum Fund. Sukcesy jakie osiągnął jego fundusz były niespotykane. Aby to zobrazować można podać przykład – gdyby ktoś zainwestował w 1969 roku w fundusz Sorosa 100 tysięcy dolarów, to po 30 latach, w roku 1999 posiadałaby majątek o wartości 300 milionów dolarów. Kluczem do sukcesów Sorosa na rynkach finansowych było innowacyjne podejście do tradingu, które opierało się na fakcie, że nie tylko fundamenty mają wpływ na cenę instrumentów. Ważnym spostrzeżeniem Sorosa dotyczącym rynku walutowego było również to, że ekspansywna polityka fiskalna i konserwatywna polityka monetarna w danym kraju jest dobrym środowiskiem dla rynku byka na lokalnej walucie.

W kontekście Sorosa nie można także zapominać o jego licznych publikacjach – w końcu ten słynny inwestor chciał zostać pisarzem. Soros napisał wiele książek, nie tylko o spekulacji i finansach, ale także z dziedziny ekonomii i politologii. Wśród jego publikacji najbardziej znane pozycje to: „The Crisis of Global Capitalism”, „The Alchemy of Finance”, „George Soros on Globalization”, „Opening the Soviet System”, „Soros on Soros: Staying Ahead of the Curve”, „The New Paradigm for Financial Markets” oraz „The Bubble of American Supremacy: Correcting the Misuse of American Power”, a także „Underwriting Democracy”.

Złamanie Banku Anglii

Prawdopodobnie, mimo swojego geniuszu spekulacyjnego oraz zaangażowania politycznego, Georg Soros nie byłby tak znany szerokiemu społeczeństwo, gdyby nie jego decyzja, która doprowadziła do tak zwanego „złamania Banku Anglii”. W kontekście biografii Sorosa nie można o tym wydarzeniu zapominać. Zacznijmy jednak od tego, że wydarzenie to było wspólnym projektem Georga Sorosa i Stanleya Druckenmillera, o których współpracy przeczytać możesz w dalszej części tego artykułu. Jeśli chodzi o sam kontekst ataku, to najpierw trzeba zaznaczyć, że warunkiem koniecznym do tego, aby to co się wydarzyło, była silna deprecjacja dolara amerykańskiego wobec marki niemieckiej, która swój szczyt osiągnęła we wrześniu 1992 roku. Wydarzenie to rzutowało na inną ważną zachodnią walutę – funta szterlinga, którego stabilność była istotnie zagrożona. Połączenie to wynikało z faktu, że zarówno marka niemiecka jak i funt szterling należały do mechanizmu ERM, którego członkowie byli zobowiązani do utrzymania kursów swoich walut w wąskim zakresie wahań w stosunku do koszyka referencyjnego złożonego z walut należących do ERM. Zmiana kursu amerykańskiego dolara do marki niemieckiej przełożyła się na skok wartości funta szterlinga wobec amerykańskiego dolara. Skok kursu był wówczas na tyle wysoki, że brytyjski rząd musiał na niego sztucznie wpłynąć. Brytyjskie władze nie mogły biernie czekać na rozwój wydarzeń, ponieważ bardzo istotna część brytyjskiego eksportu rozliczana była właśnie w dolarze amerykańskim. Rząd w Londynie wraz z władzami monetarnymi zdawał sobie sprawę z konieczności skorygowania kursu funta szterlinga. Problem polegał jednak na tym, że korekta ta była niemożliwa – powodem takiego stanu rzeczy było właśnie powiązanie szterlinga z mechanizmem ERM – korekta kursu spowodowałaby wypadnięcie kursu brytyjskiej waluty z ustalonych w ERM widełek. Kulminacja walutowych problemów we wrześniu 1992 roku był wywiad z prezesem Bundesbanku – banku centralnego Niemiec, który zauważył, że zachodzi konieczność wprowadzenia szeroko zakrojonych zmian w całym europejskim systemie ERM. To jednak nie wszystko – choć prezes Bundesbanku nie powiedział nic wprost, to rynek odczytał wypowiedziane przez niego zdania w jeden, z resztą bardzo trafny sposób – było to wezwanie do dewaluacji funta szterlinga. Ponadto rynek finansowy oraz system ERM zostały także nadwyrężony przez dewaluację liry, która wymuszona została przez działania spekulantów rynkowych. Liczne problemy skłoniły rynek do wyciągnięcia wniosku, że w końcu Brytyjczycy będą musieli się złamać, system ERM padnie ofiarą wahań walutowych, a funt szterling przestanie się w końcu umacniać. Przepowiednia spełniła się sama, ponieważ spekulanci zaczęli wykorzystywać sytuację pożyczając funta i kupując za niego marki niemieckie – wszyscy zaczęli grać przeciwko funtowi. To jednak było za mało, aby doprowadzić do rynkowej lawiny. Tę samą decyzję podjęli jednak Stanley Druckenmiller oraz George Soros, którzy 16 września także zagrali przeciwko funtowi. Tyle tylko, że oni za jednym zamachem zaangażowali na rynku 10 miliardów dolarów, co okazało się egzekucja wykonaną na walucie wyspiarskiego państwa. W wyniku tego ataku, za który bezpośrednio oskarżony został Soros, Bank Anglii niezwłocznie podniósł stopę procentową od 200 punktów bazowych z 10 do 12 procent oraz obiecał kolejną podwyżkę o kolejne 300 punktów bazowych do 15 procent. Rynek uznał jednak, że podwyżka o dwa punkty procentowe to za mało, a obietnica nie jest wiarygodna, co doprowadziło do urwania się szterlingowej lawiny. Brytyjska waluta wciąż traciła, a kiedy sceptyczni wcześniej inwestorzy zobaczyli, że mimo podwyżki o 2 punkty procentowe lawina leci dalej zapanowała rynkowa panika i totalna wyprzedaż. W tym samym dniu kanclerz Norman Lamont „poddał” walkę z rynkiem, wycofał się z obietnicy podniesienia stóp do 15% oraz ogłosił, że do godziny 19:00 Wielka Brytania opuści ERM. I tak się stało.

Nie ma żadnych wątpliwości, że złamanie Banku Anglii to jedno z najważniejszych wydarzeń w historii rynku walutowego, które miało niebagatelny wpływ na dalszą współpracę walutową w Unii Europejskiej – ERM był w końcu preludium do wprowadzenia wspólnej waluty. Takie sytuacje jak ta zdarzają się bardzo sporadycznie – raz na kilka lat. Są one trudne do przewidzenia, a mogą przesądzić o zdobyciu fortuny lub jej stracie. W przypadku ataku na Bank Anglii Soros przesądził o zdobyciu fortuny – według szacunków zarobił tego dnia miliard dolarów. Faktem jest jednak, że już wcześniej był bogaczem, co zdecydowanie ułatwia zarabianie kolejnych wielkich pieniędzy. Wydarzenie to przyniosło mu jednak coś więcej niż pieniądze – wieczną sławę w świecie tradingu. Wątpliwe, aby komukolwiek udało się coś takiego powtórzyć. Złamanie Banku Anglii na zawsze będzie częścią Georga Sorosa – węgierskiego Żyda, który po przeżytej wojnie uciekł przed radziecka okupacją, by za oceanem stać się legendą finansjery. Soros na stałe przypiął sobie łatkę „człowieka, który złamał Bank Anglii”. Więcej o ataku spekulacyjnym Sorosa przeczytasz tutaj.

Współpraca ze Stanleyem Druckenmillerem

Przez wiele lat George Soros współpracował z innym bardzo znanym inwestorem i traderem – Stanleyem Druckenmillerem. Z technicznego punktu widzenia Druckenmiller był pracownikiem Sorosa, jednak ich stosunki funkcjonowały raczej na zasadzie równorzędności. Stanley Druckenmiller pracował dla węgierskiego spekulanta przez 12 lat – od roku 1988 do roku 2000. Dodajmy, że było to 12 najlepszych lat w karierach obu inwestorów – być może dlatego, że wzajemnie się inspirowali i motywowali. Byli królami tradingu. Druckenmiller zaledwie rok po rozpoczęciu współpracy z Sorosem podjął swoją drugą najlepszą decyzję inwestycyjną w życiu. Co ciekawe pierwszą najlepszą decyzją w jego karierze zawodowej był wyżej opisany atak na Bank Anglii. Druckenmiller był mocno zapatrzony na rynek niemiecki i miejscową markę. Zaraz po upadku muru berlińskiego, który nastąpił w 1989 roku Druckenmiller był skoncentrowany na obrocie tą walutą i to pomimo bardzo trudnych warunków jakie panowały na tym rynku. Marka niemiecka obciążona była ryzykiem politycznym oraz gospodarczym, związanym z kryzysem politycznym rozlewającym się po całej Europie środkowo – wschodnie, a także na samej granicy Republiki Federalnej Niemiec i Niemieckiej Republiki Demokratycznej, czyli na ówczesnej granicy wschodu i zachodu, która w obecnych czasach przesunęła się nad wschodnią granicę Polski. Ryzyko to powodowało, ze warunki rynkowe były bardzo trudne, a notowania bardzo zmienne.

Stanley Druckenmiller miał jednak plan, do którego przekonał bardzo zaskoczonego tym pomysłem Georga Sorosa. Druckenmiller doszedł w tamtym czasie do wniosku, że trend spadkowy na marce niemieckiej praktycznie sięgnął już dna, a co więcej, że upadek muru berlińskiego i zjednoczenie Niemiec wcale marce niemieckiej nie zaszkodzi, co stało w zupełnej opozycji do tego, co można było usłyszeć na szeroko pojętym rynku. Druckenmiller wierząc we własne przeczucie zagrał va banque otwierając kilkumiliardową długą pozycję na marce niemieckiej. Do swoich racji przekonał także Sorosa, który stwierdził, że Druckenmiller będąc przekonanym o trafności swoich projekcji powinien podkręcić pozycję. Druckenmiller popchnięty przez swojego mentora tak właśnie zrobił, dorzucając do stosu gotówki na długiej pozycji kolejne dwa miliardy marek. Okazało się, że Stanley miał rację, a Soros dobrze podpowiedział mu to, aby zwiększył pozycję, co pozwoliło im zarobić setki milionów dolarów. A to był dopiero początek ich wielkiej inwestycyjnej kariery, którą na stałe wpisali się do panteonu tradingowych gwiazd.

George Soros

Każdy trader chciałby osiągnąć taki sukces jak George Soros – człowiek, który z niczego zrobił miliardy dolarów. Trzeba jednak przyznać, że mimo fascynacji jego osobą w środowisku inwestycyjnym, Soros nie cieszy się raczej popularnością. Wynika to oczywiście z tego, że społeczeństwo ma o spekulacji dość niskie mniemanie, żeby nie powiedzieć, że wzgardza nią na całej linii. Soros jest jednak chodzącą twarzą i reklamą spekulacji i rynku walutowego. Soros jest symbolem bezlitosnego kapitalizmu (czy tego chce czy nie), w którym większość społeczeństwa sobie nie poradziła.

Ludzie nie lubią spekulantów, ponieważ nic im oni nie dają – ani miejsc pracy, ani rozwoju, ani niczego co mogą dostać, kupić, co polepszy ich życie lub sprawi przyjemność. Ludzie kochają wizjonerów, takich jak Bill Gates, który dał ludziom Windowsa, Steva Jobsa, który wepchnął wszystkim do kieszeni iPhone’y, czy Elona Musk’a, niedawno uważanego za człowieka szalonego, a dziś geniusza, który przenosi przyszłość do teraźniejszości realizując ambitne plany walki o ratowanie środowiska naturalnego dzięki ekologicznemu transportowi oraz prowadząc program zmierzający do podboju kosmosu. Trzeba do tego jeszcze dodać, że poza tym co stworzyli, dali ludziom setki tysięcy miejsc pracy. Soros w swoim funduszu zatrudniał garstkę ludzi, w porównaniu do takich korporacji jak Microsoft, Apple, czy Tesla. I nic nie stworzył. Po prostu nie był bogaty, a później bogaty został. I tyle.

Soros oskarżany jest o liczne manipulacje, nie tylko tę w Anglii, co do której nie ma wątpliwości, ale także o wyrzucenie z torów choćby malezyjskiej gospodarki. Nie ma wątpliwości, że sztukę spekulacji opanował do perfekcji – jest po prostu dobry w tym co robi i według mnie nie można go za to winić. Większość ludzi nie daje nikomu pracy, ani nie tworzy czegoś, co zmieniłoby życie innych ludzi. Soros jest więc jak większość społeczeństwa, tylko że jest bogaty, czego często ludzie nie potrafią wybaczyć.

Soros jest postacią kontrowersyjną jednak nie tylko z powodu swojego sposobu na życie, ale także zaangażowania społeczno – politycznego. Nigdy nie ukrywał on swoich poglądów politycznych, poglądów lewicowo – liberalnych, o których wspominałem już na początku artykułu. Swoim głębokim portfelem wspiera on wiele organizacji pozarządowych, których celem jest często propagowanie wartości wyznawanych przez Sorosa. To czyni go jednym z największych wrogów prawicy, co oznacza, że nawet nie biorąc pod uwagę jego spekulacyjnej działalności nie będzie go lubić jakaś 1/3 społeczeństwa (zakładając, że 1/3 to prawica, 1/3 to lewica, a pozostałej 1/3 jest wszystko jedno).

Wielokrotnie pojawiały się informację, że Soros nie ogranicza się jednie do propagowania, ale także do lobbingu, który podobno sięgać miał nawet do Watykanu. Soros zaangażowany jest także w amerykańska politykę. Oczywiście opowiada się on po stronie demokratów, których niejednokrotnie wspierał w walce zarówno o fotel najważniejszej osoby świata, czyli prezydenta Stanów Zjednoczonych, ale także w walce o Kapitol. W kampanii prezydenckiej w 2016 roku Soros jawnie popierał Hillary Clinton będąc jednym z jej największych darczyńców. Abstrahując od tego, czy podziela się światopogląd Sorosa czy też nie, nie można mu odmówić zaangażowania. Mało kto miałby tyle siły, aby oprócz działalności inwestycyjnej, zajmować się także pociąganiem za polityczno – społeczne sznurki na całym świecie. Z resztą nie tylko siłę, ale potrzebę. Sorosowi po prostu zależy, żeby wszystko było tak, jak on to widzi i nie spoczywa, dopóki tak się nie stanie – z pewnością dlatego właśnie odniósł w swoim życiu tak wielki sukces, a teraz może do woli robić to w co wierzy, bo go na to stać i bo jego zdanie się liczy.

To koniec tego artykułu, ale dopiero początek Twojej przygody z rynkami finansowymi. Przed Tobą długa droga, ale doskonale wiemy, jak Ci ją ułatwić. Rachunek demonstracyjny to najlepszy sposób, aby przetestować zdobytą wiedzę w praktyce. Otwórz bezpłatne konto demo z wirtualnymi pieniędzmi już dziś!

OTWIERAM KONTO DEMO

PODZIEL SIĘ
Trading Coach
Trader z wieloletnim doświadczeniem, który poza inwestowaniem dzieli się również swoją pasją do rynków z mniej doświadczonymi inwestorami. Długi staż na rynku pozwolił mu sprawdzić na własnym rachunku wiele strategii, koncepcji i podejść do rynków, dzięki czemu stanowi istną kopalnię wiedzy na tematy tradingowe. W swoim podejściu najczęściej wykorzystuje kombinację analizy fundamentalnej i technicznej, w celu doboru jak najlepszego momentu wejścia i wyjścia z pozycji.